braineater
06.02.05, 16:38
Wątek z założenia cykliczny, założony z nieznanych przyczyn - mozna go
traktować jako lekarstwo na niedzielnego kaca, próbę upoetycznienia
rzeczywistości albo inną wzniosłonudną bzdurę w moim wykonaniu. Szczerym mym
zamiarem jest zamieszczanie tutaj ku państwa uciesze wierszy róznych i
wszelakich, które mogą uprzyjemnić konsumpcję niedzielnej kawki & ciasteczka.
To tyle wstępu - czas na wiersz pierwszy:
Gienrich Sapgir
tłum. Jerzy Czech
Parada idiotów
Idzie piechotą
Zastęp idiotów
Idiota brodaty
Idiota perkaty
Idiota szczerbaty
Idiota kwadratowy
Idiota wielkogłowy
Idiota - w uszach ma kłaki waty
Idzie idiota pogodny
Idzie idiota swobodny
Idzie idiota sympatyczny
Idzie idiota apatyczny
Idzie idiota normalny
Idzie idiota nachalny
Idzie idiota genialny
Idzie idiota globalny
Idą idioci jedni są bogaci
Drudzy niemyci łachmyci bez gaci
Jedni jak w togi odziani w gazety
Inni zaś - w mapy kwity ankiety
Jedni swój wstyd zasłaniają płacą
Inni mądrością a inni pracą
Plany stuletnie
Niosą idioci
I domki letnie
Niosą idioci
Pewien idiota mówi "Do diaska,
Ja jeden niosę tu same fiaska
Żona histeryczka,
Mój szef jest debilem
A ja, neurastenik
Sam siebie zgubiłem"
Idą idioci z kombinatami
Internatami instytutami
Cóż to za automaty rakiety
Mity sonaty i poematy
Niosą fotosy martwej planety
I nie widziane dotąd przedmioty
Idą idocimidą idioci
Ten tego grzmoci ten temu psoci
Trzeci czwartemu popędził kota
Taki liliput a też idiota
Idioci otwarci
Jako łopaty
Idioci rozdarci
Jako plakaty
Chociaż poczciwi są ci idioci
To idąc wśród nich człowiek się poci
Śpiewają idiotyczne kantaty
Cytują idiotyczne cytaty
I nie chcą wcale wiedzieć idioci
Że wymyslili ich też idioci
Idą górnicy i dyplomaci
Idą aktywy i kolektywy
Wzdłuż nieskończonych drewnianych płotów
Idą idioci idiotów roty
Orkiestra gra im "Marsza idiotów"
Trwa nieustanny pochód jołopów
A ty sam idziesz wraz z nimi po to
by identycznie czuć się idiotą.
Może to wszystko jest naturalne?
Normalne dzozwolone moralne?
Któż się pod lufy pchał kulomiotów,
Które pokotem kładły idiotów?
Niech za spełnienie marzeń idoty
Umrę z uśmiechem błogim idioty.
Źródło: Literatura na Świecie nr 7/8 1994 strony 29-31
Pozdrowienia:)