Dodaj do ulubionych

Kupilibyście książkę...

23.06.11, 16:26
za 3oo zł? Czy to już przegięcie? Z ceną oczywiście.
Obserwuj wątek
    • yanga Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 18:10
      Zależy jaką. Od dawna szukam pewnego konkretnego wydania "Pana Tadeusza". Na pewno kupiłabym za tę sumę.
      • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 18:16
        A no fakt, nie chodzi mi o książki dla koneserów. Jestem studentką. Jutro mam urodziny i nosi mnie aby sobie zrobić prezent i kupić... podręcznik akademicki... Ale ta suma...
        • mietowa_kawa Yanga 23.06.11, 18:20
          yanga jakiego wydania szukasz?
          • yanga Re: Yanga 23.06.11, 23:28
            Kawa: Lwowskie z roku 1893, w ciemnozielonej płóciennej oprawie z główką Mickiewicza, mały format. Jest to IV (ostatni) tom zbiorowego wydania, trzy pierwsze tomy mam - należały do mojego prapradziadka! - ale właśnie "Pana Tadeusza" mi brakuje.
      • Gość: Czytelnik Re: Kupilibyście książkę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 20:59
        yanga napisała:

        > Zależy jaką. Od dawna szukam pewnego konkretnego wydania "Pana Tadeusza". Na pe
        > wno kupiłabym za tę sumę.

        Chodzi o jeden z serii dwudziestu egzemplarzy z podpisem Mickiewicza?
    • maly_zlosliwiec Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 18:37
      Przepraszam za wścibstwo. Ale jakie studia lub książka ?
      Za taką sumę, zamówiłabym sobie coś extra z Amazonu.
      Nie wiem, czy bywają tak drogie książki z bezcenną wiedzą (no chyba że medyczne). Bywają takie, które się nigdy nie starzeją i trzymają ceny.
      Ale mam na myśli jakieś francuskie czy ang pozycje.
      • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 18:53
        Studia humanistyczne. Książka niestety medyczna i naukowa. Po polsku. Szkoda mi tyle kasy, tym bardziej, że jeszcze nie mam stałego źródła dochodu. Zakres tematyczny mnie bardzo interesuje. W bibliotekach nie ma (pierwsze wyd. z 2009r) znajomi nie mają, dalsi znajomi też nie mają. A ja? Wiem, że będę do książki wracać. No ale mimo wszystko 300 zł... Z małym haczkiem... Czy książki zaliczane do naukowych medycznych muszą być takie drogie?
        • maly_zlosliwiec Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 20:14
          Książka niestety medyczna i naukowa.
          Raczej maksymalnie zaintrygowałaś mnie, cóż to za cudo.

          Ja mam swoją małą obsesyjkę. Wszystko, co się da, kupuję po ang.
          Czasami doprowadza mnie do szału cena, tragiczne tłumaczenie, mnóstwo błędów itd
          Na Twoim miejscu, kupiłabym po ang, jeśli istnieje cień podejrzenia, że jest coś zbliżone tematycznie. Również używane.

          Z tym, że mam doświadczenie z książkami informatycznymi. Ale ostatnio kupiłam znakomity słownik medyczny -
          angielsko - angielski , za grosze.
          • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 20:21
            Mały złośliwcze (tak się odmienia Twój nik?)
            Odbierz maila gazetowego, proszę.
            Cudo nie cudo. Jeszcze nie wiem, książka Bancrofta :)
            Nie mam konta na Amazonie ani na innym e-bay;u i boję się go tam zakładać bo jak wejdę w nawyk kupowania zagranicznych, tych najpotrzebniejszych książek... No a jeszcze metraż... Unikam jeśli mogę pdf, e-booków. Chociaż Bancrofta chętnie bym przyjęła w jakiejkolwiek postaci:)
            • maly_zlosliwiec Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 20:45
              Dziękuję ).
            • maly_zlosliwiec Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 20:55
              To nie jest takie straszliwie trudne. Jeśli porównasz ceny, nawet w angielskim Amazonie albo Abebook, to nie jest tragedia.
              Kilka razy kupiłam książki za cenę jednego centa plus przesyłka.
              Nie muszę mieć ostatniego wydania, wystarczy mi język i idea.

              www.amazon.com/s/ref=nb_sb_noss?url=search-alias%3Daps&field-keywords=Bancroft&x=0&y=0
              Czy to któraś z tych książek ? Bo nie dostałam jeszcze maila ).
              Albo przemyśl sprawę kupna elektronicznej książki.
              • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 21:07
                Nie wiem dlaczego nie dostałaś maila. Tytuł książki to oczywiście nie tajemnica. Tyle, że się trochę napisałam www.elsevier.pl/ksiazka/seksualnosc-czlowieka
                • maly_zlosliwiec Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 21:21
                  No to ja odpadłam z doradzania.
                  Mam też swoją teorię, jeśli książka jest droga, nawet kiedy jest używana, tzn że jest znakomita.
                  www.amazon.com/Human-Sexuality-its-Problems-3rd/dp/0443051615/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1308856644&sr=8-1
                  Nie byłam świadoma cen. Te trzysta zł to mnóstwo pieniędzy.
                  Chociaż ostatni tom Malarstwa BC Łysiaka był za 1000 zł.
                  • maly_zlosliwiec Re: Kupilibyście książkę... P.S 23.06.11, 21:24
                    No chyba, że wydanie z 1989 roku Cię zadowoli, ale nie sądzę.
                    • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... P.S 23.06.11, 21:33
                      maly_zlosliwiec napisała:

                      > No chyba, że wydanie z 1989 roku Cię zadowoli, ale nie sądzę.

                      Dobrze sądzisz, że nie sądzisz. :) Kupa szmalu. Beletrystyki, nawet Pana Tadeusza czy innych dzieł nie kupiłabym za taką cenę. Swoją drogą, może to nie popularne co teraz napiszę, sądzę, na dziś, że Mickiewicz marnym pisarzem był. Sienkiewicz miał tendencje do hiperbolizacji i nie chodzi tu tylko o to, że pisał "ku pokrzepieniu serc" ale jak np pisał o pierwszych zagranicznych występach Modrzejewskiej... grubo przesadził... :)
                      • maly_zlosliwiec Re: Kupilibyście książkę... P.S 23.06.11, 21:40
                        Dlatego osobiście kupuję słowniki, atlasy itp, których zawartość nie zmienia się gwałtownie.
        • easz Re: Kupilibyście książkę... 27.06.11, 01:04

          Nie wiem jak to wyglada w ogole, ale medyczne i prawnicze juz tak coraz czesciej 'chodza', choc 3oo, to i tak wyzsza polka, ostatnio mnie zatkalo 200. Nie masz wiec chyba wyboru;)
          Jesli w bibliotekach nie ma, to sa jeszcze tzw. wypozyczenia miedzybiblioteczne i jak juz bedziesz miec knige na jakis czas uzyczona, to poskanuj sobie po lekturze to i owo. Jak nie, to sprzedaj pare ksiazek na allegro i zrob sobie ten prezent za trzy stowy, tak sie rozgrzeszysz deczko;)
          • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 27.06.11, 10:46
            easz napisała:
            Probem jest w tym, że nie ma jej w bibliotekach, a ja swoich książe w domu mam mało czytaj, te, które mi się przydadzą... Ale dzięki za poradę. Nic tylko się kształcić!

            >
            > Nie wiem jak to wyglada w ogole, ale medyczne i prawnicze juz tak coraz czescie
            > j 'chodza', choc 3oo, to i tak wyzsza polka, ostatnio mnie zatkalo 200. Nie mas
            > z wiec chyba wyboru;)
            > Jesli w bibliotekach nie ma, to sa jeszcze tzw. wypozyczenia miedzybiblioteczne
            > i jak juz bedziesz miec knige na jakis czas uzyczona, to poskanuj sobie po lek
            > turze to i owo. Jak nie, to sprzedaj pare ksiazek na allegro i zrob sobie ten p
            > rezent za trzy stowy, tak sie rozgrzeszysz deczko;)
            >
            • easz Re: Kupilibyście książkę... 27.06.11, 18:13
              Ejze. Tu widze jedna i to z 2011?
              Nie chce mi sie przegladac w szczegolach, ale pare wynikow mi wyrzucilo. Jesli masz pytania, to piszi. Najpierw jednak sprobuj tu.
          • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 27.06.11, 21:13
            Easz, zupełnie zapomniałam, że zasada wypożyczeń międzybibliotecznych obowiązuje między miastami. A raczej między bibliotekami różnych miast.... Uff... Jednakże ja na razie zamykam studia(czyt. rozliczam się z biblioteką) więc ta opcja na razie by odpadła. Dzięki za zaangażowanie. I gotowość niesienia pomocy
      • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 18:56
        Mam nadzieję, że zaspokoiłam Twoją ciekawość..
        maly_zlosliwiec napisała:

        > Przepraszam za wścibstwo. Ale jakie studia lub książka ?
        > Za taką sumę, zamówiłabym sobie coś extra z Amazonu.
        > Nie wiem, czy bywają tak drogie książki z bezcenną wiedzą (no chyba że medyczne
        > ). Bywają takie, które się nigdy nie starzeją i trzymają ceny.
        > Ale mam na myśli jakieś francuskie czy ang pozycje.
    • gazeta_mi_placi Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 22:27
      Trochę drogo...
      • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 23.06.11, 22:39
        Trochę? No...
    • asc4 Re: Kupilibyście książkę... 24.06.11, 09:53
      mietowa_kawa napisała:
      > za 3oo zł? Czy to już przegięcie? Z ceną oczywiście.

      Jezeli bylaby to ksiazka, z ktorej moglbym czesto korzystac np. przy cwiczeniach, to bym kupil. W czasie moich studiow [geografia lata 1967 - 72 ] bedac na drugim roku kupilem 5 tomowa Geografie Powszechna, za ktora zaplacilem w antykwariacie 500 zl, a wiec 1/4 owczesnej sredniej pensji. W kilka miesiecy pozniej kupilem Wielki Atlan Swaita tez za 500 zl, bo jego brak w domu dawal mi sie we znaki. Jak na moja studencka kieszen byly to duze pieniadze, ale nie zalowalem teych zakupow. Mialem spokoj, nie musialem z byle czym leciec do biblioteki.
      Dzisiaj w dobie skanerow i komputerow postapilbym inaczej, ale nie chce namawiac Cie do grzechu :)
      Pozdrawiam Anstan

    • qw994 Re: Kupilibyście książkę... 24.06.11, 09:59
      Jeśli ta książka to dla ciebie inwestycja - to tak.
    • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 24.06.11, 13:12
      No właśnie mam nadzieje, że inwestycja... Mam nadzieję. Choć tegoż nie wiem. Nie ma nigdzie w pdf-ach. To ja poproszę! :) Ładnie.
    • mietowa_kawa Uwaga 27.06.11, 21:56
      Uwaga, Dziękuję za wszystkie rady. Pomogliście mi... Dylemat nieaktualny.
      • minniemouse Re: Uwaga 28.06.11, 07:39
        nie, no ja sie tak nie bawie - kupilas czy nie?

        Minnie
    • autumna Re: Kupilibyście książkę... 28.06.11, 11:34
      Cóż to jest 300 zł... A 300 dolców to nie łaska? Na studiach korzystałam z tego tomiszcza:

      www.amazon.com/Polymer-Handbook-4th-J-Brandrup/dp/0471166286
      No tyle że nie musiałam go kupować, było w bibliotece.
      • mietowa_kawa Re: Kupilibyście książkę... 28.06.11, 13:18
        Odpowiedź, powiedzmy, że partycypowałam w kosztach (100zł) resztę dostałam jako prezent urodzinowy. Książka kosztuje, przynajmniej tu gdzie mieszkam, 325 zł. :) Post Easz przeczytałam już po fakcie. I tak strasznie się cieszę. Oczywiście mogłabym mieć wydanie angielskie, ale skoro mam polskie, skoro mam z 2011 to strasznie się cieszę i już sobie podczytuje .
      • easydobranocka Re: Kupilibyście książkę... 30.06.11, 13:52
        Zależy jaką książkę.Gdyby to była książka ,która długo bym szukał.To bym zastanowił się nad zakupem takiej książki,.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka