Gość: tyda
IP: *.9.175.181.ng.pl
09.05.12, 16:21
Witam. Dawno temu, jeszcze w liceum, czytałam Wichrowe Wzgórza Emily Bronte. Teraz, po przeczytaniu biografii słynnych sióstr, zainteresowałam się równiez twórczością Charlotty i Anny. Czytaliście może "Lokatorkę Wildfell Hall", "Dziwne losy Jane Eyre", "Shirley" czy "Vilette"? Która wywarła na Was wrażenie? Którą polecacie?
I jeszcze jedno pytanie do wielbicieli sióstr - która z nich wzbudzała waszą największą sympatię? Ja - co do twórczości - wiedzę mam póki co dość ubogą, ale po biografii "Na plebanii w Haworth" Przedpełskiej (polecam!) zdecydowanie najbardziej polubiłam Annę.Emilia była zdecydowanie najbardziej "niepokojąca" i "trudna", ale budziła szacunek swoją indywidualnością, natomiast najmniej przypadła mi do gustu Charlotta, szczególnie po przeczytaniu jej narzucających się i wręcz obsesyjnych listów do Profesora Hegera. Największą moją niechęć wzbudził jednak Branwell. Pomijając jego chorobę, nie lubię niezaradnych mitomanów i egocentryków. Najmniej znana siostra - Anna - wydała mi się w biografii Przedpełskiej ujmująca. A Wy co myślicie?>