andykot5
30.01.04, 19:04
Dopiero teraz przeczytałem wywiad J. Klich z Agnieszką Fulińską, w którym
atakuje ona książki o Harrym Potterze. Ponieważ inni mogą też nadal natrafić
na ten tekst (zarchiwizowany), pragnę oświadczyć z całą stanowczością i gdy
zajdzie potrzeba to udowodnić:
95% tez, które z taką zawziętością przesdstawia pani Fulińska to bzdury!
NIEPRAWDĄ JEST, ŻE:
1. Dzieci, które sięgają po książki o Harrym nic nie czytają.
2. Akcja książek biegnie w zawrotnym tempie.
3. Ci, którzy mają zdolności magiczne są powołani do tego, by opiekować się
tymi pozbawionymi magii.
4. Harry jest egoistą, który nikomu nic nie daje na Boże Narodzenie.
5. Harry uczy łamania szkolnych zakazów i wrogości do nauczycieli.
6. Magowie pogardzają mugolami.
7. W tych ksiązkach jedni są nieskazitelnie dobrzy, a inni bezwględnie źli.
8. Syriusz Black staje się uosobieniem dobroci i słodyczy.
9. Uczniowwie wybierani do Slytherinu skazani są do końca na zło, a ci
wybierani do Gryffindoru - na dobro.
10. Harry nie cierpi.
11. Harry broni tylko siebie, nie ratuje świata.
12. Nie wiemy, w jaki sposób Voldemort zagraża światu.
13. Lęk przed Voldemortem jest fabularnie nieuzasadniony.
14. W Hogwarcie uczą tylko, jak zabijać wilkołaki, błędne ogniki i gobliny.
15. Wokół tych książek robi się tyle hałasu, że jest to arcydzieło.
16. "Księga dżungli" to książka o braterstwie ludzi i zwierząt.
TO WSZYSTKO NIEPRAWDA!!!
Pani Fulińska po prostu nie przeczytała tych książek, albo przeczytała je
wyjątkowo niechlujnie, albo czytała je z gotową tezą w głowie i czytała na
opak. Nie dajcie się zwariować!