Gość: eroica IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.05, 15:10 "Pan Tadeusz", "Mistrz i Małgorzata" "Ojciec chrzestny" "Na wspak" poezja Grochowiaka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 17:56 "Mistrz i Małgorzata" "Sto lat samotności" "Śniadanie u Tiffany'ego" podręcznik do mojej łaciny Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 18:23 > podręcznik do mojej łaciny Czyzby "Lectio Latina" bylo tak fascynujace ?:) > "Śniadanie u Tiffany'ego" Tu musze sie zgodzic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... IP: 213.25.141.* 01.07.05, 19:27 a jakże! ja naprawdę, to czytam:) jutro o 13 ma być "Śniadanie.." w TVP 1 - muszę to obejrzeć, bo uwielbiam piosenkę J.Mercera "Moon River" Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:35 A to Rosa P. bylaby dumna i usatysfakcjonowana! Naprawde?! Nigdy nie widzialam tego filmu, chociaz bardzo chcialam. Nie bylo okazji... Nawet nie wiesz, jak Ci dziekuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:01 proszę bardzo:) w końcu jako wielki fan baronessy AUdrey jestem winien chodzić po świecie i rozgłaszać, gdzie i kiedy puszczą ten film, jest cudowny, choć pewnie pewne osoby uznają go za ckliwy romans, chlip, chlip Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 18:26 "Szklany klosz" "Sniadanie u Tiffany'ego "Pani Dalloway" "Pani Bovary" "Wichrowe wzgorza" "Witaj, smutku" Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:03 Ja wlasciwie musze sie przyznac, ze malo czytam nowych rzeczy, chyba,ze kryminaly po angielsku. A ze czytam duzo, wiec wracam: Wladca Pierscieni Chlopi Anna Karenina Wszystko Jamesa Herriota (tego od stworzen duzych i malych) Jezycjada Wiekszosc powiesci Jane Austen Twardowski Krystyna corka Lawransa Lalka i Emancypantki I ostatnio trafilam na Chwale cory krolewskiej Bruce'a Mashalla i wiem na pewno, ze wracac bede, rzadko zdarza sie bardziej mylacy tytul :-) Pozdrowienia dla powracaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... IP: 213.25.141.* 01.07.05, 19:29 jak kiedyś powiedziałem na polskim w LO o "Wichrowych.." , to mnie za drzwi wywalili:) nie rozumiem do dziś, dlaczego??? Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:36 Moze dlatego, ze podzielaja zdanie innego ucznia naszego szacownego LO, ktory stwierdzil, ze to takie sentymentalne romansidlo (sic!). A mialam go za czlowieka bardziej na slowo pisane wrazliwego (szczegolnie po tym, jak bronil "Cierpien mlodego Wertera") Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:39 właśnie! o co chodzi z tym romansidłem?? niech przeczyta "MiM"- to w końcu w pewnym sensie też romans:) Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:43 Moze on ksiazki czyta z takim wlasnie kluczem?! W sumie w kazdej by znalazl przynajmniej jakis watek. Taka "Czarodziejska gora"- romans, nieprawdaz?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:51 no tak, ja romans widzę też w "Middlesex", a bohater jest samotny/a cały czas z tego wynika,że cały świat kręci się wokół seksu, o zgrozo! Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:53 :) A BTW "Przeklenstwa niewinnosci" Eugenidesa czytales? Wydaje mi sie, ze to jest lepsza z jego ksiazek... Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:59 czytałem... po tym jak obejrzałem film- szczerze jeden z nielicznych normalnych w polskiej TV teraz znów o Eugenidesie głośno, bo to w końcu najpopularniejszy hermafrodyta Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:02 pisarz, czy bohater? A "Ja" Martela czytales? Temat nieco podobny... Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:07 i pisarz i jego (chyba) alter ego. Martel mnie odrzuca po słynnym "Pi" jakoś muszę sam wybierać sobie książki, a nie słuchać tego co mi w TV proponują- bo Reicha- Ranickiego u nas nie ma:( a szkoda:( Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:08 "Ja" zdecydowanie od tamtej ksiazki lepsze. Chyba, ze zdanie zmienie, jesli zakonczenie mnie rozczaruje... Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:10 nie wiem dlaczego, ale zakończenia zawsze mnie rozczarowują:( chyba zbytnio zżywam się z bohaterami:) Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:15 To masz pole do popisu, bo niedawno byl watek o rozczarowujacych zakonczeniach :) Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:21 naprawdę!!!! chyba mam ztym problem, bo jak biorę książkę do reki to, chyba jakiś zboczenie, próbuję ją jakoś przenieść na język filmu i obsadzam role- dziecinne to, ale... no właśnie - Tom Hanks jako Langdon Browna mi nie pasuje, tak samo Amelia jako Sophie, ale cóż, nie ja wybieram... Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:25 To moze zle studia sobie wybrales? Moim zdaniem lepiej pasowalaby Emmanuelle Seigner w roli Sophie :) W sumie film moze byc niezly, cos jak "Skarb narodow"... Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:29 to może jako Langdona dać Richarda Gere, a Sophie niech zostanie...no nie wiem, może wskrzesić Audrey Hephburn?(ale ją przefarbować na miedziany) parka doskonała a jako inspektor byk Willem Defoe Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:33 Wiem! Bez farbowania- Nicole Kidman :)) Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:37 za wysoka i zbyt koścista:) Langdon ma ponad 180 cm, a ta Kidman też i co? a tamm było napisane, że Sophie to kobieta średnia, ze wszystkim na swoim miejscu:) Kidman odpada- może Lindsay Lohan sprzed kuracji odchudzającej:) Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:40 Jestem pod wrazeniem wnikliwosci! :) Chociaz moze Nicole zrobilaby cos dla sprawy. Przeciez zlosliwi twierdzili, ze OScar za "Godziny" tylko za "oszpecenie sie" (rzecz gustu). Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:43 nie oszpeciła się!!!! ale i tak wolę Julliane MOOre- ona jest Sophie:)- że też dopiero na to wpadłem! dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:46 W "Godzinach" byla bardziej wyrazista od Kidman. Generalnie ten film wbija w fotel... Ja wiem, ze sie nie oszpecila, ale jak wytlumaczyc to tym, ktorzy twierdza, ze V.Woolf byla brzydka jak noc? (te dyskusje na lekcjach niemieckiego... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:48 brzydka jak noc to była babka od niemieckiego, a W.W. była grana przez E.Taylor- kto mi powie,że Elka jest brzydka?? tak, ale najlepsza była pani Meryl Streep Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:49 Moim zdaniem to Clarissa byla najlepsza, ale w wersji ksiazkowej :) Odpowiedz Link Zgłoś
umbradomini1 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:52 nie będę się sprzeczać- nie czytałem.....ale chyba sięgnę, jęśli jest tak dobra jak film Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:56 Chyba lepsza od filmu... A - lepiej smakuje jesli czyta sie od razu po "Pani Dalloway", a potem szuka punktow wspolnych. "Godziny" same wydawaly mi sie miejscami sztuczne, wydumane, a kiedy przeczytalam "Pania Dalloway", to elementy ukladanki znalazly sie na wlasciwych miejscach... <dumna jak diabli ze swojego eseju na temat wspomniany> Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 19:38 Róznie to bywa, powroty zależą od wielu czynników, np notorycznego nastroju pustki, albo uniesienia na skrzydłach.Przepracowania i wtedy wracamy do Potopu.Przedwojenny człowiek, wój męża trylogię znał prawie całą na pamięć.Tyle razy wracał.I mógł o niej tyle samo nieustannie rozmawiać,chociaż przeczytał biblitekę warszawską. Ech ta dawna inteligencja. A moje powroty to często Lalka, albo Ania z zielonego wzgórza, albo Winetuu.Wracam do tych,które dają dobre jutro.To chyba objaw czasów.w Księgarniach często pytam o pogodne nowości.Teraz mam ochotę na Czechowa,leży pod ręką. Odpowiedz Link Zgłoś
agmusz Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 20:23 Jeżycjada "Zły" Tyrmanda- moja ulubiona:) Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 01.07.05, 23:59 "Mistrz i Małgorzata", "Imię Róży", seria o Mikołajku:) "Dziecko Rosemary", wiersze Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej... pewnie w miarę lat i czytania dojdzie ich więcej, już mam podejrzenia, co z ostatnio przeczytanych książek będzie tym, do czego będę wracać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foxie77 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... IP: 170.134.134.* 02.07.05, 16:09 Lalka, Emancypantki Chlopi, Kolumbowie Zmowa nieobecnych opowiadania Czechowa, Iwaszkiewicza i duzo innych. Mam po prostu duza przyjemnosc jak to robie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miabh Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.05, 23:16 "Chłopi", "Przygody dobrego wojaka Szwejka", "Pan Tadeusz", "Wadera" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalenka201 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 22:01 Czarodziejska gora Tomasza Manna Malowany ptak Kosinskiego Pod wierchami Tatr Jalu Kurka Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 02.07.05, 23:15 Tolkien, opera omnia Hesse, Gra szklanych paciorków Sapkowski, saga o wiedźminie Le Goff, Kultura średniowiecznej Europy Lindgren, Dzieci z Bullerbyn Zestaw "książek do wracania" zmienia się z czasem. W dzieciństwie były inne, w liceum inne, na studiach inne... Ale z każdego okresu jakieś pozostają i ani rusz nie chcą wylecieć z listy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
basiua Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 02.07.05, 23:23 Wladca pierścieni, Ziemia, planeta ludzi..., Zbrodnia i kara Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 03.07.05, 08:29 Oczywiscie o Wladcy zapomnialam... Ale jesli popularnonaukowe tez tu wchodza,to "Czlowiek i smierc" Phillipa Aries- momentalnie wyciaga mnie z kazdego dola, podobnie jak spacer po cmentarzach :-) "Jesien sredniowiecza" Huizinga Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 03.07.05, 12:22 Krystyna córka Lavransa, Lalka, Mistrz i Małgorzata, Ojciec Chrzestny, Milczące między nami, powieści Jane Austen i sióstr Bronte i wiele, wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.05, 11:53 Trylogia Sienkiewicza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bill Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.05, 13:50 "Don Kichot" i "Przygody dobrego wojaka Szwejka" Odpowiedz Link Zgłoś
kromeczka1981 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 08.07.05, 15:22 "Władca Pierścieni" "Ania z Zielonego Wzgórza" "Błękitny Zamek" -- www.czytelnia.studioit.pl-forum dobrej książki Odpowiedz Link Zgłoś
deniss_peniss Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 08.07.05, 16:00 Budda z przedmieścia _Hanif Kureishi (przeczytane 4 razy) Marquez_Jesień patriarchy (3 razy i własnie kończę 4) poza tym cała seria Mikołajków - humor ponadczasowy Odpowiedz Link Zgłoś
beatka0606 Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 09.07.05, 13:06 Nie lubię czytac dwa razy tej samej ksiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
annabel_lee Re: KSIĄŻKA, DO KTÓREJ WRACAM... 09.07.05, 21:13 "Mistrz i Małgorzata" "Zbrodnia i kara" "Sto lat samotności" Edgar Allan Poe Odpowiedz Link Zgłoś