czytajaca1
29.12.04, 12:00
Czasami warto przeczytać książkę z dreszczykiem.
Dla siebie, dla przyjemności odczuwania nieprawdziwego strachu.
Horrory być moze i są lekturą mało ambitną, ale bez wątpienia relaksujacą.
Moje najulubieńsze wyszły naturalnie spod pióra Mistrza.
Są to: 'Desperacja' i 'Gra Geralda' S.Kinga.
'Desperację' czytałam kilkakrotnie, przy 'Grze Geralda' umierałam ze strachu.
A jakie są Wasze najulubieńsze horrory? Takie: godne polecenia?