13.03.05, 20:50
Mam zamiar przeczytać wszystkie tomy "W poszukiwaniu straconego czasu".
(zobaczymy co z tego wyjdzie). Czy jest tu ktoś, kto już tego dokonal i
chcialby mnie wpomóc psychicznie? A może znajdzie się ktoś, kto przeczytal,
ale nie jest zachwycony?
Obserwuj wątek
    • jeanne_n Re: Proust 13.03.05, 22:17
      ja tego dokonałam (dwukrotnie nawet :)) i od razu powiem jedno - nie warto
      zabierać się za jakąkolwiek książkę na siłę, nie czując jakiejś wewnętrznej
      porzeby przeczytania jej...Mnie Proust urzekł, ale przyznaję, że to specyficzny
      język i chyba wymaga odpowiedniego nastroju - pierwszy tom podobał mi się
      bardzo, wciągnął mnie (jeśli można użyc tego określenia w stosunku do Prousta
      :)), przy czwartym natomiast zacięłam się i pamiętam, że miałam mały kryzys, ale
      potem jednak do niego wróciłam...
      Moim problemem jest koszmarnie słaba pamięć jeśli chodzi o fabuły przeczytanych
      książek, więc tak naprawdę mogę czytać to samo wielokrotnie, bo i tak po jakimś
      czasie historia mi ulatuje z głowy, ale przy Marcelu akurat to nie fabuła jest
      najważniejsza, tylko klimat...
      wydaje mi się, że najlepiej będzie jeśli po prostu zaczniesz go czytać i sama
      sprawdzisz, czy ten styl Ci odpowiada :)
      • tygrysio_misio Re: Proust 13.03.05, 22:21
        dla mnie osobiscie przeczytanie tych ksieg i toaz 7 jest niemal marzeniem....

        i tak na prawde to sie boje czy jestem gotowa to preczytac....czy wystarczajaco
        dojrzala....czy warto zaprzepascic marzenie...bo przeciez jak przeczytam to juz
        marzenie zniknie
      • sigrid.storrada Re: Proust 14.03.05, 19:04
        Jasne, że nie warto brać się za książkę na sile, tego nie mam zamiaru robić.
        Zacząć - zaczęlam, pierwszych kilkadziesiąt stron mam za sobą, klimat, mam
        wrażenie, sklania do czytania bardzo powolnego, więc będzie to książka "na
        lata", ale nie rezygnuję:) Co do pamiętania fabul to też nie jestem mistrzem:)
    • Gość: czytanka Re: Proust IP: *.chello.pl 13.03.05, 23:04
      Mogę Cię wesprzeć duchowo:), też sobie to zaplanowałam , ale dopiero na
      wakacje,trzymam kciuki i proszę o wzajemność.
    • blue.berry Re: Proust 14.03.05, 08:51
      i mnie sie zdazylo przeczytac Prousta calosc, a poszczegolne tomy nawet i po
      dwa razy - zachwycilo. to takie pisanie ktore albo znajdzie uznanie w oczach
      czytajacego albo smiertelnie go zanudzi. dlatego tez jesli tylko odczujesz
      pierwsze oznaki znudzenia to nie walcz z tym ino odloz na polke:)))
      ktos powyzej dobrze zaplanowal - proust i wakacje. najlepiej takie na wsi,
      gdzie jest sielanka, cisza i spokoj, duzo biszkoptowego ciasta i wisniowego
      soku:))))
    • Gość: malgorzataka Re: Proust IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 09:43
      Witaj w klubie. Ja też właśnie zaczęłam (po raz kolejny) lekturę z założeniem,
      że tym razem skończę. Zaczynam od 20 lat ;-) ale zawsze z przyjemnością, tylko
      w międzyczasie wchodzą inne lektury i odkładam Prousta na bok. Może teraz się
      uda (postanowiłam nie pożyczać książek z bibliotek). Właśnie skończyłam
      pierwszą część z pierwszego tomu, tę od magdalenki, bardzo ją lubię, bo zawsze
      wywołuje we mnie masę wspomnień.
    • marcelina_prust Re: Proust 14.03.05, 10:21
      Jestem w trakcie trzeciego tomu (nieskromnie dodam, że czytam w orginale),
      niedawno po raz drugi przeczytałam Miłość Swanna. Najbardziej lubię wynajdywać
      u Prousta ślady własnych przeżyć, np. czytam o zazdrości Swanna i myślę:
      przecież to ja, to moje uczucia. No i zachwycam się takimi małymi,
      humorystycznymi smaczkami, że np. Odette de Crecy czuła się przy Swannie jak
      żaba przed areopagiem albo jak Pani Verdurin wypadła szczęka. I podpisuję się
      pod hasłem "nic na siłę". Mnie się też zdarza "wróżyć z Prousta" - kiedy jest
      problem, to otwieram na chybił trafił i czytam stroniczkę, czasem ciekawe
      rzeczy z tego wynikają. No i na koniec: cieszę się, ze jest taki wątek.
      Pozdrawiam wszystkich Proustofilów.
    • Gość: ps Re: Proust IP: *.netia.piekary.net 14.03.05, 12:53
      Przeczytałem, i to z dużą przyjemnością. Radzę czytać Prousta nieśpiesznie,
      poddając się klimatowi i skupiając się na lekturze - jeśli myśli zaczną błądzić
      gdzieś w innych rejonach, nie czytaj na siłę, odłóż książkę i wróć do niej gdy
      znów poczujesz taką potrzebę. A poczujesz, zapewniam Cię. Myślę, że warto
      jednocześnie z Proustem mieć "w czytaniu" jakieś inne lektury, a utraconego
      czasu poszukiwać w tempie dostosowanym do indywidualnego temperamentu i
      nastroju. Znam ludzi, którzy zawzięli sie w czytaniu, bo koniecznie chcieli
      Prousta zaliczyć, ale gorąco odradzam taką taktykę, bo to tak jakby duszkiem
      wypić najprzedniejsze wino - i cóż z tego, że skonsumowane, skoro nie poczuło
      się całego bogactwa smaków i zapachów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka