Dodaj do ulubionych

Wpółczesne kryminały

01.10.10, 09:40
Czy zauważyliście, że ostatnio kryminały coraz bardziej przypominają thrillery psychologiczne? Kiedyś to zawsze był dobry człowiek na tropie złych ludzi, teraz to zazwyczaj jest zagubiony człowiek po przejściach na tropie czystego zła:) Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: AniaSamosia Re: Wpółczesne kryminały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 17:19
      Ja szczerze mówiąc spotkałam się z jednym takim kryminałem - "Niewidzialny", ale sama nie jestem specjalistką od tego gatunku. Dostrzegam ten trend natomiast w filmach i serialach kryminalnych (jak "Kości", czy "CSI")
    • nchyb Re: Wpółczesne kryminały 21.10.10, 20:03
      > Czy zauważyliście, że ostatnio kryminały coraz bardziej przypominają thrillery
      > psychologiczne?

      a Twoim zdaniem to dobrze, czy źle?

      Ja tam nie ukrywam, ze lubię bardzo klasyki, ale i we współczesnych odnajduję proste poszukiwanie tych złych przez tego dobrego :-)
      • millaisa Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 09:22
        To oczywiście jest wciąż poszukiwanie tego złego przez tego dobrego... Ale więcej jest dwuznaczności moralnych, wchodzenia w psychikę złoczyńców. Ci dobrzy równocześnie są źli (jak w "Millenium"). Ostatnio czytałam kryminał "Niewidzialny", gdzie duże fragmenty były pokazywane z perspektywy mordercy - ciekawy zabieg, aczkolwiek nie wyobrażam sobie takiego zabiegu w książkach Christie.
        Czy to dobrze, czy źle? Chyba dobrze, gatunek się rozwija, klasyki powstało już dość:)
        • nchyb Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 10:10
          > Czy to dobrze, czy źle? Chyba dobrze, gatunek się rozwija, klasyki powstało już
          > dość:)

          co do klasyki, to przypuszczam, zę dla naszych dzieci i wnuków nasza współczesność w większości będzie klasyką. Ciekawe w jakim kierunku gatunek będzie dalej ewoluować?...

          Niewidzialnego nie kojarzę, kto to napisał?

          A ja tam lubię takie kawałki jak Simona Tolkiena Świadek ostateczny...
          • millaisa Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 16:05
            Być może nastąpi "powrót do klasyki". Czy nasze dzieci będą uważać, że to co powstaje to klasyka? Hmmm... ciekawa teoria.
            A "Niewidzialny" to książka Mari Jungstedt. Ciekawa - jeśli będziesz mieć okazję, przeczytaj - chętnie posłucham opinii:)
            • nchyb Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 19:13
              zważywszy na to, ze dla nas klasyką stało się to, co było nowością dla rodziców i dziadków - nie jest to jakaś dziwna teza :-)

              oczywiście nie każda pozycja, ale wiele...
        • mroovechka Re: Wpółczesne kryminały 27.10.10, 22:39
          millaisa napisała:

          > Ostatnio czytałam kryminał "Niewidzialny
          > ", gdzie duże fragmenty były pokazywane z perspektywy mordercy - ciekawy zabieg
          > , aczkolwiek nie wyobrażam sobie takiego zabiegu w książkach Christie.

          Jest taki narrator w ksiazce Agathy Christie "Zabojstwo Rogera Ackroyda"!
    • jeepwdyzlu Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 16:15
      zauważyliśmy
      ale sądzę, że to kierunek chybiony
      Kryminał ma być w miarę nieskomplikowaną rozrywką, w której najważniejsza jest tajemnica, bohater, suspens, akcja... Dobry warsztat jest niezbędny, ciekawe postaci przydatne, ale tomiszcza po 1000 stron (Millenium) to przesada...
      Dlatego wolę Lee Childa z jego nieskomplikowanym Reacherem, niż skandynawskie popłuczyny po Larssonie....
      pozdrawiam
      jeep
      • millaisa Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 16:26
        A tak, też lubię... Czy skandynawska literatura to "popłuczyny po Larssonie" - nie zgodzę się. Wydaje mi się, ze jest więcej powodów sukcesu książek skandynawskich niż tylko sukces "Millenium". Specyficzny klimat tych książek, dwuznacznośc moralna, skoplikowany świat dobra i zła.

        A co do samego Larssona - rzeczywiście cała trylogia to mnóstwo stron, ale myślę, że warto przeczytać chociażby jedną część. Czy wszystkie trzy - to już leży w gestii fanów:)
      • amused.to.death Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 17:21
        > Dlatego wolę Lee Childa z jego nieskomplikowanym Reacherem, niż skandynawskie p
        > opłuczyny po Larssonie..

        a ja UWIELBIAM i jedno i drugie:)
        • nchyb Re: Wpółczesne kryminały 22.10.10, 19:14
          no właśnie, jedno nie wyklucza drugiego...
          • minniemouse Re: Wpółczesne kryminały 27.10.10, 23:33
            ostatnio kryminały coraz bardziej przypominają thrillery psychologiczne

            a czy tak naprawde klasyczny "kryminal" zamienia sie w ogole w psychologiczny thriller"?

            w jez ang podzial jest wyrazny na - mystery - zagadka,
            detective story albo novel - "opowiesc albo novela detektywistyczna" itd
            psychological thriller,
            spy nowel - szpiegowska powiesc
            itd itp

            i od razu podzial jest jasny.

            a po polsku nie ma za bardzo takich podzialow, jest po prostu kryminal i reszta,

            stad tez granica pomiedza jednym gatunkiem powiesci kryminalnej a drugiej jest niejasna,
            i wlasciwie tylko ja 'widzimy' ale nie mamy dla niej odowiedniego slownictwa.

            tak naorawde to tylko ostatnio sztuka pisania konkretnego gatunku - krotkiego, prostego "mystery" ala Christie zanika.

            Np. Agatha Christe, Conan Doyle, Chandler, Gardner, to jest classic mystery/detective novels,
            a taki Caleb Carr czy Larsson to juz psycholgical thriller.
            Ze wspolczesnych typowo "mystery/ detective" to jest np Evanovich, Paretsky, Patterson (Cross), Sanders.
            nie jest tak zle.

            Minnie
      • taclem Re: Wpółczesne kryminały 13.11.10, 23:06
        Rozumiem, że gruba książka jest zła, bo jest gruba :-) No, gratuluje argumentacji :-)
        Warto też zauważyć, że większość tych "popłuczyn po Larssonie", to książki napisane wcześniej, na dodatek pod względem literackim bojące najpopularniejszego Szweda na głowę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka