Gość: herta_m
IP: *.medical-tribune.pl
21.10.11, 11:53
Tak sobie pomyślałam, że są pisarze, którzy piszą nierówno, często jest tak, że zaczynają dobrze, potem jakby tracili wenę, są tacy, ktorzy są autorami jednej książki, reszta to powtórzenia i banał. Pisarze, jak ludzie, mają dobre i złe okresy.
I teraz co się dzieje, gdy chcemy poznać twórczość jakiego pisarza i niechcący trafimy na taką właśnie słabszą jego pozycję? Automatycznie się zrażamy i z reguły więcej po jego książki nie sięgamy. A czasami przez to tracimy coś cennego, inne książki tego samego pisarza mogą się okazać naprawdę dobre, ważne. Ktoś już tutaj pisał o przekombinowanej książce Llosy, ktora może zrazić do reszty jego twórczości. Stąd mój pomysł: dzielmy się takimi wpadkami autorów, nieudanymi pozycjami, żeby potencjalnych wielbicieli nie zrazić do całej twórczości danego autora, zróbmy listę bubli.
Zacznę od Vonneguta, ktory w moim odczuciu pod koniec życia zupełnie stracił wenę. Odradzam rozpoczynanie z nim przygody od książki Hokus pokus. Zdecydowanie. Inna sprawa, czy ktoś młody sięga teraz w ogóle po Vonneguta?
Pamuk - zaczęłam od Nowego życia i w życiu nie czytałam czegoś równie męczącego, mdłego. Nie mogę się zmusić do sięgnięcia po jego kolejne książki, choć wiele osób twierdzi, że to jego najsłabsza powieść i inne są dużo lepsze.
Kto następny?