Gość: Ravic
IP: *.icpnet.pl
06.04.04, 19:00
Czytaliscie "Trzech Towarzyszy" i przechodzily Was dreszcze, kiedy Koester
gnal na zlamanie karku Karlem do przyjaciela jak tylko Robby poprosil go o
pomoc, jak tylko dowiedzial sie, ze Pat miala wylew? Bez slowa, bez zbednych
tlumaczen i wyjasnien, blyskawicznie zareagowal, zaczal zimna kalkulacje i
analize trasy, mozliwosci samochodu i wlasnych. Jedna z najpiekniejszych
chyba scen jakie pojawiaja sie w tworczosci niemieckiego autora. Albo slynny
cytat z "Łuku Triumfalnego":
"Nie umrzemy nigdy. Nie. My nie. Umiera tylko czas. Przeklęty czas. Wciąż
umiera. My żyjemy. Żyjemy wiecznie. Budzisz się z wiosną, kiedy usypiasz jest
jesień, a między nimi tysiąc razy powraca zima i lato. Kiedy kochamy się- ty
i ja- stajemy się nieśmiertelni i niezniszczalni jak bicie serca, jak deszcz
lub wiatr, a o cóż więcej chodzi? Dzień za dniem, ukochana, wstajemy jak
triumfatorzy, a rok za rokiem giniemy w porażkach, ale komuż zależy na tym,
by nas zrozumieć, komuż jesteśmy potrzebni? Godzina to życie całe, chwila
ociera się o wieczność, oczy twoje błyszczą, gwiezdny pył sypie się wskroś
nieskończoności. Bogowie się starzeją, ale usta twoje są wiecznie młode.
Między nami drży tajemnica. Ty i Ja. Pytanie i Odpowiedź, które słychać
poprzez wieczory i zmierzchy, ekstaza wszystkich kochanków. Czy słyszysz ten
krzyk, przetworzony z brutalnej żądzy w złotą zawieruchę? Czy widzisz
niekończącą się drogę od ameby do Ruth i Estery, do Heleny i Aspazji, do
błękitnej Madonny w wiejskiej kapliczce? Od dżungli i zwierzęcia do ciebie i
mnie..."
A jakie sa Wasze odczucia zwiazane z tworczoscia Remarque'a?