06.04.05, 17:56
Mam problem z Proustem. Zaczelam czytac "W strone Swanna", przeczytalam
polowe, bardzo ciezko mi to szlo, dalej nie dalam rady...poprostu przyszyly inne
ksiazki. Tego nieszczestnego Prousta chcialabym jednak przeczytac (cale siedem
tomow) i to nie z poczucia obowiazku czy ze snobizmu, ale naprawde, ZAFASCYNOWAL
mnie klimat tej ksiazki...gorzej ze struktura, te kilometrowe
zdania...zlozone...i to wielkokrotne;-)
Moze ktos ma podobne odczucia?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Jack Re: Proust IP: *.aster.pl 06.04.05, 20:52
      Też czytam teraz "W poszukiwaniu straconego czasu". Skończyłem właśnie pierwszy tom i zabieram się za drugi. Ta struktura zdań początkowo faktycznie sprawiała mi kłopoty ale już pod koniec książki szczerze mówiąć nie miałem trudności z szybką percepcją zdań ( można się szybko przyzwyczaić i nawet polubić ten styl). Zauważyłem, że czytając Prousta trzeba mieć "spokojną głowę" bo inaczej łatwo odpłynąć i traci się wątek. Książka (przynajmniej pierwszy tom) był dla mnie super. Nostalgiczne lecz niezwykle wnikliwe opisy i klimaty, czasem ton pełen dowcipu i humoru jak np. na przyjęciu u Pani Saint-Euverte. Z dużym zapałem zabieram się za drugi tom.
      • rotkaeppchen1 Re: Proust 06.04.05, 22:29
        Moze mi wlasnie brakuje "spokojnej glowy"... Probowalam dwukrotnie i dwukrotnie
        mi sie nie udalo...Szkoda, tym bardziej ze wstep do mojego wydania tej ksiazki,
        autorstwa Tuwima naprawde znakomicie wprowadza w jej klimat...
    • Gość: goschjk Re: Proust IP: *.icpnet.pl 10.04.05, 15:30
      ja mam takie odczucie:
      przeczytałem 3 tomy "W poszukiwaniu straconego czasu" i teraz
      już wiem czym jest ów stracony czas
      • bobofruit99 Re: Proust 10.04.05, 15:56
        czym?
        • Gość: goscjkl Re: Proust IP: *.icpnet.pl 11.04.05, 23:16
          żartujesz sobie ze mnie?
    • pomme Re: Proust 11.04.05, 10:40
      Nie wiem czy jest jakaś rada na przeczytanie Prousta którym to nie idzie.
      Skoro z trudem dobrnęłas do połowy, to nie wiem, jak mógł zafascynować Cie
      klimat? może po prostu odpuść sobie. Proust albo fasynuje albo nie
      • rotkaeppchen1 Re: Proust 11.04.05, 13:57
        Jak widac sobie odpuscilam - czytalam to z dwa lata temu. Poprostu od czasu do
        czasu, spogladajac na polke z ksiazkami, zastanawiam sie czy aby nie sprobowac z
        nowu.
        • pomme Re: Proust 11.04.05, 15:32
          kiedyś może sięgniesz i przeczytasz jednym tchem, ale nie stresuj się nic na
          siłe, jakaż wtedy za przyjemność z czytania:-)
          • rotkaeppchen1 Re: Proust 11.04.05, 15:39
            Wcale sie nie stresuje:-) i na sile tez nie czytam, dwa lata badz co badz
            minely, a ja zdazylam przeczytac cala mase innych ksiazek. O Prouscie na forum
            przypomnialam sobie czytajac watek dotyczacy osob, ktore obecnie maja problem z
            czytaniem, mimo ze kiedys byly molami ksiazkowymi:-)
    • maks15 Re: Proust 11.04.05, 16:53
      Jeśli Proust jest nie do zdobycia, co powiedzieć o "Człowieku bez właściwości"
      usila...? To dopiero kobyłka.
      • tygrys19 Re: Proust 11.04.05, 21:28
        Nie znam "Człowieka bez właściwości", ale bylam oczarowana "Strona Swanna",
        klimatem tej ksiazki. Nie zgadzam sie, ze wymaga szczegolnej koncentracji. Ja
        te ksiazke chlonelam glownie w metrze, po prostu swiat przestawal dookola
        istniec.
        • makusia_p Re: Proust 11.04.05, 21:38
          Przeczytałam całość w kilka wieczorów, mordęgą była świadomość, że nie mogę
          dokończyć, bo czas wypocząć przed kolejnym dniem... Zatem zaczynałam dzień od
          porzuconego wcześniej fragmentu, sącząc kawę, były też do niej i magdalenki,
          idąc do pracy podczytywałam i wracając...
          Imresjonizm zachwyca mnie w każdym wydaniu...
          Warto porównać "stare tłumaczenie" z nowym z serii "Kanon na koniec wieku"
          :)
          • Gość: Jack Re: Proust IP: *.aster.pl 11.04.05, 22:07
            Przeczytałaś całość ( siedem tomów) w kilka wieczorów, czy piszesz o "w stronę swanna" ?
            O jakim starym tłumaczeniu piszesz? Ja znam jedynie tłumaczenie Boya-Żeleńskiego ale jeżeli jest jeszcze inne to chętnie bym również porównał.
            • makusia_p Re: Proust 11.04.05, 22:22
              całość :) jestem łasuchem literackim, czas nie gra roli :)
              Moja codzienność to literatura i książki...
              Oto link do "Kanonu":
              www.biuromarketingowe.com.pl/kanon.html
              to było "mieszane tłumaczenie" m.in. Boya-Żeleńskiego, Magdaleny Tulli; jutro
              sprawdzę czy kogoś pominęłam...
              :)
              • Gość: Jack Re: Proust IP: *.aster.pl 12.04.05, 00:33
                Przy takiej efektywności czytelnianej Ty jeszcze poszukujesz straconego czasu?
                • makusia_p Re: Proust 12.04.05, 20:30
                  do Jack(a):
                  a kto powiedział, że traktuję ów czas jako stracony ;-), nie mówiąc już o
                  poszukiwaniu?
            • Gość: heheh ... i like Re: Proust IP: 80.55.5.* 12.04.05, 03:04
              nowego tlumaczenia jescze nie ma w druku- zabrala sie do niego Rodowska, na
              razie pare fragmentow publikowala chyba lns
        • maks15 Re: Proust 11.04.05, 23:30
          Ba, łatwo Ci mówić, ale metro w polskich warunkach to zjawisko
          parafatamorganiczne.
      • Gość: Zdanka Re: Proust IP: *.4web.pl 12.04.05, 12:00
        "Człowiek bez właściwości" nie jest żadną kobyłą!!!!!!!!!!
        Po pierwsze Musil ma tak klarowny język, jaki tylko matematyk mieć może, a po
        drugie tak erotyczno-dewiacyjnej powieści dłuuuuuuuuuuuuuudo jeszcze nikomu nie
        uda się napisać...Ach ta Klarysa, jak ja ją lubię:)
        • Gość: maks15 Re: Proust IP: 150.254.102.* 12.04.05, 14:23
          Podtrzymuje opinie o kobyłowatosci Musila , jakkolwiek muszę przyznac , ze
          pamiec mnie zawiodła . Rzecz ma zaledwie (bodaj) 4 tomy.
          • tiresias Re: Proust 12.04.05, 14:46
            do Prousta dobrze zabrac sie przy okazji obłożnej choroby (bez objawów
            łazawienia i wysokiej gorączki - bo czytanie nie idzie), np. taka noga w gipsie
            i koniecznośc leżenia - wynieśc telewizor z pokoju i w tydzień, no może 2
            lektura zrobiona.
            moim zdaniem warto i zdrowia życze też.
            a Musil to naprawde dużo 'mniej' czytania ale cacuszko. bardzo lubie moje 1
            wydanie w 4 tomach (seria najwybitniejszych powieści chyba z lat 60 - 70)
    • chouette1 Zgadzam się z Jackiem 12.04.05, 15:19
      By czytać Prousta, trzeba miec spokojną głowę.
      Cała ta historia to wielkie odkodowywanie znaków,
      które pomogły narratowi, przeżywając na nowo przeszłość,
      zrozumieć, w jaki sposób bohater odnalazł swoje Powołanie.
      Te znaki są tak liczne
      (momenty szczęścia spowodowane przez
      niektóre wrażenia, przeżycia estetyczne w czasie obcowanioa ze sztuką,
      życie salonowe, miłostki i wiele innych,
      nie mówiąc już o rewelacjach końcowych,
      gdy bohater zaczyna rozumieć prawa rządzące zycie: Czas),
      że naprawdę trzeba się skupić i czuć klimat
      wędrówki w Czasie. Droga rotkaeppchen1, nie łudź się:
      będziesz musiała wrócić drugi raz do lektury,
      gdyż jedna nie wystarczy.
      Pewne rzeczy umykają i potem trzeba do nich wracać.
      A co do zdan proustowskich:
      jest to zamierzona technika Prousta.
      Narrator, opowiadając historię niespełnionego (na razie)
      pisarza szukającego swego powołania,
      przeżywając na nowo przeszłość, jest w stanie psychicznym
      szczególnym: odbiera "donnees de conscience immediates"
      (bezpośrednie, natychmiastowe dane świadomości, coś w rodzaju natchnienia -
      termin pochodzi od Bergsona, który wpłynął na Marcela),
      stąd też potrzeba szybkiego wyzwolenia się z tych "danych"
      (ale to śmiesznie brzmi), stąd długie zdania,
      jakby w jednej chwili chciał narrator przelać jak najwięcej na papier.
      rotkaeppchen1 , please, nie rezygnuj z marcela,
      on się pewnie bardzo cieszy,
      że dzieło jego zycia trafia do ludzi po prawie całym wieku.
      Miłej lektury ::))))
      • rotkaeppchen1 Dzieki:-) 12.04.05, 15:50
        Dzieki za wyczerpujaca wypowiedz. Zapewniem Cie, ze wcale nie zamierzam
        rezygnowac z Marcela, gdyby tak bylo, wcale nie zawracalabym sobie nim glowy,
        tylko szybko pozbyla sie z domu "siedmiotomowego zbieracza kurzu". Chcialam sie
        jedynie podzielic z Wami swoimi trudnosciami, i dowiedziec, czy takie odczucia
        dotyczace tego dziela sa jednynie moim doznaniem, czy inni maja podobne. Poza
        tym trudno oczekiwac po Prouscie, biorac pod uwage emocjonalne meki towarzyszace
        mu niemal nieustannie, ze bedzie pisal jasno, latwo i lekko, bo ze przyjemnie to
        na pewno:-)
        • chouette1 Re: Dzieki:-) 12.04.05, 16:54
          Jeśli masz problemy z czytaniem go, polecam
          powrót od razu, po skończeniu Swanna, do
          początku. Wiele rzeczy się od razu wyklaruje.
          "Recherche" to wielkie dzieło, róznież pod względem
          dosłownym. Pisałem pracę magisterską z "Poszukiwania"
          i wiem, że w pewnym momencie można się pogubić,
          cięzko jest odnaleźć pewne fragmenty itp.
          Tak naprawdę to jego lektura nigdy się nie kończy,
          ciągle coś nowego się odkrywa.
          Od razu uprzedzam, że kolejne tomy są już, poza niektórymi częściami,
          bardziej "prozaiczne" ( mniej jest w nich, jak ktoś
          to tu określił, "impresjonizmu"), ale
          warto czytać, bo wszystko w tym dziele ma swój sens,
          swoją funkcję. Pamiętaj, że niedoczytanie Prousta do końca
          praktycznie nie ma sensu, bo nie zobaczysz wówczas, jaki
          był zamysł Prousta i o co mu tak w ogóle
          biegało. Bonne lecture!
    • mrrrfrrr Re: ups 12.04.05, 21:24
      hrabalek napisała:

      > www.polskieradio.pl/dwojka/articles/article2.asp?aID=126
    • mrrrfrrr Re: Proust 12.04.05, 21:27
      nie chcę się wymądrzać ale kosztując Magdalenki dopisujcie do niej
      Na pewno zaczerwieni się ze wstydu.
      Jestem pod agrestem...
      • mrrrfrrr Re: Proust 12.04.05, 21:28
        dopisujcie HTTP:// (
        • mrrrfrrr Re: Proust 12.04.05, 21:29
          gdzie HTTP -jest małymi literami
          • mrrrfrrr Re: Proust 12.04.05, 21:31
            HTTP://........(na miejscu kropek link www.itd...)
            pozdrawiam
    • Gość: mańka Re: Proust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 22:14
      Ja jestem w trakcie. Kończe szósty tom. Niezbyt podoba mi się tematyka: nie
      jest to powieść dla homofobów, niestety.
      Ani dla demokratów.

      Trudno w zasadzie nazwać to powieścią - taki zapis "strumienia świadomości".
      A jednak tworzy powieść. Talent to talent.

      Niektóre zdania są przepiękne, jak to o "wypoczętej kropli rosy na lisciu".
      niektóre dowody logiczne niezwykle trafne, np.że "nikt nie wierzy w życie
      pozagrobowe".

      Tak czy owak, jestem pod wrażeniem.
    • rotkaeppchen1 Bardzo sie ciesze:-) 12.04.05, 22:21
      Bardzo to mile dla mnie, ze moj watek wzbudzil Wasze zainteresowanie. Jestem od
      niedawna na forum, i jako jedno z wielu wybralam takze to (ksiazki), poniewaz
      bardzo cenie sobie literature. Poprostu uwielbiam czytac, jak zapewne Wy wszyscy
      tutaj. Bardzo sie takze ucieszylam, ze "moj" watek zostal wymieniony jako ten,
      ktory warto przeczytac:-) To mile, mimo ze pewnie nic w tym nadzwyczajnego,
      raczej sam jego temat moze wzbudzic zainteresowanie. Tak czy inaczej, dzieki za
      odzew:-)
    • Gość: janusz Re: Proust IP: 80.51.227.* 13.04.05, 07:50
      Czytalem ja bardzo dawno,ale do dzis nie znalazlem piekniejszego okreslenia
      niz "rozlalem swoja radosc"opisujacego fizyczne podnicenie mlodego chlopaka na
      widok Henrietty,gdzies w parku...ta ksizaka to nie komiks w stylu Kodu leonardo
      da vinci,raczej jak koncert symfoniczny...jedni chodza bo musza,inni bo
      wypada,jeszcze inni....sama wiesz...Ja bylem z tych szczesliwych ktorym dech
      zaparlo czytajac i im bylem blizej konca tym bylo mi smutniej.....Moje dziecko
      teraz czyta...i meczy sie jak ty.....krew z krwi a wrazliwosci percepcja swiata
      inna..
      • woocash7 Re: Proust 13.04.05, 21:37
        no ja mam teraz 24 lata i czytalem te ksiazke chyba w pierwszej klasie
        ogolniaka, zabralo mi to chyba 2 miesiace, glowa puchla jak od matematyki, alez
        bylem zawiedziony gdy juz sie skonczyla. na pewno za kilka lat przeczytam
        jeszcze raz, to jest niezaprzeczalne dzielo, piekne , nieproste i niebanalne,
        jak wiele powstajacych wspolczesnie ksiazek. powodzenia :)
    • Gość: kazar Re: Proust IP: *.w83-197.abo.wanadoo.fr 14.04.05, 20:50
      Warto pamietac, ze jezyk francuski jest pozycyjny, co dodaje do wirtuozerii
      Prousta, bo mimo "tasiemcowej" dlugosci, zdania sa jasne i zrozumiale. A
      fascynacja, ktora wywiera caly Proustowski cycl, wlasnie wynika z zawilej
      budowy zdan, z niewyraznej struktury.
      • makusia_p "Nie przestawałem śpiąc, zastanawiać się nad..." 14.04.05, 21:01
        Fragment, początek "W stronę Swanna":

        "Przez długi czas kładłem się spać wcześnie. Niekiedy ledwiem zgasił świecę,
        oczy zamykały mi się tak prędko, że nie zdążyłem powiedzieć sobie: "Zasypiam".
        I w pół godziny potem myśl, że czas byłby zasnąć, budziła mnie, chciałem
        odłożyć książkę, którą, zdawało mi się, że trzymam jeszce w ręce, i zgasić
        światło; nie przestałem śpiąc, zastanawiać się nad tym com przeczytał...".

        Drodzy Forumowicze, nam nie grozi chodzenie spać "z kurami", czego świadectwem
        jest dyskutowanie do późnych godzin nocnych, ale ten sen na jawie i o książkach
        śnienie... Analogia
        :)
        • makusia_p Re: "Nie przestawałem śpiąc, zastanawiać się nad. 15.04.05, 20:14
          i znów zarwałam kolejną noc, ta nie będzie inna...
          :)
          • Gość: kasia Re: Nie czytaj W Poszukiwaniu...od początku ale IP: *.cable.mindspring.com 26.04.05, 06:35
            sięgnij na chybił trafil po któryś z dalszych tomów.

            Dopiero wtedy lektura zaciekawi Cię tak ze wrocisz do początku.

    • joanna-zuzanna Re: Proust 27.04.05, 18:01
      Prousta warto "zmęczyć"
      faktem jest jednak, że-w moim skromnym odczuciu-to nie jest książka do czytania w środkach komunikacji miejskiej czy też po kawałku, w pośpiechu
      ja tym 7 tomom poświęciłam spory kawał leniwego, długiego lata

      zdecydowanie polecam
      pozdrawiam wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka