Dodaj do ulubionych

Okręg Sinistra

18.03.02, 22:10
�wiat pokazany w tej ksišżce jest... hm, inny. Można by powiedzieć, że to fantastyka, gdyby nie to, że nie ma w niej elfów i innych takich tam. Jest tylko zdegenerowana społeczno�ć. Czytajšc tę ksišżkę, niemal czuje się woń denaturatu. Ale spod wszechogarniajšcego marazmu i smrodu przebija się całe mnóstwo perełek: słowa, które plasnęły jak wpadajšcy nocš do potoku zegarek; przytułek wyglšdajšcy jak skrzynia pełna tajemnic; szmatoskrzydły nietoperz; mech, który gwałtownie zaczyna porastać próg. Warto też przeczytać tę ksišżkę choćby po to, żeby poznać niezwykłš odpowied� na pytanie "jaki dzień dzisiaj?", a także by wybuchnšć �miechem, kiedy Coca Mavrodin poznaje charakter pisma Gézy Kökénya. Mimo skrajnej obrzydliwo�ci, ksišżka ma swój niepowtarzalny czar.
Ciekawy jestem Waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Okręg Sinistra 11.04.02, 11:30
      Strasznie mi szkoda, ze nikt nie chce ze mna podyskutowac o tej ksiazce :((((
      • Gość: Gosc Re: Okręg Sinistra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 14:53
        Jakbys podal nazwisko autora, to wiecej bym wiedzial o ksiazce, o ktorej nie
        chce z toba dyskutowac.
        • reptar Autorem jest Adam Bodor, sorry ze zapomnialem... 11.04.02, 22:24
          Gość portalu: Gosc napisał(a):
          > Jakbys podal nazwisko autora...


          To sie dopiero nazywa OBCIACH!

          A autor ksiazki nazywa sie Adam Bodor (i pochodzi z Transylwanii, serio).

          Nie podalem nazwiska autora, bo tekst o "Okregu Sinistra" napisalem z mysla o calkiem innym miejscu Internetu, gdzie wraz z oddolna recenzja odgórnie wyswietlaja sie standardowe informacje o ksiazce, a wiec nazwisko autora tez.
          Pozniej z Tamtego miejsca przerzucilem sie na To, a recenzje po prostu przepisalem bez dostrojenia. A więc uzupelniam: Bodor.
          • staua Re: Autorem jest Adam Bodor, sorry ze zapomnialem 09.02.03, 20:34
            Wyciagam stary watek, ale moze to reptara ucieszy...
            Dopiero w Swieta mialam mozliwosc dotarcia do tej ksiazki, przeczytalam,
            przedyskutowalam, moge cos napisac. Moje pobudki do jej przeczytania byly
            czysto osobiste (Rumunia) i nie zawiodlam sie, Bodor tak fantastycznie opisal
            tamtejsza rzeczywistosc, te mieszanine etniczna, a nazwiska powymyslal takie,
            ze padalismy ze smiechu (Tescovina np. oznacza rodzaj sliwowicy). Jezyk
            sprawiajacy wrazenie, ze jestesmy w innym swiecie, smutnym, a jednoczesnie
            komicznym.
            Dzieki, reptar, za ten temat, nie wiem, czy inaczej zainteresowalabym sie
            Okregiem, a tak - przeczytalam super ksiazke.
            • reptar Re: 10.02.03, 08:31
              staua napisała:

              > Wyciagam stary watek, ale moze to reptara ucieszy...


              Pewnie, że ucieszyło, a jeszcze bardziej to, że dzieło przypadło Ci do gustu ;-)

              Z tego, co Bodor napisał, wydano u nas jeszcze „Wizytę arcybiskupa”, trochę
              krótszą, trochę na fali „Okręgu Sinistra”, bardzo podobną w klimacie, ale
              jednak pozostawiającą pewien niedosyt, zwłaszcza jeśli wcześniej czytało się
              „Okręg...”.
              • staua Re: 10.02.03, 12:56
                Tez "Czarne" to wydalo?
                Zreszta, poszukam.
                Troche mnie martwi czytanie tego po polsku, bo mezowi musze tlumaczyc ;-)
                Ale zauwazylam, ze wiele ksiazek jest tlumaczonych na polski bardzo szybko,
                szybciej niz na inne, zdawaloby sie, popularniejsze, jezyki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka