IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 22:32
wiem ze takie pytanie bylo juz zadawane tu setki razy ale co polecilibyscie
20 letniej osobie do przeczytania ("samotnosc w sieci", Grochole i Coelio mam
za soba)
Obserwuj wątek
    • Gość: jaija Re: banal IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.12.04, 23:41
      ...a więc najwyższa pora zabrać się za prawdziwe książki. Proponuję
      nieśmiertelną klasykę na początek, np. Balzaca, by zrozumieć późniejsze
      dokonania prozatorskie.
      • Gość: igor Re: banal IP: *.acn.waw.pl 15.12.04, 00:07
        proponuje Czechowa.
        PS. to co przeczytałaś - lepiej się tym nie chwal
        • Gość: olka Re: banal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 00:25
          no wlasnie taka literatura mnie juz niebardzo bawi dlatego to pytanie
        • Gość: avalon Re: banal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 10:57
          a mnie zawsze dziwi "gadanie" w stylu "a tym sie nie chwal", "czytanie TEGO to
          poniżająca bibliofila czynność", bo jak można oceniać i potępiać cokolwiek nie
          znając? Żeby dojść do wniosku że coś mi nie odpowiada, to najpierw muszę to
          poznać.
          • kubissimo Re: banal 15.12.04, 11:13
            w takim razie pytanie CO PRZECZYTAC? tez nie ma sensu
            niech Olka idzie do biblioteki i czyta wszystko po kolei
            najlepiej wedlug katalogu alfabetycznego
            • Gość: avalon Re: banal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 11:49
              kubissimo napisał:
              > w takim razie pytanie CO PRZECZYTAC? tez nie ma sensu

              Kto pyta nie błądzi...podobno. Tylko co z odpowiedziami w stylu:"przeczytaj
              wszystko co napisał Whorton" albo "Dziennik Bridget Jones"? Czy ta literatura
              wyniesie Olkę na wyżyny liteackie? Z góry uprzedzając komentarze i protesty
              zwolenników Pana Whortona powiem, że przeczytałam jedną pozycję tego autora-
              "Tato", z dalszej lektury zrezygnowałam, ale innych nie zniechęcam.

              >niech Olka idzie do biblioteki i czyta wszystko po kolei
              >najlepiej wedlug katalogu alfabetycznego
              Smutny byłby to dzień( na szczęście nierealny) gdyby ktoś mógł stwierdzić, że
              przeczytał już wszystko.

              P.S.
              Powrót do tego wątku uświadomił mi, że nie odpowiedziałam na pytanie główne. Ja
              polecam Bułhakowa, Dostojewskiego, Szołochowa(mam obawy czy go podawać ze
              względu na plotki o tym, że nie on jest autorem faktyczym dzieła), a z drugiej
              strony granicy Polski: Proust, Remargue, Cortazar, Marguez, Vonnegut...
          • Gość: mysz Re: banal IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 15.12.04, 11:28
            popieram!
            czytanie Wiśniewskiego czy Coelho
            na pewno nie zaszkodzi ;-)
            zwlaszcza 20 latce
            a na docenienie "Big"(!) literatury nigdy nie jest za późno
            prawda Igor ???
    • bz.yk Re: banal 15.12.04, 11:49
      Czechow, Hłasko, Somerset-Maugham, Witkacy, Schulz, Gombrowicz etc...
      racją jest, że te książki , które wymieniłaś nie wnoszą nic do literatury, ale
      nie rozumiem oburzenia, jakiemu dają upust niektórzy... fakt, że książka jest
      gniotem musi być zauważony, każdy ma przecież swoje zdanie. ale żeby dojść do
      takiego wniosku trzeba tego gniota przeczytać. czytałem "Samotność...",
      Coelho'a też i mam wyrobione zdanie na temat autorów. jednak żeby sobie je
      wyrobić musiałem się z nimi zapoznać sam, nie zaś wysłuchując opinii osób
      trzecich, czego oczywiście odrzucać nie zamierzam i na co przede wszystkim
      zwracam uwagę.
      Wiśniewski napisał: "So many books, so little time". zgadzam się przynajmniej z
      tym. szkoda czasu na miernotę, ale należy poznać co takąż miernotą się nazywa.
      nikt nie ma monopolu na prawdę i na pewno jednemu się spodoba coś, co drugi
      odrzuci z odrazą. takie moje zdanie ;) możliwym może stać się bowiem, iż
      narodziny megatalentu przeoczę właśnie dlatego, iż ktoś mi powiedział o
      strasznej miernocie jaką uprawia ów zacny człowiek. rozumiem totalny krytycyzm,
      wiercenie dziur piórami krytyków w mózgownicach gawiedzi ale nie znaczy to
      wcale, że człowiek-krytyk ma rację absolutną.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka