Dodaj do ulubionych

Kuryluk czy taka wspaniala?

IP: 170.134.133.* 12.08.05, 19:55
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 12.08.05, 20:03
      Ryzykując, że znów mnie posądza o nadmierną egzaltacje, powiem, że
      najwspanialsza. Niesamowicie inteligentna pisarka, perfekcyjnie racjonalna, a
      przy tym kobieca. Niezaleznie od tego czy pisze esej, czy omawia malarstwo, czy
      pisze ksiązke o sztuce, czy też fikcję literacką, lub wspomnienia, nie pozwala
      sobie na najmniejsza obsuwę. Jest po prostu genialna.
      Lektury obowiązkowe:
      Album Beardsleya z jej omowieniem całejj dekadenckiej sztuki made in Britain
      Wiek XXI - jedna z najciekawszych powieści filozoficznych ever
      Wiedeńska Apokalipsa - omówienie XX wiecznej sztuki Austriackiej - jeden z
      najpiekniejszych tekstów o sztuce, jakie czytałem
      no i ostatnia rewelacja czyli Goldi, w sumie chyba jedyna powieśc o PRL-u,
      która nie tonie w polityce,a w osobistych wspomnieniach, napisana przepieknym
      językiem, opowiadająca o rodzinie nekanej chorobą w taki sposób, że po prostu
      porusza
      A na deser jednoczesne czytanie Fragmentu Dyskursu Miłosnego Barthes'a wraz z
      ksiązeczką Kurylukowej Encyklopedioerotyk.
      A więcej i mądrzej w temacie zapewne napisze Zdanka.:)
      Pozdrowienia:)
      • Gość: foxie77 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: 170.134.133.* 12.08.05, 20:13

        Troche rozwinelam temat w drugim poscie, bo ten jest po prosu niewypalem
        mojego komputera.Prosze przeczytac, bo to wlasnie dzieki Twojej
        Braineater rekomendacji kupilam te ksiazke.

        pozdrawiam
        • zdanka1 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 13.08.05, 09:13
          Heh:)Nie ma to jak mieć wstęp z rekomendacją:)
          Ja juz przeczytałam tamten watek, w którym skarżysz sie, że Kuryluk jest
          przereklamowaną pisarką:) W pewnym sensie rozumiem, o co ci chodzi i dlatego
          też spieszę z poradą:)
          Zacznij Kuryluk czytać od eseistyki - to jest gatunek, w ktorym ta kobieta
          czuje się jak ryba w wodzie, o niebo lepiej niż w powiesciach i
          mikropowieściach.
          I tak jak Kolega B. wspomina proponowałabym zaczynać od "Wiedeńskiej
          apokalipsy" (ale tego drugiego wydania z WAB z 99 roku( mam swoje powody , aby
          polecać to wydanie wizualnie i merytorycznie!), albo zbioru esejów "Podróz do
          granic sztuki". Jesli taka Kuryluk Cię nie uwiedzie, to już koniec:)))

          A ci wszyscy, którzy podniecają się gnozą , Marią Magdaleną, "prawdziwą
          historią chrzescijaństwa" itp koniecznie powinni przeczytać "Weronikę i jej
          chustę":) Zresztą czytanie Kuryluk to naprawde przygoda na lata i też mam
          wrazenie, że ze wszystkich dziedzin, którymi się zajmuje , chyba najgorzej
          wychodzi jej kształtowanie powieści, niemniej jednak warto
          chocby "Encyklopedierotyk " przeczytać:)
          • zdanka1 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 13.08.05, 09:17
            No i jeszcze ten Beardsley...Nie mam serca polecać Ci tej ksiązki, bo
            znalezienie jej, szczególnie w poszerzonej, angielskiej wersji graniczy z cudem
            i wycałowałam antykwariusza w Krakowie, u ktorego tę ksiązkę znalazłam :)
            Wraz "Z pałacami Boga "...Alez to były łupy :))))))
            • zdanka1 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 13.08.05, 09:19
              Ale będzie licytacja:)))))))))
              www.allegro.pl/show_item.php?item=60512672
              • braineater Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 13.08.05, 14:48
                Phi - w Katowicach 8 zeta i lezy...:)
                Pozdrowienia:)
                • Gość: FOXIE77 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: 170.134.133.* 13.08.05, 15:59


                  No wlasnie o to mi chodzilo, bo w sumie mam dosc otwarta glowe
                  na rozne rekomendacje,i jak poprzednio z Harabalem teraz tez
                  pojde dalej, ale musze otwarcie przyznac sie, nie znajac zyciorysu
                  ww Pani Kuryluk, zrazilo mnie troche negatywne nastawienie do AK
                  Moj Ojciec byl weteranem .I ta kolacja z Molotowem.
                  To musial byc dosc wysoki szczebel,a wiemy przeciez dobrze
                  kto przewaznie na stolki wskakiwal.
                  Jeszcze raz podkreslam, ze to moje pierwsze podejscie do

                  serdecznie pozdrawiam


                  • Gość: (gość portalu) Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 17:05
                    nie ma co sie oszukiwac- kuryluk byla typowa prl-ska bananowa, ptasiego mleka
                    jej nie brakowalo ...
                    • Gość: foxie77 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: 170.134.133.* 13.08.05, 21:32

                      Jak w kazdej sprawie, zdania sa podzielone, jednak
                      zawsze uwazam, ze mozna jescze raz sprobowac.Przekonania polityczne
                      autora, jesli jest utalentowany, i nie probuje wciskac swojej
                      ideologi sa dla mnie bez znaczenia. W przypadku Goldi mialam
                      wrazenie, ze jednak ten podtekst byl, no i troche nudny.
                      Bardzo ciezka sprawa jak sie mieszka za granica, bez stalych
                      literackich kontaktow bardzo polegam na opini Forumowiczow.

                      pozdrawiam
                      • braineater Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 13.08.05, 22:07
                        Znowu polityka:(
                        tyle, że to chyba nie wina Kuryluk, że miała taką rodzinę i to nie wina
                        Kuryluk, że ojciec potrafił współżyć z komunistami. I nie ma w tej książce w
                        sumie żadnej oceny takiej postawy i bardzo dobrze, po w końcu kogo obchodzić
                        polityczne poglądy oprócz garstki onanistów intelektualnych, którym sie nie
                        chce zając niczym ciekawszym? dużo większą wartością Goldiego jest obraz życia
                        w rodzinie nękanej chorobami psychicznymi, zapisany bardzo szczerze, czasmi
                        nawet exhibicjonistycznie (opis matki grającej na fortepianie zakrwawionymi
                        palcami jest może ciut za bardzo expresyjny, ale nie zmienia to faktu, że
                        porusza). Kolejnym atutem tej książki jest perspektywa jaką przyjmuje autorka,
                        opisując wszystkie te, było nie było tragedie, tak by czytelnikowi nie narzucać
                        się ze swoim smutkiem - po prostu w stylu 'no tak było, i trudno'. W tym jest
                        bardzo czeska i bardzo nietypowa jak idzie o polską prozę. Ale jesli ktoś chce
                        się tam doszukiwac oceny PRL-u, czy wielkiego traktatu antykomuszego, to fakt.
                        może ta ksiązka doń nie trafić.
                        Pozdrowienia:)
                        • Gość: foxie77 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: 170.134.133.* 13.08.05, 23:23

                          Prosze uwierzyc, ze niczego sie nie mam zamiaru doszukiwac.
                          i od politycznych dyskusji staram sie byc daleko, Wkurzyla mnie
                          po prostu niepochlebna dygresja o AK.
                          Jesli chodzi o opisy psychicznych chorob rodziny, to zapewne
                          jest to zawsze bardzo smutne.Moze po prostu P. Kuryluk
                          do mnie nie trafila, ale nie oceniam jej talentu czy jego braku
                          na podstawie jednej ksiazki.
                          Co Ty bys na przyklad polecil jako "antidotum"

                          jak zawsze pozdrawiam
                          • zdanka1 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 14.08.05, 09:52
                            Moze nie powinnam sie wypowiadać, bo nie czytałam "Goldiego", ale wydaje mi
                            się, że nie nalezy też przesadzać... W AK także trafiały się gnoje, tak jak w
                            Armii Ludowej też bywali wspaniali ludzie...To, że losy tego kraju tak się
                            ułozyły. to naprawdę nie jest wina pojedynczych ludzi, ale całego
                            beznadziejnego mechanizmu.
                            • Gość: (gość portalu) Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 10:59
                              troche zabawnie czytac o 'gnojach z ak' w ksiazce corki typowej
                              rodziny 'czerwonej burzuazji' ... cos jak 'polscy bandyci' we wspomnieniach
                              corki goeringa czy jakiegos pomniejszego sluzbisty nsdap .... w nsdap tez bylo
                              pewnie troche wartosciowych ludzi ....

                              nie mowie, ze to duskwlifikuje pisarstwo kuryluk- tylko, ze od biografii nie da
                              sie uciec jezeli do faktow historycznych sie pije ...
                              • zdanka1 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 14.08.05, 11:06
                                Dobra, teraz mozna zacząc wyciągac wiersze sławiące Stalina i socjalizm u
                                Szymborskiej itp..., pytanie tylko brzmi---------> po co? Czy to w jakikolwiek
                                WIDOCZNY sposób wpłynęło na to, co Kuryluk pisze o symbolizmie XIX-sto
                                wiecznym? Kiedy ojciec Kuryluk umarł, ona miała coś około 19 -20 lat...Czy
                                zatem skończywszy lat 10, miała uciec z domu, zalożyć opaskę biało-czerwoną z
                                białym orłem w koronie i rzucać w ojca granatami, aby sprzeciwić sie reżimowi,
                                który ojciec reprezentował?
                                • Gość: (gość portalu) Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 11:10
                                  alez ja tylko uderzam do jej opowiastek autobiograficznych .... troche jest w
                                  nich niezreczna conajmniej- jezeli ma troche delikatnosci powinna
                                  swoje 'cierpienia' rodzinne w kontekst usadowic .... nic o zadnych stalinach
                                  szymborskiej nie pisze przeciez /sam sie zreszta z tych 'oskarzen' szymborskiej
                                  smieje i np. 'ukladnego' iwache bardzo bardzo cenie wiec to nie te zarzuty do
                                  mnie/
                                  • zdanka1 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 14.08.05, 11:26
                                    Nie, to po prostu byla analogia, tak mi się skojarzyło, bo ostatnimi czasy
                                    panowała w Polsce moda na wyciąganie życiorysu Szymborskiej, Herberta czy
                                    Miłosza na gremium publiczne i argumentację typu: Czy ten co pisał wiersze o
                                    Stalinie, moze w ogole za polskiego poetę uchodzić, a tamten to zdrajca, precz
                                    z nim ze Skałki itp...A ja takich rzeczy nie lubię, bo ci co o tym mówią, sami
                                    owych lat powojennych w Polsce na oczy nie widzieli, gdyż dopiero mieli się
                                    urodzić, ale zawsze wiedzą wszystko lepiej.

                                    Co do Kuryluk - wydaje mi się, że "Goldi" to chyba pierwsza jej ksiązka mająca
                                    podłoze autobiograficzno-rodzinne. Nie wiem, zamierzam dopiero to przeczytac,
                                    wiec nie bardzo mogę o tym mówić. Trzeba znać kontekst w jakim to AK się tam
                                    pojawia itp. Niemniej jednak, nawet jesli była "bananówą":), to w tych latach
                                    było też wiele innych córek ojców na stołkach, które mając mozliwosci, żadnych
                                    ksiązek nie napisały, bo nic ich po prostu nie obchodziło, a już najmniej
                                    historia sztuki:). I dlatego wolę odpuścić sobie "biograficzne polskie
                                    piekielko" i po prostu ją czytać:)
                                    • Gość: FOXIE77 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: 170.134.134.* 14.08.05, 17:03

                                      Najwiekszy zarzut jaki mam do tej ksiazki, to po prostu fakt
                                      ze nie potrafila mnie zainteresowac.Nie mam pretensji do autorki
                                      o jej pochodzenie czy komunistyczne ustawienie. To nie ma dla mnie
                                      znaczenia.Jako dowod pamietam czytajac Popiol i diament,i znajac
                                      powiazania Andrzejewskiego, zupelny brak zainteresowania politycznymi
                                      aspiracjami autora. Czytalam z zainteresowaniem te ksiazke,
                                      i uwazam,ze byla swietnie napisana.Tego mi bylo brak u Kuryluk.

                                      pozdrawiam

                                      • braineater Re: Kuryluk czy taka wspaniala? 14.08.05, 20:08
                                        Bo może własnie Goldiego trzeba czytać jako tekst ostatni, tekst, ktory daje
                                        kilka nowych kluczy do obsesji autorki, ksiązkę, która w jakims stopniu pozwala
                                        zrozumieć jej fascynację szalonymi kobietami, dekadenckim rozkładem i
                                        obłąkaniem wyrażonym przez sztukę. Mnie się przynajmniej pod tym katem
                                        rewelacyjnie Goldiego czytało.
                                        Pozdrowienia:)
                                        • Gość: FOXIE77 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: 170.134.134.* 14.08.05, 21:21

                                          Moj problem polega na tym, ze czytajac opinie forumowiczow
                                          wynajduje nazwisko autora, ale nie mam pojecia od ktorej ksiazki zaczac.
                                          Tak tez bylo w przypadku Harabala, ale dzieki forum zostalam
                                          przekonana, i juz mam za soba dosc sporo jego utworow.
                                          Niestety jest to dla mnie jedyna droga do poznania ojczystej i nie tylko
                                          literatury wspolczesnej.

                                          pozdrawiam
                                          • Gość: Zdanka Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: *.4web.pl 15.08.05, 10:49
                                            No to naprawdę zacznij od drugiego wydania "Wiedeńskiej apokalipsy"..Tekst
                                            magiczny:)
                                            • Gość: foxie77 Re: Kuryluk czy taka wspaniala? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 15.08.05, 16:14


                                              Tak wlasnie zrobie , mam nadzieje, ze moge
                                              to dostac u siebie.

                                              dziekuje za porade

                                              pozdrawiam
                          • kotmaurycy Gdzie ta dygresja? 19.08.05, 18:07
                            Gość portalu: foxie77 napisał(a):

                            >
                            > Prosze uwierzyc, ze niczego sie nie mam zamiaru doszukiwac.
                            > i od politycznych dyskusji staram sie byc daleko, Wkurzyla mnie
                            > po prostu niepochlebna dygresja o AK.

                            Ale gdzie jest w Goldim ta niepochlebna dygresja o AK? Nic takiego sobie nie
                            przypominam. E.K. wspomniała tam nawet w którymś z końcowych rozdziałów o
                            kontaktach swojego ojca (komunisty) z AK i ludźmi reprezentującymi rząd
                            londyński. W tonie takim, że widać, że w jej oczach to Kuryluka jakoś
                            rehabilituje.
                            • Gość: foxie77 Re: Gdzie ta dygresja? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 21.08.05, 18:32

                              Nie znam nastawien politycznych P Kuryluk, i malo mnie obchodza,
                              choc przewidziec mozna, po prostu wyczulam ta jakas nieprzychylnosc.
                              Cytowac nie bede, prosze spojrzec na strone 60,69, oraz 214.

                              pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka