Gość: zakazany czytelnik
IP: *.acn.waw.pl
23.05.05, 01:42
Powiem szczerze... poszedłem na targi książki do PKiN, żeby dostać autograf
pani Malwiny. Przeczytałem książkę wcześniej, kupiłem w EMPIK-u, byłem nią
oczarowany. Sposób, w jaki autorka pokazała emocje kobiety i mężczyzny,
wydał mi się odkrywczy. Fascynowało mnie to, że można tak pięknie i z taką
miłością przedstawić mężczyznę, którego zna się wszystkie wady, że można tak
dowcipnie przekazać prawdę o poważnych sprawach toczących się w zwykłym
życiu. Poszedłem na te targi... miałem pod pachą egzemplarz książki. Ale nie
podszedłem, pani Malwino, stchórzyłem... Może zauważyła Pani takie faceta,
który stał kilka metrów od stanowiska, gdzie Pani podpisywałaswoją książkę i
nie mógł oderwać od Pani wzroku. Wiedziałem, że jest Pani inteligentna,
błyskotliwa i dowcipna, bo tylko ktoś taki mógł napisać tak wciągającą
książkę. Ale nie spodziewałem się, że jest Pani tak piękna. Au...