Dodaj do ulubionych

Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny

IP: 217.153.174.* 05.05.04, 13:36
Nie chce mi się przeszukiwac forum, ale interesuje mnie (także zawodowo) kto
i dlaczego, z tych najbardziej nam współczesnych pisarzy podoba wam się. Czy
można porównywać twórczość wydających po '89 do pisarzy pokroju Konwicki lub
Gąbrowicz.
Ja osobiście jestem nieco przerażony literatura polską anno domini 2004.
Pomijam pseudopisarstow w stylu Piątka i Gretkowskiej, ale jeśli głosem
pokolenia jest Pilch lub Grochala to ja... dziękuję. No i po ty co stworzyła
np. Masłowska, nie wiem czy "nadzieja w młodzieży".
A osobiści stawiam na Liberę, który oczywiście do młodziaków nie należy. Jego
Madame to jest to czego brakuje w polskiej współczesnej literaturze.
Obserwuj wątek
    • karodzaj Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 05.05.04, 13:42
      będzie subiektywnie....

      MADAME jest rewelacyjną książką.

      cenię sobie CHWINA- szzególnie za ESTHER

      i może jeszcze... STASIUKA- za całość.
      • lawok Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 05.05.04, 14:12
        ma byc bardzo subiektywnie i z uzasadnieniem.
        ps
        zastanawiam się na ile ten (mam nadzieję) ranking pokryje się z listą...
        najgorszych piarzy w naszym kraju...
        pzdr
        L
      • Gość: broch Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.mcg.edu 05.05.04, 14:16
        Tez sie chetnie dowiem. Mala uwaga z ksiazek wymienionych przez karodzaj
        czytalem tylko Esther. Uwazam ze jest to wylacznie wprawka stylistyczna Chwina.
        Ksiazka pisana na fali sukcesu Hanemanna.
        Podobno Chwin sie "zorientowal" i najnowasza pt "Zloty Pelikan" jest dobra i
        oryginalna.

        Jesli idzie o "SUBIEKTYWNIE". Tego podkreslac nie trzeba: wszyscy wyglaszaja
        subiektywne opinie. W kazdym razie sproboje Libere jak przyjade do Polski.
        A Stasiuka co szczgolnie?
    • braineater Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 05.05.04, 16:04
      nadal głosił będę wyższość huellego nad pozostałym pisarstwem polskim, acz i o
      wspomnianym Chwinie, szczególnie za Hannemana i powieści przygodowe pod
      pseudonimem publikowane, zdanie mam nienajgorsze...
      A zapominać nie należy, że żyją i tworzą jeszcze nieco starsi pisarze jakby nie
      z tej epoki lecz których pisarstwo nadal wywiera wrażenie jak
      najpozytywniejsze - Lem, Redliński...
      A już z zupełnie własnych fascynacji poleciłbym choć powierzchowny kontakt z
      pisarstwem Marka Huberatha, który doskonale udowadnia, że polska fantastyka to
      nie tylko grafomańskie zapędy Dukaja czy Pilipiuka a nadal kawał doskonałej
      lektury...
      • Gość: broch Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.mcg.edu 05.05.04, 16:22
        Weiser Dawidek podobal mis sie bardziej niz powiesci Chwina. Ciekawi mnie
        jednak niezwykla fascynacja literatura niemiecka u obu autorow, choc u Huellego
        (znam tylko Wiesera) nie jest to tak natretne
        • Gość: itek Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.pomorzany.v.pl 05.05.04, 19:29
          Nie zgadzam sie. Uwazam Weserka, ze pseudo Kot i mysz wg Grassa, tworczosc
          Chwina jest wg mnie bardziej orginalna. Nie moge tez skojarzyc Chwina z jakims
          pisarzem niemieckim, ktorego mialby natrenie(!) nasladowac. Moze wypowiesz sie
          konkretnie?
          • broch Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 06.05.04, 01:43
            Gość portalu: itek napisał(a):

            > Nie zgadzam sie. Uwazam Weserka, ze pseudo Kot i mysz wg Grassa, tworczosc
            > Chwina jest wg mnie bardziej orginalna. Nie moge tez skojarzyc Chwina z jakims
            > pisarzem niemieckim, ktorego mialby natrenie(!) nasladowac. Moze wypowiesz sie
            > konkretnie?

            Dlatego pisalem o (przynajmniej w wypadku Chwina i Huellego bo nie znam innych
            piszacych wspolczeninie prawie wcale). Chwin wzoruje sie na prozie Manna. Widac
            to (dla mnie) bardziej niz Kota i mysz u Huellego. Ale przyznaje ze Kota i mysz
            czytalem dawno temu, a Manna tuz przed Chwinem.
            • Gość: itek Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.pomorzany.v.pl 06.05.04, 09:46
              "Chwin wzoruje sie na prozie Manna." To jest znow zdanie bardzo niekonkretne.
              (Mann jest przeciez pisarzem niejednorodnym, jego utwory znacznie sie od siebie
              roznia!). Rownie sensownie moge powiedziec: Chwin wzoruje sie na prozie
              Dostojewskiego. Bo akurat tuz przed nim czytalem Doastojewskiego. Wybaczy Pan,
              ale takie katalogowanie jest bezsensowne, bo przy odrobinie checi (lub raczej
              niecheci), o kazdym mozna napisac zdanie: Pisarz X wzoruje sie na prozie pisarza Y.
              • Gość: broch Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.mcg.edu 06.05.04, 14:49
                To nie szkola (gdzie sie stawia kropke nad i). Oczywiscie, fakt ze ktos pisze
                pod wplywem innego tworcy nie jest niczym zlym (nie dokonuje Pan tutaj odkrycia
                Ameryki). Dlatego to ze np dla Svevo mistrzem byl Joyce a dla Fourniera Proust,
                nie oznacza ze przy czytaniu (np Svevo) musli sie o Joyce. A Le Grand Meaulnes
                jest wlasnie hmm.. wielki. Rzecz w tym ile tego "wplywu" widac. Moim zdaniem u
                Chwina nieco za wiele.
                W kazdym razie dla mnie "Esther" to polscy "Buddenbrooks". Hanemann? Tytul
                niemieckiego tlumaczenia wyjasnia.
                • maniaczytania Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 06.05.04, 15:10
                  Gość portalu: broch napisał(a):

                  > Hanemann? Tytul
                  > niemieckiego tlumaczenia wyjasnia.

                  Chcialabym zapytac co wyjasnia? I jaki jest ten tytul?
                • Gość: itek Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.pomorzany.v.pl 06.05.04, 15:23
                  Pan tu odkrywa swoja Ameryke twierdzac, ze Chwin pisze tylko pod wplywem Manna i
                  koniec. Ja tego tak nie widze. Widze u niego, owszem, wpywy ale na pewno nie
                  Manna w glownej mierze. Szczerze rozsmieszylo mnie porownanie Esther do
                  Buddenbrukow. Co do Hannemana to prosze zwrocic uwage, ze po polsku tytul nie
                  brzmi Smierc w Gdansku. Tytul niemiecki wynika wylacznie ze wzgledow
                  komercyjmnych (a nie ze wzgledu na tresc obu ksiazek).

                  • Gość: broch Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.mcg.edu 06.05.04, 16:04
                    gdzie powiedzialem ze tylko do Manna?
                    Chetnie sie dowiem czego Panu/Tobie wplywy widzisz (Pan widzi) w Esther czy
                    Hanemannie.
                    Owszem niemiecki tytul ma cele komercyjne ale nikt nie wzial tego z sufitu.
                    Chodzilo o pewne skojarzenia.
                    • Gość: itek Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.pomorzany.v.pl 06.05.04, 16:34
                      Dla przypomnienia (to Pana slowa):
                      ... Oczywiscie, fakt ze ktos pisze
                      pod wplywem innego tworcy nie jest niczym zlym ... Rzecz w tym ile tego "wplywu"
                      widac. Moim zdaniem u
                      Chwina nieco za wiele.
                      W kazdym razie dla mnie "Esther" to polscy "Buddenbrooks". Hanemann? Tytul
                      niemieckiego tlumaczenia wyjasnia.

                      Stad moje slowa nt. wplywu Manna na Chwina wg Pana.

                      Nt. wplywow wg mnie u Chwina to np.Ksiega Hioba (duzo bardziej niz Mann). Dalej
                      mi sie nie chce bo wyszukiwanie wplywow wydaje mi sie zajeciem jalowym. Pozdrawiam
                      • Gość: broch Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.mcg.edu 06.05.04, 17:09
                        Po pierwsze raz nie uzylem slowa "tylko" i o tym pisalem.
                        Dwa: nie szukalem podobienstw, same wylazly.
                        Trzy nie bardzo lubie gdy zaczynam myslec przy czytaniu o podobienstwach
                        zamiast concentrowac sie na tresci. To troche tak jak przy sluchaniu niektorych
                        plyt Stanki, Gdy jest za duzo Davisa, to trudno sie skoncentrowac na Stance bo
                        podobienstwa sa zbyt natretne. Ale lubie Stanke za "From the Green
                        Hill", "Leosie" i "Matke Joanne od Aniolow". Tak jak lubie Chwina polskiego
                        pisarza oraz Huellego ktory dla mnie osobiscie jest ciekawszy.
                        Po kolejne nie czuje sie "Panem". Ja moge do Pana pisac per "Pan" ale prosze do
                        mnie zwracac sie bez tzw "elegancji" i.t.p.
                        • Gość: itek Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.pomorzany.v.pl 06.05.04, 17:36
                          Jakie podobienstwa, brochu (ale nie hermannie?) wylazly jesli jestes w stanie
                          wyrazac sie konkretnie. Cala trudnosc komunikacji z toba polega na braku
                          konkretów z twojej strony (lazly, lazly i wylazly). Twoje impresje sa
                          drzazniace. Ale sa gusta i gusciki.
                          • Gość: broch Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.mcg.edu 06.05.04, 19:05
                            broch jest od brochy nie Brocha (dlugo by tlumaczyc a nie ma powodu).
                            Gdzie Twoje Konkrety? Bedziemy sie tak konkretami obrzucac? Jesli domagasz
                            sie "konkretow" to sam powinienes ich dostarczyc.
                            Kompletnie nie interesuje mnie czy moje uwagi Cie draznia. Zawracanie glowy.

                            Co gusta maja wspolnego z podobienstwami? Czy ja gdzies napisalem ze w czyms
                            gustuje szczegolnie? Co Ty bredzisz?

                            • Gość: itek Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.pomorzany.v.pl 06.05.04, 20:57
                              Proponuje dyskutowac nie uzywajac slow charakterystycznych dla wypowiedzi osob z
                              tzw.marginesu spolecznego. Mnie chodzilo o to ze wolisz Huellea od Chwina. Taki
                              masz gust. A odnosnie konkretow- to wypowiadasz sie na forum ujmujac to
                              subtelnie w sposob dosyc kontrowersyjny, a uzywajac dosadnych okreslen pleciesz
                              glupstwa. I na dodatek nic cie nie obchodzi to co co inni mysla nt twoich
                              wypisow (sic!). W takim razie po co to piszesz?? Zeby poczuc sie mocarzem??
      • maniaczytania Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 05.05.04, 16:46
        A pod jakim pseudonimem pisze (pisal) S. Chwin te przygodowe?
        • braineater Max Lars 05.05.04, 21:51
          Człowiek - Litera oraz Ludzie -Skorpiony - dobre przygodówki w XIX wiecznym
          stylu - wyszły gdzieś na początku lat 90
          • maniaczytania Re: Max Lars 06.05.04, 09:08
            dzieki, bede musiala poszukac :)
    • aaron.m Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 05.05.04, 17:54
      Wojciech Kuczok - za tworzenie nastroju, zabawy językiem;
      Daniel Odija - za tematykę i opis współczesnej Polski;
      Ryszard Kapuściński - za wspaniałe reportaże;
      Piotr Szewc - za umiejetność posługiwania się językiem i tworzenie plastycznych
      opisów;
      Tokarczuk i Stasiuk - za to, że są
      • sirilla Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 05.05.04, 22:08
        Chwin "Hanemann" - za piękną nostalgię i opis świata minionego
        Huelle "Weiser Dawidek" - za magiczny, tajemniczy klimat
        Libera "Madame" - za dowcip
        Sadaj "Ławka pod kasztanem" - za przewrotne opisanie minionych czasów
        Varga "Tequilla" - za próbę zobrazowania współczesnego młodego pokolenia
        Herling-Grudziński "Podzwonne dla dzwonnika" (mogłam przekręcić tytuł) - za
        piękno formy i za przemyślenia, których mi dostarczył.
        • Gość: Lawok Co Wy na to? IP: 217.153.174.* 06.05.04, 12:07
          Fajnie; coś z tego zaczyna się wyłaniać...
          Ja jednak o czyms innym -
          „Nowa proza polska” – coś takiego istnieje, tylko... ile faktycznie jest to
          warte. Mimo kiepskiej (podobno) sprzedaży książek, cały czas wydaje się
          debiutantów i kolejne pozycje tych już nieco „uznanych”.
          Oczywiście rozumiem, że każdy kto pisze chciałby publikacji swojej pracy, ale
          czy nie nazbyt łatwo wydawnictwa decydują się na wydanie kolejnego nowicjusza?
          Czy kolejny raz ilość nie przechodzi w jakość.
          Co Wy na to?
          Pzdr
          L
          ps
          Cieszę się, że przewija się „Madame” A.Libery. Choć nie jest to dzieło wybitne,
          to na pewno zostało ciekawie i bardzo dobrze napisane pod każdym względem
          (treść, forma, konstrukcja, organizacja elementów językowych, itp.)
          Aktualnie "hituje" we Francji.
    • jakobe.mansztajn poirytowany 06.05.04, 15:43
      Przepraszam, że niby którego pokolenia głosem miałby mówić Pilch albo - co
      gorsza - Grochola? Siedemdziesięcio- czy dwunastolatków? Co to w ogóle za
      wstrętna maniera by próbować mysleć kategoriami niepoliczalnego pokolenia? Zdać
      by się mogło, że pisarz to nic, tylko z konieczności sprawy tłumu drążyć winien!

      I kim u licha jest Gąbrowicz?

      całuje bez zgryźliwości
    • jakobe.mansztajn nadal poirytowany 06.05.04, 16:10
      i jeszcze jedno: cóż mianowicie miałoby się wylonic z tej nieszczesnej,
      gawędziarskiej sondy?

      ps. racz też, drogi Lawoku, jak najrzadziej trybu kategorycznego używać, bo
      zdać się moze profanowi jakiemu żeś arbiter i poeta doctus

      pozdrawiam
    • atmen Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 06.05.04, 22:22
      Stasiuk - za "Duklę" i jakąś magię...
      • lawok Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 07.05.04, 10:20
        Hej,
        Niechże poirytowani się bardziej nie irytują. (o:
        To przecież niewinny wątek, maleńka dyskusja o kondycji „nowej prozy polskiej”
        (może tak powinien ten wątek być to zatytułowany).
        Do arbitra mi daleko, raczej próbuję delikatnie prowokować (co mi się udaje
        nienajlepiej) aby poznać zdanie innych. Do NPP mam stosunek... ambiwalentny. Z
        jednej strony cieszę się że powstaje, z drugiej strony jej poziom w
        zdecydowanej większości uważam za słaby. Nie znam wszystkich pozycji, ale po
        tym co przyswoiłem to... czekam na coś, lub raczej na kogoś. Jak widać po
        powyższych postach raczej te same nazwiska, i w większości tracące już mychą.
        I dla wyjaśnienia – bardziej zależy mi na dyskusji niż na rankingu. Zastanawiam
        się czy coś z tej masy (jednak) wydawanych książek wyłania się. Czy jest jakiś
        kierunek rozwoju tej literatury (o ile taki rozwój ma miejsce). Nie wiem, więc
        pytam. I tyle.
        I jeszcze jedno – postaram się nie rzucać już nazwiskami, przede wszystkim aby
        nie sugerować i nie... popełniać błędów.
        Chylę czoła i pozdrawiam ciepluchno.
        L.

        Ps
        Za „GĄbrowicza” pierś ze wstydu obijam sobie do zasiniaczenia. Krew tryśnie
        lada moment.
        • Gość: toto Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:04
          MNIE OSTATNIO PRZYPADŁ DO GUSTU NIEDAWNO PRZECZYTANY "APOKRYF AGŁAI" JERZEGO
          SOSNOWSKIEGO, A ON NIE BYŁ PRZEZ WAS WYMIENIONY. NIE JEST TO ARCYDZIEŁO, ALE
          PRZYNAJMNIEJ DOBRZE SIĘ CZYTA I NIE BUDZI SKRAJNYCH EMOCJI. POZDRAWIAM.
          • agridulce Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny 07.05.04, 14:33
            Gość portalu: toto napisał(a):

            > MNIE OSTATNIO PRZYPADŁ DO GUSTU NIEDAWNO PRZECZYTANY "APOKRYF AGŁAI" JERZEGO
            > SOSNOWSKIEGO, A ON NIE BYŁ PRZEZ WAS WYMIENIONY.
            Popieram - mnie również bardzo podobała się ta książka za piękny opis
            miłosnego oszołomienia.

            > NIE JEST TO ARCYDZIEŁO, ALE PRZYNAJMNIEJ DOBRZE SIĘ CZYTA I NIE BUDZI
            SKRAJNYCH EMOCJI.
            We mnie wzbudził emocje, chociaż nie należały one do skrajnych -). Czy dobra
            książka nie powinna budzić skrajnych emocji? Chyba nie o to chodzi.
            Nawiązując do wcześniejszej dyskusji - jedyną przeczytaną przeze mnie książką
            Chwina jest Złoty Pelikan. Moim zdaniem to książka nierówna i niedopracowana
            stylistycznie - okropny początek i niezrozumiała dla mnie niechęć do nazwania
            Gdańska "po imieniu", zapewne miało to mieć wydżwięk uniwersalny, ale mnie to
            nie przekonało. Traf chciał, że potem przeczytałam Hańbę Coetzeego, i pewne
            porównania i podobieństwa od razu mi się nasunęły, na korzyść tego ostatniego,
            niestety. Ale spróbuję Hanemanna i Esther.

            Cenię również Madame, Mercedes-Benz Pawła Huelle i Pod Mocnym Aniołem (Spis
            cudzołożnic mniej). Nikt nie wspomniał o Sapkowskim, a ja uważam go za dobrego
            pisarza literatury popularnej (a nie may takich wielu). Warto docenić jego
            warsztat i poczucie humoru.

            POZDRAWIAM.

    • Gość: TOTO Re: Najlepszy pisarz (bardzo) współczesny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:49
      CHODZIŁO MI O TO , ŻE SOSNOWSKI NIE SILI SIĘ SZTUCZNIE NA NIE WIADOMO JAKĄ
      LITERATURĘ PRZEZ DUŻE L, ALE PISZE DLA LUDZI.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka