staua
22.10.04, 22:12
Ostatni watek o nim sie zarchiwizowal (wg przegladarki), wiec moze warto
zaczac.
Czytalam tylko "Lolite" i to dawno (po filmie), ale teraz czytam "Laughter in
the Dark" i jest to rewelacja. Na pewno siegne po pozostale (szczegolnie Pnin
i Pale Fire).
"Laughter in the Dark" czytam po angielsku, w tlumaczeniu autora, a zatem bez
niezamierzonych niezrecznosci. Podoba mi sie zabieg z przedstawieniem na
poczatku calej banalnosci tej historii, streszczajac ja w jednym zdaniu.
Swietne sa wtrety w nawiasach (na przyklad: probowala usmiechac sie przez lzy
(co bylo trudne, zwazywszy na brak lez)) i w ogole wszelkie komentarze
narracyjne. Zabawna i cyniczna ksiazka, choc (nie wiem, jak w nastepnych)
daje sie wyczuc jego meski szowinizm ;-))