Dodaj do ulubionych

Fleur Jaeggy

IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.02.04, 19:00
znacie te autorke? polecacie? o czym ona pisze? od jakiego tytulu zaczac znajomosc z nia?
dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
iwi
Obserwuj wątek
    • rozaola Re: Fleur Jaeggy 12.02.04, 19:52
      Znam i bardzo polecam. W Polsce wyszly w wydawnictwie Noir Sur Blanc trzy jej
      ksiazki, dwie powiesci i jeden zbior opowiadan. Radzilabym ci zaczac od
      opowiadan, zbey wejsc w jej klimat, potem powiesc "Szczesliwe lata udreki", a
      na koniec Proleterka. Chyba ze wolisz zaczac od najlepszego - w tkaim wypadku
      najpierw "Szczesliwe lata...". Jaeggy pisze wlasciwie ciagle o tym samym - o
      samotnosci i niemozliwosci komunikacji miedzy ludzmi. Ale jej powiesci nie sa
      ponure. jej styl jest chlodny, precyzyjny, oszczedny, w wielu miejscach czyta
      sie to jak najpiekniejsza poezje. To niezwykla proza, dziwne ze w Polsce prawie
      nieznana, na stronach wydawnictwa mozna kupic ksiazki Jaeggy prawie za bezcen.

      Pozdrowienia
      Roza
      • Gość: iwi Re: Fleur Jaeggy IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 13.02.04, 11:26
        dziekuje bardzo za odpowiedzi! napewno siegne po te ksiazki! wzbudziliscie we mnie
        ciekawosc...
        pozdrawiam
    • Gość: dziadkowie Re: Fleur Jaeggy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 09:16
      mnie sie nie spodobala, byc moze to wina tulli, ktora ja tlumaczy...
      jezeli mieszkasz w wawie moge Ci odstapic 'szczesliwe lata...'
      • rozaola Re: Fleur Jaeggy 13.02.04, 12:24
        Gość portalu: dziadkowie napisał(a):

        > mnie sie nie spodobala, byc moze to wina tulli, ktora ja tlumaczy...

        mysle, ze to kwestia twojego odbioru, a nie tulli, mnie sie jej tlumaczenie
        wydaje dobre.

        pozdrowienia
        Roza
        • Gość: dziadkowie Re: Fleur Jaeggy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 12:51
          lubie dobre ksiazki a ta wydaje mi sie mialka i pusta...zupelnie nie rozumiem
          entuzjastycznej opinii brodskiego /a dlatego po szczesliwe lata siegnalem/...a
          tulli? ani proust ani flaubert w jej tlumaczeniu nie brzmia najlepiej, dla
          mnie, moze i do jaeggy mozna inaczej podejsc...
    • outsiderka Re: Fleur Jaeggy 13.02.04, 10:39
      "Gniew niebios" - siedem mrocznych opowiadań z ultramieszczańską Szwajcarią w
      tle. Opisywane historie dotyczą przeważnie kobiet, pogrążonych w bólu i nie
      znajdujących sobie miejsca w otaczającym świecie.

      "Szczęśliwe lata udręki" - to powieść o dojrzewaniu, jej narratorką jest
      czternastoletnia uczennica elitarnej szkoły dla dziewcząt. Klimat książki
      niczym jednak nie przypomina np. "Ani z Zielonego Wzgórza", za dużo goryczy
      itp. Josif Brodski powiedział o tej książce, że czyta się ją około czterech
      godzin, ale pamięć o niej pozostaje na resztę życia.

      Wydanej w ubiegłym roku "Proleterki" nie miałam jeszcze w rękach, ale pierwsze
      dwie pozycje polecam (tym bardziej, że krótkie, a cena niewygórowana).
      • noida Re: Fleur Jaeggy 16.02.04, 22:16
        A mnie się "Szczęśliwe lata udreki" nie podobały. Książka jest moim zdaniem "o
        niczym", nie ma w niej żadnej nowości. Przeczytałam tylko 1/3 a resztę
        przerzuciłam, bo mnie zupełnie nie wciągnęła. Wydaje mi się trochę naciągana i
        infantylna, a najbardziej mi się nie podobało, że narratorka nie pamiętała
        imienia swojej współlokatorki, a pamiętała imiona jakichś pobocznych koleżanek
        (i pamiętała, gdzie tamta chowała jaką część swojej garderoby). To mnie
        narbajdziej odrzuciło, bo było takie jakieś wydumane...
        • Gość: iwi Re: Fleur Jaeggy IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 17.02.04, 11:32
          dzieki za twoja opinie! i ona zachecila mnie do poznania tej autorki,
          bo jedni ja wprost uwielbiaja a drudzy z trudem docieraja do polowy ksiazki.
          ciekawa jestem jakie na mnie zrobi wrazenie. dlatego sprubuje!
    • karodzaj Re: Fleur Jaeggy 17.02.04, 12:01
      przeczytałam wczoraj PROLETERKĘ. byłam niemile rozczarowana. mam wrażenie, że
      to jest hermetyczna ksiązka, do której nikt czytelnikanie zaprasza i czuje się
      on przez to tak samo niechciany i zawiedziony, jak głowna bohaterka :)
      niestety to nie jst ksiązka, która by do mnie przemawiala :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka