Dodaj do ulubionych

miasto jako bohater książki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 11:37
W których książkach waszym zdaniem miasto nie jest tylko bladym tłem dla akcji, ale jej integralną częścią nie do zastapienia innym miejscem? Mnie się nasuwa "Miasto utrapienia" i "Pianista", ale chyba nie tylko o Warszawie pisze się książki?
Obserwuj wątek
    • agata_to_ja Re: miasto jako bohater książki 28.12.04, 11:44
      Dublin w Ulissesie
    • pressforum polecam 28.12.04, 11:46
      polecam życzliwym czytelnikom moja niepublikowana ksiazke (bo za bardzo
      lokalna) pt. wałbrzych i inni. jej kolejne fragmenty zndajdziecie pod adresem
      walbrzych.blox.pl w portalu gazeta.pl tam miasto jest naprawde
      bohaterem. zapraszam do lektury i do recenzowania. ozdrawiam
      • pressforum :) 28.12.04, 11:48
        nie tyle ozdraiwam ile pozdrawiam ;)
      • Gość: dudek Re: polecam IP: *.fbx.proxad.net 31.12.04, 21:30
        Pressforum, z wielka przyjemnoscia przeczytalam Twoje opowiadanie o Walbrzychu,
        Miescie w ktorym sie urodzilam i w ktorym spedzilam 6 pierwszych lat mojego
        zycia.
        Mieszkalam na ulicy Slowackiego. Bylo to 35 lat temu.
        Pozdrawiam :-)
    • Gość: Druss Re: miasto jako bohater książki IP: 81.210.22.* 28.12.04, 11:50
      Witam,
      Idealnie moim zdaniem pasuje do tego wątku City autorstwa Alessandro Baricco
      ukłony,
      Druss
    • autumna Re: miasto jako bohater książki 28.12.04, 12:02
      To co w sygnaturce, moje rodzinne, ale perfidnie nie przyznam się jakie... Wojewódzkie w każdym razie, zgadujcie sobie. Za to zacytuję fragment:

      "Uciekaj z Depresji. Z miasta wielkiej potencji i małego aktu. Któż odgadnie, ile ton viagry potrzeba Depresji? To miejsce wielkich pragnień spychanych do wody. Przypadek psychoanalityczny. Miasto nieokreślone. Zawieszone. Bez duchowego stylu i charakteru. Bez centrum. Kraj przekwitłej wiśni. Wesele Wyspiańskiego z tańcem z chochołów. Spełniony polski archetyp.
      Uciekaj z Depresji, bo i tak wszystko to skończy się bedendem. Przynajmniej dla ciebie. Będzie dupa Ozyrysa, jak mawiał nieodżałowany grabarz z cmentarza w jednej z podhalańskich wiosek. Zakróluje horyzont, poziom, płaskość i płytkość, normalna normalność, i byt stanie się, jak u Kundery, nieznośnie lekki. Byt będzie jak mgła unosząca się nad wodami Depresji. Depresja, Depresja, na wieki wieków Depresja. Woda i woda, z której nie wyłoni się wierzchołek góry. Wyspy Atlantydy. Amen."
      • Gość: libi New Orleans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:19
        Specyficzna atmosfera Nowego Orleanu jako tło (ale nie tylko tło) "Tramwaju
        zwanego Pożądaniem" Tennessee Williamsa.
      • Gość: kar Re: miasto jako bohater książki IP: *.crowley.pl 05.01.05, 14:19
        toż to Kraków jak żywy! 5 lat mojej męki. ale na szczęście jestem już u siebie.
      • Gość: bohater Re: miasto jako bohater książki IP: *.zol.univ.szczecin.pl 10.01.05, 19:19
        Jesli w książce występuje wypowiedź o śmietniku profesorskim (nie czytałem
        książki dokładnie - bo jest nudna i biblijnie nadymana), to autor jej popełnia
        najzwyklejszy plagiat. Autorem (twórcą) tego powiedzenia jeszt zupełnie kto
        inny; autor sobie je przywłaszczył, zasłyszawszy je z opowieści przy piwie (z
        resztą książka jest streszczeniem, niezbyt dokładnym rozmaitych piwnych
        opowieści). Autor tej książki jest zwykłym plagiatorem; i do tego zwykłym
        podsłuchiwaczem - nie można pić piwa z "kumplami", a później ich w sposób
        brukowy obrabiać i wymyślać niestworzone historie (i kraść do tego pomysły).
        Tak się nie robi, tym bardziej jak się chce być najmądrzejszym ptakiem.

        Autor zmarnował doskonały pomysł na ksiażkę, opisując życie akademickie w stylu
        brukowej gazety (nieudolnie zagladając za majtki, swoim "kolegom" po wypiciu
        kilku piw). Jedynie postać Jasia Niebiańskiego została zaprezentowana
        właściwie, ale w sposób bardzo nudny.
        • Gość: MY-SZY miasto bez centrum jako bohater w centrum książki IP: 82.145.68.* 21.01.05, 13:40
          obrzydliwa nuda i na dodatek jak na rondzie... (?)Pozdrowienia dla, no
          właśnie... kogo by tu pozdrowić?
    • Gość: horhecki Re: miasto jako bohater książki IP: *.mikoland.net 29.12.04, 02:03
      Nie wiem czemu, ale mnie się nasunęła na myśl książka Alberta Camusa pt.
      "Dżuma". Co wy na to?
      • jazzfoxy Re: miasto jako bohater książki 29.12.04, 10:41
        "Mroczna Arena" Puzo - Brema.
    • ada08 Re: miasto jako bohater książki 29.12.04, 11:10
      Petersburg u Dostojewskiego. W wielu książkach.
      a.
      • Gość: staravenus Re: miasto jako bohater książki IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 11:16
        Drohobycz u Schulza.
        Praga w "Golemie" Meyrinka
        • staua Re: miasto jako bohater książki 29.12.04, 17:28
          "Sny i kamienie" Magdaleny Tulli.
          Az sie zdziwilam, ze nikt jeszcze nie podal.
          • Gość: aster Re: miasto jako bohater książki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 17:36
            staua napisała:

            > "Sny i kamienie" Magdaleny Tulli.
            > Az sie zdziwilam, ze nikt jeszcze nie podal.

            Ten cytacik na dole Twojego posta to stamtąd?
            • staua Re: miasto jako bohater książki 30.12.04, 17:40
              Tak :-) Po tym dlugim watku nt. Tulli odswiezylam sobie te ksiazke i wtedy ten cytat bardzo mi sie
              spodobal, a pasuje do tego, co robie, wiec jest (na jakis czas przynajmniej)
              • Gość: aster Re: miasto jako bohater książki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 07:43
                a co robisz? - jeśli wolno zapytać z ciekawości
                • staua Re: miasto jako bohater książki 31.12.04, 15:43
                  Pracuje naukowo :-) Nauki przyrodnicze.
                  • Gość: aster Re: miasto jako bohater książki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 17:59
                    Życzę powodzenia :-)
                    • staua Dziekuje! n/t 31.12.04, 18:25

              • glass21 Re: miasto jako bohater książki 02.01.05, 02:10
                Trylogia gdańsk Grassa
                "Hanemann"Stefana Chwina
    • kampysia Re: miasto jako bohater książki 29.12.04, 17:53
      Wenecja w "Smierci w Wenecji" Tomasza Manna, ale tez w "Nie ogladaj sie teraz"
      Daphne du Maurier.
      Londyn w "Brick Lane" Monici Ali i w "Bialych zebach" Zadie Smith.
      Paryz w "Grze w klasy" Cortazara.
    • szwedzka Re: miasto jako bohater książki 30.12.04, 14:58
      Sztokholm przełomu wieków XIX i XX w "Doktorze Glasie" Hjalmara Söderberga.
      Szwedzcy pisarze dość chętnie umieszczają akcję w Sztokholmie, ale właśnie u
      Söderberga miasto nie jest tylko tłem, naprawdę ma duszę. Można być nim
      zauroczonym, szkoda tylko, że tamtego Sztokholmu już nie ma. :-(

      Paweł
      • Gość: noida Re: miasto jako bohater książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 15:07
        Aleksandria w "Kwartecie Aleksandryjskim" Durrella. Jak to przeczytałam to mi
        się natychmiast zachciało tam pojechać... Oczywiście to też niemożliwe, bo
        takiej Aleksandrii też już nie ma.
      • monikate Re: miasto jako bohater książki 30.12.04, 15:08
        Lima w wielu powieściach Mario Vargas Llosy. "Miasto i psy", "Rozmowa w
        <Katedrze>", "Ciotka Julia i skryba".
        • monikate Re: miasto jako bohater książki 30.12.04, 15:12
          Jeszcze mi się przypomniało: Atlanta, stolica stanu Georgia-
          oczywiście, "Przeminęło z wiatrem".
    • Gość: Mercer Re: miasto jako bohater książki IP: 217.168.131.* 30.12.04, 17:54
      Poznań rzecz jasna we wszystkich "Idach Sierpniowych" itp. jeżycjadach
      Musierowicz.
    • Gość: laja Re: miasto jako bohater książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 00:26
      Warszawa w "Złym" Tyrmanda
    • Gość: aster Re: miasto jako bohater książki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 07:40
      Los Angeles Raymonda Chandlera, Nowy Jork Paula Austera.
    • broch Re: miasto jako bohater książki 31.12.04, 08:18
      "Manhattan transfer" Dos Passos
      "Ul" Cela
      "Ragtime" Doctorow
      "Martin Dressler" Millhauser
      "Nasze miasteczko" Wilder (nie jestem pewien tytulu)




    • Gość: itek Re: miasto jako bohater książki IP: *.pomorzany.v.pl 31.12.04, 08:58
      Alfred Döblin-Berlin Alexanderplatz- Berlin
      Konstantin Waginow-Harpagoniada- Leningrad
      Günter Grrass -Blaszany bebenek,Kot i mysz, Pieskie lata-Danzig
      Stefan Chwin-Hanemann-Gdansk
      Pawel Huelle-Weiser Dawidek-j.w.
      Ernest Hemingway-Ruchome swieto-Paris
      Patrick Süskind-Pachndlo-j.w.
      etc.
    • ambjutiful Re: miasto jako bohater książki 31.12.04, 12:54
      "Ziemia obiecana" Reymonta - Łódź
    • kotmaurycy Re: miasto jako bohater książki 31.12.04, 14:11
      Angelo Maria Ripellino - Praga magiczna
    • weatherwax Re: miasto jako bohater książki 31.12.04, 22:01
      "Anioł panny Garnet" - Wenecja
      rolnicze południe Stanów we wszystkich książkach Faulknera rozgrywających się w
      okręgu Yoknapatawpha
      a opowieści Tolkiena - w Śródziemiu
      a cały Pratchett - w świecie Dysku (miasto Ankh Morpork)
      a dzieje Atrydów - na Diunie (i okolicznych planetach)
      a Dickens? (A tale of Two Cicies)
      a Thackeray
      a Paul Auster?
      a... a.... a....

      Przeciez nie da się na to pytanie nawet częściowo odpowiedzieć bez napisania
      czterech doktoratów! ;-)))
      • Gość: rodia Moje literackie miejsca IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.01.05, 20:49
        Link dla tych, co lubia zwiedzac miejsca ziwazane z literatura:

        www.theculturedtraveler.com/Archives/NOV2002/Host_Review.htm
        Ja zwiedzalem:
        1. Prage i Czechy przy pomocy Kafki Hrabala i Kundery,
        2.Odesse przez proze Babla oraz Ilfa i Pietrowa
        4. Krym poprzez Mickiewicza i Puszkina
        3.prowincjonalna Bulgarie przez Radiczkowa (i odrobine Canettiego)
        4. Bialorus przez "Nad Niemnem" Orzeszkowej

        Najbardziej literacka byla Odessa. Tak naprawde trudno jest znalezc liczacego
        sie rosyjskiego pisarza czy poete, ktorego tam nie bylo (rowniez cala masa
        Polakow z Mickiewczem i Krasinskim). Wielu wspolczesnych mieszkancow tego
        miasta to jakby zywcem z kart "Dwunastu Krzeseł" wyjeci cwaniacy i
        kombinatorzy. Polecam wszystkim zakochanym w rosyjskiej (i nie tylko!)
        literaturze!
        Czy ktos z was byl takich "ksiazkowych" miejscach?
    • emusia Re: miasto jako bohater książki 02.01.05, 22:27
      Belfast w "Ulicy marzycieli".
    • elfhelm Dżuma Camusa 02.01.05, 23:16
      jak ktoś już wspomniał. i "nowocześniejsza" równie poruszająca Dżuma - tj.
      Miasto ślepców Saramago. nazwa miasta nie pada chyba ani razu, a jednak czuje
      się jak następuje w nim zagłada.
      nadto Warszawa w Lalce i Gdańsk w Blaszanym bębenku
    • reptar Re: miasto jako bohater książki 03.01.05, 08:50
      Gość portalu: Omikron napisał(a):

      > (...) miasto nie jest tylko bladym tłem dla akcji, ale jej integralną częścią
      > nie do zastapienia innym miejscem?


      Wbrew pozorom taką książką nie będzie "City" Alessandra Baricco, za to bez
      mrugnięcia okiem wymienię w tym kontekście "Mistrza i Małgorzatę" oraz więcej
      niż jedną książkę Stephena Kinga.

      Z tym że o ile w pierwszym przypadku mamy konkretne miasto nie do zastąpienia
      (Moskwę), o tyle w książkach Kinga występują miasteczka typu Castle Rock czy
      Derry - jeśli w ogóle prawdziwe, to co najwyżej przypadkowo, niemniej będące
      niezaprzeczalnym bohaterem powieści.
      • bumm Re: miasto jako bohater książki 04.01.05, 10:42
        Jeszcze miasto Meksyk w "Krainie najczystszego powietrza" Carlosa Fuentesa. I
        Kraków w książkach o Baltazarze Gąbce ;-)
        • Gość: deser_t Re: miasto jako bohater książki IP: 213.155.167.* 05.01.05, 11:41
          Jak King to może być i Marquez z Macondo ;-)
    • pomme Re: miasto jako bohater książki 21.01.05, 13:42
      Dukla - Stasiuk ( aczkolwiek nie wiem czy Dukla jest miastem czy raczej wsią)
    • Gość: jenotka Re: miasto jako bohater książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:35
      "Widnokrąg" Myśliwskiego - to Sandomierz chyba?
    • Gość: ociec derektor1 Re: miasto jako bohater książki IP: 213.17.178.* 23.01.05, 02:49
      polecam wszystkim ksiazke KAGANEK OSWIATY ,autor:pomykalski,wyd.pazdzierz
      jednym z bohaterow jest miasto radzyn podlaski-naprawde wspaniala lektura(o ile
      mi wiadomo kompletnie nieznana w samym radzyniu)ciekawa lektura to RICHMOND-
      GORAZDE-SZCZECIN o tym trojkacie bermudzkim krociutkie ale znac ze to
      swietnepioro.problem tylko ze to prawdziwe biale kruki.jesli jestes z
      lubelszczyzny,z warszawy(szczegolnie z brodna)lub jesli bywales lub znasz kogos
      kto bywal w latach 1996-99 w kazimierzu dolnym to jest cien szansy ze to znasz
      lub poznasz.ilu jest takich szczesliwcow ?ja mam to szczescie
    • mija10 Re: miasto jako bohater książki 01.02.05, 00:33
      Poezja Josifa Brodskiego - zdeklarowany wielbiciel miasta.
    • agrafia Re: miasto jako bohater książki 01.02.05, 15:02
      "Sklepy cynamonowe" Schulza- na pewno
      "Weiser Dawidek" Huelle- ten Gdansk to się tam przewija i przewija, nie da się
      o nim zapomniec
      "Blaszany Bębenek" Grassa- jak powyżej :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka