Dodaj do ulubionych

Blog pisarski

25.05.20, 17:00
Chciałabym zamieścić "w eterze" kilka słów dla osób, które mają w szufladzie napisane i niewydane utwory literackie, a przeraża je koszmar procesu wydawniczego, w którym autor-debiutant ma niewiele do powiedzenia i dość znikome szanse na przyjęcie tekstu do druku (nawet jeśli sam tekst jest dobry). Ściślej - chciałabym podzielić się z Wami moim skromnym doświadczeniem.

Dwa lata temu napisałam powieść - romans humorystyczny dla młodszych i starszych, głównie dla czytelniczek płci pięknej, choć ku mojemu zdziwieniu zainteresowali się tym także panowie. O perypetiach debiutantów w kwestii wydania tekstu wiedziałam niemało, rynek wydawniczy też znam dość dobrze, choć z innego kontekstu niż beletrystyka. Myśl o przechodzeniu przez męki negocjacji z wydawnictwem odpychała mnie... a jednocześnie - jak każdy autor - odczuwałam pragnienie podzielenia się z innymi ludźmi historią moich bohaterów.

Co zatem zrobiłam, by oszczędzić sobie tego pierwszego, a uzyskać to drugie? Otóż, jak wskazuje tytuł wątku, założyłam blog pisarski. Jest to miejsce, w którym regularnie publikuję moją amatorszczyznę, jak i inne rzeczy - m.in. recenzje (głównie starych i znanych powieści) oraz moje uwagi subiektywne na temat procesu pisania. Blog ma już prawie 1,5 roku, przez ten czas zebrała mi się garstka stałych Czytelników, którzy wracają codziennie, by zapoznać się z dalszymi perypetiami postaci. Z niektórymi mam kontakt również poza blogiem. Nie reklamowałam się w żaden sposób, gdyż z kilku powodów piszę pod pseudonimem i nie zależy mi na rozgłosie. Ten blog to taki kącik w sieci, gdzie jestem u siebie, a odwiedziny kliku czy kilkunastu wiernych Czytelników sprawiają mi ogromną frajdę i dają wielką motywację do dalszej realizacji mojej pasji.

Powieść publikowałam na blogu w rytmie jednej części dziennie i dziś, po prawie 14 miesiącach, zakończyłam to przedsięwzięcie. W międzyczasie w tle powstawał nowy tekst, którym również mam zamiar podzielić się z moimi Czytelnikami. Oczywiście całkowicie za darmo, nie mam bowiem ambicji zarabiania na pisaniu, cieszy mnie przede wszystkim kontakt z Czytelnikiem. Tekst opublikowałam co prawda również w formie książkowej, ale jest to rzecz wtórna. Całość powieści i tak jest dostępna na blogu, po prostu chciałam mieć publikację książkową na wypadek, gdyby coś się stało z blogiem, internetem itd.

A zatem przemyślcie tę opcję, debiutanci :) W moim przekonaniu, jest to dobra formuła wyjęcia swoich utworów z przysłowiowej "szuflady", szczególnie w czasach, kiedy - jak podaje raport o stanie czytelnictwa w Polsce - na rynku publikuje się około 100 nowych tytułów książek dziennie (około 1/5 z tego to beletrystyka), a głównym kanałem komunikacji jest internet.

Pozdrawiam wszystkich miłośników słowa pisanego :)
Katarzyna Demańska
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka