Dodaj do ulubionych

O Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku etc.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 11:21
Przygotowuję niewielki tomik pod roboczym tytułem "Media '2005", w którym
będzie również spis odnośnych książek, audycji i filmów.
Uprzejmie proszę P.T. Forumowiczów o wiadomość, czy istnieją publikacje INNE
niż niżej wymienione, odnoszące się tematycznie - przynajmniej w dużej
części - do "Gazety Wyborczej" i(lub) jej czołowych postaci. Myślę, rzecz
jasna, o wszystkich pozycjach, neutralnych bądź stronnych, o życzliwych i o
nieżyczliwych, o pamfletach i o panegirykach. Odnoszę wrażenie, że nie ma
tego dużo.
Co do książek, to w grę wchodzi moja "Gazeta Wyborcza. Początki i
okolice", "Ministerstwo Prawdy" Michalskiego, "Polactwo" Ziemkiewicza
i "Salon" Łysiaka - czy coś jeszcze? Bo była chyba taka książeczka Pawła
Smoleńskiego (wydana we Francji?), ale tytułu nie pamiętam. A
czy "Towarzystwo Lwa Rywina" Rymanowskiego i Siennickiego tu się zmieści?
Co do filmów, to słyszałem, że jest telewizyjny film o "Wyborczej" - ale
może ktoś wie, jak się nazywa i kto go zrobił?
Co do audycji - nie mam bladego pojęcia.
Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • agata_to_ja Re: O Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku etc. 28.12.04, 11:36
      Wyszła teraz książka Roberta Kwiatkowskiego "Jaka piekna katastrofa". Cos mi
      mówi, że powinno tam byc sporo o Wyborczej.
    • Gość: Grzech Czy mogą być artykuły z prasy, polemiki? IP: 85.128.124.* 05.01.05, 20:00
      A także oświadczenia, wyjaśnienia, felietony, itd.?
      • daro15 Re: Czy mogą być artykuły z prasy, polemiki? 05.01.05, 21:07
        Nie pomogę, bo nic nie wiem w temacie "GW". Nie czytam, unikam. Pomysł jednak
        popieram. Chętnie kupię Twoją publikację. Życzę powodzenia. We wtorek
        Ziemkiewicz w TOK FM wspomniał coś o Tobie w kwestii cenzury jaka panuje w III
        RP i napaści na niepoprawnych politycznie.
        • Gość: Grzech Daro15, to chyba do P. Remuszko IP: 85.128.124.* 05.01.05, 21:44
          była skierowana Twoja odpowiedź, a nie do mnie. Pomysł zebrania w jedno wydanie
          tekstów - opatrzonych komentarzem - o "Gadule Wyrodnej" też uważam za wart
          realizacji. W sieci jest mnóstwo rzeczowych tekstów o "opozycji
          koncesjonowanej", kolaboracji jawnej i ukrytej KOR-owców z członami z NKWD, o
          pardon, z PZPR. O "gehennie" w więzieniach SB towarzysza Michnika (a może
          tylko "pożytecznego idioty" vel "taniej k...y"), o Kuroniu, Geremku,
          Mazowieckim i innych byłych PZPR-owcach. O powstaniu Wolnych Związków
          Zawodowych - jak czerwony rząd, czyli komuniści w 1980 r. skierowali do
          negocjaji ze strajkującymi... Mazowieckiego i Geremka. Jak Kozłowski publicznie
          bronił TW "Ketmana", czyli tow. Maleszkę, jednego z ulubieńców guru Adasia M.
          Można tak baaaardzo długo...
          • Gość: jaija Grzechu, IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.01.05, 23:49
            słabo mi się zrobiło, jak przeczytałam twoją wypowiedź. Naprawdę. Można nie
            lubić, nie czytać, a nawet nie szanować "Wyborczej", ale obrażać ludzi nie masz
            prawa. Zwłaszcza Kuronia, Geremka i Mazowieckiego. A i Michnika można
            nienawidzieć, ale nie wyzywać zaraz od tanich k...
            Klasy to ci, chłopie, brak. I do tego wszędzie, jak widać, węszysz spiski.
            Wiesz, kto to leczy.
            • stooper Jaija! 06.01.05, 04:53
              To wcale nie jest tak, ze Grzech wyzywa kogos od k... Nikt nikogo nie obraza.
              Staramy sie dociec, i pan Remuszko pisze nawet ksiazke, kto, co i dlaczego w
              III RP. Badacz powinien byc wolny od emocji. Sam fakt mianowania sie
              autorytetami moralnymi nie zwalnia ww. Panow z odpowiedzialnosci i nie powinien
              oslabiac w nas zwyklej spostrzegawczosci. Przez 15 lat udawalo sie im byc poza
              zasiegiem jakiejkolwiek oficjalnej krytyki i zanosi sie, ze nadal beda
              chronieni, ale fakt "umowy" okraglostolowej nie jest zadna tajemnica. O jakim
              zatem spisku mowimy? Tym bardziej ze wydarzenia ostatnich 2 lat, w tym liczne
              afery, pokazuja swoje podwojne, potrojne dno. Zycie samo weryfikuje autorytety
              moralne. Literatura badawcza, na ktora powoluje się Grzech, jest przeogromna.
              Przede wszystkim nie mozna mianowac sie autorytetem moralnym, nie bedac
              zlustrowanym. Skad ja moge wiedziec, ze pp. Kuron, Geremek, Michnik i
              Mazowiecki to ludzie o nieposzlakowanej reputacji? Przeciez ich dzialalnosc w
              ostatnich 15 latach przeczy tezie, ze sa swieci. Swiadcza o tym ich glosowania
              w Sejmie RP, poglady na polityke panstwa, stosunek do lustracji, prywatyzacji
              kraju i ochrony postkomunistow. To sa fakty! A faktow nie mozna znieksztalcac i
              dostosowywac do wlasnych pogladow. Tzn. tak sie robilo i robi, ale to dopiero
              jest brak klasy. O tym pisal Lysiak w "Salonie". Pan Remuszko ma prawo postawic
              dowolna teze i ma prawo jej bronic. Jesli zrobi to uczciwie, a tego bedziemy
              pozniej dochodzic, to o co wlasciwie chodzi? A. Michnik mial prawo postawic
              kiedys teze, ze AK mordowala programowo Zydow, tylko ze powinnismy rozliczyc go
              za przeprowadzenie swojego dowodu. Juz obcy pisarz Davis jest od Michnika sto
              razy bardziej obiektywny i rzetelny, ale jeszcze wlos nie spadl Michnikowi za
              wszystkie kalumnie, ktorymi obrzucil akowcow. Po latach obcy autorzy musza
              odklamywac nasza wlasna historie. Wstyd! Brak klasy naszym Autorytetom!
              Inna sprawa, ze Gazeta Wyborcza to najwiekszy sukces A. Michnika. Ma tez kilka
              innych, ale zaden nie jest moim.
              • agata_to_ja Re: Jaija! 06.01.05, 11:15
                Ależ oczywiście, że wyzywa od k... i obraża. Temu akurat nie możesz zaprzeczyć.
            • Gość: Vavrzyniec Re: Grzechu, IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.01.05, 12:29
              Gość portalu: jaija napisał(a):
              > Można nie
              > lubić, nie czytać, a nawet nie szanować "Wyborczej", ale obrażać ludzi nie
              > masz
              > prawa. Zwłaszcza Kuronia, Geremka i Mazowieckiego


              Dlaczego Grzechu ma nie obrażać ZWŁASZCZA Kuronia, Geremka i Mazowieckiego? Jak
              rozumiem to święte krówska z Michnikowego nadania, których tknąć nie można, bo
              kto ich tyka, ten jest antysemitą i oszołomem "z automatu"? A jeżeli tak, to
              może od razu ogłośmy ich świętymi (dwóch ostatnich świętymi za życia) i
              wszystko będzie jasne - Gazeta Wyborcza załatwi to raz dwa... Tylko jeżeli
              inkryminowani panowie zostaną świętymi, to kimże miałby zostać Adam Michnik?
              Drugim mesjaszem (dla Żydów nawet pierwszym)? A może samym Bogiem - nawet chyba
              ma takie ambicje...
              A co do "tanich kurew"... Stanowczo sprzeciwiam się używania tego epitetu w
              stosunku do Adama Michnika! Wcale nie wiemy, czy taka tania z niego ku.. była.
              A do jaiji pytanie: dlaczego Michnik może mówić np. o profesorach z KULu jako
              o "ku..osum", a nikt o nim nie może powiedzieć per "ku.."? Czyżby raziło to
              jego zmysł estetyczny? I czy takie słowa w ustach Michnika są znamieniem klasy
              i wysokiej kultury?
              Pozdrawiam i życzę więcej rozumu i tolerancji we właśnie nam nastałym Nowym
              Roku.

              Ps. Nie lubię u żywać tzw. epitetów, ale jak się o "ku..e" rozmawia, to trudno
              nie użyć tego słowa...
              • dr.krisk Oczywiście żartujesz.... 06.01.05, 19:43
                Gość portalu: Vavrzyniec napisał(a):

                > Pozdrawiam i życzę więcej rozumu i tolerancji we właśnie nam nastałym Nowym
                > Roku.
                W świetle treści twojego postu powyższe słowa należy uznać za żart. No bo co
                możesz wiedzieć o "rozumie i tolerancji"....
                KrisK
                • stooper Re: Oczywiście żartujesz.... 07.01.05, 05:22
                  > W świetle treści twojego postu powyższe słowa należy uznać za żart. No bo co
                  > możesz wiedzieć o "rozumie i tolerancji"....
                  > KrisK

                  Z Twojego postu nie wynika, że cokolwiek wiecej wiesz o "rozumie i tolerancji".
                  Watpliwosci jakimi nas uraczyles ("no bo co mozesz wiedziec..." piszesz
                  szczerze) nie czynia Cie automatycznie rozumnym i tolerancyjnym, a zatem wciaz
                  istnieje podejrzenie, ze mozesz nie odrozniac zartu od powagi.
                  • dr.krisk Rzeczywiście! 07.01.05, 09:38
                    stooper napisał:

                    > istnieje podejrzenie, ze mozesz nie odrozniac zartu od powagi.
                    Rzeczywiście istnieje.
                    K.
                • Gość: Marek Tolerancja dr krisk'a IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 07.01.05, 07:59
                  Mam pytanie do dr krisk'a. Co on uważa za "tolerancję"? Czy możliwość
                  wypowiedzenia niepochlebnej opinii o Michniku i Kuroniu i o kimkolwiek jest
                  objęta tolerancją? Czy stosujemy ją wyłącznie jednostronnie?
                  • dr.krisk Niepochlebne opinie... 07.01.05, 09:43
                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > Mam pytanie do dr krisk'a. Co on uważa za "tolerancję"? Czy możliwość
                    > wypowiedzenia niepochlebnej opinii o Michniku i Kuroniu i o kimkolwiek jest
                    > objęta tolerancją? Czy stosujemy ją wyłącznie jednostronnie?
                    Zależy co rozumiemy przez "niepochlebne opinie"..... Ja mam dobra pamięć
                    (jeszcze) i pamiętam czasy gdy o wspomnianych dżentelmenach wygłaszano
                    wyłacznie "niepochlebne opinie". Zwłaszcza na Wieczorowym Uniwersytecie
                    Marksizmu-Leninizmu.....
                    Tak więc jest to rozdzaj polskiej tradycji: wyzywanie Michnika od k....
                    Smutne to wszystko.
                    KrisK
                    • Gość: Marek Re: Niepochlebne opinie... IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 07.01.05, 10:13
                      Ale co z omawianą tolerancją? Nawet jeśli jest dla kogoś przykra, smutna czy
                      tradycjonalistyczna?

                      Nie słyszałem o żadnej polskiej tradycji opluwania Michnika.
                      • stooper W swietle tresci twojego postu... 08.01.05, 06:47
                        Gość portalu: Marek napisał(a):

                        > Ale co z omawianą tolerancją? Nawet jeśli jest dla kogoś przykra, smutna czy
                        > tradycjonalistyczna?

                        Jak to co? "W świetle treści twojego postu powyższe słowa należy uznać za żart.
                        No bo co możesz wiedzieć o "rozumie i tolerancji".... (dr krisk)

                        Szczerze. Te dwa zdania to duze osiagniecie dialeki wpolczesnego lewicowca.
                        Pozbawione konstrukcji logicznej. Mozna nim zbic kazdy argument w kazdej
                        dyskusji i blyszczec niczym Nikodem Dyzma na salonach i w telewizji. Jest
                        logiczne inaczej.
                • Gość: Vavrzyniec Re: Oczywiście żartujesz.... IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.01.05, 16:07
                  Masz chyba rację... Na temat rozumu i tolerancji mogą się wypowiadać tylko
                  szlachetni ludzie posiadający koncesję na to wypowiadanie się od Michnika i
                  innych "autorytetów". Wiadomo, że wszyscy inni są zaślepienomi nienawiścią
                  oszołomami i prymitywami.
                  Ale jest jeszcze nadzieja, że Michnik, nim go wykończą galopujące suchoty,
                  zdoła mnie nawrócić i wtedy już będę coś o tolerancji i rozumie wiedział.
                  Pozdrawiam serdecznie zionącego tolerancją i błyszczącego rozumem KrisKa -
                  świat bez takich ludzi jak ty byłby bardzo nudny.
              • Gość: Daniel Re: Grzechu, IP: *.piotrkow.net.pl 06.01.05, 21:35
                > rozumiem to święte krówska z Michnikowego nadania, których tknąć nie można,
                bo
                > kto ich tyka, ten jest antysemitą i oszołomem "z automatu"? A jeżeli tak, to
                > może od razu ogłośmy ich świętymi (dwóch ostatnich świętymi za życia) i
                > wszystko będzie jasne - Gazeta Wyborcza załatwi to raz dwa... Tylko jeżeli
                > inkryminowani panowie zostaną świętymi, to kimże miałby zostać Adam Michnik?
                > Drugim mesjaszem (dla Żydów nawet pierwszym)?
                Nie wysmętniaj się nad antysemityzmem "z automatu", bo dla Ciebie antysemityzm
                to coś najnormalniejszego w świecie.


                > A do jaiji pytanie: dlaczego Michnik może mówić np. o profesorach z KULu jako
                > o "ku..osum",

                Ciekawe, których profesorów KUL-u masz na myśli... Kadry naukowej żadnej
                uczelni nie należy wrzucać do jednego worka... Profesorowie KUL-u to zarówno
                Zyta Gilowska, jak Ryszard Bender.

                Gdyby "Agora" była taka paskudna i chętna do cenzury, to takich postów jak Twój
                nie dopuszczanoby w ogóle na forum. Po prostu by szły najpierw do moderatora,
                który decydowałby o publikacji (tak jest np. na Onecie i Interii).
                • stooper Re: Grzechu, 07.01.05, 05:55
                  > Nie wysmętniaj się nad antysemityzmem "z automatu", bo dla Ciebie a
                  > ntysemityzm to coś najnormalniejszego w świecie.

                  Dla mnie antysemityzm nie jest zjawiskiem dobrym, nie jest nim jednak zwykla
                  spostrzegawczosc w kwestii Żydow. Antysemita zostaje sie wtedy, gdy w
                  niewlasciwym czasie chlapnie sie cos negatywnie o Zydach, np. w kontekscie
                  zlych uczynkow niektorych z ich przedstawicieli. Zdaje sie, że antysmityzm jest
                  stary jak swiat. W ogole wszelkie nienawisci miedzy narodami, rasami, plciami
                  tocza sie jak bakterie na naszej planecie od jej zarania i zadne socjalizmy w
                  tym wzgledzie nie pomogly. W tym historycznym konteksie mozna uznac
                  antysemityzm za zjawisko "normalne" na naszej planecie. Zreszta Polakow tez nie
                  lubia w Europie i w Stanach. To bym sie dopiero zdziwil, gdyby wszyscy zaczeli
                  kochac Zydow, muzulmanow i Polakow. To byloby nienormalne. Ja lubie sobie
                  czasem pogadac z ortodoksem z Brooklynu o niczym, innym razem poklocic sie z
                  Zydem intelektualista z Manhattanu i nawsadzac mu od lewakow i najgorszych.
                  Nigdy nie nazwal mnie antysemita (moze raz, ale w zartach). Po prostu sa dobrzy
                  Zydzi i sa zli. I to jest "normalne". To samo dotyczy Polakow i Francuzow.

                  > Ciekawe, których profesorów KUL-u masz na myśli... Kadry naukowej żadnej
                  > uczelni nie należy wrzucać do jednego worka... Profesorowie KUL-u to zarówno
                  > Zyta Gilowska, jak Ryszard Bender.

                  Z Twojej wypowiedzi wynika, ze niektorych profesorow mozna nazywac brzydko,
                  innych nie. Czyzby jedni zaslugiwali w Twoich oczach na potraktowanie ich
                  wyrazem zaczynajacym sie na litere "k"? Jesli tak, to ktos inny moze to samo
                  prawo zastosowac przeciwko innym. Umowmy sie. Albo jestes za kultura, albo
                  traktujesz ja wybiorczo? A wtedy juz nie jestes kulturalny. Poza tym nikt tu
                  nie obrzucal Michnika "ku...mi". Brzydki wyraz byl wziety w cudzyslow, odnosil
                  sie do opinii kogos innego. Czytaj, prosze, uwaznie posty i sie tak nie
                  podniecaj. Nie ma czym. Zobacz ile ladnych dziewczyn chodzi po ulicach.

                  > Gdyby "Agora" była taka paskudna i chętna do cenzury, to takich postów jak
                  > Twój nie dopuszczanoby w ogóle na forum. Po prostu by szły najpierw do
                  > moderatora, który decydowałby o publikacji (tak jest np. na Onecie i Interii).

                  Nie posadzam o podstepna nature tworcow Agory, ale sprytni ludzie nie zamykaja
                  ludziom ust, a daja im mowic. Wtedy wie sie co piszczy w trawie. Byc moze Agora
                  rzadza madrzy ludzie. Poza tym nie cenzurujac postow, przyciagaja wiecej
                  klientow. Jesli chodzi im o lepszy biznes, to bardzo dobrze. A moze chodzi o
                  jedno i drugie. Kto to wie? Ale w tym jednym sie z Toba zgadzam. Nasze Forum
                  jest lepsze niz ONET, z ktorym juz dawno zerwalem. Tylko, ze Twoj argument z
                  Agora jest strasznie cienki.
                • karol.mojzesz Re: Grzechu, 07.01.05, 10:19
                  Jeśli w samolocie brzydzisz się usiąść obok Żyda, to wtedy można Cię uznać za
                  antysemitę. Chociaż niekoniecznie, bo np. możesz się brzydzić wszystkimi
                  pasażerami, a wtedy będzie to coś więcej niż antysemityzm. Może też śmierdzieć
                  alkoholem od delikwentam. Ale jeśli brzydzą Cię poglądy A. Michnika? To też
                  jesteś antysemitą? A co na to inni Żydzi? Ci, których poglądy są skrajnie
                  odmienne od poglądów Michnika? Np. neokonserwatyści pochodzenia żydowskiego
                  albo syjoniści?

                  Można nie być antysemitą, a jednocześnie nie zgadzać się z niejakim Michnikiem.
                  Jednakże Michnik ma wielkie pragnienie zostania autotytetem moralnym, stąd ktoś
                  go porównał - i słusznie - do Mesjasza.
                  Nie traktujmy metafor dosłownie! Wydaje mi się, że Michnik jest przede
                  wszystkim Polakiem. Jeśli nie, proszę o sprostowanie. Wydawało mi się, że
                  michnikowe dziecko brało nawet chrzest, a ojcem chrzestnym był niejaki Wałęsa.
                  Czy krytykując niejakiego Michnika, krytykuję też Polskę i Polaków? I
                  katolicyzm? Jeśli tak, to krytykuję od razu całą Unię Europejską, a więc i
                  Anglików też. I siebie, bo - czy chcę tego, czy nie - w Unii jestem. Co za
                  absurdy wychodzą.

                  Rozdzielmy w Michniku lewackość od pochodzenia! Można krytykować poglądy
                  Michnika, nie interesując się jego pochodzeniem, a wyłącznie światopoglądem, to
                  jakim jest człowiekiem i co zrobił. Mnie nie interesuje jego paszport, nawet
                  stan konta, a tylko to co ma w głowie i na sumieniu.

                  W 1991 roku niejaki Michnik przyjął tytuł "Żyda Roku". Kilka lat
                  później"zapomniał" o tym wyróżnieniu, co wprawiło w zdumienie i oburzenie
                  innego Żyda, niejakiego Miltona Friedmana, ekonomistę i noblistę. I kto tu jest
                  antysemitą?

                  Proponuję wszystkim lewakom zacząć walkę z antysemityzmem od walki z ideologią
                  Marksa, wielkim antysemitą.
                  • stooper Re: Grzechu, 08.01.05, 06:58
                    karol.mojzesz napisał:

                    > Proponuję wszystkim lewakom zacząć walkę z antysemityzmem od walki z
                    > ideologią Marksa, wielkim antysemitą.

                    New-marksisci (i w ogole lewica) maja te przypadlosc, ze ich prawda nie
                    interesuje. Tak jak Marksa. Oni maja pewna wizje ogolna na przyklad
                    funkcjonowania spoleczenstwa, ktora musza udowodnic nawet za cene falszerstw,
                    naduzyc i kłamstw, w ktore pozniej sami wierza. Czesto nie znaja sie na
                    przedmiocie krytyki. U nich nie liczy sie sprawdzenie Tezy, a utrzymanie Tezy.
                    Stad tyle paradoksow w ich sposobie myslenia.
                • Gość: Vavrzyniec Re: Grzechu, IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.01.05, 16:30
                  Gość portalu: Daniel napisał(a):
                  >Nie wysmętniaj się nad antysemityzmem "z automatu", bo dla Ciebie antysemityzm
                  >to coś najnormalniejszego w świecie.

                  Oczywiście "gość portalu Daniel" zna mnie dużo lepiej niż ja sam, jego
                  tłumaczenie, żem antysemita z pokorą przyjmuję. Jutro wezmę spray i zacznę
                  rysować na murach gwiazdy Dawida na szubienicach, a zaraz potem poobrzucam
                  kawiarnie na Kazimierzu kamieniami. Wieczorem naturalnie ogłoszę powstanie
                  getta ławkowego na UJ. W każdym razie pocieszające jest to, że swoim postem
                  przyznał mi "gość portalu Daniel" rację, że każde niepochlebne wspomnienie o
                  Michniku oznacza dla jego akolitów, że wspominający jest antysemitą. Czy to
                  jakaś obsesja?

                  > Ciekawe, których profesorów KUL-u masz na myśli... Kadry naukowej żadnej
                  > uczelni nie należy wrzucać do jednego worka... Profesorowie KUL-u to zarówno
                  > Zyta Gilowska, jak Ryszard Bender.

                  Istotne jest to, że kultura wg. Michnika i michnikoidów to zakaz mówienia żle o
                  Michniku i jego przyjaciołach. Oni sami mogą wyklinać innych bez żadnego
                  uszczerbku na swej niepokalanej kulturze. A swoją drogą, to uważasz, że Zyty
                  Gilowskiej nie można nazwać "kurwą" (i zgadzam się z tym), a Ryszarda Bendera
                  już można? Co zatem decyduje o tym, wobec kogo takiego określenia można użyć?
                  Poglądy polityczne? Jeżeli tak, to gratuluję. Tak trzymać, towarzyszu.

                  > Gdyby "Agora" była taka paskudna i chętna do cenzury, to takich postów jak
                  Twój
                  > nie dopuszczanoby w ogóle na forum. Po prostu by szły najpierw do moderatora,
                  > który decydowałby o publikacji (tak jest np. na Onecie i Interii).

                  Nie pisałem nic o cenzurze "Agory" (choć skoro już poruszasz ten temat,to nie
                  przeczę, że coś na rzeczy jest, tylko to nie "Agora", jako wydawca, lecz
                  Wyborcza "swobodnie dobiera i modyfikuje fakty", tak, by pasowały do tezy). Ale
                  widzę, że z Twojej wypowiedzi bije wręcz żal, że jednak moderator nie wywalił
                  by moich postów do śmieci. To się właśnie nazywa tolerancja (dla poglądów
                  innych niż własne) i umiłowanie wolności...
                  • Gość: Daniel Re: Grzechu, IP: *.piotrkow.net.pl 09.01.05, 21:17
                    Nie miałem na myśli absolutnie tego, że każda krytyka Michnika to antysemityzm.
                    Ale dlaczego krytyczne uwagi pod jego adresem tak często są uzupełniane
                    informacją o żydowskim pochodzeniu (bo w sensie wyznaniowym Żydem Michnik nie
                    jest) - co to ma do rzeczy? Gdyby krytyka Michnika obyła się bez aluzji do
                    Żydów, nic bym nie mówił. Po co ciągle przeciwnicy Michnika przypominają, że
                    to jednak Żyd?

                    Nie jestem zwolennikiem nazywania kogokolwiek "k...". Nie mówię tak też na
                    prof. Bendera. Ale "historyk" negujący holocaust jest hańbą dla polskiej nauki.
                    Nie chodzi o poglądy, tylko o przyzwoitość. "Tak trzymać, towarzyszu." = nigdy
                    nie należałem do partii, w której przyjęta byłaby ta forma. Moje poglądy są
                    biegunowo odległe od komunizmu.

                    13 stycznia 2000 roku Ryszard Bender występując na antenie Radia Maryja
                    stwierdził: "Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie
                    i inni byli tam niszczeni ciężką pracą; zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze
                    niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki bywały trzy razy dziennie, a
                    chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb. A Żydzi często pełnili
                    różne funkcje obozowe, np. kapo".
                    (źródło: free.ngo.pl/wort/archiv/01-2526/menu_02_01.html )

                    Na przyszłość zaś proponuję, żeby tego typu polityczne dyskusje prowadzono na
                    innych forach - to jest forum "Książki", a nie np. "Polska i świat". Dlatego
                    też z tego konkretnie forum takie posty powinny wylatywać :)
                    • daro15 Re: Grzechu, 10.01.05, 10:33
                      Gość portalu: Daniel napisał(a):

                      > Na przyszłość zaś proponuję, żeby tego typu polityczne dyskusje prowadzono na
                      > innych forach - to jest forum "Książki", a nie np. "Polska i świat". Dlatego
                      > też z tego konkretnie forum takie posty powinny wylatywać :)

                      No właśnie, niepotrzebnie się w takim razie rozpisałeś.

                      > Ale dlaczego krytyczne uwagi pod jego adresem tak często są uzupełniane
                      > informacją o żydowskim pochodzeniu ...

                      Może dlatego, że Michnik to nie Chińczyk. Ale zgadzam się Michnik-Polak
                      powinien odpowiadać za swoje czyny tak samo jak Michnik-Żyd. Gdyby był
                      Pigmejem, homoseksulistą - tak samo. Uspokoję Cię. Ludzie tak mówią na całym
                      świecie, jeśli coś złego zrobi Żyd. To tak najcześciej reagują. Pewnie dlatego,
                      że wiele złego zrobili oni w krzewieniu socjalizmu i komunizmu, a Michnik ma w
                      tym swój mały udział. Ale nie ma co się podniecać, tak jest wszędzie. W Ameryce
                      Polacy są bardzo szkalowani i co? Czy ktoś się tym przejmuje? Np. ty? W
                      Niemczech i Holandii to samo. Gorsza kategoria. Autentyczny rasizm. Nie tylko
                      nas nie lubią. Francuzi nie lubią Anglików, z wzajemnością, i będą zawsze
                      podkreślać, że ten Angol to taki a taki.

                      > Nie chodzi o poglądy, tylko o przyzwoitość.

                      Szkoda. Powinno chodzić o przyzwoitość i o poglądy. Czasami poglądy są
                      nieprzyzwoite.

                      > Moje poglądy są biegunowo odległe od komunizmu.

                      Mam nadzieję, ale dlaczego zwracasz się "per towarzyszu"?

                      > Nie jestem zwolennikiem nazywania kogokolwiek "k...".
                      > Nie mówię tak też na prof. Bendera. Ale "historyk" negujący holocaust
                      > jest hańbą dla polskiej nauki.

                      Mało wiem o prof. Benderze, ale faktycznie - przesadził. Wiem tylko, że liczba
                      ofiar holocaustu została zawyżona w 1945 r. i do dziś się zmniejsza. Poza tym
                      ciągle mówi się o ofiarach żydowskich w obozach, co jest jawną
                      niesprawiedliwością. Niektórym puszczają nerwy. Zobacz jak nerwowo reagują
                      Żydzi w temacie holacaustu, a co wyrabia się z naszym biednym narodem? Dlaczego
                      życie żydowskie jest więcej warte od radzieckiego czy francuskiego? O polskim,
                      nie mówiąc. Niedługo wmówi się światu, że to my mordowaliśmy Żydów i siebie
                      samych, przebrani w mundury niemieckie.

                      Jeśli cytat nie jest wyrwany z kontekstu, to zgoda. Bo może ten Bender mówił o
                      jakimś "lżejszym" obozie zagłady i ktoś wyrwał wypowiedź z kontekstu? Obok
                      obozów zagłady były inne. Inna sprawa, że każdy obóz miał status obozu pracy.
                      Co nie znaczy, że nie mordowano i nie gazowano w nim ludzi (w tym m.in. Polaków
                      i Żydów). Trzeba by to zbadać.
                    • Gość: Vavrzyniec Re: Grzechu, IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.01.05, 11:49
                      Nigdzie nie wspominałem o żydowskim pochodzeniu Michnika, pisałem tylko, że
                      każdy kto go krytykuje - nie za jego pochodzenie, lecz za jego czyny - zyskuje
                      miano antysemity, co zresztą miało również miejsce w jednym z Twoich postów,
                      gdzie zostałem uznany za człowieka, dla którego "antysemityzm jest czymś
                      najnormalniejszym na świecie". Może to będzie wyglądało na tłumaczenie się, ale
                      niech będzie: jeszcze raz zajmę się oświadczaniem, żem nie wielbłąd. Tak więc:
                      nie uważam antysemityzmu za coś normalnego, a antysemitami się brzydzę - to
                      zazwyczaj idioci, albo ludzie zaślepieni ideologią, a kontaktów z takimi ludźmi
                      nie lubię i unikam. Jednakże irytuje mnie maniera przyklejania ludziom
                      etykietki antysemityzmu bez żadnego racjonalnego powodu, "z automatu" właśnie -
                      budzi to mój sprzeciw. Ktoś, komu nadano miano antysemity nie może się już
                      bronić, bo obarczony taką etykietką nie ma już prawa głosu - jest usuwany poza
                      margines jakiejkolwiek dyskusji. Ale przecież czymś prostszym jest
                      zdyskredytowanie kogoś, niż podjęcie z nim dyskusji posługując się przy tym
                      argumentami.

                      Ps. Takie automatyczne mianowanie antysemitą przypomina mi kawał o facecie,
                      który nie może przestać myśleć o dupach. Pokazują mu trójkąt, kwadrat, kółko -
                      a on mówi, że obrazki przedstawiają dupę. Potem oskarżony o to, że jest
                      zboczeńcem mówi: "Ja?? A kto mi te wszystkie dupy pokazywał?". Wydaje mi się,
                      że ludzie szafujący epitetem antysemita przypominają tego biednego faceta.
                      • daro15 Re: Grzechu, 10.01.05, 14:48
                        Gość portalu: Vavrzyniec napisał(a):

                        > Ktoś, komu nadano miano antysemity nie może się już
                        > bronić, bo obarczony taką etykietką nie ma już prawa głosu - jest usuwany
                        > poza margines jakiejkolwiek dyskusji.

                        Tu nie chodzi o to, czy ktoś lubi Żydów czy nie. Na tym właśnie polega ich
                        metoda, zniszczyć dla samego zniszczenia, boś przeciwnik, a oskarżenie o
                        antysemityzm jest wyłącznie narzędziem. Niedługo homofobia dołączy do zestawu
                        ich broni. Wiele osób oskarżonych o antysemityzm, jak np. Łysiak, Michalkiewicz
                        czy Korwin-Mikke, absolutnie nie są antysemitami, ale ludźmi spostrzegawczymi.
                        Kiedy mi Murzyn wyciąga z kieszeni portefel, a ja krzyczę "złodziej!", to
                        zostaję automatycznie rasistą; gdy złodziejem jest Żyd, jestem antysemitą itd.
                        W świetle tego co napisałem - każdy może być antysemitą. Ktoś na forum
                        wspomniał o Marksie, że był on antysemitą. Gdyby chodziło naprawdę o
                        antysemityzm, to właśnie ci wszyscy lewacy krzyczący o zagrożeniu
                        antysemityzmem wzięliby w obroty swojego ukochanego Karola. W Izrealu żyje
                        wielu wspaniałych Żydów i mniej wspaniałych też, którzy brzydzą się
                        wykorzystywaniem holacaustu do celów zarobkowych i ideologicznych. Najgłośniej
                        krzyczą Ci, którzy nie mieli styczności z wojną lub pragną uzyskać doraźne
                        korzyści polityczne. No i pozostaje jeszcze grupa pożytecznych idiotów, których
                        nigdy nie zabraknie. Kazali im krzyczeć, więc krzyczą zgodnym chórem. Idioci.
    • staua Re: O Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku etc. 06.01.05, 01:27
      Hm, jesli stronne i zyczliwe tez moga byc, to nie wymieniles ksiazki Michnika, w ktorej jest bardzo
      duzo o nim samym oraz o postaciach zwiazanych z "Gazeta" - czyli "Wyznan nawroconego dysydenta".
    • daro15 Re: O Agorze, "Gazecie Wyborczej", Michniku etc. 10.01.05, 10:09
      Moim skromnym zdaniem, należy nie tylko rozdzielić pochodzenie Michnika od jego
      przekonań politycznych, co spróbować rodzielić interes Michnika od interesu
      Agory. Czy są one tożsame? Mam nadzaieję, że jednak nie do końca. Pomimo
      negatywnej roli Agory w aferze Rywina, broniłbym jednak tego koncernu. Po
      pierwsze, nie było tam świętoszków (gra dotyczyła nie marnych 17 mln zielonych,
      a władzy medialnej i dużo większych pieniędzy), po drugie, w tym piep...onym
      systemie inaczej się nie da robić interesów jak tylko poprzez korupcję i inne
      machlojki. Samo pójście Rywina do Michnika było logiczną konsekwencją warunków
      jakie narzuca ten system na ludzką działalność w sferze gospodarki. Michnik
      zawsze łączył interesy z polityką, i dkatego Rwin wiedział, dokąd się udac, a
      więc pełni nasz guru rolę oligarchy; z czego Agora mogła skorzystać. Ja bym
      nawet dał spokój Agorze, gdyby otrząsnąwszy się ze złej sławy, zaczęła pracować
      w pocie czoła w systemie wolno rynkowym. Co można było kupić, kupiliśmy, co
      można było wyrwać innymi metoda, wyrwaliśmy, ale teraz pracujmy w systemie
      wolno rynkowym w warunkach normalnej nie sterowanej konkurencji, stwarzajmy
      miejsca pracy itd. Wtedy Michnik byłby już zbędny. Czego Agorze serdecznie
      życzę. Nie wiem tylko, i tu mam prośbę do p. Remuszki, żeby to zbadał, na ile
      Agora zależy od Michnika i vice versa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka