Dodaj do ulubionych

"K-pax" G. Brewera

19.04.04, 17:11
Czy ktoś czytał?
Bo to jest jedna z tych książek, która może nie jest arcydziełem literatury,
ale zachwyciła mnie ogromnie.
II część "Na promieniu światła" też super. Czekam z niecierpliwością na III i
ostatnią część. Znak zapowiadał ją na styczeń , ale do dziś nie ma.
Polecam również film ("K-pax). Podobno ma być załączony do najbliższego
numeru "Czterech kątów".
Kupcie, na pewno nie będziecie żałować.
Obserwuj wątek
    • pax_tibi Re: "K-pax" G. Brewera 19.04.04, 20:15
      czytałam już dawno, obie części, uważam, że dopiero po przeczytaniu obu
      otrzymuje się pełny obraz historii prota-Roberta, a co do trzeciej części to
      nie wiedziałam, że ma wyjść, a poza tym wydaje mi, że będzie już lekko
      naciągana, bo te dwie dają już cały obraz, nie podoba mi się pomysł z trzecią
      częścią, ale dwie piewsze faktycznie nie arcydzieła, ale czytało się dobrze i
      szybko, fabuła też ciekawa
      • Gość: mike1 Re: "K-pax" G. Brewera IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.04.04, 23:13
        Popieram.
        M.
        • lemuriza Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 07:47
          z tym, ze II część wyjasniła całą sprawę nie zgadzam się zupełnie:). A
          dlaczego? Przeczytaj dokładnie ostatnie zdania II części a będziesz wiedział.

          jestem, ze tak powiem zwolenniczką teorii, ze prot to prot a nie człowiek:) i
          myślę po przeczytaniu II cześći ze Brewer wcale nie dał jasnej odpowiedzi.I
          stąd ta III część.
          Tak ksiązkę czyta sia bardzo dobrze, i chociaż tak jak napisałam, nie jest to
          może arcydzieło, to jednak jest w niej coś niesmowitego ( treść) i to jest
          jedna z tych książek, o któej zawsze będę pamiętać.Ona jest taka ... kojąca.
          • lemuriza Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 07:58
            a i jednego się boję.... żeby w III cz. Brewer nie udzielił nam jasnej i
            jednoznacznej odpowiedzi.
            Magia tej książki polega między innymi na tym, że każdy intrepretuje sobie jak
            woli.
            Sa tacy co bezwzględnie wykluczają istnienie prota, a sa tacy jak ja, którzy
            wierzą w niego:)
    • Gość: mariusz Re: "K-pax" G. Brewera IP: 213.199.238.* 20.04.04, 08:11
      Czy to rodzaj jakis fantastyki? Nic nie wiem o tej ksiazce...
      • lemuriza Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 12:13
        dla zainteresowanych:



        Czy rzeczywiście jest kosmitą, czy też tylko żyje w innym świecie? Dla
        człowieka, który utrzymuje, że jest przybyszem z kosmosu, oddział Instytutu
        Psychiatrii na Manhattanie wydaje się najodpowiedniejszym miejscem. Jednak ów
        pacjentw niczym nie przypomina tych, z którymi dr Gene Brewer miał wcześniej do
        czynienia. Nazywa się prot i twierdzi, że przybył z planety K-PAX, idyllicznego
        świata, w którym wszyscy żyjąw zgodzie i harmonii. Określiwszy dokładnie datę
        opuszczenia Ziemi, prot pozostawia nasw niepewności do ostatniej chwili. Jego
        krótki pobyt w szpitalu na Manhattanie radykalnie zmienia życie pacjentów. Prot
        przywraca ludziom radość i sens życia. Pokazuje inny wymiar istnienia. Ta
        znakomicie napisana, żywa, dowcipna i zarazem głęboko humanistyczna książka z
        pewnością spodoba się nie tylko miłośnikom Lotu nad kukułczym gniazdem, lecz
        także wielbicielom twórczości Oliviera Sachsa, autora bestsellera O mężczyźnie,
        który pomylił swoją żonę z kapeluszem. .

    • kolczatka Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 10:39
      Podobał mi się "K - PAX", za lekkość narracji, niedomówienia tworzące aurę
      tajemniczości i urok pełnej ciepła opowieści. "Na promieniu światła" z kolei
      rozczarowało mnie okropnie jako typowy przykład eksploatowania do cna pomysłu,
      który się już sprawdził. Odarcie histori prota/Roberta z niedomówień pozbawiło
      ją siły oddziaływania i czaru. Moim zdaniem Sacks duuuużo lepiej pisze o swoich
      pacjentach niż usiłuje to zrobić Brewer. Na pewno kupię trzecią część żeby się
      przekonać czy moje obawy są słuszne. Jak na razie obawiam się, że Brewer jedzie
      po równi pochyłej.
      • lemuriza Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 12:02
        a ja uparcie twierdzę, że Brewer nie obdarł "na pormieniu światła" z
        niedomówień, przeczytajcie ostatnie zdania... bardzo dokładnie.
        • kolczatka Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 12:24
          lemuriza napisała:

          > a ja uparcie twierdzę, że Brewer nie obdarł "na pormieniu światła" z
          > niedomówień, przeczytajcie ostatnie zdania... bardzo dokładnie.

          Rozumiem o co Ci chodzi, jednak dla mnie te słowa są tylko wytrychem do
          następnej części, która raczej niestety zapowiada się na grafomańską produkcję
          niż na godną kontynuację pierwszej części. Obym była złym prorokiem.
          • lemuriza Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 12:59
            Bardzo bym chciała, zeby i III cz. zakończyła się tym cudownym
            niedomówieniem...tą niepewnością kim był prot?
            • kolczatka Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 13:20
              Ale im dalej w las tym mniej niedomówień, wałkowanie cały czas tego samego
              pomysłu nie prowadzi do niczego, a panu Brewerowi chyba zabrakło już pomysłów i
              inwencji by wnieść coś nowego w tę opowieść.
              • lemuriza Re: "K-pax" G. Brewera 20.04.04, 14:22
                oczywiście II cz. nie miała już tego elementu zaskoczenia co I, ale i tak
                bardzo mi się podobała.
                Mam w sobie po prostu wiele sympatii dla prota:)
    • klecina Re: "K-pax" G. Brewera 21.04.04, 01:53
      > Polecam również film ("K-pax). Podobno ma być załączony do najbliższego
      > numeru "Czterech kątów".
      > Kupcie, na pewno nie będziecie żałować.
      Ksiązki jeszcze nie czytałem, ale sam film jest rewelacyjny. Gorąco polecam.
      • lemuriza Re: "K-pax" G. Brewera 21.04.04, 08:37
        Książka jest lepsza. Pozostawia wiele niedomówień, w tym przypadku
        uzasadnionych:).
        W filmie myślę za bardzo sugerują, że prot jest człowiekiem, czego w książce
        nie było.
        Ot, choćby znalezienie prota pod łóżkiem w końcowych scenach, albo
        wykorzystywanie jego postaci ( K. Spacey) w tych scenach o morderstwie, to od
        razu sugeruje jedno rozwiązanie. I to jest rzecz , która ewidentnie mi się w
        filmie nie podobała. Ale ogólnie film super.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka