Gość: a psik IP: 201.153.188.* 05.09.05, 20:40 \Zadałem sobie pytanie: gdyby 11 września w Nowym Jorku był system liniowy? Znacznie mniej ludzi by zginęło! przeciez wedlug tej koncepcji liniowej Nowy Jork wogole by nie istnial.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tidudidu Aż takim outsiderem to on nie był, Droga Pani Red. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 22:42 Hansen coś jednak zrealizował - może Pani łaskawie ruszy stołeczne cztery litery i uda się do Lublina (dwie godziny z hakiem pociągiem w kierunku południowo-wschodnim). W Lublinie stoi do dzisiaj osiedle im. Słowackiego, za które zresztą Hansen otrzymał był ongiś nagrodę państwową. Niech Pani poogląda łaskawie te bloki od środka i odpowie sobie na pytanie, czy chciałaby mieszkać w takich warunkach. Z kolei nauczyciel Hansena, Pierre Jeanneret był kuzynem i bliskim współpracownikiem niejakiego Charles-Edouarda Jeanneret, znanego lepiej jako Le Corbusier. I dlatego jeśli nie do Lublina, to może wybierze się Łaskawa Pani Redaktor do Ronchamp we Francji, żeby obejrzeć z bliska ostatnią chyba wielką realizację Le Corbusiera. A oglądając kaplicę w Ronchamp warto się zastanowić, jak się ma ten obiekt do modernistycznych teorii głoszonych wcześniej przez Le Corbusiera, a także do jego dawniejszych, równie modernistycznych realizacji. Wydaje się, że Le Corbusier przypomniał sobie pod koniec życia, jakie jest zasadnicze zastosowanie dobrych chęci. Szkoda, że inni twórcy nie mieli dość wyobraźni, aby przez kolejne dziesięciolecia uświadomić sobie, że budowa świata od nowa w oparciu o wyrozumowane, "racjonalne" założenia to dość ryzykowna zabawa. Że chcieć dobrze to jednak jeszcze za mało. A architektura to nie muzyka - przeteoretyzowany główny nurt awangardy muzycznej z lat 60 budzi dzisiaj uśmiech politowania i nic więcej - po prostu się tego nie gra. Z prostej przyczyny - bo nie da się tego słuchać. Z architekturą, tą zrealizowaną, nie jest już, niestety, tak łatwo. Tej materii nie da się schować w szafie. Czy to oznacza, że powinno się zabronić twórcom fantazjować? Nie. Oznacza to tylko, że nie każdy fantasta musi być z założenia genialnym wizjonerem. Oraz, że nie każde dziwactwo jest przebłyskiem geniuszu, do zrozumienia którego świat jeszcze nie dorósł. Przy polecaniu publiczności czyichś przemyśleń do przemyślenia też warto o tym pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk nie postulowal likwidowania miast - przeciwnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 11:31 Takze uwazam, ze Hansen byl wybitnym architektem, mimo, iz nie zrealizowal wielu pomyslow (np. znakomitego projektu przebudowy Zachety). Zupelnie natomiast nie rozumie na jakiej podstawie Pani Jarecka twierdzi, ze jego pomysly LSC polegaly na likwidacji miasta. Jest akurat zupelnie przeciwnie: LSC bylo koncepcja totalnej urbanizacji calej przestrzeni osadniczej w Polsce. Miasto pasmowe, ktore wydawalo sie Hansenowi szczegolnie dobrym rozwiazaniem wielu problemow, takze natury spolecznej i kulturowej, ekonomicznej itd rozni sie od miasta koncentrycznego, szachownicowego itd, jednak jest nadal miastem a nie czymkolwiek innym. Miasta pasmowe tworzono zreszta w roznych miejscach i okresach: od Hiszpanii (na przelomie wiekow - rozbudowa Madrytu) do Sovietow (Stalingrad - Milutin, okres miedzywojenny) itd. W swoim pomysle LSC Hansen nie odnosil sie niestety do istniejacego na ziemiach polskich dziedzictwa kulturowego w postaci kilkudziesieciu tysiecy istniejacych wsi i malych miasteczek dla ktorych w jego koncepcji nie bylo miejsca. Utopijnosc jego pomyslu na tym m.in. polega, ze realizacja oznaczalaby likwidacje wiejskiego i malomiasteczkowego dziedzictwa kulturowego Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: nie postulowal likwidowania miast - przeciwni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 20:40 Gość portalu: mk napisał(a): > W swoim pomysle LSC Hansen nie odnosil sie niestety do istniejacego na ziemiach > polskich > dziedzictwa kulturowego w postaci kilkudziesieciu tysiecy istniejacych wsi i ma > lych miasteczek > dla ktorych w jego koncepcji nie bylo miejsca. Odnosił sie - jeśli przeczyta sie jego pisma - m.in. to, co ogłaszał w "Architekturze" na pocz. lat 70tych, widać, ze zespoły zabytkowe mialy pozostać poza systemem LSC. Problem był w tym, ze jednocześnie Hansen sam zaprzeczył swoim własnym założeniom - LSC miał tworzyć system mieszkań zkrajnie egalitarny - a pozostawienie zabytkowych miast poza systemem musiałoby stworzyć mozliwosc mieszkania w nich - a nie byłoby możliwosci mieszkania poza LSC bez uznania tych, którzy mieszkaliby poza "pasmowym megamiastem" za lepszych od tłumu stłoczonego w paśmie. Do wiadomosci autorki artykułu - Hansen zbudował całkiem sporo - począwszy od pawilonu polskiego na EXPO w Izmirze w 1955 roku, poprzez m.in. blok na osiedlu Przyczółek Grochowski w Warszawie do wymienionego przez autorkę własnego domu. Sporo zostawił właśnie w Lublinie - gdzie zaaranzował dużą część miasta - Osiedle Słowackiego - swego czasu uważane za jedne z najważniejszych zespołów wzniesionych w powojennej Polsce, budynek studium nauczycielksiego - ob. akademik UMCS przy ul. Zana - naprzeciwko Osiedla Słowackiego oraz park - ogród botaniczny przy UMCS - na północny wschód od Osiedla Słowackiego. Ogólem zrealizowano kilkadziesiąt jego projektów, na ogół dużych założeń, a nie pojedynczych budynków. Co więcej koncepcje Hansena mialy bardzo duży oddzwięk w budownictwie mieszkaniowym w Polsce - to z jego długich bloków na lubelskimOsiedlu Słowackiego wywodzą sie wszystkie długie bloki spółdzielcze w Polsce - m.in. znane "falowce" gdańskiego osiedla "Przymorze" - po prostu długie bloki okazały sie tańsze i umożliwiły większe zagęszczenie ludnosci na km2 niż "punktowce". Ile tego typu budynków postawiono - widać w każdym większym polskim mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adams Re: Świat według Hansena IP: *.devs.futuro.pl 20.09.05, 09:47 Istniałby, lecz byłby liniowy. Odpowiedz Link Zgłoś