rotkaeppchen1
06.04.05, 17:56
Mam problem z Proustem. Zaczelam czytac "W strone Swanna", przeczytalam
polowe, bardzo ciezko mi to szlo, dalej nie dalam rady...poprostu przyszyly inne
ksiazki. Tego nieszczestnego Prousta chcialabym jednak przeczytac (cale siedem
tomow) i to nie z poczucia obowiazku czy ze snobizmu, ale naprawde, ZAFASCYNOWAL
mnie klimat tej ksiazki...gorzej ze struktura, te kilometrowe
zdania...zlozone...i to wielkokrotne;-)
Moze ktos ma podobne odczucia?
Pozdrawiam