Gość: oleńka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.02, 23:46 Czy ta ksiazka zmianila cos w twoim zyciu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: free Re: Mz, dzieci z dworca ZOO IP: 172.19.0.* 31.03.02, 15:58 Jak ją pierwszy raz przeczytalem (czyli z 7/8 lat temu) to zgłupiałem na punkcie narkotyków. Tamten świat wydawał mi się lepszy i ciekawszy , czyli całą mądrość książki odebrałem nie w ten sposób w jaki powienienem. Podobnie moi znajomi. Ale po latach zroumiałem to lepiej , a znajomości z tamtego okresu pozostały do dziś i co śmieszne większość z nas potępia narkotyki. Opisz jak ta książka wpłyneła na Ciebie - czy tak jak na mnie , czy może odegrała w Twoim życiu większą role ? Odpowiedz Link Zgłoś
selena My, dzieci z dworca ZOO 02.04.02, 13:36 Niewątpliwie wpłynęła - jak koszmaru najczarniejszego bałam się po niej narkotyków. Uchroniła mnie skutecznie przed nimi - to jej wielka zasługa, że pokazała mi konsekwencje beztroskiej zabawy - za nic nie chciałam tak żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
stettiner Re: Mz, dzieci z dworca ZOO 02.04.02, 15:38 He he, spośród osób mi znanych najnamiętniej takie książki czytali ci co się żywo narkotykami interesowali i prędzej czy później próbowlai specyfików różnych. Mimo to większośc z nas wyszła na ludzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ashkin Re: Mz, dzieci z dworca ZOO IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 02.04.02, 22:58 Ta ksiazka to shit! Przeczytajcie "Heroine"- ona mowi prawde o cpaniu, cos wiem bo bralem Odpowiedz Link Zgłoś
selena Re: Mz, dzieci z dworca ZOO 03.04.02, 13:46 Problem nie tkwi w szokowaniu czy prawdzie o ćpaniu. Pytanie było w jaki sposób ta książka wpłynęła (jeśli wpłynęła) na kogoś. Ty brałeś, więc dla Ciebie rzeczywistość opisywana to raczej dzień powszedni, ja nigdy nie brałam, bo to co przeczytałam przeraziło mnie - po prostu nie chciałam nigdy tak żyć, bo napawało mnie takie życie obrzydzeniem. Jednocześnie nadal w ludziach uwikłanych w narkotyki widziałam ludzi. Wzbudzali szacunek, podziw, sympatię. Nie ludzie budzili moje obrzydzenie, ale sposób, w jaki przeżywali własne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia7 Re: Mz, dzieci z dworca ZOO IP: 212.121.202.* 03.04.02, 15:38 Ksiazke ta przeczytalam po raz pierwszy w wieku lat 17. To byla druga po "Pamietniku narkomanki" ksiazka ktora wyjatkowo zachecila mnie do narkotykow. Myslalam sobie ze to nawet calkiem fajne, czlowiek zyje sobie na luzie nie musi sie o nic martwic. Bo w sumie i tak kiedys wszyscy umrzemy... Dojrzalam dopiero w wieku lat 22. Na pewno nie polece tej ksiazki moim dzieciom, ma ona wyjatkowo negatywny wplyw na psychike mlodego czlowieka. Wiele osob ktore czytaly ta ksiazke twierdza ze nie tylko nie byla ona przestroga przed braniem ale wrecz przeciwnie, i to jest przerazajace.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika zgadzam sie z Basia IP: *.ny325.east.verizon.net 07.04.02, 21:33 ... w 100% - moje dzieci w przyszlosci nie beda jej czytac. Odpowiedz Link Zgłoś