O dublowaniu wątków

19.08.02, 10:54
Jest taki wątek - "Sagi Margit Sandemo"
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=2713622
Był to trzeci z kolei (z tych, które zauważyłem) wątek na ten sam temat, do
tego założony 16 VIII, czyli w czasie, gdy pozostałe dwa plasowały się pod
datami 24 VII i 30 VII. Zwróciłem na to uwagę, a jeden z gości wątku napisał
mi na to tak (ten smile na końcu zauważyłem; to co tu piszę, też proszę
potraktować lekko, choć piszę poważnie):

> rozumiem, ze otwierajac nowy watek osoba popelnia obrzydliwa zbrodnie,
> scigana z urzedu przez CIA, FBI, HBO i PCK ;-)



Nie, zbrodnia to na pewno nie jest. Raczej nietakt w stosunku do tych, którzy
swoją opinią zechcieli się podzielić, a potem ktoś ich zdanie ignoruje, za
nic ma, choć niby go to interesuje. Tak to wygląda, niezależnie od intencji
(usprawiedliwień) kogoś, kto taki nietakt popełnia. Poza tym to jedna z zasad
netykiety: "jeśli Twój list mieści się w zakresie tematycznym danego wątku,
nie twórz nowego i nie przenoś w ten sposób dyskusji w kilka różnych miejsc".

Ja wiem, że to nie wynika ze złej woli, że czasem trudno jest znaleźć tamten
już istniejący, zwłaszcza jeśli się korzysta z modemu... (Hades, zdaje się,
właśnie korzystał z modemu).

Zdaję sobie też sprawę z tego, że każdemu - również mnie - może się to
przydarzyć. Możliwe nawet, że wątek, który właśnie rozpoczynam, o dublowaniu
wątków, też jest zdublowany... No cóż, jeśli mnie się to przydarzy (lub
przydarzyło), to jako samozwańczy porządkujący dopiero oberwę od innych...
Powoływanie się na netykietę bywa bardzo ryzykowne ;)

Ale jeśli tylko można, zwracajmy na to uwagę.

No i jeszcze jedno: takie wskazanie już istniejącego wątku zawsze ma sens,
gdyż osoba otwierająca dubel deklaruje swoje zainteresowanie tematem. Chce
opinii, a tu proszę, w jednym liście dostaje namiar na całą ich furę.




W tym miejscu chciałbym jeszcze o jednym przypadku, który miał miejsce:
w podobny sposób potraktowałem twórcę wątku "Impresjonista" Hariego Kunzru
(o nicku jkochanowski):
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=2508175
dość skutecznie przenosząc dyskusję do założonego wcześniej
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=1808067
Nie wziąłem jednak pod uwagę, że tamten dubel powstał jako komentarz do
artykułu, a więc na zupełnie osobnych zasadach - jkochanowski mógł w ogóle
nie zdawać sobie sprawy, że jego wypowiedź trafi na forum. Mam do dzisiaj
wyrzuty sumienia. Poeto z Czarnolasu, wybacz!
    • Gość: kubu Re: O dublowaniu wątków IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 12:38
      Wiesz, nigdy nie myslalem o tym w ten sposob, ale wydaje mi sie, ze nie masz
      racji. Nie wydaje mi sie, ze zdublowanie watku swiadczy o braku szacunku.
      Zazwyczaj nie chce mi sie wertowac CALEGO FORUM w poszukiwaniu jakiegos sladu
      na interesujacy temat, zwlaszcza, ze spis watkow nie jest szczegolnie
      przejzysty :-/
      tak wiec nie chodzi o to, ze nie mam szacunku dla innych autorow, tylko po
      prostu mam wiecej szacunku dla wlasnego czasu i oczu. ;-)
      jesli Cie to uraza, to przykro mi,
      zycze troche wiecej dystansu
      to tylko forum
      :-)))
      • reptar Re: O dublowaniu wątków 19.08.02, 13:10
        Ech, kubu, kubu,
        nie czytałeś dokładnie, a dystansu mi życzysz. Nietakt to nie to samo co brak
        szacunku, a i usprawiedliwienia dla takich dublujących też przedstawiłem...
        Dystans jest, wszystko da się zrozumieć, a jeśli chodzi o uraża / nie uraża,
        to po prostu szkoda człowiekowi, jak się go tak wyrzuci. Poczekaj, aż
        zaangażujesz się w jakąś dyskusję, a potem zobaczysz, że znów kogoś to
        interesuje, ale Ty już jesteś out. Pisać jeszcze raz to samo? A co
        z szacunkiem dla oczu i czasu tych, którzy już to raz czytali?

        Szkoda, po prostu szkoda. Nic więcej.
        • Gość: kubu Re: O dublowaniu wątków IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 13:39
          uwierz mi
          w forum bawie sie juz od dawna i wiem jak to wyglada
          pewne dyskusje umieraja i nie widze sensu wskrzeszania ich na nowo
          zwlaszcza na forum KSIAZKI, ktore nie bije rekordow frekwencyjnych i gdzie nie
          pojawia sie 1000 nowych watkow dziennie
          jesli czegos nie ma na pierwszym ekranie, to znaczy, ze ta dyskusja odbyla sie
          dawno temu
          a wtedy nie widze przeciwwskazan dla nowego watku

          :-)))

          pozdrawiam
          • reptar Re: O dublowaniu wątków 19.08.02, 13:50
            Gość portalu: kubu napisał(a):

            > pewne dyskusje umieraja i nie widze sensu wskrzeszania ich na nowo



            A czymże jest dublowanie wątku, jeśli nie "wskrzeszaniem dyskusji na nowo"?
            • Gość: kubu Re: O dublowaniu wątków IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 13:55
              to jest rozpoczecie zupelnie nowej rozmowy
              nie odwoluje sie do tego co zostalo juz napisane
              nie pisze bezposrednio do osob, ktore sie juz wypowiadaly
              pisze co chce powiedziec
              i albo ktos reaguje, albo nie
              ot i co :-)
              • reptar Re: O dublowaniu wątków 19.08.02, 14:23
                Więc doradź mi, proszę, co robić, kiedy coś takiego ma miejsce.
                Pisać po raz kolejny to samo, co się już kiedyś pisało, czy też uznać się za
                niegodnego uczestniczenia w tej nowej dyskusji? (skoro założyciel wątku zwraca
                się nie do mnie, a przynajmniej nie "bezpośrednio do mnie"... itd.).
                • Gość: kubu Re: O dublowaniu wątków IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 14:37
                  hmmm
                  no nie wiem
                  to naprawde ciezki problem

                  ...
                  moze sprawdz co powie na ten temat chinski horoskop?
                  bo skoro nie bezposrednio do Ciebie, to moze z tego wyniknac niezreczna sytuacja

                  ;-)
    • reptar Hej, kubu, a teraz co? 19.08.02, 19:51
      Właśnie dwie godziny temu pojawił się nowy wątek:
      Co sadzicie o P.K. Dick ?
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=2730294

      Znalazłem takich kilka wątków, które mogłyby zainteresować Arka Cz.
      Napisał, że go opinie innych interesują, ale Ty twierdzisz, tamte stare już
      nie, a tylko nowe. I ja już sam nie wiem - podawać mu te namiary czy niech
      dyskusja będzie nowa, a nie wskrzeszona?


      Kto lubi P. K. Dicka ?
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=278710
      Mimo wszystko wolę Philipa K. Dicka...
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=1345888&a=1345888
      Czy lubicie książki Philipa K. Dicka i jakie?
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=151&w=1863266
      • Gość: kubu Re: Hej, kubu, a teraz co? IP: *.dwi.uw.edu.pl 21.08.02, 14:02
        wiesz
        robisz sceny o cos, o czym nawet nie warto pisac
        jesli spelniasz sie poprzez czyny spoleczne, to Twoja sprawa :-)
        moze Cie to zdziwi, ale mnie nieszczegolnie interesuje
        jak chcesz mozemy Cie nawet nazwac Wielkim Researcherem
        a Wojtek Jagielski kiedys da Ci prace ;-)))

        mi tylko chodzi o to, ze jesli chce zalozyc sobie nowy watek, to sobie go
        zaloze i juz
        i nie chce zeby ktos mi sie wciskal i mowil, ze TO JUZ BYLO :-)))

        ot i co
        :-)

        pozdrawiam
        • reptar Re: Hej, kubu, a teraz co? 21.08.02, 14:59
          A widziałeś, jak się rozwinęła sytuacja na wspomnianym wątku o P.K. Dicku?
          Ktoś (nie ja!) podsunął pytającemu namiar na jakiś "umarły" wątek na forum SF&F,
          a w kolejnym poście pytający ładnie podziękował za naprowadzenie.

          Nigdy nie wiesz, na kogo trafisz.

          I nie krzyw się tak, że piszę, choć nie warto. Mnie tam się dyskutowanie z Tobą
          podoba.
          • tiresias teoria spiskowa 21.08.02, 15:51
            często bywa tak (np. na forum Myzuka czy Telewizja), że ludzie celowo tworzą
            nowe wątki, próbując cos usilnie zareklamować, zgodnie z zasadą dobrze czy źle,
            byle mówili, np.
            A.Chylińska jest świetna...
            Nie lubię Ich3...
            Przestałam czytać Twój Styl...
            Dlaczego w TVN...
            ----
            może to dlatego....
          • Gość: kubu Re: Hej, kubu, a teraz co? IP: *.dwi.uw.edu.pl 22.08.02, 14:36
            mi nie chodzi o samo pisanie, tylko o ton w jaki uderzasz
            bo to czy beda dwa watki, czy jeden, czy pietnascie niewiele zmieni swiat :-)))

            a skoro sprawiles kolesiowi od Dicka tyle radosci, to w nagorde dostaniesz
            btonik
            mailem

            :-)))
            • reptar Re: Hej, kubu, a teraz co? 22.08.02, 15:28
              Nie wiem, jaki Ty tam ton odbierasz, bo coś mi tu ciągle nie gra, ale pozwól,
              że obiorę to wszystko ze zbędnych tonów najskrupulatniej jak tylko potrafię.
              Zostaje tyle:

              Jeśli tylko można, zwracajmy na to uwagę.


              Taka prośba. Nic więcej. Reszta to moje gadanie z Tobą.



              (A wracając do gościa od Dicka:
              właśnie Ci piszę, że to nie ja.
              Ja mu radości nie sprawiłem,
              boś mnie omamił).


            • martolka Re: Hej, kubu, a teraz co? 22.08.02, 15:31
              Gość portalu: kubu napisał(a):


              > a skoro sprawiles kolesiowi od Dicka tyle radosci, to w nagorde dostaniesz
              > btonik
              > mailem
              >
              > :-)))

              czy reptar dostanie 'batonik' czy 'betonik'?
              :-D
              • reptar Re: Hej, kubu, a teraz co? 22.08.02, 15:36
                Może samouczek do bon toniku ;)
                • martolka :-)))) 23.08.02, 10:17
                  reptar napisał:

                  > Może samouczek do bon toniku ;)

                  to nie może być to, ponieważ wszyscy uczestnicy tegoż wątku są szalenie
                  kurtuazyjni
    • Gość: Hades Do Reptara oraz Tiresiasa IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 20:56
      Dobra przyznaję się, że wątek zdublowałem. Jednak, jak słusznie domyślał się
      Reptar, z Internetem łączę się przez modem i niestety nie mam czasu, by
      wertować całe forum w poszukiwaniu, czy gdzieś jeszcze nie pojawił się podobny
      post, zwłaszcza, że dyskusja o sagach M.Sandemo równie dobrze mogła się
      rozwinąć na jakimś bardzo ogólnym wątku typu np. "Wasza ulubiona książka" czy
      coś w tym stylu.
      Natomiast w dalszej części swego listu, to już przesadziłeś Reptarze i to
      ostro! Twierdzenie, że kogoś ignoruję tylko dlatego, iż założyłem nowy wątek
      (co zresztą wynikło z mojej, przyznaję, nieuwagi), jest zdecydowanie zbyt
      daleko idącym wnioskiem. Nie wydaje mi się, by ktoś z dyskutantów na tamtych
      wątkach poczuł się urażony (zresztą dobrze by było gdyby na ten temat
      wypowiedzieli się sami zainteresowani...). Poza tym skorzystałem z podanych
      przez Ciebie namiarów (dzięki) i zapoznałem się z tamtymi wypowiedziami.
      Ponadto nie rozumiem też, dlaczego w zdaniu: "...a potem ktoś ich zdanie
      ignoruje, za nic ma, choć niby go to interesuje." użyłeś słówka "niby". Tzn.
      Twoim zdaniem ja umieściłem sobie tego posta ot tak dla hecy??? W swoim poście
      zwróciłem się do WSZYSTKICH zainteresowanych twórczością wspomnianej pisarki, a
      mimo tego, wychodzisz z założenia, że ignoruję tych, którzy gdzieś już
      wcześniej się wypowiedzieli na ten lub podobny temat, choć przecież ja nawet
      nie znam osobiście tych osób, nie widzę więc powodu, dla którego miałbym z góry
      zakładać, że Ci ludzie są "be" i nie należy się z ich opinią w ogóle zapoznawać.
      Ale najciekawsze jest to, że później stwierdzasz Reptarze tu cytuję:"Ja wiem,
      że to nie wynika ze złej woli..." - po co więc te słowa o ignorancji i
      nieliczeniu się z opinią innych forumowiczów?
      No cóż może ten list jest utrzymany w nazbyt ostrym tonie, z drugiej jednak
      strony zwykłem ustosunkowywać się do postawionych mi pośrednio lub bezpośrednio
      zarzutów, a te też do "łagodnych" nie należały.

      Jeszcze słów parę do Tiresiasa: zapewniam, że nie jestem tajnym agentem pani
      Sandemo, poza tym te sagi i tak już nie są w sprzedaży dostępne. Uważam też, że
      każdy powinien czytać to co sam chce i co mu się podoba, moim celem nie była
      żadna kryptoreklama czy coś podobnego - chciałem się jedynie zapoznać z opinią
      osób, które się spotkały z tymi książkami, co zresztą dość chyba wyraźnie
      podkreśliłem w tamtym poście.
      • reptar Re: 23.08.02, 00:29
        Hades, postawię sprawę jasno: nie mam do Ciebie żadnych pretensji o to, żeś
        założył nowy wątek, mimo że mogłeś się z tym samym dopisać do istniejącego.
        Nie chcę, aby wątki dublowano, i występuję o to, ale nie chcę też sądzić tych,
        którym się to przydarzyło. Szukam sformułowań, które mogły wypaczyć ten zamysł,
        które mogły być za ostre. Wydawało mi się, że nie są, ale może masz rację.
        Napisałem: ktoś ich ignoruje. Potem napisałem: tak to wygląda niezależnie od
        intencji. Pierwsze miało być tylko wstępem do drugiego. Jak wyszło? Widać tak
        sobie.

        A więc jeszcze raz, żeby nie było żadnych niedomówień: nie mam do Ciebie
        pretensji o to, żeś sklonował wątek. I nie bierz już tego do siebie.

    • trzcina Re: O dublowaniu wątków 23.08.02, 22:32

      Choć rzadko tu gadam, ale często zaglądam.
      Przyznaję, że i mnie martwi dublowanie, często wielokrotne powtarzanie autorów
      i tytułów. Nieco z innych powodów niż Ciebie, Reptarze.
      Na początku dziwiła mnie bardzo mała ilość wypowiedzi przy ciekawych wątkach.
      Umierały one zbyt szybko. Kiedy zorientowałam się, że temat podejmowany jest n-
      ty już raz, dziwić się przestałam. Na forum, na którym częściej się odzywam,
      także milknę przy tematach już przegadanych.
      Szkoda. Dla dyskutantów i dla czytaczy. Jeśli można (czytaj - jeśli się za to
      extra nie płaci) warto stracić chwilę więcej, zakładając wątek, zajrzeć, czy
      książka była omawiana i oszczędzic czas tym, którzy doń zajrzą. Nie będą wtedy
      musieli kicać w stu miejscach. A i wątki są dynamiczniejsze i ciekawsze.
      Wyjątek zrobiłabym dla rozmów baaardzo dawno wygasłych.

      pozdrawiam
      t.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja