Dodaj do ulubionych

Jak Nietzsche Boga uśmiercił

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 16:41
nie tylko twierdził, że Zaratustra to jego najlepsza rzecz, on twierdził, że
Zaratustra to najlepsza rzecz, jaka zdarzyła się ludzkości .. polecam
wszystko tego pana.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rysio ze St.Miasta Śmierć Boga - czy na pewno ? IP: *.nfosigw.gov.pl / *.nfosigw.gov.pl 03.10.05, 12:18
      Autor artykułu pisze (zresztą nie tylkko on):

      "Warunkiem zaistnienia nadczłowieka - bytu wyższego - jest samounicestwienie
      człowieka i pożegnanie Boga, wiara w świat bez transcendentalnego sacrum. "

      Na pewno warunkiem zaistnienia nadczłowieka jest zerwanie z jego zwierzęcą
      naturą, ale czy pożegnanie Boga w ogóle ? Nie zgadzam się z tym. Z "Tako rzecze
      Zaratustra" nie wynika wcale, że chodzi ośmierć Boga w ogóle, rzeczej o śmierć
      Boga chrześcijan, takiego jakiego znamy, którego nie można oderwać od naszej
      zwierzęcej natury. Brakowało chyba pomysłu, aby dzieło dokończyć narodzinami
      nowego Boga, książka jest chyba właśnie jego poszukiwaniem, a nie uśmierceniem
      idei Boga w ogóle.
      • Gość: Snotling Re: Śmierć Boga - czy na pewno ? IP: *.elpos.net 24.07.07, 09:51
        Kakaka. A jaka jest różnica między Bogiem chrześcijan a innymi. Najwyżej niewielka. Chodzi tu o byt najdoskonalszy. Zamiast uznawać za niego Boga wąsacz proponuje urzeczywistnic ideę nadczłowieka- uśmiercajac Boga wogole, chce zrobic miejsce dla wybicia sie czlowiekowi, ktorego stawianie Boga na najwyzszym miejscu i Jemu skladanie calej czesci wyraznie ogranicza. Czy na pewno chodzi tutaj o zamianie jednego Boga na drugiego??????????? ; ]
      • Gość: Chopak z Bielan Re: Śmierć Boga - czy na pewno ? IP: *.proxy.aol.com 24.07.07, 23:59
        Idzie o usmiercenie Boga jako wytworu cywilizacji. Boga stworzonego przez
        czlowieka w kilku celach, z ktorych najwazniejsze to:
        1. Strach przed samotnoscia we wszechswiecie (co czyni z czlowieka dziecko)
        2. Zwiazana z powyzszym nadzieja na zycie wieczne, na niesmiertelnosc duszy czy
        tez nowe wcielenia
        3. Punkt tu najwazniejszy - potrzeba prawa, zasad wg ktorych trzeba postepowac
        (np. dekalog), co czyni czlowieka niewolnikiem.
        Nietzsche postuluje, aby czlowiek konca XIX w. obdarzony wola mocy odrzucil owe
        ograniczenia. Bog umarl, bo nie jest juz potrzebny ludzkosci. Powinnosci, czy
        przymusy zewnetrzne nie istnieja. Czlowiek sam je tworzy. Odrzucenie Boga ma
        byc pierwszym krokiem ku nadczlowiekowi (stworzeniu w ktore predzej czy
        pozniej, ale lepiej predzej wg Nietzschego :),wyewoluuje czlowiek; Darwin sie
        tu tez klania).
    • Gość: wyślij kwiaty Nietzsche - nikt nie wie o co mu chodziło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:53
      ale w niczym to nie przeszkadza w dyskusji.
      • sutekh1 Re: Nietzsche - nikt nie wie o co mu chodziło 24.07.07, 13:46
        jo
        ale to już się dzieje. wystarczy sobie pokontemplować pewne przepływy obrazów w
        wielu stacjach telewizyjnych, wystarczy sobie poczytać niektóre wynurzenia
        ludzi co to się czują bardzo źle w związku z modą na terror czy mobbing czy
        podejrzeć , podlookać ludzi, którym obłęd polityczny plus paranoja kreują takie
        mowy że wysiadasz bejbe ze swego wygodnego fotelika, poza tym z mowy
        przechodzimy do czynów.
        polityka jest dobrym przykładem podmienienia Boga w miejscu boga na nie-boga w
        miejscu dla boga dotychczas przeznaczonym.
        • Gość: Chopak z Bielan Re: Nietzsche - nikt nie wie o co mu chodziło IP: *.proxy.aol.com 25.07.07, 00:02
          sutekh1 napisał:

          > jo
          > ale to już się dzieje. wystarczy sobie pokontemplować pewne przepływy obrazów
          w
          >
          > wielu stacjach telewizyjnych, wystarczy sobie poczytać niektóre wynurzenia
          > ludzi co to się czują bardzo źle w związku z modą na terror czy mobbing czy
          > podejrzeć , podlookać ludzi, którym obłęd polityczny plus paranoja kreują
          takie
          >
          > mowy że wysiadasz bejbe ze swego wygodnego fotelika, poza tym z mowy
          > przechodzimy do czynów.
          > polityka jest dobrym przykładem podmienienia Boga w miejscu boga na nie-boga
          w
          > miejscu dla boga dotychczas przeznaczonym.

          Staaaaary. Mniej koksu. Wykonczysz sie.
          • sutekh1 Re: Nietzsche - nikt nie wie o co mu chodziło 25.07.07, 13:58
            więcej koncentracji a odczytasz ten szyfr,
            z koksem nie miałem kontaktu, niestety,
            ślumska też nie lubie
            bo koksuje na pół polski.
    • mikolaj.stawrogin Re: Jak Nietzsche Boga uśmiercił 27.07.07, 11:00
      Podpisuję sie obiema rękami pod tym, co napisał Chłopak z Bielan.

      Chciałbym też nawiązać do innej myśli Nietzschego. Napisał kiedyś, że prawda
      jest subiektywna i względna, a obiektywna prawda to tylko złudzenie. Umysł
      człowieka zawsze sfałszuje ją dla potrzeb swoich doraźnych korzyści.

      I gdy tak patrzę na politykę, to nie mogę się oprzeć przekonaniu, że to co
      napisał Nietzsche jest wciąż aktualne. Prawda jest tam, gdzie MA być, bo MY tak
      chcemy. I jeżeli miałbym szukać związków dzisiejszej polityki z myślą
      Nietzschego - a o to chyba chodzi sutekh1 - to właśnie w tym miejscu. Nie mówię
      o PiS, zobaczcie TVP za rządów Kwiatkowskiego i SLD, cenzurę komunistów przez 50
      lat, terror Piłsudskiego, czy nawet dzisiejszą poprawność polityczną.

      Tyle.

      Jeszcze jedna uwaga do cytowanego artykułu. U Nietzschego można znaleźć jeszcze
      jeden fragment dotyczący polskich korzeni: "Czuję się na tyle Polakiem, żeby
      całą muzykę świata oddać za Chopina".
      • ovaka Nietzsche -Polak? 10.08.07, 17:14
        faktycznie poszukiwał tych korzeni ..kilkakrotnie mówił ze pochodzi
        z "Nickich" a nazwisko zostało zniemczone- niebyła to prawda jak
        potem pisali biografowie.Równiez podgalał głowę w pewnym okresie na
        polsko -szlachecki "czub".Gardził tym co typowo niemieckie ,czyli
        dyscyplina porządkiem (w szerokim rozumieniu) a podziwiał polski
        indywidualizm.To go przyciagało do polskosci-te nasze "okropne wady"
        bo to sa własnie cechy przyszłego nadczłowieka.
        • Gość: Überpol Re: Nietzsche -Polak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 14:28
          "a podziwiał polski indywidualizm.To go przyciagało do polskosci-te nasze "okropne wady" bo to sa własnie cechy przyszłego nadczłowieka."


          :)

          Pewnie.

          i.wp.pl/a/f/jpeg/11941/TRHkg494261.jpeg
          • anula_a Tako rzecze... 10.02.09, 19:48
            Gość portalu: Überpol napisał(a):

            > "a podziwiał polski indywidualizm.To go przyciagało do polskosci-te nasze "okro
            > pne wady" bo to sa własnie cechy przyszłego nadczłowieka."
            >
            >
            > :)
            >
            > Pewnie.
            > obawiam się, że Tako rzecze... może wkrótce trafic na liste zakazanych i jeszcze dołożą do niej Marka Twaina "Listy z ziemii"

            może warto pokusić sie o stworzenie listy "książek zakazanych"
            >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka