Dodaj do ulubionych

Pominięta tabletka i spóźniony refleks- POMÓŻCIE:)

26.02.09, 19:02
Dobrywieczów (a może i nie taki dobry jednak).
Właśnie się zorientowałam, jak straszną głupotę popełniłam i potrzebuję porady.
Otóż w nieskończonej mej mądrości udało mi się w pierwszym tygodniu opakowania
pominąć jedną tabletkę. Problem w tym, że nie pamiętam kiedy, ale na bank nie
wczoraj (bo byłam poza domem i dokładnie pamiętam moment, w którym łykałam
tabletęsmile). Czyli scenariusz mógł być przykładowo taki: 2 dni po 1 tabletce->
dzień przerwy-> 2 dni po jednej tabletce- dzisiaj. Ulotka zakłada, że się
kobieta zorientuje następnego dnia, że coś nie gra w opakowaniu, a że ja biorę
automatem tabsy i czasem nie patrzę, to dziś na mnie blady strach padł, jak
zobaczyłam na blistrze, że wyciskam środową porcję.
Macie jakieś pomysły, co do dalszego postępowania? Wziąć dziś dwie i dalej
brać normalnie? Do końca opakowania używać dodatkowo prezerwatyw? Zaburzyła
się ochrona, czy nie zaburzyła? Niby w Cilestowej ulotce pisze, ze pominięcie
jednej tabletki w pierwszym tygodniu = zażycie tej pominiętej jak najprędzej,
ale nie wiem, czy autor ulotki wpadł na to, że można być aż tak roztrzepanym,
żeby się zorientować po kilku dniach.
Będę wdzięczna za pomoc, bo do mojego ginekologa się dopchać awaryjnie to
masakra, nawet z takim krótkim pytaniem
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Pominięta tabletka i spóźniony refleks- POMÓŻ 26.02.09, 19:23
      Zazywac dalej, uzywac prezerwatyw - moim zdaniem, zgodnie z zasada przyjmowania
      najgorszego scenariusza, bo to Ty bedziesz to ew. dziecko wychowywac, do konca
      opakowania. Wprawdzie w roznych ulotkach jest jeszcze opcja tydzien lub dwa
      tygodnie, ale lepiej sie zabezpieczac niz zalowac.
      A na przyszlosc sprawdzac dzien za kazdym razem. smile
      • illuzja taaa... 26.02.09, 19:32
        No wiem, że powinnam sprawdzać za każdym razem dzień, ale na boga, po pięciu
        latach naprawdę już jak robot czasami zażywam te hormony... smile
        Z gumkami to logiczne, że lepiej się zabezpieczyć niż żałować (nie mam nic
        przeciwko potomstwu, ale wypadałoby najpierw móc mu zapewnić jakieś minimum
        warunków do życia...), ale już tak z ogólnej ciekawości chciałabym wiedzieć jak
        to jest z taką akcją, jaką odwaliłam. No i czy nie zażyć jednak tej zapomnianej
        teraz może? :F
        • turzyca Re: taaa... 26.02.09, 19:56
          Teraz zazycie tej zapomnianej to musztarda po obiedzie.
          Cilest ma nietypowa ulotke, bo wiele ulotek traktuje zapomniana tabletke tak
          samo niezaleznie od tygodnia i zaleznie od roznych czynnikow zalecaja jakas tam
          dodatkowa ochrone. Co sie dokladnie stalo, moznaby chyba powiedziec tylko
          dokladnie monitorujac ten cykl. Moze nic? A moze ruszyly procesy owulacji?
          • illuzja Re: taaa... 26.02.09, 20:15
            heh. ja postuluję jednak, żeby naukowcy zajęli się upraszczaniem procesów
            ludzkiego organizmu...
            dzięki, turzyca, za odzew. głos rozsądku spoza własnej głowy, to jednak istotny
            czynnik wyluzowania się i upewnienia w decyzji.
            jakkolwiek irytującym jest fakt, że przez własną nieuwagę skazuję siebie i
            małżona na wydawanie dodatkowego hajsu na gumki. tongue_out
            • turzyca Re: taaa... 26.02.09, 22:09
              Jak masz w okolicy Schleckera to polecam ich produkt wlasny o ambitnej nazwie vulkan
              big_grin Niezaleznie od glupawej nazwy jakosc maja znakomita, nie smierdza (a to mi
              zawsze strasznie przeszkadzalo), a sa prawie trzy razy tansze od durexow. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka