Dodaj do ulubionych

Jaki jest Twój ulubiony wiersz?

IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 16:27
Cyprian Kamil Norwid

"Daj mi wstążkę błękitną"

Daj mi wstążkę błękitną - oddam ci ją
bez opóźnienia...
Albo - daj mi cień twój z giętką twą szyją:
- Nie! Nie chcę cienia.

Cień zmieni się, gdy ku mnie skiniesz ręką,
Bo on nie kłamie!
Nic od ciebie nie chcę, śliczna panienko,
Usuwam ramię...

Bywałem ja od Boga nagrodzonym,
Rzeczą mniej wielką:
Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym,
Deszczu kropelką.
Obserwuj wątek
    • Gość: omyre Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.ha3.agh.edu.pl 23.09.04, 16:31
      Ach, gdyby, gdyby nawet piec zabrali... Moja niewyczerpana oda do radości


      Mam piec
      podobny do bramy triumfalnej!

      Zabierają mi piec
      podobny do bramy triumfalnej!!

      Oddajcie mi piec
      podobny do bramy triumfalnej!!!

      Zabrali.

      Została po nim tylko
      szara
      naga
      jama
      szara naga jama.

      I to mi wystarczy:
      szara naga jama
      szara naga jama
      sza-ra-na-ga-ja-ma
      szaranagajama

      • sobylminee Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? 24.10.04, 14:20
        tez go lubię
    • hrabalek Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? 23.09.04, 20:47
      W mojej głowie wiecznie "kołaczą się"tylko te słowa:

      Nic dwa razy się nie zdarza
      i nie zdarzy.Z tej przyczyny
      zrodzilismy się bez wprawy i umrzemy bez rutyny.

      (I tylko Łucja Prus- TO mogła TAK zaśpiewać!)
    • Gość: Sambady Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.echostar.pl 23.09.04, 21:54
      Są dwa. Oba Lesmiana.

      Dziewczyna

      Dwunastu braci wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,
      A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

      I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o dziewczynie,
      I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie...

      Mówili o niej: " Łka więc jest!" - i nic innego nie mówili,
      I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili...

      Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!
      I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem?

      "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze" -
      Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze.

      Ale daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił!
      Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!

      Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną...
      I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną!

      Lecz cienie zmarłych - Boże mój! - nie wypuściły młotów z dłoni!
      I tylko inny płynie czas i tylko młot inaczej dzwoni...

      I dzwoni w przód ! I dzwoni wspak! I wzwyż za każdym grzmi nawrotem!
      I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem?

      " O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
      Tak, waląc w mur, dwunasty cień do jedenastu innych rzecze .

      Lecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opiera!
      I powymarły jeszcze raz, bo nigdy dość się nie umiera...

      I nigdy dość, i nigdy tak, jak tego pragnie ów co kona!...
      I znikła treść - i zginął ślad - i powieść o nich już skończona!

      Lecz dzielne młoty - Boże mój - mdłej nie poddały się żałobie!
      I same przez się biły w mur, huczały spiżem same w sobie!

      Huczały w mrok, huczały w blask i ociekały ludzkim potem!
      I nie wiedziała ślepa noc, czym bywa młot, gdy nie jest młotem?

      " O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć dziewczynę rdzą powlecze!" -
      Tak, waląc w mur, dwunasty młot do jedenastu innych rzecze.

      I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!
      Lecz poza murem - nic i nic! Ni żywej duszy ni Dziewczyny!

      Niczyich oczu, ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!
      Bo to był głos i tylko - głos, i nic nie było, oprócz głosu!

      Nic - tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!
      Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

      Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów,
      Potężne młoty legły w rząd na znak spełnionych godnie trudów.

      I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
      A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?

      ****************************************************************

      Pragnienie

      Chciałbym w lesie, w ostępach dzikiego błędowia,
      Mieć chałupę - plecionkę z chrustu i sitowia,
      Zawieszoną wysoko w zagłębiach konarów
      Nad otchłanią jam rysich i wężowych jarów.
      Tam na mchu, kołysany obłędną wichurą,
      Chciałbym pieścić dziewczynę obcą i ponurą,
      Głaskać piersi ze świeżą od mych zębów raną
      I całować twarz, ustom jako łup podaną -
      I słyszeć, jak dokoła grzechu mej pieszczoty
      Pląsa burza skuszona i mdleje grom złoty,
      I zwierz ryczy, ciał naszych przywabiony wonią,
      Ciał górnych, wniebowziętych, co od ziemi stronią -
      I chciałbym przez przygodny wśród gałęzi przezior
      Patrzeć, pieszcząc, w noc - w gwiazdy i w błyskania jezior
      I za boga brać wszelkie lśniwo u błękitu,
      I na piersi dziewczęcej doczekać świtu,
      A słońce witać krzykiem i wrzaskiem i wyciem,
      Żyć na oślep, nie wiedząc, że to zwie się życiem -
      I pewnej nocy przez sen zaśmiać się w twarz niebu
      I nie znając pokuty, modlitw ni pogrzebu,
      Jak owoc, co się paszczy żarłocznej spodziewa,
      Z łoskotem i łomotem w mrok śmierci spaść z drzewa!



      • Gość: gryzipiórek Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 08:02
        Gość portalu: Sambady napisał(a):

        > Są dwa. Oba Lesmiana.
        >
        > Dziewczyna
        >
        > Dwunastu braci wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,
        > A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.
        >
        > I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o dziewczynie,
        > I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie...
        >
        > Mówili o niej: " Łka więc jest!" - i nic innego nie mówili,
        > I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili...

        Piękne, mądre wiersze, szczególnie "Dziewczyna". One dźwięczą jak instrumenty
        muzyczne, unoszą jak powiew ciepłego wiatru, a przy tym są takie czyste i
        delikatne jak rosa zrodzona w jutrzence, nieuchwytne ale jednocześnie dostępne
        dla wszystkich zmysłów. "Dziewczyna" mnie oczarowała...
        • Gość: Sambady Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.icpnet.pl 24.09.04, 16:18
          Oj tak - Dziewczyna jest fenomenalna nawet jak na Lesmiana.
          Gdy pierwszy raz ją czytałem, to bylo jak wstrząs.
          Ale polecam wszystko "niepoprawnego istnieniowca" - Ogrod zaklety, Dwoje
          ludzienkow, Srebroń ....

          Pzdr
    • amused.to.death Re: Ezra Pound 23.09.04, 23:08
      Ezra Pound
      In a Station of the Metro


      The apparition of these faces in the crowd;
      Petals on a wet, black bough.


      Tłumaczenie znalazłam takie:
      Zjawa tych twarzy w tłumie;
      Płatki na mokrej, czarnej gałęzi.

      Ale po angielsku brzmi o wiele wiele lepiej...
      Pamiętam też dwugodzinną analizę tego wiersza na zajęciach z literatury...:)))
    • Gość: mal Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.crowley.pl 24.09.04, 00:26
      Nie jestem fanatykiem poezji, delikatnie rzecz ujmując.
      Zawsze spore wrażenie robi na mnie ten wiersz, nie podaję
      autora i tytułu - utwór ogólnie znany;)



      Kiedy przyjdą podpalić dom,
      ten, w którym mieszkasz - Polskę,
      kiedy rzucą przed siebie grom,
      kiedy runą żelaznym wojskiem
      i pod drzwiami staną, i nocą
      kolbami w drzwi załomocą -
      ty, ze snu podnosząc skroń,
      stań u drzwi.
      Bagnet na broń!
      Trzeba krwi!
      Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
      obca dłoń ich też nie przekreśli,
      ale krwi nie odmówi nikt:
      wysączymy ją z piersi i z pieśni.
      Cóż, że nieraz smakował gorzko
      na tej ziemi więzienny chleb?
      Za tę dłoń podniesioną nad Polską -
      kula w łeb!
      Ogniomistrzu i serc, i słów,
      poeto, nie w pieśni troska.
      Dzisiaj wiersz - to strzelecki rów,
      okrzyk i rozkaz:
      Bagnet na broń!
      Bagnet na broń!
      A gdyby umierać przyszło,
      przypomnimy, co rzekł Cambronne,
      i powiemy to samo nad Wisłą.


      pozdro
    • Gość: MONIA Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 08:12
      NIE TON W WEWNĘTRZNEJ PUSTCE
      NIE GON ZEWNĘTRZNEJ MATNI
      BĄDZ SPOKOJNY W JEDNOŚCI RZECZY
      A DWOISTOŚĆ ZNIKNIE SAMA
    • Gość: wypierdek mamuta Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 09:16
      Allen Ginsberg

      Howl

      II

      What sphinx of cement and aluminium bashed open their skulls and ate up their
      brains and imagination?

      Moloch! Solitude! Filth! Ugliness! Ashcans and unobtainable dollars! Children
      screaming under the stairways! Boys sobbing in armies! Old men weeping in the
      parks!

      Moloch! Moloch! Nightmare of Moloch! Moloch the loveless! Mental Moloch! Moloch
      the heavy judger of men!

      Moloch the incomprehensible prison! Moloch the crossbone soulless jailhouse and
      Congress of sorrows! Moloch whose buildings are judgement! Moloch the vast
      stone of war! Moloch the stunned governments!

      Moloch whose mind is pure machinery! Moloch whose blood is running money!
      Moloch whose fingers are ten armies! Moloch whose breast is a cannibal dynamo!
      Moloch whose ear is a smoking tomb!

      Moloch whose eyes are a thousand blind windows! Moloch whose skyscrapers stand
      in the long streets like endless Jehovas! Moloch whose factories dream and
      choke in the fog! Moloch whose smokestacks and antennae crown the cities!

      Moloch whose love is endless oil and stone! Moloch whose soul is electricity
      and banks! Moloch whose poverty is the specter of genius! Moloch whose fate is
      a cloud of sexless hydrogen! Moloch whose name is the Mind!

      Moloch in whom I sit lonely! Moloch in whom I dream angels! Crazy in Moloch!
      Cocksucker in Moloch! Lacklove and manless in Moloch!

      Moloch who entered my soul early! Moloch in whom I am a consciousness without a
      body! Moloch who frightened me out of my natural ecstasy! Moloch whom I
      abandon! Wake up in Moloch! Light streaming out of the sky!

      Moloch! Moloch! Robot apartments! invisable suburbs! skeleton treasuries! blind
      capitals! demonic industries! spectral nations! invincible madhouses! granite
      cocks! monstrous bombs!

      They broke their backs lifting Moloch to Heaven! Pavements, trees, radios,
      tons! lifting the city to Heaven which exists and is everywhere about us!

      Visions! omens! hallucinations! miracles! ecstacies! gone down the American
      river!

      Dreams! adorations! illuminations! religions! the whole boatload of sensitive
      bullshit!

      Breakthroughs! over the river! flips and crucifixions! gone down the flood!
      Highs! Epiphanies! Despairs! Ten years' animal screams and suicides! Minds! New
      loves! Mad generation! down on the rocks of Time!

      Real holy laughter in the river! They saw it all! the wild eyes! the holy
      yells! They bade farewell! They jumped off the roof! to solitude! waving!
      carrying flowers! Down to the river! into the street!
    • Gość: wypierdek mamuta Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 09:25
      William Blake

      The Tiger

      Tiger, Tiger, burning bright
      In the forests of the night,
      What immortal hand or eye
      Could frame thy fearful symmetry?

      In what distant deeps or skies
      Burnt the fire of thine eyes?
      On what wings dare he aspire?
      What the hand dare seize the fire?

      And what shoulder and what art
      Could twist the sinews of thy heart?
      And when thy heart began to beat,
      What dread hand and what dread feet?

      What the hammer? what the chain?
      In what furnace was thy brain?
      What the anvil? What dread grasp
      Dare its deadly terrors clasp?

      When the stars threw down their spears,
      And water'd heaven with their tears,
      Did He smile His work to see?
      Did He who made the lamb make thee?

      Tiger, Tiger, burning bright
      In the forests of the night,
      What immortal hand or eye
      Dare frame thy fearful symmetry?


    • lunalovelight Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? 24.09.04, 10:10
      sa takie 3, ex aequo.
      tadeusz micinski - 'lucifer'
      emily dickinson - 'because i could not stop for death'
      miguel huezo mixco - 'if death...'

      ID DEATH...

      If death should come asking for me
      do me the favor
      of telling him to come back tomorrow
      because I still haven't paid my debts
      nor finished a poem
      nor said goodbye to anyone
      nor prepared clothing for the trip
      nor delivered that package I promised to
      nor locked up my desk drawers
      nor told my friends what I should have
      nor sniffed the fragrance of the unborn rose
      nor laid bare my roots
      nor answered an overdue letter
      because I haven't even washed my hands
      or known a son
      or gone hiking in unknown countries
      nor do i know the sea's seven sails
      nor the song of mariners
      If death should come
      please tell him I understand
      and to wait a bit
      because I haven't kissed my sweetheart goodbye
      nor shaken hands with my family
      nor dusted my books
      nor whistled my favorite song
      nor become reconcilied with my enemies
      tell him I haven't yet attempted suicide
      nor seen my people freed
      tell him if he comes to return tomorrow
      that it's not because i fear him but because
      I haven't even set off along the road.
    • Gość: lilka Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.toya.net.pl 24.09.04, 10:28
      Zdecydowanie "Prometeusz" Byrona.
      Może ktoś zna przekład Krauzera?
    • Gość: dv Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.devs.futuro.pl 24.09.04, 11:46
      Steve Kowit
      Notice

      This evening, the sturdy
      Levis
      I wore every day for over a year
      & which seemed to the end
      in perfect condition,
      suddenly tore.
      How or why I don’t know,
      but here it was: a big rip at crotch.
      A month ago my friend Nick
      walked off a racquetball court,
      showered,
      got into his street clothes,
      & halfway home collapsed & died.
      Take heed, you who read this,
      & drop to your knees now & again
      like the poet Christopher Smart
      & kiss the earth & be joyful
      & make much of your time
      & be kindly to everyone,
      even to those who do not deserve it.
      For although you may not believe it
      it will happen,
      you too one day will be gone.
      I, whose Levis ripped at the crotch
      for no reason,
      assure you that such is the case.
      Pass it on.

      Ostrzeżenie
      tł. czesław Miłosz

      Dziś wieczór mocne dżinsy,
      które noszę co dzień ponad rok
      i które wydawały się w doskonałym stanie
      nagle pękły.
      Jak i dlaczego nie pojmuję,
      ale stało sie - duze pękniecie w kroku.
      Miesiąc temu mój przyjaciel Nick
      zszedł z tenisowego kortu,
      wział prysznic, przebrał się
      i na ulicy przewrócił sie i umarł.
      Pamietajcie, którzy to czytacie,
      padac od czsu do czsu na kolana
      jak poeta Christopher Smart,
      i całowac ziemię i radować się
      i dobrze wykorzystywać czas
      i okazywać życzliwość wszystkim,
      nawet tym, którzy na to nie zasługują.
      bo choćbyście nie wierzyli, to nastapi,
      was też któregos dnia nie będzie.
      Ja, któremu dzinsy pękły w kroku bez żadnego powodu,
      zapewniam was, że to prawda.
      Podaj dalej.

      Lying In A Hammock At William Duffy's Farm In Pine Island, Minnesota
      James Wright

      Over my head, I see the bronze butterfly,
      Asleep on the black trunk,
      blowing like a leaf in green shadow.
      Down the ravine behind the empty house,
      The cowbells follow one another
      Into the distances of the afternoon.
      To my right,
      In a field of sunlight between two pines,
      The droppings of last year's horses
      Blaze up into golden stones.
      I lean back, as the evening darkens and comes on.
      A chicken hawk floats over, looking for home.
      I have wasted my life.

      Leżąc w hamaku na farmie Williama Duffy
      w Pine Island w stanie Minnesota

      tł. Stanisław Barańczak


      Nad głową widzę motyla o barwie mosiądzu:
      Śpi na czarnym pniu,
      Drżąc jak listek w powiewie zielonego cienia.
      Dalej, w parowie za pustym domem,
      Dzwonki krów, jeden za drugim,
      Wstępują w rozległość południa.
      Po mojej prawej ręce,
      Na zalanym słońcem poletku pomiędzy dwiema sosnami,
      Kulki łajna zeszłorocznych koni
      Rozpłomieniają się w złote kamienie.
      Leżę coraz bezwładnej w gęstniejącym zmierzchu.
      W górze szybuje młody jastrząb, wypatrując gniazda.
      Zmarnowałem życie.
      • Gość: gryzipiórek Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 12:23
        Gość portalu: dv napisał(a):

        Leżąc w hamaku na farmie Williama Duffy
        > w Pine Island w stanie Minnesota
        > tł. Stanisław Barańczak
        >
        > Nad głową widzę motyla o barwie mosiądzu:
        > Śpi na czarnym pniu,...

        Dołączę go do mojego zbiorku ulubionych wierszy. Bez ostatniego zdania byłyby
        to tylko i wyłącznie obserwacje, małe reminiscencje, a przez ostatnie
        zdanie/stwierdzenie ten motyl, te krowy i konie oraz ptak stają się symbolami i
        wiersz otrzymuje przez nie głębię.
    • hajota Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? 24.09.04, 15:16
      Jak można po angielsku, to ja też:

      Emily Dickinson

      The Soul selects her own Society --
      Then
      • hrabalek A potem..... 24.09.04, 15:24
        A potem,gdy już
        przeszukasz wszystkie kąty
        i opróżnisz wszystkie szuflady
        i wyszperasz tajemnice
        i wyrzucisz moje stare
        buty z garderoby
        i wyciągniesz wszystkie
        moje karteczki
        i sprzątnąwszy czysto pomyślisz
        że wiesz już o mnie wszystko
        obejrzysz się za mną
        a ja wyszłam do
        drugiego pokoju
        i zamknęłam drzwi.

        Solveig von Schoultz.
    • Gość: Parva Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 00:48
      Oj, dużo tego :)

      "Przemijanie"(śpiew Dinków) Wojtek Bellon

      Kiedy w szarości pradawnego czasu Bóg czynił rzeczy
      Stworzył słońce:
      I słońce przychodzi i odchodzi i znowu wraca.
      Stworzył księżyc:
      I księżyc przychodzi i odchodzi i znowu wraca.
      Stworzył człowieka:
      I człowiek przychodzi i odchodzi i nie wraca nigdy.


      Tadeusz Różewicz "Bursztynowy ptaszek"

      Jesień
      ptaszek bursztynowy
      przejrzysty
      z gałązki na gałązkę
      nosi kroplę złota.
      Jesień
      ptaszek rubinowy
      świetlisty
      z gałązki na gałązkę
      nosi kroplę krwi.
      Jesień
      ptaszek lazurowy
      umiera
      z gałązki na gałązkę
      kropla deszczu spada.

      No a oprócz tego - Stachura, Stachura, Stachura!


      • Gość: o2l Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 09:57
        Z całym szacunkiem dla Twoich upodobań, ale Stachura to poetycka trzecia liga.
    • Gość: Parva Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 00:59
      Edward Stachura "Z nim będziesz szczęśliwsza"

      Zrozum to, co powiem
      Spróbuj to zrozumieć dobrze
      Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe
      Albo noworoczne, jeszcze lepsze może
      O północy gdy składane
      Drżącym głosem, niekłamane

      Z nim będziesz szczęśliwsza
      Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
      Ja, cóż -
      Włóczęga, niespokojny duch,
      Ze mną można tylko
      Pójść na wrzosowisko
      I zapomnieć wszystko
      Jaka epoka, jaki wiek,
      Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
      I jaka godzina
      Kończy się,
      A jaka zaczyna.

      Nie myśl, że nie kocham,
      Lub że tylko trochę kocham
      Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem -
      Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może
      I dlatego właśnie żegnaj,
      Zrozum dobrze, żegnaj, żegnaj

      Z nim będziesz szczęśliwsza
      Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
      Ja, cóż -
      Włóczęga, niespokojny duch,
      Ze mną można tylko
      Pójść na wrzosowisko
      I zapomnieć wszystko
      Jaka epoka, jaki wiek,
      Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
      I jaka godzina
      Kończy się,
      A jaka zaczyna.

      Ze mną można tylko
      W dali znikać cicho

      ***
      Włóczęga jestem
      co późną nocą
      gwiazdy wykrada
      i rozdaje ubogim
      włóczęga jestem
      bez czapki
      z długimi włosami
      w których noc się bawi z gwiazdami
      stary drelich mam na plecach
      i spodnie wytarte na tyłku
      Dobre duchy - w mych kieszeniach
      no i księżyc
      największa złotówka
      Więc gwiżdżę, gwiżdżę na bogatych
      i razem ze mną wiatr gwiżdże na nich
      Bo to przecież xiężyc mi strącił
      xiężycową złotówkę -
      z wysokiej topoli
      Ja żem tylko
      kieszeń nadstawił.


    • Gość: Sambady Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.echostar.pl 25.09.04, 11:16
      To ja dodam jeszcze jeden. Moze nie ulubiony, ale bardzo na czasie

      Do prostego człowieka – Julian Tuwim

      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
      Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
      Na alarm czarny druk uderzy
      I byle drab, i byle szczeniak
      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
      Że trzeba iść i z armat walić,
      Mordować, grabić, truć i palić;
      Gdy zaczną na tysięczną modłę
      Ojczyznę szarpać deklinacją
      I łudzić kolorowym godłem,
      I judzić "historyczną racją",
      O piędzi, chwale i rubieży,
      O ojcach, dziadach i sztandarach,
      O bohaterach i ofiarach;
      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
      Pobłogosławić twój karabin,
      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
      Że za ojczyznę - bić się trzeba;
      Kiedy rozścierwi się, rozchami
      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
      A stado dzikich bab - kwiatami
      Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
      - O, przyjacielu nieuczony,
      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
      Króle z pannami brzuchatemi;
      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
      Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
      I obrodziła dolarami;
      Że coś im w bankach nie sztymuje,
      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
      Lub upatrzyły tłuste szuje
      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
      I od stolicy do stolicy
      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
      "Bujać - to my, panowie szlachta!"
      • Gość: Pawelek Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 13:09
        A ja lubie bardzo ten:

        "JEŻELI ZDOŁASZ" - Rudyard Kipling

        Jeżeli zdołasz zachować spokój, chociażby wszyscy już go stracili, ciebie
        oskarżając;
        Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o tobie zwątpili, licząc się
        jednak z ich zastrzeżeniami;
        Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia, jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
        jeżeli nie odpłacasz za nienawiść nienawiścią, nie udając jednakże mędrca i
        świętego;
        Jeżeli marząc - nie ulegasz marzeniom;
        Jeżeli rozumując - rozumowania nie czynisz celem;
        Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę, traktując jednakowo oba te złudzenia;
        Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy przez ciebie głoszonej, kiedy krętacze
        czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych, albo zaakceptujesz ruinę tego co
        było treścią twego życia, kiedy pokornie zaczniesz odbudowę zużytymi już
        narzędziami;
        jeżeli potrafisz na jednej szali położyć wszystkie twe sukcesy i potrafisz
        zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę, jeżeli potrafisz przegrać i
        zacząć wszystko od początku, bez słowa , nie żaląc się, że przegrałeś;
        Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły, choćbyś od dawna czuł
        ich wyczerpanie, byleby wytrwać , gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu;
        Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości lub spacerować z
        królem w sposób naturalny;
        Jeżeli nie mogą cię zranić nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;
        Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając;
        Jeśli potrafisz spożytkować każdą minutę, nadając wartość każdej przemijającej
        chwili;
        twoja jest ziemia i wszystko, co na niej
        i - co najważniejsze - synu mój - będziesz CZŁOWIEKIEM.
        • Gość: demonia Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: 62.29.137.* 30.09.04, 10:53
          Aha! Ten wiersz tez zrobil na mnie najwieksze wrazenie, ale w oryginale.
          Calkiem dobre tlumaczenie (tj. zachowujace rytm i rym - co dla mnie w wierszach
          jest, mimo wszystko, wazne) znalazlam w..."Pogoni za rozumem" - zdaje sie, ze
          taki miala tytul II czesc Bridget Jones;-):


          "If"

          If you can keep your head when all about you
          Are losing theirs and blaming it on you,
          If you can trust yourself when all men doubt you
          But make allowance for their doubting too,
          If you can wait and not be tired by waiting,
          Or being lied about, don't deal in lies,
          Or being hated, don't give way to hating,
          And yet don't look too good, nor talk too wise:

          If you can dream--and not make dreams your master,
          If you can think--and not make thoughts your aim;
          If you can meet with Triumph and Disaster
          And treat those two impostors just the same;
          If you can bear to hear the truth you've spoken
          Twisted by knaves to make a trap for fools,
          Or watch the things you gave your life to, broken,
          And stoop and build 'em up with worn-out tools:

          If you can make one heap of all your winnings
          And risk it all on one turn of pitch-and-toss,
          And lose, and start again at your beginnings
          And never breathe a word about your loss;
          If you can force your heart and nerve and sinew
          To serve your turn long after they are gone,
          And so hold on when there is nothing in you
          Except the Will which says to them: "Hold on!"

          If you can talk with crowds and keep your virtue,
          Or walk with kings--nor lose the common touch,
          If neither foes nor loving friends can hurt you;
          If all men count with you, but none too much,
          If you can fill the unforgiving minute
          With sixty seconds' worth of distance run,
          Yours is the Earth and everything that's in it,
          And--which is more--you'll be a Man, my son!
        • Gość: zuzik Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.net / *.crowley.pl 25.10.04, 14:45
          dlaczego ktos uwaze ze uleganie emocjom jest niludzkie...przeciez..czy czlowiek
          bez emocji jest czlowiem przeciez to wlasnie one roznia nas od zwierzat...
      • Gość: zuzik Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.net / *.crowley.pl 25.10.04, 14:42
        na czasie to on jest. w koncu nasi chlopcy walcza w iraku o interesy finansowe
        usa...ale tak to juz jest,waleczny z nas narod..:)
    • Gość: d0minika Wisława Szymborska - "Kot w pustym mieszkaniu" IP: *.artcom.pl / *.artcom.pl 26.09.04, 17:54
      Umrzeć - tego się nie robi kotu.
      Bo co ma począć kot
      w pustym mieszkaniu.
      Wdrapywać się na ściany.
      Ocierać między meblami.
      Nic niby tu nie zmienione,
      a jednak pozamieniane.
      Niby nie przesunięte,
      a jednak porozsuwane.
      I wieczorami lampa już nie świeci.

      Słychać kroki na schodach,
      ale to nie te.
      Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
      także nie ta, co kładła.

      Coś sie tu nie zaczyna
      w swojej zwykłej porze.
      Coś się tu nie odbywa
      jak powinno.
      Ktoś tutaj był i był,
      a potem nagle zniknął
      i uporczywie go nie ma.

      Do wszystkich szaf sie zajrzało.
      Przez półki przebiegło.
      Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
      Nawet złamało zakaz
      i rozrzuciło papiery.
      Co więcej jest do zrobienia.
      Spać i czekać.

      Niech no on tylko wróci,
      niech no się pokaże.
      Już on się dowie,
      że tak z kotem nie można.
      Będzie się szło w jego stronę
      jakby się wcale nie chciało,
      pomalutku,
      na bardzo obrażonych łapach.
      O żadnych skoków pisków na początek.

      • Gość: lilka Re: Wisława Szymborska - "Kot w pustym mieszkaniu IP: *.toya.net.pl 26.09.04, 20:56
        Też ten wiersz bardzo ale to bardzo lubię.
        • zosia84 Re: Ulubiony wiersz 26.09.04, 23:02
          Stołek (Zbigniew Herbert)

          W końcu nie można ukryć tej miłości
          mały czworonóg na dębowych nogach
          o skórze szorstkiej i chłodnej nad podziw
          przedmiot codzienny bez oczu lecz z twarzą
          na której zmarszczki słojów sąd dojrzały znaczą
          szary osiołek najcierpliwszy z osłów
          sierść mu wypada od zbyt długich postów
          i tylko kępkę szczeciny drewnianej
          czuję pod ręką gdy go gładzę rano

          - wiesz mój kochany byli szarlatani
          którzy mówili: kłamie ręka kłamie
          oko kiedy dotyka kształtów co są pustką –

          to byli ludzie źli zawistni rzeczom
          świat chcieli złowić na wędkę zaprzeczeń

          jak ci wyrazić moją wdzięczność podziw
          przychodzisz zawsze na wołanie oczu
          nieruchomością wielką tłumacząc na migi
          biednemu rozumowi: jesteśmy prawdziwi –
          na koniec wierność rzeczy otwiera nam oczy

          I jeszcze:

          DOTYK

          Podwójna wszystkich zmysłów prawda –

          przez oczy idzie karawana obrazów
          są jak widok w wodzie
          i między czernią między bielą
          kolorów sypie się niepewność
          i chwieje się w powietrzu czystym
          nasz wzrok jest lustrem albo sitem
          przez który sączy się po kropli
          wilgotnych oczu chwiejna mądrość

          na dnie słodyczy gorycz dżemie
          więc krzyczy obłąkany język

          a w muszli słuchu gdzie ocean
          jak kłębek nici gdzie milczenie
          białego cienia ciągnie kamień
          jest tylko gwizd i liściu zamęt

          ze środka ziemi zapach w kłębach
          świat między węchem a zdziwieniem

          wtedy przychodzi pewny dotyk
          rzeczom przywraca nieruchomość
          nad kłamstwo uszu oczu zamęt
          dziesięciu palców rośnie tama
          nieufność twarda i niewierna
          układa palce w ranie świata
          i od pozoru rzecz oddziela

          o najprawdziwszy ty jedynie
          potrafisz wypowiedzieć miłość
          ty jeden możesz mnie pocieszyć
          bośmy oboje głusi ślepi

          - na skraju prawdy rośnie dotyk

          I jeszcze: ale nie,bo całego Herberta musiałabym tu przepisać:)


    • Gość: szamanka Leśmian IP: *.lodz.mm.pl 26.09.04, 23:21
      Po co tyle świec nade mną, tyle twarzy?
      Ciału memu nic już złego się nie zdarzy.
      Wszyscy stoją, a ja jeden tylko leżę
      -Żal nieszczery, a umierać trzeba szczerze.
      Leżę właśnie, zapatrzony w wieńców liście,
      Uroczyście - wiekuiście - osobiście.
      Śmierć, co ścichła, znów zaczyna w głowie szumieć,
      Lecz rozumiem, że nie trzeba nic rozumieć...
      Tak mi ciężko zaznajamiać się z mogiłą,
      Tak się nie chce być kimś innym, niż się było!
      • Gość: loleńka zapomniany cokolwiek... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 09:38
        Siano pachnie snem
        siano pachniało w dawnych snach
        popołudnia wiejskie grzeją żytem
        słońce dzwoni w rzekę z rozbłyskanych blach
        życie - pola - złotolite

        Wieczorem przez niebo pomost
        wieczór i nieszpór
        mleczne krowy wracają do domostw
        przeżuwać nad korytem pełnym zmierzchu

        Nocami spod ramion krzyżów na rozdrogach
        sypie się gwiazd błękitne próchno
        chmurki siedzą przed progiem w murawie
        to kule białego puchu
        dmuchawiec

        Księżyc idzie srebrne chusty prać
        świerszczyki świergocą w stogach
        czegóż się bać
        Przecież siano pachnie snem
        a ukryta w nim melodia kantyczki
        tuli do mnie dziecięce policzki
        chroni przed złem

        • elring Re: zapomniany cokolwiek... 28.09.04, 14:13
          Zapomniany? Nie przez wszystkich.

          życie jest snem krótkim
          mówi głos z prawej strony
          życie snem krótkim
          wtóruje ze smutkiem
          głos lewy przyciszony
          życie snem krótkim
          to trzeci
          nieodgadniony
    • elfryda Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? 28.09.04, 12:38
      "Wsłuchać się w szum wód głuchy, zimny i jednaki
      I przez fale rozeznać myśl wód jak przez znaki,
      Dać się unosić wiatrom, nie wiedzieć gdzie lotnym
      I zgłębić każdy pęd w ich ruchu kołowrotnym...

      Wnurzyć się w łono rzeki z rybami...

      Ich okiem nieruchomym jak gwiazda..."


      To Mickiewicz; jeden z jego ostanich utworów, właściwie tylko szkic wiersza,
      znaleziony w jego papierach po śmierci. Nie wiem, czy to tylko kwestia doboru
      głosek, ale pierwszy wers tego urywka mnie zniewala. Od kiedy go pierwszy raz
      przeczytałam, już każdy jednostajny szum wody jest dla mnie właśnie taki -
      "głuchy, zimny i jednaki..."
      • Gość: blesia Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:06
        Wybaczcie mi to...


        Nie odpowiadam, na wasze listy telefony.
        Porzucam przyjaźnie.

        Wybaczcie mi to...
        Coraz bardziej przywiązuję się do siebie,
        Wycofuję się w głąb.
        Nie zadziwia mnie naród.
        Nie zadziwia mnie tłum.

        Zwycięstwa i klęski łączą się w jedno.
        Zyski i straty łączą się w jedno.

        Na wrzosowiskach podziwiam motyla.
        Nocami karmię nietoperze.

        Z wierzchołka góry
        obserwuję
        zachodząca ostrygę słońca.

        Wybaczcie mi to...


        Ewa Lipska

        • Gość: blesia Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:20
          Życie na poczekaniu


          Życie na poczekaniu.
          Przedstawienie bez próby.
          Ciało bez przymiarki.
          Głowa bez namysłu.

          Nie znam roli, którą gram.
          Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.

          O czym jest sztuka,
          zgadywać muszę wprost na scenie.

          Kiepsko przygotowana do zaszczytu życia,
          narzucone mi tempo akcji znoszę z trudem.
          Improwizuję, choć brzydzę się improwizacją.
          Potykam się co krok o nieznajomość rzeczy.
          Mój sposób bycia zatrąca zaściankiem.
          Moje instynkty to amatorszczyzna.
          Trema, tłumacząc mnie, tym bardziej upokarza.
          Okoliczności łagodzące odczuwam jako okrutne.

          Nie do cofnięcia słowa i odruchy,
          nie doliczone gwiazdy,
          charakter jak płaszcz w biegu dopinany -
          oto żałosne skutki tej nagłości.

          Gdyby choć jedną środę przećwiczyć zawczasu,
          albo choć jeden czwartek raz jeszcze powtórzyć!
          A tu już piątek nadchodzi z nie znanym mi scenariuszem.
          Czy to w porządku - pytam
          (z chrypką w głosie,
          bo nawet mi nie dano odchrząknąć za kulisami).
          Złudna jest myśl, że to tylko pobieżny egzamin
          składany w prowizorycznym pomieszczeniu. Nie.
          Stoję wśród dekoracji i widzę, jak są solidne.
          Uderza mnie precyzja wszelkich rekwizytów.
          Aparatura obrotowa działa od długiej już chwili.
          Pozapalane zostały najdalsze nawet mgławice.
          Och, nie mam wątpliwości, że to premiera.
          I cokolwiek uczynię,
          zamieni się na zawsze w to, co uczyniłam.


          Wisława Szymborska
    • Gość: sadie wordsworth IP: *.sec-nat.polkowice.prest.pl 28.09.04, 14:36
      Though nothing can bring back the hour Of splendour in the grass, of glory in
      the flower; We will grieve not, rather find Strength in what remains behind, In
      the primal sympathy Which having been must ever be, In the soothing thoughts
      that spring Out of human suffering, In the faith that looks through death, In
      years that bring the philosophic mind.
      "splendor in the grass"
      ..od pewnego czasu szukam polskiego tlumaczenia..niestety bez skutku..jesli
      ktos sie natknal na takie..
      i musi byc tez Rilke:
      "Zgaś moje oczy:ja Cię widzieć mogę
      uszy zatrzaśnij:ja Ciebie usłyszę-
      i ja do Ciebie bez nóg znajdę drogę
      i bez ust krzyk mój cisnę w Twoją ciszę"
    • Gość: linka Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:08
      Wincenty Faber

      "Ostatnia miłość"

      Spójrz jakie trudne. Budowanie gwiazdy.
      Z rąk rozłożonych. Lub splecionych mocno.
      A jeszcze trudniej kochać cię dzień po dniu
      grającą pralką, żyletką lub szczotką.

      I chorą nerką. Zepsutym żołądkiem,
      strachem o jutro związanym w nerwicę.
      Jak ci powiedzieć, że nie ma pieniędzy?
      To się nie mieści w żadnej poetyce.

      Ognisko rzuca cień przy pełnym słońcu
      i gasną iskry - żywy sznur korali.
      A ile ognisk, spojrzeń w oczy trzeba
      ażeby gwiazdę daleką rozpalić.

      I trudno płomień ugasić płomieniem.
      Gdy gorejemy. Dwugłowa pochodnia.
      A skoro nigdy płomień się dopali.
      Odpoczywamy w cieniu tego ognia.

      A są w nim żagwie i małe i duże,
      i tajemnice nie nazwane głośno.
      Ostatnia miłość ściera z szafy kurze.
      Czy się kochamy ostatnią miłością.
      • Gość: Yennefer 2 wiersze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:13
        Stanisław Grochowiak
        Do S...

        Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia;
        Jest teraz w locie: dojrzałym, dokolnym,
        Jakim kołują doświadczone orły.

        Bunt się uskrzydla tak - jak udorzecznia.

        Bo wpierw to było jakby piaskiem w oczy,
        Turniejem chłopców na słonecznej plaży;
        A teraz ciężki; teraz więcej waży.
        Bunt się uskrzydla tak - jak w kamień toczy.

        I pomyśl: czułość, ta świetlista kula,
        Teraz dopiero w mym pobliżu płonie,
        Luzując szczęki, łagodząc me dłonie.

        Bunt się uskrzydla tak - jak się uczula.



        W.H. Auden
        FUNERAL BLUES

        Stop all the clocks, cut off the telephone,
        Prevent the dog from barking with a juicy bone,
        Silence the pianos and with muffled drum
        Bring out the coffin, let the mourners come.

        Let aeroplanes circle moaning overhead
        Scribbling on the sky the message He Is Dead,
        Put crepe bows round the white necks of the public doves,
        Let the traffic policeman wear black cotton gloves.

        He was my North, my South, my east and West,
        My working week and my Sunday rest,
        My noon, my midnight, my talk, my song;
        I thought that love would last forever: I was wrong.

        The stars are not wanted now; put out every one;
        Pack up the moon and dismantle the sun;
        Pour away the ocean and sweep up the wood;
        For nothing now can ever come to any good.



    • Gość: Myszor Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 16:26
      "Śpieszmy się" (Ks. Jan Twardowski)

      (Annie Kamieńskiej)
      Śpieszmy sie kochać ludzi tak szybko odchodzą
      zostaną po nich buty i telefon głuchy
      tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
      najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
      potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
      jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
      kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

      Nie bądź pewny że czas masz no pewność niepewna
      zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
      przychodzi jednocześnie jak patos i humor
      jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
      tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
      jak dźwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
      żeby widziec naprawdę zamykają oczy
      chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
      kochamy wciążza mało i stale za późno

      Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
      a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
      i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
      i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
      czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnie pierwszą


      A poza tym - wszystkie wiersze księdza i Edwarda Stachury.
      • justa28 Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? 07.10.04, 21:57
        To też jeden z moich ulubionych:)
    • perli dzisiaj, Lorka 30.09.04, 22:15
      Serenada

      Noc się zanurza w wodzie
      u brzegów trzciną zarosłych,
      a w krągłych piersiach Lolity
      umierają gałęzie z miłości.

      Umierają gałęzie z miłości

      Nad marcowymi mostami
      noc naga, świetlista śpiewa.
      Słonawą wodą i nardem
      Lolita ciało polewa.

      Umierają gałęzie z miłości.

      Już noc z anyżu i srebra
      rozbłyska ponad dachami.
      Srebro strumieni i luster.
      Jej smukłych ud biały anyż.

      Umierają gałęzie z miłości.
    • Gość: karol Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.crowley.pl 01.10.04, 14:07
      Iwaszkiewicz: "Nim przyjdzie wiosna", Miłosz;"Nigdy od ciebie miasto..." i
      Norwid;"Bema pamięci..."
      • Gość: sona Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 14:08
        Może nie ulubiony, ale taki który mnie poruszył. Recytował go, moim zdaniem po
        prostu genialnie Daniel Olbrychski, w czasie koncetu z okazji 65-lecia Państwa
        Podziemnego".
        "Zemsta, zemsta na wroga
        z Bogiem, a choćby i mimo Boga.."
        (III cz."Dziadów" A.Mickiewicza)
    • agawka2 Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? 06.10.04, 20:41
      Kocham poezję Herberta, ilekroć czytam wiersz "Apollo i Marsjasz" i dochodze do
      końca przechodzą mnie fale dreszczy, choć znam go na pamięć... dziwne...
      • Gość: obca Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 07.10.04, 17:01
        pomimo ze x.Twardowski nie jest dla mnie w calej swej tworczosci tak
        fascynujacy jak inni poeci to jednak do jego wiersza nelzy moj "tytul" na
        ulubiony wiersz

        skrupuły pustelnika


        Tak zająłem się sobą że czekałem aby nikt nie przyszedł
        stale prosiłem o jeden tylko bilet dla siebie
        nawet nic mi się nie śniło
        bo śpi się dla siebie ale sny ma się dla drugich
        jeśli płakałem - to niefachowo
        bo do płaczu potrzebne są dwa serca
        broniłem tak gorliwie Boga że trzepnąłem w mordę człowieka
        myślałem że kobieta nie ma duszy a jeśli ma to trzy czwarte
        założyłem w sercu tajną radiostację i nadawałem tylko swój program
        przygotowałem sobie kawalerkę na cmentarzu
        i w ogóle zapomniałem że do nieba idzie się parami nie gęsiego
        nawet dyskretny anioł nie stoi osobno


      • Gość: 02l Re: Jaki jest Twój ulubiony wiersz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 10:04
        Podobno dobry wiersz to taki wiersz, przy którego lekturze czytelnikowi ciarki
        po plecach przechodzą. "Apollo i Marsjasz" bez wątpienia jest wierszem
        doskonałym, czyli paraliżującym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka