Dodaj do ulubionych

"Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna woj...

IP: *.arc.ab.ca 09.01.04, 20:19
Niezaleznie od jakosci ksiazki Kuklinski robil dobra robote. Jego dzialalnosc
przyczyniala sie do oislabienia systemu komunistycznego i to bylo w interesie
wolnej Polski. Brawo Kuklinski. Pracowal pan dla wlasciwej strony.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jagnieszka Eufemizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.04, 21:48
      Uważam, że pan Graczyk nie jest patriotą.
      • Gość: graczyk to krętacz Re: Eufemizm IP: *.torun.mm.pl 10.01.04, 13:05
        P. Jagnieszko pan czy raczej tow. /w łgarstwie!/ nawet nie rozumie co może
        oznaczać to słowo!To termin odległy graczykowi, grossowi i jego grupie
        kapitałowo-intelektulnej!Krętactwo, obwiniqanie Polaków, wyszydzanie ich
        tradycji i zachowań patriotycznych to cel tego towarzysza z GW od wielu lat.
        Jego patriotyzm jest podobny do tych zachowań na kresach wschodnich we
        wrzewsniu 39 r , kiedy to pewna grupa obywatel nominalnie polskich budowała
        bramy triumfalne wkraczającym sowietom, strezelała w plecy obrońcom Grodna.
        w dwa lata pózniej w czerwccu 1941 niemalże ci sami ludzie witali wyzwolicieli
        czyli niemców. Odnosze wrażenie ,że dzisiaj ich potomkowie to tacy jak p.
        graczyk!
      • unleashed Chyba nie oczekujesz takiej postawy ze strony 11.01.04, 01:15
        którekolwiek z pachołków Michnika? Przez tekścinę Graczyka przebija słabo
        ukrywana nienawiść do Kuklińskiego i temu podobnych postaw. Graczyk to taki sam
        szmaciarz jak Michnik, Żakowski czy Smoleński. Szczyt zaś szmaciarstwa a'la
        GóWno pokazał niejaki Pawlak recenzując jedną z książek Łysiaka (można to
        znaleźć na gazeta.pl).
        • Gość: maruda Re: Chyba nie oczekujesz takiej postawy ze strony IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 12:08
          > którekolwiek z pachołków Michnika? Przez tekścinę Graczyka przebija słabo
          > ukrywana nienawiść do Kuklińskiego i temu podobnych postaw. Graczyk to taki sam
          >
          > szmaciarz jak Michnik, Żakowski czy Smoleński. Szczyt zaś szmaciarstwa a'la
          > GóWno pokazał niejaki Pawlak recenzując jedną z książek Łysiaka (można to
          > znaleźć na gazeta.pl).

          Prawie to samo mówił o Michniku tow. Moczar. Czyżby post zza grobu?
          • unleashed Za to towarzysze Jaruzelski, Kiszczak i Urban 11.01.04, 16:17
            wyrażają sie o nim w samych superlatywach. Kocha go wręcz były towarzysz
            Kwaśniewski. Co na to towarzysz Adam?
          • Gość: Tomek Re: Chyba nie oczekujesz takiej postawy ze strony IP: *.chello.pl 13.01.04, 20:43
            Dokładnie k...a tak. A za wyrok ciszy na Łysiaka i te ch..we "recenzje" całej
            tej bandzie należy się bilet w jedną stronę...
      • Gość: Marian Re: Eufemizm - nie, umysł zniewolony Jagny IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 03:46
        Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

        > Uważam, że pan Graczyk nie jest patriotą.


        Uwazam że Jagnieszka bezpodstawnie siebie uważa za patriotkę.
        • Gość: maruda Re: Eufemizm - nie, umysł zniewolony Jagny IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 12:11
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          > Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):
          >
          > > Uważam, że pan Graczyk nie jest patriotą.
          >
          >
          > Uwazam że Jagnieszka bezpodstawnie siebie uważa za patriotkę.


          Dlaczego? Przecież jest patriotką do kwadratu: bo nie lubi Graczyka, bo tak
          uważa, bo tak uważa, bo tak uważa, bo tak uważa, bo tak uważa...
          • unleashed Jeśli Kukliński jest zdrajcą, to jak określić tych 11.01.04, 16:33
            wszystkich jaruzelskich, kwaśniewskich, urbanów, millerów, michników którzy
            zaprzedali tę swoją ideologię za jeszcze większe pieniądze i niemałe wpływy?
    • Gość: rafal Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.proxy.aol.com 10.01.04, 00:17
      Szpiedzy to zadne Konrady Wallenrody jak probuje sie Kuklinskiego przedstawic.
      Do wojska, milicji, bezpieki nie wstepowaly osoby chcace komune obalic.
      A juz na pewno osoby takie nie dochodzily do wysokich stopni w PRL.
      Slyszalem wypowiedzi Kuklinskiego i watpie w jego inteligencje "genialnego
      szpiega"
      Ktos probuje tu nie wiadomo z jakiej przyczyny "wcisnac kit".
      W 99% szpiedzy zdradzaja dla pieniedzy (lub pracuja na obie strony) i takie
      prawdopodobienstwo jest w wypadku Kuklinskiego.
      Historia "patrioty" jest malo wiarygodna. Typ, ktory ja pisze osmiesza sie.
      Do dzis nie wiadomo: co on wlasciwie przekazywal, skoro takie zaslugi dla USA
      wykazal?
      • Gość: Jurek A. Hampshire Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 11.01.04, 16:34
        Szanowny Rafale, nie bierzesz pod uwage, ze wszystko, co zyje i oddycha
        podlega zmianie,"pantarei"! Pulkownik Kuklinski zaczynajac kariere wojskowa
        nie musial byc 100% prosowieckim komuchem. W miare, jak sie przygladal
        komunistycznej idei i heglowskiej filozofii w praktyce, napewno wiele sie
        nauczyl i dojrzal, tak intelektualnie jak i uczuciowo. To z pewnoscia
        przyczynilo sie w duzej mierze do decyzji przejscia na druga strone barykady
        zimnowojennej. Robil to na pewno nie dla pieniedzy a dlatego, ze byl Polakiem,
        swiadomym historii swojej ojczyzny i roli, jaka jej wschodni sasiad odgrywal w
        stosunku do Polski za bialych czy czerwonych carow. Jestem pewien, ze wplyw
        edukacyjny oficerow politycznych w czasie jego terminatorstwa w armii i potem
        pracy w sztabie znacznie mu pomogly w podejmowaniu decyzji. Reszta, to juz
        historia. Jak sie teraz dowiadujemy pokonanie Saddam Husseina moglo sie odbyc
        tak szybko, bo spora czesc dowodztwa jego gwardii zrobila to samo, co nasz
        kuklinszczak.
        • Gość: rafal Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.proxy.aol.com 11.01.04, 19:56
          Szanowny panie Jurku,
          nie mam nic przeciwko Kuklinskiemu i jego czynowi.
          Dlaczego tak zrobil, co zdradzal i dlaczego, wie tylko on i CIA.
          Spelnil swoje zadanie, ktore przez wielu jest po prostu dwuznacznie oceniane.
          Uwazam, ze jest za bardzo kontrowersywny by pchac sie na afisz ze swoim
          zyciorysem pisanym nieudolnie i eufemistycznie przez watpliwego literata, ktory
          Grishnamen na pewno nie jest.
          Cala poska generalicja i wojsko tez zmienilo nepla z dnia na dzien przeciez...i
          nie na podstawie "poznania heglowskiej filozofii w praktyce" tylko rozkazu.
          pzdr.
    • Gość: PaulK Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.bchsia.telus.net 10.01.04, 01:56
      Kuklinski stanal po slusznej stronie. Podejzewam, ze byly mu przekazywanie
      pieniadze, ale przeciez to robia wszystkie wywiady. Poza tym, zdawal sobie bez
      watpienia sprawe, ze PRL nie pacykowal sie z "przeciwnikami" w razie wykrycia.
      Kulinski wykonal nieocenione uslugi i na pewno przyczynil sie w jakim stopniu
      do oslabienia generalnego Bloku Sowieckiego w latach 80-tych i w koncu,
      upadku. Praca jego wymagala niesamowitego opanowania; byl w koncu w samym
      gniezdzie zmij. Zaplacil za to cene w zyciu osobistym. Nawet w USA nie czul
      sie, i pewnie jeszcze nie calkowicie moze, byc wreszcie bezpiecznym. Kiedy
      mieszkal na poczatku lat 90-tych bodajze w Washington, DC, kiedy w okolicach
      jego domu zaczal pojawiac sie czesto dziwny samochod, jego "handlers"
      postanowili szybko zmienic mu miejsce zamieszkania. I tak pewnie jest do dzis.
      Polska bezpieka byla w furri. Przez wiele lat jego rodzina i znajomi (m.in.
      moj Tato) byli inwigilowani.
      Co do tego, ze byl w LWP: otoz jak to mowi Biblia, w niebie wiecej radosci
      jest z jednego nawroconego grzesznika, niz z wielu prawowitych. Sam
      Szawel/Pawel byl nawroconycm i zostal jeszcze Swietym...
      • Gość: rafal Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.proxy.aol.com 10.01.04, 20:29
        Polemizowalbym z pana wypowiedzia.
        Szpiegostwo uczciwego czlowieka nie interesuje normalnie.
        I to jest jak 2x2=4
        Przypomne panu 2 szpiegow po obu stronach: Pawlowski ("szablista 25-lecia",
        dostal w PRL zdaje sie 25 lat, po wymianie jako jedyny wrocil do kraju
        majac "gleit" u komunistow).
        Ani sie potem facet nie chwalil tym, ani zaden balwan nie pisal mu zyciorysu
        pod dyktando, prawdopodobnie zyje gdzies spokojnie za tak zarobione pieniadze.
        Drugi typ Zakrzewski (szpieg gospodarczy, pracowal dla komuny, ktory ponoc
        wykradl Stanom wazne dokumenty.
        Potem po UPADKU KOMUNY zostal nawet generalem i mial "fuche" u Walesy (chyba
        nawet czasowo byl w rzadzie). Tez nie pcha sie ze swoim zyciorysem.
        Co i kto inspiruje Kuklinskiego, ze zostal honorowym obywatelem Krakowa, teraz
        kaze pisac sobie zyciorys?
        A kto wie jakiego typu informacje przekazal CIA? Tylko wojskowe?
        Nie ma na to gwarancji.
        Mnie, moze sie wydawac to proba zainstalowania go na waznym urzedzie w Polsce.
    • Gość: Graczyk to krętacz Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.torun.mm.pl 10.01.04, 12:56
      Po raz kolejny GW piórem swojego zasłuzonego krętacza od dziejów nam
      najblizszych pokazuje swój michnikowy, pokrętny pazur dziennikarski! A jakże
      inaczej Płk kukliński został poprzedzony Leninem stojącym w kolejce!
      Jakże chwalebne preludium we wstepnym słowie do recenzji książki Szaniawskiego.
      Graczyk a raczej zasłuzony tow. graczyk to kolejne potwierdzenie ,że GW lubi
      uprawiać krętactwo intelektualne! Graczy, gross, dawid warszawski i ci od
      wieży spadochronowej w katowicach to jakże zasłużeni dla przedłuzonej
      prlowskiej historiografii.Od wielu lat nie mam złudzeń ,że gw w sposób
      wyjatkowo perfidny, wredny i prostacki dorabia gębę wielu polskim zachowanoim
      obywatelskim! Tylko czekać aż zacytuje nieznane dotąd archiwa sowieckie i
      dowiodzie ,że to my zaatakowaliśmy w 1939 r. Towarzysze w kłamstie życzę nowych
      doznań literacko estetycznych.
      • elisabeth3 Re:I kto to pisze ?.... 10.01.04, 23:05
        Żałosny Józef Szaniawski - "ostatni więzień komuny",
        który z więzienia pisywał pochwalne listy do Jaruzelskiego
        z propozycją współpracy?
        A prywatnie = damski bokser i sadysta. Jedna ze znanych do dziś piosenkarek
        mogłaby dużo na ten temat opowiedzieć...
        Jaki autor - takie dzieło :((
        • wysoki_adam Zdrajca zawsze zdrajcą 10.01.04, 23:24
          w dodatku zdrajca za amerykańskie dolary, który czuł się bezpiecznie, bo w
          razie wpadki Amerykanie go wymienią za swoich szpiegów.
          Kapusiów i zdrajców nie można szanować.
          • Gość: Marian Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 03:49
            wysoki_adam napisał:

            > w dodatku zdrajca za amerykańskie dolary, który czuł się bezpiecznie, bo w
            > razie wpadki Amerykanie go wymienią za swoich szpiegów.
            > Kapusiów i zdrajców nie można szanować.

            Gdyby zdradzał za ruble wtedy Twoim zdaniem zasługiwałby na szacunek.
            Gdzieś się takiej dialektyki nauczył?
            • Gość: antyK Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 11.01.04, 08:51
              idżcie to hell wszyscy companieros Jaruzelskiego Was tylko przesiedlić w
              białostockie, i ogrodzić teren.
            • Gość: antyK Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 11.01.04, 08:54
              Idżcie to hell wszyscy companieros Jaruzelskiego. Was tylko przesiedlić w
              białostockie, i ogodzić teren Za czyje pienądze dziś żresz biały chleb? Humer
              cię utrzymuje, czy bracia Kuklińskiego , Szaniawskiego?
              • Gość: Ryszard Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 11.01.04, 09:59
                Nie bardzo cie rozumiem z tym bialostockim i bialym chlebem. Kazdy chyba je za
                swoje? A pan Kuklinski moze jadal za dolary i za ruble rowniez? Nie wiadomo
                czy nie zostal "odwrocony" i czy sowieci dyskretnie nie kontrolowali jego
                dzialalnosci. Takie teorie byly, niestety sowieci milcza, a archiwa sa na
                razie niedostepne. R.
                • Gość: maruda Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 12:55
                  Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                  > Nie bardzo cie rozumiem z tym bialostockim i bialym chlebem. Kazdy chyba je za
                  > swoje? A pan Kuklinski moze jadal za dolary i za ruble rowniez? Nie wiadomo
                  > czy nie zostal "odwrocony" i czy sowieci dyskretnie nie kontrolowali jego
                  > dzialalnosci. Takie teorie byly, niestety sowieci milcza, a archiwa sa na
                  > razie niedostepne. R.


                  +++++++++

                  To nieistotne, kto i jak kontrolował Kuklińskiego.

                  Zadziwia mnie płycizna intelektualna osób wychwalających Kuklińskiego.
                  Kukliński został zawodowym oficerem dobrowolnie. Nikt go do tego nie zmuszał.
                  Szpiegował za pieniądze, nie dla idei.
                  Stało się tak, że znalazł się w obozie zwyciezców, a ich, jak wiemy, ich się nie
                  sądzi. Nie wiem, w jaki sposób przynił się do obalenia komunizmu, bo o ile
                  pamiętam, to zrobiliśmy to własnoręcznie.

                  Może ktoś przytoczy jakieś konkretne fakty co do obalenia komunizmu w Polsce
                  przez USA, poza wsparciem moralnym.
                  • Gość: holn Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: 217.98.64.* 11.01.04, 14:13
                    g...o prawda!komunizm obalil Gorbaczow a nasi"styropianowcy" pierwsi wyczuli
                    skad wiatr wieje.Zawsze byli w tym dobrzy
                    • Gość: maruda Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 16:16
                      Gość portalu: holn napisał(a):

                      > g...o prawda!komunizm obalil Gorbaczow a nasi"styropianowcy" pierwsi wyczuli
                      > skad wiatr wieje.Zawsze byli w tym dobrzy
                      *********


                      Celowo nie podniosłem tego wątku historii, żeby nie szokować nadmiarem
                      informacji co niektórych forumowiczów. Ale i Ty nie do końca masz rację.
                      Gorbaczow musiał ogłosić głastnost' i pieriestrojkę (1987). Alternatywą było
                      rozjechanie opozycji czołgami. I zasługą Gorbaczowa jest to, że okazał się
                      człowiekiem o w miarę liberalnych poglądach. Jednak funkcje I sekretarza objął w
                      1985, a więc już po styropianach sierpnia 1980.
                      Sejm kontraktowy i początek demokratyzacji Polski to 1989.
                  • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 11.01.04, 16:58
                    Obalenie komunizmu w Polsce czy jego ojczyznie to dosc zlozona sprawa i wiele
                    czynnikow sie na to zlozylo. Glowna przyczyna bylo to, ze podlegl on atrofii
                    starczej jako ideologia i system gospodarczy. Mogl sie tylko utrrzywac, jak
                    kazda satrapia, przy pomocy policji i ograniczeniu wolnosci osobistej
                    obywateli.
                    Oczywiscie tacy ludzie jak: nasz papiez, Karol Wojtyla z jego wizytami w kraju
                    i resurekcja patriotyzmu, Prezydent S.Zjedn. Ronald Reagan ze swoja polityka
                    Wojny Gwiezdnej, wygaszaniem zarzewi Komuny w krajach Ameryki Poludniowej oraz
                    sympatycznej postawy wobec Gorbaczewa, "Gorby" z jego polityka perestroiki
                    przyczynili sie glownie do upadku znienawidzonego systemu. Nasz plk. Kuklinski
                    i jemu podobni z panstw satelickich dolozyli do tego swoja czastke za co
                    powinnismy byc im wdzieczni. Oczekujemy podobnych kuklinskich z teokratycznych
                    satrapii muzulmanskich.
                  • Gość: julka Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble IP: 195.136.33.* 11.02.04, 14:04
                    A mnie zadziwia Twoja płycizna. Widziałeś jak brał pieniądze, gdyby nie był
                    wojskowym napewna nie miałby takich dokumentów i takiej wiedzy, a Ty pewnie
                    byłeś tym nabardziej aktywnym przy obalaniu komunizmu. Szkoda mi Ciebie , marny
                    człowieczku.
              • makjuz Re: Zdrajca zawsze zdrajcą ale nie za ruble 11.01.04, 14:38
                Gość portalu: antyK napisał(a):

                > Idżcie to hell wszyscy companieros Jaruzelskiego. Was tylko przesiedlić w
                > białostockie, i ogodzić teren Za czyje pienądze dziś żresz biały chleb?
                Humer
                > cię utrzymuje, czy bracia Kuklińskiego , Szaniawskiego?


                Odpieprz się od białostockiego ty companieros zdrajcy i tego pistoleta na
                ślepaki, tego "pisarza". Tu , w białostockim jest najwięcej obrońców czyli
                Rycerzy Grobu w Jerozolimie i kumpli Kuklińskiego, Szaniawskiego ( Peatza,
                exelektryka,Matki Boskiej Częstochoskiej, tych 2. którzy ukradli
                księżyć),itede.itepe. A ty tu "białostockiem" gębę wycierasz człowieku. My za
                Ojczyznom wolnom zwróconom nam ni z tego, ni z owego niespodziewanie. A
                ten "pisarz", chce żebyśma dziękowali judaszowi. Już diabły mu tam w piekle
                szykujom kocioł ze smołom.
                • Gość: waldek poczytajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 04:39
                  poczytajcie trochę na ten temat wtedy bedziecie mogli sie wypowiadac cokolwiek
                  wiedząc o tej sprawie, jesteście regrystyczni przeczytacie artykuł na stronie
                  i wydaje sie wam wszystkim żeście rozumy pozjadali, jestem pewoen ,że
                  większość z was ..........
    • makjuz Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w 11.01.04, 14:23

      • Gość: Polak kresowy Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.torun.mm.pl 11.01.04, 14:56
        przypuszczam że dla pana bohaterem jest Jaruzelski czyli sowiecki sołdat
        przebrany w polski mundur, kiszczak bezpieczniak przysłany przez sowietów i
        wielu innych znakomitych" Polaków". mam pełne przekonanie że takich
        uzytecznych idiotów wychowanych przez komunę na "patriotów" jest jeszcze w
        POolsce mnóstwo> JEŚTEŚCIE CIEMNĄ POSTBOLSZEWICKĄ HOŁÓTĄ, która nie odróznia
        ziarna od plew a taki graczyk z GW żeruje na takich jak Pan i podobni!
        • Gość: Handy No ślicznie, a co z ubekiem Światło? IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 00:14
          Czy zdaniem pana Polaka kresowego to też bohater narodowy? Bo jeżeli
          przyjmiemy, że Kukliński to nasz bohater, wzór cnót itp, to Światło też nim
          jest, prawda? Dziwna to moralność (pewnie kresowa), która tak łatwo rozgrzesza
          ubeków.
          A zarzucanie tym, którzy nieskorzy są do wielbienia podwójnego szpiega, że
          są "CIEMNĄ POSTBOLSZEWICKĄ HOŁOTĄ" to zwykłe chamstwo i głupota, dowodzące że
          autor owego wdzięcznego sformułowania pogubił się zupełnie w ocenach moralnych.
          Ale nadrabia to agresją i bzdurzeniem o Jaruzelskim i Kiszczaku. Wstyd.
          • Gość: julka Re: No ślicznie, a co z ubekiem Światło? IP: 195.136.33.* 11.02.04, 14:11
            A Panu nie wstyd?
        • Gość: julka Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: 195.136.33.* 11.02.04, 14:09
          BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: julka Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: 195.136.33.* 11.02.04, 14:07
        Biedne dzieci, ale rodziców się nie wybiera
    • dr.krisk Te cholerne Wallenrody... 12.01.04, 00:32
      W TV autor owej książki porównał pułkownika Kuklińskiego do Wallenroda. W
      zamierzeniu miał to być komplement, ale mnie aż skręciło...
      Uważam bowiem, że nie ma większego nieszczęscia dla narodu jak tzw.
      wallenrodyzm. Usprawiedliwia on wszelkie postępki, złodzieja zmienia w
      Janosika, podwójnego szpiega w bohatera narodowego, lizusa w dysydenta...
      Czy to nie Miłosz pisał w "Zniewolonym umyśle" o ketmanie? Tym sprytnym
      sposobie oszukania przeciwnika poprzez pozorne przyznanie mu racji?
      Obrzydlistwo..
      Kukliński jest jednak postacią dwuznaczną. Ktoś tu słusznie napisał, że podobna
      postacią jest pułkownik UB Światło, który uciekł na Zachód i nagłośnił zbrodnie
      stalinizmu (a więc i własne). Czy mamy go też uważać za bohatera?
      Proponuję ostrożniej z wielbieniem takich Wallenrodów. Potem można miec
      potężnego kaca moralnego. A znam znacznie przyjemniejsze sposoby wprowadzania
      się w ten stan :)
      KrisK
      • Gość: CLICKKEY Re: Te cholerne Wallenrody... IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 06:34
        Kukliński za swoje szpiegowskie usługi dostawał wynagrodzenie, i co do tego nie
        ma wątpliwości. Dla mnie Kukliński i Światło są jednoznacznie wstrętnymi
        postaciami, może Bóg im wybaczył, ale ja nie.
        Kto raz zdradził, temu już nigdy ufać nie wolno.
        Kapusiom pomników nikt nie stawia.
    • Gość: Patrykowski Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.ceron.pl 21.01.04, 00:02
      Ludzie to co Tu widze przeraza mnie. A gdzie zasady? Robice Tutaj Bohatera z
      Kogoś kto był Oficerem Wojska Polskiego, kogos, kto slubowal, przysiegal i
      kogoś kto wszystkie te wartosci zmieszal z blotem. Ludzie czy wy chcieli
      byście aby wasze dzieci tez wybieraly sobei zasady w jakich chca zyc, majac
      obecne prawo za nic? Moze zaczniecie krssc, tlumaczac to w sadzie ze
      robiliscie to dla dobra spoleczenstwa Polskiego? Zyjemy w pewnych zasadach
      prawa i chyba nikt nie jest poza prawem. Czy chcecie aby wasze dzieci uczyly
      sie takich postaw moralnych. Moze odrazu oglosimy anarchie w Polsce. kiedys
      lizalismy tylki "Czerwonym Braciom" dzis wchodzimy Ameryce w d....pe bez mydła
      dla mnie rzadna z tych postaw nie jest Patriotyzmem, a moze sie myle, Jesli
      Tak to moze nie znam znaczenia tego slowa. Dla mnie Kukliński, jest zdrajca
      narodowym, i nic go nie tlumaczy, a slowo Bohater narodowy jast mu obce, bo on
      pozbawil sie Honoru w chwili pracy na 2 fronty. Dzis Robicie z niego
      Bochatera, wiec moze i z Osama Bin Ladena takze zrobimy bohatera, ktory walczy
      o suwerennosci i niezaleznosc Panstw Arabskich od USA. Jesli znacie nieco
      Historii to chyba widzicie jak niewiele rozni sie dzis Polityka zagraniczna
      USA od Polityki zagranicznej III Rzeszy. np. ONZ zostalo utwozone do
      rozwiazywania problemow miedzynarodowych, a USA mowi w radzie ONZ ze bez
      wzgledu czy nas poprzecie czy nie my i tak swoje zrobimy...... To gdzie tu
      demokrajca, gdzie zasady. Czy ktokolwiek dal prawo Stanom Zjednoczonym byc
      zandarmami pokoju na swiecie?? Czy ktokolwiek dal im prawo ingerowac w
      polityke zagraniczna innych Panstw. Wiec tak jak kiedys Austria witala niemcow
      jako zbawicieli, atk my dzis witamy Kuklinskiego wraz z Ameryka jako naszych
      zbawicieli, ale czy tak napewno jest. Moze pora aby stac sie naprawde
      suwerennym krajem i wtedy mowic o bohaterach, ktorzy nie beda zapominali o
      zasadach i bedziemy mogli z duma przewracac kartki hoistorii pokazujac je
      naszym dziecia. Kuklinski to zdrajca...........
      • Gość: Grzech Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.zab.citynet.pl 28.01.04, 00:23
        Najpierw nauka języka polskiego (szczególnie ortografia, stylistyka), potem
        kindersztuba, potem historia (ale nie ta pisana przez lub pod dyktando
        prydupników Kremla), potem wyrżnięcie dialektyki, i w końcu wypalenie żelazem
        (lub życiem z ciemni raju czerwonych) blagi możliwości normalnego życia bez
        pomocy zdrowej części cywilizacji oraz zwolnienie z opodatkowania głupców -
        potem można takie "merytoryczne" teksty puszczać w eter.
        Grzegorz Hajduk
        • Gość: P-77 Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 17:45
          Ze szpiegami jest trochę jak z platnymi mordercami - wykonują niemoralną acz
          często pożyteczną robotę,
          Kukliński ma na pewno zasługi w obaleniu komunizmu, ale moralnie jest postacią
          co najmniej kontrowersyjną. W pewnym momencie zorientował się w
          niegodziwościach systemu - słusznie, ale mógł włączyć się w demokratyczną
          opozycję w Polsce a nie podejmować współpracy z wywiadem obcego państwa.
          Zwłaszcza, że w latach 70 mocodawcy Kuklińskiego wykreowali Augusto Piniocheta
          i jemu podobnych satrapów przy których nasz generał - ślepowron to wzór
          łagodności.
          Dlatego nie ma sensu wynosić kogoś takiego na pomnik. Niech pozostanie w
          książkach szpiegowskich ale niekoniecznie w podręcznikach historii.
          • Gość: Grzech Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: 80.51.253.* 05.03.04, 10:13
            Kukliński moralnie jest jak najbardziej w porządku; to facet o zasadach i
            charakterze, jakie rzadko już można zobaczyć obecnie.
            To niegodziwość sugerować, że jest w tym samym szeregu, co płatny morderca.
            Demokratyczna opozycja to w większości opozycja lewicowa, o poglądach
            trockistowskich, to opozycja wewnątrz PZPR, infiltrowana przez SB. Wywiad
            amerykański był jedyną instytucją na globie, która faktycznie mogła zaszkodzić
            komunizmowi, a o to chodziło Pułkownikowi, zabawa w tzw. dysydentów to cyrk
            znakomicie sprzedany opinii publicznej. Ta tzw. opozycja demokratyczna podała w
            pewnym momencie rękę czerwonym, którą mają unurzaną w krwi patriotów. Chromolę
            taką opozycję.
            A odnośnie Pinocheta, to tzw. postępowy świat oczernia go ile może.
            Powiedzenie, że Pinochet to satrapa i porównanie do Jaruzela, że ten wykonawca
            woli Kremla jest wzorem łagodności, to albo niewiedza albo klepania lewackiej
            oszczerczej propagandy.
            Zacytuję fragment tekstu Stefana Sękowskiego pt. "Augusto Pinochet Antygoną
            Chile":
            We wrześniu 1973 roku Chile dosięgnął kryzys nie spotykany wcześniej w tym
            kraju. W latach 1965-1970 kraj ten dręczyła chroniczna inflacja. W 1970 roku
            wynosiła ona 32%. Źródłem jej były nadmierne wydatki państwa i sztuczne
            napędzanie koniunktury poprzez wydawanie obligacji oraz zwykły dodruk
            pieniądza. W wyniku wyborów prezydenckich doszedł do władzy przewodniczący
            Socjalistycznej Partii Chile Salvador Allende. Co prawda zdobył on tylko 36%
            głosów, lecz ordynacja wyborcza nie przewidywała drugiej tury wyborów.
            Rozpoczął on natychmiastowe przekształcanie Chile w państwo socjalistyczne, nie
            ukrywając swych sympatii żywionych do ZSRR. Realizował program nacjonalizacji
            gospodarki, przejmował przedsiębiorstwa prowadzone przez obcokrajowców, a jego
            zwolennicy z popierającej go radykalnej lewicy rozpoczęli kampanię pod hasłem
            władzy ludowej, wprowadzając na przejętych często siłą farm tzw. rady
            chłopskie. Wielu działaczy socjalistycznych zaczęło deklarować chęć obalenia
            parlamentu jako środek do wprowadzenia władzy ludowej. W przeciągu 3 lat
            inflacja przerodziła się w hiperinflację, sięgając 190% w 1973 roku. W
            listopadzie 1971 Chile ogłosiło jednostronne moratorium w handlu zagranicznym,
            czyli krótko mówiąc, zbankrutowało. Banki wstrzymały udzielanie kredytów,
            kapitał zagraniczny zagrożony nacjonalizacją opuścił kraj, rolnictwo w stanie
            chaosu nie było w stanie nadążyć z produkcją, zmniejszyła się produkcja w
            okupowanych przez robotników fabrykach. Zaczęła protestować klasa średnia. Po
            pewnym czasie strajkować zaczęli także robotnicy, kiedy w sklepach zaczęło
            brakować najpotrzebniejszych produktów, takich jak np. chleb, margaryna, czy
            oliwa. W wyniku hiperinflacji urzędowa struktura cen straciła na znaczeniu. W
            lipcu 1971 roku lewicowe bandy wspieranie po cichu przez rząd zaczęły
            przeprowadzać akcje terrorystyczne na wielką skalę, śmierć poniosło wtedy wielu
            działaczy nie zgadzających się z ówczesnym rządem.

            Dnia 23 sierpnia 1973 roku Kongres Narodowy powziął uchwałę, w której potępiał
            prezydenta oraz rząd za łamanie konstytucji, zapędy totalitarne, ignorowanie
            parlamentu, ataki na autorytet władzy sądowniczej, ataki na wolność słowa
            poprzez dyskryminowanie gospodarcze wolnych mediów, wprowadzenie "Dekretu o
            demokratyzacji nauki" , szerzącego (autentyczny cytat z uchwały) "marksistowską
            indoktrynację", atak na wolne Związki Zawodowe, szczególnie te nie związane z
            lewicą, wspieranie organizacji takich jak np. Bojówki Gminne. Kolejne punkty
            uchwały przywoływały Siły Zbrojne do niezwłocznej reakcji. Głównodowodzącym
            Chilijskich Sił Zbrojnych w owym czasie był gen. Augusto Pinochet, który w 11
            dni później wykonał prośbę parlamentu. Przejęcie władzy nie było zwykłym
            zamachem stanu, lecz wykonaniem demokratycznej woli przedstawicieli narodu.
            Zamach stanu nie był bynajmniej bezkrwawy - walki w Santiago pochłonęły życie
            2796 osób (łącznie podczas rządów wojskowych w Chile zginęło z powodów
            politycznych dokładnie 3196 osób), w tym samego prezydenta Salvadora Allende.
            Do dziś krąży legenda, iż został bestialsko zamordowany przez żołnierzy, jednak
            prawdą jest, iż popełnił samobójstwo w czasie szturmu na swoją siedzibę.

            Przeciwko wypadkom w Chile zaprotestowała większość ówczesnego świata. Pierwszą
            zagraniczną wizytą dyktatora był udział w pogrzebie gen. Franco w Hiszpanii, co
            dało lewicy pretekst do zakwalifikowania Pinocheta jako faszysty. Chórem
            przeciwników generała dyrygowała oczywiście Moskwa. Nic dziwnego, gdyż nowy
            rząd nie zamierzał kontynuować polityki swojego poprzednika, wielkiego
            przyjaciela Związku Radzieckiego, zaczął jednak przeprowadzać reformy dążące do
            liberalizacji gospodarki w Chile. Po przewrocie większość działaczy
            socjalistycznych i komunistycznych trafiła do chilijskich więzień. Wtedy
            okazało się, że komunistom radzieckim tak naprawdę nie zależy na losie swych
            współtowarzyszy, gdyż na propozycję wymiany chilijskich więźniów politycznych
            na radzieckich ZSRR odpowiedziało dopiero w 1976 roku, kiedy to za Sekretarza
            Generalnego Chilijskiej Partii Komunistycznej Louisa Corvalana został
            wymieniony Rosjanin Włodzimierz Bukowski. W czasie rządów gen. Pinocheta Chile
            stało się najbogatszym państwem ameryki Południowej, którym pozostaje do dziś.
            Z badań wynika również, że chilijska młodzież należy do najlepiej wykształconej
            w tym rejonie świata. Duży wpływ na to mają bony oświatowe, wprowadzone za
            Pinocheta, funkcjonujące do dziś. W 1989 roku bezkrwawo przywrócono demokrację.
            Koniec cytatu.
            Liczba ofiar podana przez autora jest i tak mocno przesadzona. Wyszło na jaw,
            że to liczba wszystkich osób jakie trafiły do kosticy w Santiago od początku
            1973 r.
            Grzech
    • karol.mojzesz Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w 05.02.04, 20:49
      To sie okaze, czy Kuklinski pracowal dla wlasciwej strony. Za jakies 50 lat.
      Skad ta pewnosc, ze nie byl kozlem ofiarnym albo zwyklym zdrajca, ktory
      polecial na dolary? A moze byl szantazowany? Nie mial wyjscia?
    • dzidzia14 Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w 12.02.04, 15:21
      Padło tu wiele opinii za i przeciw Kuklińskiemu.
      Ja podniosę tylko jeden aspekt moralny.
      Jeżeli w latach 1971-1981 pan Kukliński wnosił zasługi na rzecz obalenia
      znienawidzionego ustroju, to co powinien zrobić z uzyskanymi w tym czasie
      ze strony PRL-owskich pracodawców awansami, mianowaniami na wyszy stopień,
      odznaczeniami czy gratyfikacjami. Zwrócić, wyrzec się, odrąbać.
      Co robić z jego kolegami oficerami ze sztabu którzy nie wyjechali i nie
      wywieźli tych tysięcy dokumentów - rozstrzelać?
      A teraz sprawa zasadnicza.
      Dyskutujemy tu zasadniczo o rzetelności książki Józefa Szaniawskiego.
      A po trzecie znajmy miarę rzeczy; jak ktoś już wyżej pisał nie stawiajmy
      pana Kuklińskiego jako wzór do naśladowania dzieciom.
      Niech znajdzie swoje miejsce w annałach sztuki szpiegowskiej.
    • Gość: Michał Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.master.pl / *.master.pl 12.02.04, 20:40
      Nie należę do zwolenników Ryszarda Kuklińskiego. Nie chcę go potępiać w
      czanbuł, ale uważam, że mimo wielu opini - zdradził Polskę. Nie jest bohaterem
      naszych czasów. Być może pokolenie moich dzieci i wnuków będzie potrzeć na
      niego jak na bohatera. Ja wiekszość życia żyłem w PRL i choć nie zgadzałem się
      z tym obcym mi systemem (odsiedziałem trzy lata za grudzień 70r.), to jednak
      służyłem w wojsku i składałem przysięgę na wierność Polsce. Była ona taka jaka
      była, ale była moim krajem, który mimo wielu lat zniewolenia zrzucił z siebie
      jarzmo komunizmu. Uważm, ze pułkownik dobrze pracował dla Amerykanów, ale nie
      widzę w jego działalności wiekrzych korzyści dla Polski. Żołnierz zawodowy miał
      wybór, ja takiego nie miałem i nie powinien zdradzić Kraju, ani zszargać
      munduru. Naszym godłem był Orzeł Biały, który choć bez korony, nie zmienił
      barwy.
    • Gość: Kuba Re: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna w IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 12:20
      jeżeli Kuklińskiego nazywa się zdrajcą
      to ja należy nazwać tych którzy zgodzili się na umieszczenie w polskiej
      przysiędze żołnierskiej wasalstwa wobec armii ZSRR
      Kukliński był bohaterem
      niestety nie można tego mówić głośno bo część społeczeństwa nie zrozumie takich
      ambiwalentnych postaw - nie dziwi to biorąc pod uwagę ile osób głosowało na
      Tymińskiego
      ponadto Kukliński w złym świetle może postawić (w ich mniemaniu) część obozu
      posierpniowego - są oni przecież oskarżani o dogadywanie się z komunistami
      mimo wszystko dziwi mnie postawa Gazety Wyborczej i ludzi typu pana Grac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka