Dodaj do ulubionych

Proza feministyczna

01.02.05, 22:31
Tegoroczna laureatka nagrody Nobla protestuje, gdy wpisuje się ją w nurt
literatury feministycznej. Być może ma rację. Czy w takim razie istnieje coś
takiego jak proza feministyczna i jakie autorki (autorów) można do niej bez
wątpliwości zaliczyć?
Obserwuj wątek
    • karodzaj Re: Proza feministyczna 01.02.05, 22:44

      LUdzie bez wątpliwości są niebezpiecnzi. ;)

      może tu znajdziesz inspirację:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=15896790&v=2&s=0?

      Virginia Woolf,
      Kazimiera Szczuka,
      Margaret Atwood,
      Anais Nin,
      Anita Diamat ("Czerwony namiot"!!!),
      erica Jong

      Manuela Gretkowska? (odsyłam do recenzji "Europejki" w ZAdrze)

      "Tess d' Urberville" Hardy'ego to też analiza sytuacji kobiety w
      społeczeńśtwie. A jak napisane!
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Proza feministyczna 02.02.05, 19:54
        > Virginia Woolf,
        polecam 'trzy gwinee' - krotka rozprawke o tym, w jakich warunkach tworzyly
        kobiety sto lat temu...

        > Kazimiera Szczuka
        ona cos napisala???

        > Anais Nin,
        mam watpliwosci, czy ona taka wybitnie feministyczna byla. to, ze byla jedna z
        peirwszych kobiet otwarcie piszacych erotyki jeszcze nie znaczy, ze byla
        feministka;)

        > Manuela Gretkowska?
        chyba tak. chociaz nie w kazdej ksiazce to sie od razu rzuca w oczy.

        od siebie polecam 'druga plec' simeon de beauvoir, choc tak naprawde to wtedy
        mialo jakis feministyczny wydzwiek, wobec sytuacji jaka byla, teraz to juz tak
        bardzo chyba nie przemawia...
        • karodzaj Re: Proza feministyczna 02.02.05, 20:39
          > > Kazimiera Szczuka
          > ona cos napisala???

          "Milczenie owieczek" -o aborcji
          A wcześniej wydała zbiór esejów.
          • dziewczyna_mickiewicza Re: Proza feministyczna 02.02.05, 23:49
            no spoko, nie wiedzialam. chyba predko nie siegne. wkurza mnie osoba autorki
            straszliwie.
            • sol_bianca Re: Proza feministyczna 03.02.05, 09:25
              Wkurzająca osoba może napisać dobrą książkę. Osoba budząca sympatię może napisać
              totalnego gniota.
              • dziewczyna_mickiewicza Re: Proza feministyczna 03.02.05, 10:37
                to chyba kazdy wie:) u mnie to kwestia psychiki - po prostu jesli po nia
                siegne, to pozniej, bo z mniejsza checia:)
    • Gość: mysz Simone de Beauvoir IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 02.02.05, 09:11
      niewątpliwie istnieje
      • e.wok Re: Simone de Beauvoir 02.02.05, 19:37
        Dziękuję za odpowiedzi. A jak potraktować np. Olgę Tokarczuk?
        • en.door.fina Re: Simone de Beauvoir 02.02.05, 20:00
          e.wok napisała:

          > Dziękuję za odpowiedzi. A jak potraktować np. Olgę Tokarczuk?

          Oto jest pytanie!

          Niektórzy krytycy twierdzą, że ona pisze dla feministek :-D
          Dobre, nie?

          --
          Dowcip, czy tylko możliwość dowcipu?
          • e.wok Re: Simone de Beauvoir 02.02.05, 20:56
            en.door.fina napisała:

            > e.wok napisała:
            >
            > > Dziękuję za odpowiedzi. A jak potraktować np. Olgę Tokarczuk?
            >
            > Oto jest pytanie!
            >
            > Niektórzy krytycy twierdzą, że ona pisze dla feministek :-D
            > Dobre, nie?

            Dla mnie te jej opowiastki nie są w sprzeczności z feminizmem i tyle. To chyba
            za mało, żeby tę prozę określić jako feministyczną. Znam nawet
            jedną "antyfeministkę", która się w tym zaczytuje.
            • en.door.fina Re: Simone de Beauvoir 02.02.05, 21:16
              e.wok napisała:

              > Dla mnie te jej opowiastki nie są w sprzeczności z feminizmem i tyle.

              A dlaczego nie? Tj.
              • e.wok Re: Simone de Beauvoir 02.02.05, 21:31
                Jest po prostu wiele pisarek kobiecych. Ale proza feministyczna powinna być
                czymś więcej. Czym? Nad tym właśnie się zastanawiam.
                • Gość: Zdanka Ble... IP: *.4web.pl 03.02.05, 10:48
                  Ja nie lubię tej szufladki "feminizm" ----------> dla mnie to jestcoś takiego,
                  jakby nagle zacząć mówić o twórczości Iwaszkiewicza - "twórczość gejowska"...Bo
                  tak mozna:))))))Tylko po co?

                  A Gretkowskiej organicznie nie trawię:P
                • en.door.fina Re: Simone de Beauvoir 03.02.05, 18:17
                  e.wok napisała:

                  > Jest po prostu wiele pisarek kobiecych. Ale proza feministyczna powinna być
                  > czymś więcej. Czym? Nad tym właśnie się zastanawiam.

                  Zastanawiasz się
    • Gość: Klea Re: Proza feministyczna IP: *.chello.pl 02.02.05, 23:36
      Myślę, że z literaturą feministyczną jest tak samo, jak i z samym feminizmem -
      jest wiele odmian, odcieni, stopni zaangażowania. Niejedna osoba prezentująca
      poglądy feministyczne zarzeka się, że feministką nie jest... Nie piszę tego
      akurat w kontekscie twórczości E. Jelinek, bo jeszcze jej nie czytałam.

      A co do przykładów prozy feministycznej to należy do niej np. "Miejsce dla
      kobiet" Marilyn French (powieść z lat 70-tych).

      Pozdrawiam
      Klea
      • staua Re: Proza feministyczna 03.02.05, 18:41
        Chyba te etykietke ma tez Colette :-)
        A na pewno feministka jest Izabela Filipiak (napisala np. "Absolutna amnezje")

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka