Dodaj do ulubionych

helter skelter

08.01.04, 19:26
cz ktos czytal ta ksiazke?
przypomne:
sprawa mansona- zona polanskiego- 1969- beatlesi etc
tym co czytali na pewno nie trzeba przypominac:)
jakie wrazenia?

pozdr.
tb
Obserwuj wątek
    • mowawe Re: helter skelter 09.01.04, 09:18
      Czytałam. Świetna książka. Gruba a połknąłam ją bardzo szybko.
      Zrobiła na mnie wrażenie rzetelnością, dokładnym opisem. Nie szuka sensacji.
      Książka napisana przez prokuratora - Vincenta Bugliosi i to chyba jest powód
      dokładnego przedstawienia faktów. Interesująca dla wszystkich, których
      ciekawią motywy zabójców, ich ideologia.
      • moore_ash Re: helter skelter 09.01.04, 19:21
        witam!

        ja tez w miare szybko ja przeczytalem. tak jak piszesz jest to dokladny opis
        zbrodni, mordercow i ich motywow. odnioslem czasem wrazenie, ze jednak za
        dokladny. mam tu na mysli na przyklad pisanie kilka razy o tym samym. nie wiem
        czy mialo to podkreslic waznosc faktu.
        czy przed przeczytaniem tej ksiazki bylo ci cokolwiek wiadomo na temat Mansona
        i tej sprawy?
        bo ja sie przyznam, ze moje wiadomosci na ten temat byly raczej znikome.
        chcialem sie zapytac o Twoje zdanie na temat Irvinga Kanarka- obroncy mansona.
        co o nim myslisz? adwokat diabla? dobry prawnik? nie jestem pewien co do tej
        osobistosci bo, z jednej strony sam sie gubil w swoich przesluchaniach (kilka
        razy sedzie przerywal je bo kanarek juz sam nie wiedzial dokad zmierza) a z
        drugiej strony to wlasnie on zdobywal najwiecej punktow dla obrony...

        mnie zszokowalo w tej ksiazce, oprocz bestialskosci i bezsensownosci tych
        morderstw oczywisice, to jak bardzo zaniedbywane byly obowiazki podczas
        prowadzenia tej sprawy. to na przyklad, ze drzwi z rancha z napisem helter
        skelter staly przez pol roku oparte o sciane na komisariacie etc...

        pozdr.
        tb
        • mowawe Re: helter skelter 09.01.04, 20:57
          Książkę czytałam kilka lat temu i nie pamiętam żeby autor się powtarzał. Byc
          może mi to umknęło.
          Przed przeczytaniem ksiązki troche wiedziałam lecz były to tylko luźne
          informacje : że Manson, że Polański, że Frykowski.
          Co do Kanarka ( nazwisko trochę śmieszne w zderzeniu z taką sprawą) taki
          miał zawód więc bronił. Rola niewdzięczna zważając na jego klientów. A to, że
          się gubił przypisałabym zawiłości sprawy. ( fragmentu o którym mówisz nie
          pamiętam ). Faktem jest, że sprawa, która była mi znana tylko w maciupeńkim
          urywku okazała się po przeczytaniu książki wielgachną aferą, wielowątkową i
          nie majacą dna.

          Mnie zaciekawił fenomen psychologiczny Mansona. Ostatnio czytałam książkę
          Johna Douglasa, agenta FBI zajmującego się profilowaniem. Rozmawiał on
          niejednokrotnie z Mansonem. Douglas przedstawia cechy osobowościowe morderców
          seyjnych i innych. Mason pasuje tam jak ulał.
          Nie wiem czy wiesz, ze Manson wielkrotnie ubiegał się o zwolnienie
          warunkowe ? Nigdy na to nie pozwolono ( i słusznie ). Nie doszukałam się
          żadnych informacji o " teraźniejszym " Mansonie prócz tego, że w tym roku
          kończy 70 lat.


          pozdrawiam
          • moore_ash Re: helter skelter 10.01.04, 14:01
            Mnie zaciekawił fenomen psychologiczny Mansona

            zgadzam sie. tez mnie to zdziwilo ze facet, ktory nauczyl sie czytac i pisac w
            wiezieniu, w ktorym spedzil wiekszosc swojego zycia okazuje sie byc tak
            inteligentnym gosciem. to jak potrafil owinac sobie innych wokol palca, to jak
            interpretowal beatlesowski bialy album i biblie... wszystko sie sklada dla
            mnie na taki dziwny obraz delikwenta. takie polaczenie odrazy (z wiadomych
            powodow) i jakiegos rodzaju podziwu (to akurat nie najlepsze slowo, ale jakos
            dzis nie znajduje innego:P)


            to ze manson sie ubiegal o zwolnienie warunkowe wlasciwie mnie nei dziwi.
            dziwi mnie to, ze w kalafonii (nie wiem jak teraz, wlasciwie to bylo ponad
            trzydziesci lat temu, wiec sie wiele moglo zmienic) skazanany na dozywocie
            moze sie ubiegac o zwolnienie warunkowe po siedmiu latach...

            jedyne co slyszalem w ciagu ostatnich lat to fakt ze Axl rose wyskoczyl na
            koncercie w koszulce z podobizna mansona...
            a tak to cisza..
            fakt, ze bytnio nie szukalem, ale trzeba by sie do tego zabrac:)

            pozdr.
            tb
            • Gość: Ruda Re: helter skelter IP: 62.233.129.* 10.01.04, 16:42
              "[Manson] okazuje sie byc tak
              inteligentnym gosciem. to jak potrafil owinac sobie innych wokol palca,"

              Manson nie byl inteligentny. Podczas pierwszych badan jego IQ wynosilo ok. 90 co
              jest ponizej przecietnej.
              Nawet jego inteligencja emocjonalna nie byla specjalnie rozwinieta.
              Wszystkie kobiety w "Rodzinie" mialy za to silny kompleks sieroty i szukaly
              ojca. Manson im to dawal. Odsylam do dokumentu z bodajze 76 roku w ktorym
              Squeaky opowiada kim byl dla niej Charlie oraz to jak traktuje swoja wlasna rodzine.

              "to jak
              interpretowal beatlesowski bialy album i biblie..."

              To akurat tez nic dziwnego. Polecam wizyte w co wiekszym psychiatryku,
              znajdziesz tam takie interpretacja roznych rzeczy (wiem, bo jestem na stazu) ze
              Manson to pikus.

              "wszystko sie sklada dla
              mnie na taki dziwny obraz delikwenta. takie polaczenie odrazy (z wiadomych
              powodow) i jakiegos rodzaju podziwu (to akurat nie najlepsze slowo, ale jakos
              dzis nie znajduje innego:P)"

              To samo zrobilo amerykanskie spoleczenstwo. Wylansowalo Mansona na gwiazde,
              zrobilo z niego guru, podczas gdy dla mnie to byl zwykly moredrca jakich
              dziesiatki w historii calych Stanow, ze o swiecie nie wspomne.


              Jesli chodzi o ksiazke, to rzeczywiscie jest swietna. Napisana obiektywnie. Nie
              przedstawiajaca Mansona ani jako bestii ani jako aniola, ale ten kto umie czytac
              zobaczy ile w tej "spokojnej" ocenie jest uczuc i emocji.

              Ksiazka tylko dla myslacych.
              • moore_ash Re: helter skelter 10.01.04, 18:30
                wiedzialem, ze ten "podziw" to jest ostatnie slowo ktorego powienem uzyc...
                nie mam zbyt duzo do czynienia z psycholami tego pokroju co manson i dlatego
                troche mna to poruszylo. dla mnie juz sam fakt rozpoznania czego czlonkowie
                rodziny potrzebuja i w jakis sposob zastapienie im tego to dowod na
                inteligencje delikwenta. nie zapominam o tym co sie wydarzylo z jego
                przyczyny. twierdze tylko , ze jego charyzma nie jest przecietna...

                pozdr.
                tb
                • ruda_kotka Re: helter skelter 10.01.04, 19:29
                  > juz sam fakt rozpoznania czego czlonkowie
                  > rodziny potrzebuja i w jakis sposob zastapienie im tego to dowod na
                  > inteligencje delikwenta.

                  No coz, to nie bylo tak ze on to wyczuwal. Panny same do niego ciagnely a on to
                  akceptowal. Wiesz, to bylo tak ze one same sie w niego wkrecaly. On mowil a one
                  sobie wmawialy ze on je tak bardzo kocha. Tymczasem nie kochal, czesto wrecz
                  upokarzal vide orgie na Farmie.

                  Ruda

              • mowawe Re: helter skelter 10.01.04, 19:23
                Nie żebym Mansona broniła ale ........
                To, że miał 90 IQ jeszcze o niczym nie świadczy. W obecnych czasach mnóstwo
                osób ma obniżony iloraz i radzą sobie z tym świetnie. Wierzę Ci na słowo, ze
                taki mial wynik. Ja nigdy nie spotkałam się z taką informacją.
                Myślę, że był inteligentny nie wymiernie, liczebnie ale już samo to, że
                potrafił skupić ludzi wokół siebie, którzy szli za nim w zaparte i mordowali
                za niego świadczy o czymś świadczy.



                Nawet jego inteligencja emocjonalna nie byla specjalnie rozwinięta.
                > Wszystkie kobiety w "Rodzinie" mialy za to silny kompleks sieroty i szukaly
                > ojca. Manson im to dawal.

                To akurat świadczy, że miał inteligencję emocjonalną. A że robił to w
                specyficzny sposób, manipulował tym i na tym żerował to juz inna bajka.
                O jego EQ możemy tylko gdybać. Historia badania EQ ma kilkanaście lat, Manson
                wtedy dawno już siedział w więzieniu.



                W ostatnim punkcie zgadzam się z Tobą . Manson zawdziecza swoją " sławę "
                promocji. Miał pewne " umiejętności" , potrafił nieźle manipulować. Jednak
                w prównaniu do innych gagatków był tylko średniej kategorii.
                • ruda_kotka Re: helter skelter 10.01.04, 19:37
                  > Nie żebym Mansona broniła ale ...

                  Mnie chodzi raczej o to zeby z mordercy nie robic gwiazdy czy tez kogos kogo
                  nalezy podziwiac.

                  > To, że miał 90 IQ jeszcze o niczym nie świadczy.

                  Alez oczywiscie ze swiadczy.
                  Male pytanie. Czy Twoja wiedza o Mansonie to tylko Helter Skelter i kilka
                  artykulow w gazetach czy cos wiecej?

                  > W obecnych czasach mnóstwo
                  > osób ma obniżony iloraz i radzą sobie z tym świetnie.

                  Tak? Podasz mi przyklad?

                  > Wierzę Ci na słowo, ze
                  > taki mial wynik. Ja nigdy nie spotkałam się z taką informacją.

                  Bugliosi o tym pisal, i zastanawiam sie czy nie ma o tym mowy w Helter Skelter
                  przypadkiem.

                  > Myślę, że był inteligentny nie wymiernie, liczebnie ale już samo to, że
                  > potrafił skupić ludzi wokół siebie, którzy szli za nim w zaparte i mordowali
                  > za niego świadczy o czymś świadczy.

                  Jak juz pisalam wyzej. Ludzie ktorzy byli wokol Mansona, jego rodzina to dosc
                  specyficzny twor. Manson nikogo na sile nie trzymal przy sobie. Manson po prostu
                  byl, to dziewczyny (z jego ulubiona Squeaky na czele) trzymaly sie jego.

                  A czy mordowali za niego? To kwestia do przedyskutowania.
                  • mowawe Re: helter skelter 11.01.04, 11:09
                    Oczywiście, że moja wiedza o Mansonie oparta jest tylko na tym co
                    przeczytałam. Osobiscie go nie znam ;)

                    Przykładów osób nie mogę Ci podać.Obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Nie
                    mogę zdradzić kto ma jaki IQ a nawet jeśli bym powiedziała, że Trąbała ma 90 a
                    Puzoński 97 to przecież ich nie znasz. Są to ludzie mieszkający w moim
                    otoczeniu i jako tako mogę ocenić jak sobie radzą. A radzą sobie dobrze.

                    pozdrawiam
                  • moore_ash Re: helter skelter 11.01.04, 14:14
                    Mnie chodzi raczej o to zeby z mordercy nie robic gwiazdy czy tez kogos kogo
                    > nalezy podziwiac.

                    jejku... wycofuje ten podziw. wiedzialem, ze to niezbyt odpowiednie slowo, ale
                    widocznie moje slownictwo pozostawia wiele do zyczenie bo jakos nie moge
                    znalezc innego...
                    ja z niego nie robie gwiazdy. tez mi sie nie podoba ze facet, ktory byl
                    przyczyna smierci tak wielu osob jest na okladce gazet z podpisem: "man of the
                    year".
                    bugliosi pisze o IQ mansona, ale o ile odbrze pamietam to zostalo to pozniej
                    sprawdzone drugie raz i byl on wyzszy.


                    pozdr.
                    tb

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka