Dodaj do ulubionych

Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki?

09.11.05, 10:09
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że całego Harrego Pottera czytałam i lubię.
Zastanawia mnie jedynie wpływ tej lektury na gust literacki małego dziecka.
Małego, bo mój obecnie 10-letni syn wychował się na Harrym. Efekt jest taki,
że nie pasuje mu Nienacki, na Ożogowską kręci nosem, a co już zupełnie
tragiczne, nie śmieszy go Mikołajek:( Skądinąd wiem, że poczucie humoru
posiada, bo jest wielbicielem Monty Pythona, więc to nie w tym problem, ale
chyba chodzi o język za mało może współczesny, za mało wartka akcja, sama już
nie wiem. Mały czyta chętnie wyłącznie wspólczesne opowieści, w których musi
się dużo dziać. Może zanadto histeryzuję, ale jak odrzuca ze wstrętem Muminki
i Opowieści z Narni, to sprawia mi tym autentyczny ból. I zastanawiam się, co
będzie dalej...
Czy macie może jakiś pomysł, jak zaradzić takiemu stanowi rzeczy i jak
popchnąć Małego we właściwym kierunku. Bo, że nic na siłę to wiem sama.
Ci, którzy kochają dobre książki i mają dzieci może mnie zrozumieją;)
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: Jaaa Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 10:12
      Coś na ten temat:
      czytelnia.onet.pl/0,1257963,artykuly.html
      :))
      • Gość: daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.medical / *.crowley.pl 09.11.05, 10:38
        Dzięki. Czytałam już ten artykuł i muszę powiedzieć, że nieco podniósł mnie na
        duchu i tytuły tam wymienione skrzętnie zanotowałam. Co nie zmienia faktu, że
        ciężko mi przełknąć niesmak własnego dziecięcia wobec Mikołajka;)
        • Gość: Jaaa Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 10:47
          Ciesz się, że czyta "Harrego". To też kultowa książka mojej córki, musiałam
          przebrnąć przez wszystkie części razem z nią, a za dwa tygodnie jadę z nią
          baaardzo daleko, żeby obejrzeć czwartą część filmu o HP w porządnym kinie, bez
          dubbingu:))
    • chiara76 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 10:17
      Dario, a może to jest trochę tak (nie wiem, bo dzieci nie mam , więc tak sobie
      gdybam), że Ożogowska czy nawet poczciwy Mikołajek , przedstawia dość dawne
      czasy, jak dla dzieci teraz...a Harry dzieje się tu, teraz, myślę, że Wiesz, o
      co mi chodzi...
      Poza tym, kto wie, czy to nie oznaka jego gustu czytelniczego w ogóle, sama
      Zobacz, ile jest wpisów w wątku o wielkich nielubianych. Nie wszyscy nawet
      wytrawni czytelnicy zachwycają się słynnymi i wielkimi. Hmm, no, to tyle, jeśli
      chodzi o moje zdanie;)
      • gatta13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 11.11.05, 19:41
        chiara76 napisała:

        > Ożogowska czy nawet poczciwy Mikołajek , przedstawia dość dawne
        > czasy

        Aleeeeeeż się staro poczułam.

        gatta_ucho_od_śledzia_na_czternaście_fajerek
        • chiara76 do Gatty13 11.11.05, 21:13
          gatta13 napisała:

          > chiara76 napisała:
          >
          > > Ożogowska czy nawet poczciwy Mikołajek , przedstawia dość dawne
          > > czasy
          >
          > Aleeeeeeż się staro poczułam.
          >
          > gatta_ucho_od_śledzia_na_czternaście_fajerek
          no i całkiem niesłusznie tak się Poczułaś....ja w dzieciństwie czytałam i
          Ożogowską i Mikołajka, którego zresztą do dziś uwielbiam (właśnie czekam na
          najnowszą część:).
          Niemniej jednak trochę inne są w nich realia, niż te, które otaczają dzisiejsze
          nastolatki. Nie Powiesz mi, że dzisiejsze dzieciaki grają w kulki, czy składają
          modele. Zaproszone do kolegi prędzej zasiądą pograć na komputerze. Nie ocenia
          tego, czy to dobre Gatto, czy złe. Ale pisząc moje słowa mam na myśli, że na
          pewno do dzisiejszych dzieciaków szybciej trafi książka z realiami je
          otaczającymi.
          Cóż, nikogo w każdym razie urazić nie chciałam, mam nadzieję, że nikt urażony
          się nie poczuł.
          Pozdrawiam.
    • chiara76 a przepraszam... 09.11.05, 10:18
      nie doczytałam ostatniego zdania. Ale mam nadzieję, że nie tylko "dzieciaci"
      mogli wypowiedzieć się w wątku? Jeśli zaś nie, wymaż z pamięci me słowa;))
      • Gość: daria13 Re: a przepraszam... IP: *.medical / *.crowley.pl 09.11.05, 10:45
        O osobach z potomstwem pisałam tylko tak asekuracyjnie, bo boję się, że osoby
        bezdzietne mogą potraktować mój głos jako histeryczne majaczenia mamuśki z
        przerostem ambicji:))) Jak widać asekuracja nie była potrzebna. Dzięki Chiaro
        za odpowiedź:)
        Pozdrawiam serdecznie:)
    • ben-oni Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 11:04
      Piszesz : "mój obecnie 10-letni syn wychował się na Harrym" . Może w tym rzecz ?
      Czy ma gust wypaczony nie wiem , ale przwdopodobnie jednostronnie
      ukształtowany . Jeśli łyknął w swym krótkim życiu całego Harrego to nie
      dziwne , że w jego pojęciu tak powinna wygladać prawdziwa literatura .
      Przeskoczył Mikołajków i Muminków prosto w magię . Gdyby chociaż "przeplatał"
      Harrego czymś łagodniejszym (magia , więzienie , walka Dobra ze Złem itd. to
      trochę ciężkie gatunkowo) . Spróbuj go "odczarować" , stopniowo , łagodnie ....
      może "Hobbitem" , udowodnij ,że na Harrym świat baśni się nie kończy . W innym
      razie "grozi" mu uwielbienie dla horrorów Kinga i komiksów o zbuntowanych
      mutantach . Powodzenia , bo zadanie tylez trudne co ciekawe .
    • kropka.nad.zet nie trzeba się dziwić, 09.11.05, 11:12
      że dzieciaki nie lubią lektur rodziców
      kiedy ja byłam mała, nie kręcił mnie ani Plastusiowy Pamiętnik, ani Co słonko
      widziało - lektury moich starszych
    • mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 11:22
      Droga Dario, czy nie przeceniasz przypadkiem Harry'ego?
      1. Joanna Olech w swoim artykule napisała mniej więcej to, co ja sądzę o
      relacji - 10latek książki. Mój prywatny 10latek nie czytał z własnej woli
      niemal w ogóle (oprócz komiksów), bo niestety czytając nie można wywawać
      okrzyków bojowych, wymachiwać japońskim mieczem i zadawać milionów
      abstrakcyjnych pytań. Że o takich przyjemnych czynnościach jak zabawa z
      kolegami,gra na komputerze, budowanie baz wszelakich, zasadzki na siostrę i
      męczenie matki nie wspomnę. Teraz ma 11,5 i powoli zaczyna sięgać po książki,
      nie zaprzestając jednak walki z wyimaginowanym przeciwnikiem niemal full time.
      Nawiasem mówiąć jest grzecznym chłopcem, który kolegi nie uderzy (nawet jeśli w
      moim przekonaniu powinien - toksyczna matka!), bo się boi, że mu zrobi krzywdę.
      2. nie porównuj syna z córką. "Kot jak wiadomo nie jest psem", a chłopiec
      dziewczynką. Niedawno znalazłam zeszyt lektur mojej Młodej z czwartej klasy (9
      lat) i doszłam do wniosku, że Małolat na taką dojrzałość emocjonalną będzie
      musiał jeszcze co najmniej z 5 lat poczekać.
      link autopromocyjny, bo juz o tym pisałam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=26304350&a=26373529
      Zaraz się pewnie oburzeni forumowi faceci odezwą, że oni już w beciku czytali
      Trylogię, w przedszkolu "Ziemię jałową", a w szkole podstawowej to już w ogóle
      nie czytali, bo nie mieli co. Ale my o dziwadłach i odmieńcach nie rozmawiamy.
      3. Ciesz się, że Twój Młody w ogóle czyta, bo znam wiele bardzo "książkowych"
      rodzin, w których synowie niektórzy teraz już niemal, albo całkiem dorośli
      niechętnie sięgają po książki, a jeśli to sensacje i fantazy. Chciałam Ci w tym
      miejscu zacytować banalnie "Proroka", ale nie mogąć go znaleźć na przynależnym
      mu miejscu stałam się niebanalnie wściekła.
      Pozdrawiam:)
    • autumna Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 11:24
      Chyba sęk nie w czytaniu Harrego, tylko w tym, że wiele książek naszego dzieciństwa nijak nie przystaje do współczesnych realiów. A jakby nie było, książki Rowling zawierają te same przesłania co i opowieści z Narni - jest jasno określone dobro i zło, przyjaźń, poświęcenie, podkreślenie, że wartości materialne to nie wszystko. Może właśnie należy się cieszyć, że Mały już ma swoje zdanie na temat literatury?
    • braineater lekki off topic 09.11.05, 11:37
      To, że nie czyta Ożogowskiej, to jest sukces wychowawczy, a nie powód do żalu.
      Te ksiązki były niestrawne juz w 'moich czasach' a koszmar pt. 'Dziewczyna i
      Chłopak', to chyba największa żenada polskiej literatury młodzieżowej...bleh
      lepszy Harry Potter niż ten podręcznik dla transwestytów:P

      P:)
      • czarnaba Re: lekki off topic 09.11.05, 11:45
        Ożogowska i "podręcznik dla transwestytów"???
        Noo... Wydawnictwo Akapit Press na pewno Ci za to oryginalne określnie nie
        podziękuje :))
      • icowynato Re: lekki off topic 09.11.05, 12:02
        Nie wiem co masz do Ożgowskiej ale dla mnie "Tajemnica zielonej pieczęci" była
        super. Podobał mnie się zarówno wątek kryminalny jak i "pedagogiczny" (w swoim
        czasie miałam takie same problemy z ortografią jak Stefek).
    • mietowe_loczki Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 12:07
      Ciesz się, że w tym wieku dziecko nie domaga się Dostojewskiego i Fowlesa. To
      byłby dopiero dramat. Nie wiem, jak jest ukształtowany mój gust czytelniczy,
      tzn czy poprawnie czy niepoprawnie ;), ale faktem jest, że swoje przygody z
      książkami zaczynałam od Plastusiowego pamiętnika, Puca, Bursztyna i gości, Pana
      Samochodzika, a jak wiadomo, nie są to bynajmniej wielkie dzieła literackie.
      Nie przeszkodziły mi przynajmniej w czytaniu czegoś innego później. Dobrze, że
      ma nawyk sięgania po książkę - przynajmniej nie będzie kolejnym analfaetą.

      Panikujesz, oczywiście, że tak. Taka poza.
      • daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 13:08
        Panikuję, ale to nie poza. Mi nie chodzi o to, zeby syn czytał już wybitną
        literaturę, ale właśnie klasykę dziecięcą. Piszesz, że wychowałaś się na
        Samochodzikach, a przecież właśnie to miałam na myśli pisząc o Nienackim.
        Co do Ożogowskiej, to jednak będę się upierała, że dobrze by było. Córka na
        przykład mimo, że starsza tylko o 4 lata, bardzo Chłopaka i hecę lubiła.
        Żeby od dzieci oczekiwać tego, że będą czytały najważniejsze jest w odpowiednim
        momencie umieć podsuwać im odpowiednie lektury. Czasami się oczywiście zdarzają
        cuda i z domu rodziców nieczytających wychodzi osoba namiętnie czytająca, ale
        to są właśnie cuda.
        Ja w swojej "karierze" czytelniczej przeszłam wszystkie etapy od bajek, przez
        powieści Curwooda i o Indianach, literaturę młodzieżową typu Siesicka do
        Dostojewskiego. I wydaje mi się, że czytanie klasyki dziecięcej, potem
        młodzieżowej, ułatwia wyrabianie dobrych nawyków i późniejszy odbiór kalasyki
        literackiej. Wiem, że niektórym może się wydawać, że przynudzam, ale mi
        naprawdę zależy na tym, żeby dzieci czytały chętnie, dużo i z zaangażowaniem.
        P.
        • mietowe_loczki Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 15:15
          No tak, wychowałam się na Samochodzikach. Dziecięciem będąc, mieszkałam na
          Pojezierzu Iławskim, 30 km od domu Nienackiego i choćby z tego powodu czytałam
          je z większą pasją i zaciekawieniem - moje lasy, mój Jeziorak, domek z
          czerwonej cegły nad strasssnym Jeziorem Płaskim. Niedawno postanowiłam
          skompletować całą serię, nawet mam już większość tomów wygrzebanych w jakimś
          zakurzonym antykwariacie. Mam też za sobą ponowną, dorosłą lekturę pierwszego
          tomu. Meine Gutte, co to za moralizatorski gniot! Więc nie czytam dalej. Chyba
          rozumiesz, z jakiego JESZCZE powodu?

          Dlatego Nienackiego wymieniłam w swoim pierwszym poście jako przykład pisarza
          takiego sobie - zaczytywanie się nim w wieku szczenięcym nie przeszkadzało mi
          później sięgać po inne, trudniejsze lektury. A Harry Potter to pewnie Pan
          Samochodzik naszych czasów. Jeżeli skutecznie nie obrzydzisz mu czytania, jest
          szansa, że sam dorośnie do innych lektur.

          Na marginesie, Harry Potter JEST już klasyką dziecięcą, czy to się komuś
          podoba, czy nie.

    • icowynato Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 12:11
      Może się mylę, ale moim zdaniem pies pogrzebany jest gdzie indziej. Czy nikt z
      was nie miał chwil w swoim "czytelniczym życiu", że w danym czasie czytał
      książki tylko jednego autora np. Maya i nie przestał zanim nie przeczytał
      wszystkich. Albo czy nie było tak, że w pewnym wieku fascynowały was tylko i
      wyłącznie kryminały i nie mogliście się patrzeć na nic innego. Niektórzy mają
      tak z romansami, inni z literaturą sensacyjną. Ja również miałam takie chwile w
      życiu gdzie czytałam monotematycznie, ale to przeszło z czasem. Dlatego Dario
      nie przejmuj się tylko poczekaj cierpliwie kiedy Harry się skończy.
      Z pozdrowieniami
      • Gość: Jaaa Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 12:13
        A skończy się niedługo!
        :))
    • brunosch Nienacki 09.11.05, 12:11
      pomyśl, jaki wstrząs przeżyłabyś, gdy dziecko zachwycone Nienackim mogłoby
      sięgnąć po Raz do roku w Skiroławkach czy inne Dagome judex - nota bene też
      powieści Nienackiego ;)
      • gatta13 Re: Nienacki 11.11.05, 19:45
        Dziecięciu zachwyconemu Nienackim, czyli mnie w wieku 12 chyba lat, brat podsunął Skiroławki i wcale mi się nie spodobały. :)
    • mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 12:20
      Jest jeszcze jedna rzecz charakterystyczna dla facetów w tym wieku (chyba nie
      tylko, ale to zupełnie inna historia), o której zapomniałam - załamana utratą
      Proroka - napisać. Chłopaki w tym wieku muszą się do bólu ze swoim ulubionym
      bohaterem literackim utożsamiać i to musi być po prostu BOHATER - sam przeciwko
      światu i złym mocom, a nie tam żadne ciepłe kluchy. I dlatego Harry, a nie
      Mikołajek - chociaż my wolimy Mikołajka. :)
      • braineater Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 12:30
        Jeśli to prawda, co piszesz, choc raczej sam powątpiewam w zasadę projekcji i
        identyfikacji, to może nie powinienem był się utożsamiac w zbliżonym wieku z
        Paszczakiem...
        Czy to juz potem zostaje na całe życie?

        P:)
        • chiara76 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 12:44
          braineater napisał:

          > Jeśli to prawda, co piszesz, choc raczej sam powątpiewam w zasadę projekcji i
          > identyfikacji, to może nie powinienem był się utożsamiac w zbliżonym wieku z
          > Paszczakiem...
          > Czy to juz potem zostaje na całe życie?

          tak:))
          >
          > P:)
        • mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 13:15
          Będzie nieskładnie, bo łeb mi pęka, ale...
          1. o tym ,że chłopcom w tym wieku potrzebne są autorytety i wzory do
          naśladowania (utożsamiania się) to chyba nie trzeba się rozpisywać. Jako osoba
          światła chciałam Ci po oczach dać Campbellem (Josephem), ale nie ma go na
          półce. Ratunku ! Złodzieje! To już drugie nieszczęście dzisiaj.
          2. o dziwadłach wszelakich i odmieńcach wydumanych (przez siebie)dyskutować nie
          będziem i tu masz odpowiedź
          3. a Robin Hoda, Tomka Wilmowskiego, Winnetou i innych takich waćpan w
          dziecięctwie nie tykał? Jakby pogrzebać po innych wątkach to na pewno okazałoby
          się, że tykał i tylko teraz takiego buntownika paszczakowatego udaje,n'est pas?
          4. Jeśliś się faktycznie z Paszczakiem w wieku lat 10 utożsamiał to to zostaje,
          jest nieodwracalne i groźne dla otoczenia. Przy całej sympatii dla paszczaków
          jako takich. Daria, chowaj Muminki przed dzieckiem swym!
          5. Wczoraj znalazłam w necie zdanie, które mnie rozbawiło do łez. Jest to
          fragment wypowiedzi młodego człowieka, czy nawet chłopca - patrz stopka
          (sygnaturka). I to jest to kolejna odpowiedź na Twoje pytanie.
          Pzdr jak zwykle
          mamarcela z bolącym łebem

          "Od dzieciństwa lubiłem syreny"
          • braineater Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 13:24
            ad 3 będzie, resztę milczeniem pominę:)
            Czytał, czytał, tylko jakoś coś zawsze nie do końca pasowało. A to pan Tomek
            jakieś takie głupie rzeczy robił, umoralniał, do harcerstwa na siłę zaciągał,
            machał ZOMO-wskim lizakiem i takie tam w ogóle niefajne jazdy miewał, zamist
            gonić złych złodziejów i po łbach nawalać, jak Borewicz przynajmniej [o - i to
            chyba tez był trwały idol dzieciństwa, ukradkiem w TV podglądany:]. Robin Hooda
            poznał starym koniem dopiero będąc, ale już z Janosikiem sie próbował
            identyfikować (co było żałosne, bo zadatki raczej były na Pyzdrę:), Winnetou i
            owszem, ale tu już w ogóle bez przekonania, bo był zbyt idealny i to samo u
            Tomka, co sie przeciw Bolszewi buntował Polskę na mapie pokazując, jak jej nie
            było. Jakoś awersję do patriotycznych kawałków to chyba w genach dostałem.

            Natomiast interpretacja Paszczaka jako buntownika, to jest jakaś rewolucja w
            teorii literatury. Poproszę o rozwinięcie:)

            P:)
            • mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 13:59
              Drogi Brainie, teorię Paszczaka jako buntownika z przyjemnością rozwinę w
              sprzyjających okolicznościach, czyli jak mnie łeb przestanie ..., że tak
              powiem. To zaiste ciekawy temat i godny głębszych przemysleń oraz badań.
              Jednak wspominając Paszczaka owego w kontekscie buntu miałam raczej na myśli
              fakt, że my wyrastając z jakichs etapów życia zaczynamy się swoich ówczesnych
              zamiłowań podświadomie wstydzić i nakładać na nie gusta późniejsze. Przykład:
              najbardziej paszczakowany z moich znajomych nastolatków jako dziesięciolatek
              machał bronia jakowąś i śpiewał "Conan ma michu moc" (co to znaczy nie pytaj,
              bo nikt nie wie), czego przypomnienie dzisiaj wywołuje stanowczy sprzeciw - tak
              po prostu nie mogło być.
              chociaż z Mózgowcami to nie wiadomo - jedni lubią od dzieciństwa syreny, a inni
              paszczaki. :)
              mamarcela, która chociaż baba też się utożsamiała

              "Od dzieciństwa lubiłem syreny"
    • Gość: Abra Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 09.11.05, 14:27
      Dario, czytając odpowiedzi forumowiczów zwróć uwagę, że pisują tu
      niegdysiejsze "genialne" dzieci czytelnicze i obecni maniacy literatury. Dla
      Ciebie też na pewno literatura od zawsze była ważna.
      A ja Cie pocieszę lekko ściągając do poziomu przeciętności, że 10 lat to
      naprawde nie jest jeszcze tak dużo. Może faktycznie troche szkoda, ze nie od
      Mikołajka zaczął ale nic nie jest jeszcze przesądzone. Horyzonty mogą mu się
      jeszcze rozszerzyć :)
      Jeżeli on faktycznie głównie aktualnośc i wspólcześność Harrego ceni, to może
      by go zachęcić do bardziej archaicznej fantazji poprzez filmy??? Jakieś takie
      klasyki przygodowe dla dzieci i młodzieży, ktore maja też swoje podstawy w
      ksiązkach, może by go zachęciło do czytania?
    • agni_me Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 14:37
      Tak to jest, jak się książki odrywa kompletnie od życia i stawia na piedestale.

      Czy gdybyś chciała dziecko zachęcić do chodzenia do kina to zabierałabyś go
      na "dziecięcą klasykę" typu ET, Akademia Pana Kleksa czy raczej całkiem nowe
      rzeczy, które uwielbiają jego rówieśnicy, które nie rażą marnymi efektami i są
      kawałkiem świata, który zna choćby z komputera?

      Śmiem twierdzić, że bez Gwiezdnych Wojen można spokojnie stać się znawcą kina o
      wysublimowanym guście. To samo dotyczy książek, większość tak zwanej klasyki
      dziecięcej kompletnie nuży dziecięta teraz, w końcu opisują kompletnie obcy
      świat, a jak już czytać o obcych światach to bardziej atrakcyjnych.
      Może być też tak, że dziecko w ogóle nie lubi beletrystyki, za to będzie
      połykać książki popularno-naukowe. Igora zmusić do przeczytania lektury to
      katorga, za to książki typu "Rycerze i świat średniowiecza" "Zwierzęta świata"
      czyta ze smakiem i wypiekami na twarzy. Nie zamierzam podtykać mu Mikołajka,
      zwłaszcza, ze mnie też zaczął śmieszyć dopiero w dorosłości. Niech sobie SAM
      wybiera lektury. Czego i twojemu dziecku życzę z całego serca.
      • daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 15:12
        Łatwo powiedzieć "niech wybiera sam". Kiedy po tygodniu przypominania, że ma
        iśc do biblioteki wreszcie tam dotarł, przyniósl kolejny tom Przygód Kapitana
        Majtasa pt. Kapitan Majtas i Pierdzące Gacie! To właściwie bardziej komiks niż
        książka chyba, dokładnie nie wiem, bo brzydziłam się wziąć do ręki:))
        • mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 15:25
          Dario, Twój syn to facet i chociaż daleka jestem od stereotypów to niestety
          często się sprawdzają. Dziewczynki lubią Małą księżniczkę i "little pony", a
          młodociani faceci "śmierdziele" i kapitany majtasy. Jeśli w domu ma wartościowe
          książki, do których może sięgnąż to niech czyta kapitany Majtasy. Kiedyś Ci
          opowiem, czym skończyło się nie kupowanie zabawek militarnych w moim domu.
          Pzdr. :)
          • chiara76 przepraszam, że się wtrącę, ale... 09.11.05, 15:26
            mamarcela napisała:
            Kiedyś Ci
            > opowiem, czym skończyło się nie kupowanie zabawek militarnych w moim domu.
            > Pzdr. :)

            mnie to zaintrygowało...no czym się skonczyło?:)
            • mamarcela Re: przepraszam, że się wtrącę, ale... 09.11.05, 15:34
              To długa i skomplikowana historia, obfitująca w wydarzenia dramatyczne, ale po
              krótce i żartobliwie to jest tak:
              Jako matka córce pierworodnej, estetka, wegetarianka i pacyfistka obiecywałam
              sobie, że wychowam syna na subtelnego znawcę sztuki, a nie tępego osiłka. w
              związku z tym zabroniłam dostarczania mu jakichkolwiek zabawek militarnych.
              Niestety sny o subtelnym małym lordzie skończyły się zanim Młody skończył dwa
              i pół roku, bowiem używał jako broni białej wszystkiego ze szczególnym
              uwzględnieniem tzw. "szczotki dokiblowej". Dbając o bezpieczeństwo i higienę
              dziecka pozwoliłam babci kupić mu pierwszą zabawkową broń. :) Pzdr.
        • agni_me Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 19:56
          No i co? Przecież nie musisz tego czytać. Moje dziecko przynosiło Pokemony w
          wersji książkowej. Słowo, nie żartuję. Nic mu się złego nie stało. Teraz na
          wspomnienie Pokemonów krzywi się z niesmakiem.

          Jesteś tylko łukiem, nie łucznikiem, a on jest aż strzałą. Pozwól mu mierzyć
          tam, gdzie chce. Nawet jeśli kierunek kompletnie ci się nie podoba.
          • Gość: mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:06
            A mój "Prorok" sie nadal nie znalazł, chociaż przeryłam pół domu. Pewnie
            moje "strzały" gdzieś zarzuciły, albo i wyniosły.
            Pozdrawiam
    • akondze Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 14:38
      Możesz również próbować stosować bodźce ekonomiczne - tzn. na przykład parę
      złotych/ wyjście do kina lub coś tam innego za przeczytanie i
      streszczenie 'Pana Samochodzika' albo jakiejś innej pozycji z poprzedniej
      epoki... chociaż trochę to brutalne podejście...
      ----------
      ...skwak?
      • daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 14:50
        Przekupstwo za książki, toż to prawie jak przekupstwo za dobre stopnie w
        szkole, fuj:). A tak na serio, to ja właśnie nie chcę naciskać, nie chcę
        niczego robić na siłę. Ja chcę jedynie troszeczke pomóc obrać właściwy kieunek.
        Ale myślę, że rzeczywiście czas skończyć biadać nad pogardą dla Mikołajka i
        podsuwać mu książki (o tym, żeby sam rezygnował z komputera na rzecz książek
        jeszcze w ogóle mowy nie ma)pisane współcześnie, wspólczesnym językiem. Taką
        Molly Moon i księgę hipnotyzmu połknął chyba w trzy dni, a to wielki suces.
        Jedno jest pewne, przypominać i nakłaniać do lektury nie przestanę, dopóki sam
        nie zaskoczy, tak jak to było w przypadku starszej córki. Może kiedyś mi
        podziękuje, a może nie?
      • braineater Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 14:53
        Własnie Akondze podałeś doskonały przepis, jak wychować sobie w domu krytyka
        literackiego. W latach późniejszych już o żadnej książce nic nie powie/nie
        napisze, zanim mu nie zapłacą:)

        P:)
    • i2h2 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 15:05
      daria13 napisała:

      Mały czyta chętnie wyłącznie wspólczesne opowieści, w których musi
      > się dużo dziać. Może zanadto histeryzuję, ale jak odrzuca ze wstrętem Muminki
      > i Opowieści z Narni, to sprawia mi tym autentyczny ból. I zastanawiam się, co
      > będzie dalej...
      > Czy macie może jakiś pomysł, jak zaradzić takiemu stanowi rzeczy i jak
      > popchnąć Małego we właściwym kierunku. Bo, że nic na siłę to wiem sama.

      Wybacz, ale gdy przeczytałam Twój post, od razu rzucił mi się w oczy
      ten "właściwy kierunek"- a przecież nigdzie nie jest powiedziane, że to, co
      teraz powstaje, to bezguście literackie. Powiedziałbym nawet, że wręcz
      przeciwnie ;-) Nasze lektury zwyczajnie się zestarzały ( o czym zresztą sama
      piszesz), ale w to miejsce świetnie wpasowują sie książki pisane współcześnie,
      ze wymienię choćby książki p. Funke, "Morze Trolli" N. Farmer czy naszego R.
      Kosika. To naprawdę świetna literatura i ma jedną przewagę nad tzw. "klasykami"-
      jest bliska współczesnym dzieciom.
      A "Narnia"? W styczniu wejdzie na ekrany film nakręcony wg pierwszego tomu-
      może wtedy Twój syn sięgnie po książkę :-)
      Zapraszam na forum widoczne w mojej sygnaturce: sporo miejsca zajmują tam
      właśnie nowości, zwłaszcza te najlepsze.
      Pozdrawiam
      Iwona
      • daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 15:30
        Dzięki, skorzystam z pewnością. O takich polecankach myślałam własnie między
        innymi zakładając ten wątek. Kuba czytał w tym roku, polecaną zresztą też na
        FK, książkę Amor z ulicy Rozkosznej i bardzo mu się podobała, bo o jego
        równieśniku traktowała, z tym że tu i dziś.
        P.
        • i2h2 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 15:50
          To pewnie Cię ucieszy informacja, że "Amor..." będzie mieć ciąg dalszy:
          www.wab.com.pl/index.php?id=7&bid=433
          Pozdrawiam
          Iwona
    • broch Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 19:38
      Aska, (corka lat 15) czytala Harryego od poczatku (ze cztery piec lat temu?).
      Przeczytala go wiele razy, lubi material "utrwalac". Po Harrym siega do
      "Orlando", "Wladcy much", "Dublinczykow", "Pani Dolloway", "Zabic drozda" i
      poezji Shakespeare'a.
      Nie widze zlego wplywu tworczosci Rowling na corke. Czytanie kryminalow nie
      wyklucza siegniecia po literature ambitniejsza.

      Humor to juz w ogole inna rzecz...

      Mysle ze troche histeryzujesz :))
      Wszystko nalezy zostawic wlasnemu biegowi (czasem mozna lekko popchnac).
      Czytanie niczego nie gwarantuje, nieczytanie nie oznacza braku zainteresowania
      swiatem.
      No i dlaczego ma podzielac Twoj gust? :))
      • Gość: daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:20
        Ja to wszystko wiem. Julka (lat obecnie 14 i pół) też czytała Harrego a teraz
        czyta (sama z siebie) i Bułhakowa i Marqueza, ale Mały miał 5 lat jak mu już
        musiałam czytać Harrego, więc jeszcze wcześniej wsiąkł a przez to może jeszcze
        głębiej. Ja wiem, że histeryzuję, ale ta koncepcja wzięła się z kompletnego
        niezrozumienia niechęci do Mikołajka (co tam Nienacki, czy Ożogowska)i próby
        wytłumaczenia sobie tej niechęci. Tylko tyle:)
        Po namyśle stwierdzam, że może faktycznie poczucie humoru charakterystyczne dla
        Mikołajka jest dla nieco starszych osób. Niewykluczone.
        Pozdrawiam:)
        • mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 20:34
          Wybacz Dario, bo ja Cię dzisiaj ganię i ganię, ale jak by mi ktoś tak tego
          Mikołajka wciskał jak Ty swojemu Małemu to też broniłabym się przed nim.
          Mnie ojciec całe dzieciństwo "Władcę pierścieni" czytał na okrągło (bo
          lubił),a ja w tajemnicy przed rodzicami wielbiłam rosyjski socrealizm okrutny
          typu Timury i inne takie, co to je miałam po ciotce. A później też sama z
          siebie trochę innych książek przeczytałam i ani elfem, ani czekistą nie
          zostałam.
          Pozdrawiam :)
          • Gość: daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:41
            Może ja bym nie wciskała mu tak mocno tego Mikołajka, ale to jego lektura
            właśnie była i przeczytać musiał, a że podczas lektury często
            wykrzykiwał "jakie to głupie" i prychał pogardliwie, to mnie trochę ruszyło:)
            A ganić można mnie do woli, byle konstruktywnie:)))
            P.
            • mamarcela Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 20:47
              Lektury szkolne mają to do siebie, że się dzieciom częśto a priori nie
              podobają. Mój Młody ma przeczytać "Anię" i już przed czytaniem stwierdził: "Ta
              cała Ania była głupia i brzydka i ja sie wcale jej rodzicom nie dziwię, że ją
              oddali". "Głupi Mikołajek" to mały pikuś przy takim stwierdzeniu. :)
            • broch Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 20:48
              trudno komus narzucic swoj humor. To byloby prawdziwe nieszczescie. Mikolajek
              moze nie podobac sie Twojemu synowi do konca zycia, co nie ma nic wspolnego z
              HP. To juz sadyzm (zmuszanie do smiania sie z M). :)))
    • mikaas3 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 09.11.05, 20:31
      jakto nie czyta Opowieści z Narni?!?!?!??!?!? jak mogłaś dopuścić do czegoś
      takiego!?!?!!? tutaj potrzebny jest specjalista!
      a tak poważnie, nie powinnaś się tym tak przejmować, podobno teraz dzieci nic
      nie czytają, więć, że przeczytał Harrego to i tak sukces. mówię jak stary pryk,
      a mam dopiero 19 lat. mam jednak rok młodszego brata i on też NIC nie czyta
      (poza Harrym, ale on nie jest idolem. tak po prostu przeczytał, żeby było o
      czym pogadać) nie przejmuj się tak bardzo, może on po prostu woli książki
      fantasy, a ten dział nie ogranicza się jedynie do Harrego i władcy pierścieni
      (z małej litery bo nie cierpię tej książki).
      pozdrawiam
    • pinos Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 10.11.05, 09:57
      A ja tak tylko na marginesie - bo objaw wydaje mi się normalny, dziecko czyta
      to, co lubi (moja młodsza siostra zaczęła czytanie od Dragonlance...) - czy w
      ogóle można mówić o "spaczonym" guście?
      Wszak de gustibus non est disputandum. Czy naprawdę istnieje "wzorzec" gustu 10-
      latka, odchyły od którego można nazwać spaczeniem?
    • noida Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 10.11.05, 18:31
      Dario droga. Po pierwsze Ci napisze, że uwielbiam Twoje dylematy wychowawcze :-
      ) Rozczulają mnie niemiłosiernie.
      Tak czy inaczej natchniona Twoim postem zapytałam dziś mojego ucznia (lat 11),
      wychowanego na Harrym Potterze, czy podobał mu się Mikołajek. Otóż dziecko to,
      niezwykle inteligentne i oczytane jak na swój wiek, powiedziało stanowczo, że
      Mikołajka nie lubi. Co potwierdza moją hipotezę, że Mikołajek jest książką
      śmieszną dla dorosłych. Dzieci mogą się zainteresować przygodami Mikołajka albo
      nie, ale śmieszyć to on będzie raczej osoby od 15 roku wzwyż. Tak sądzę. A
      jeśli Twojego syna śmieszy Monty Python (TO bym dopiero uznała za dziwne- Monty
      Python bywa przecież naprawdę straszny i trudny) to nie masz się czym martwić.
      Po prostu dorośnie do Mikołajka.
      Muminków nie lubiła również moja serdeczna koleżanka ze studiów, osoba, której
      mama jest wykładowcą na Uniwersytecie i która przeczytała w swoim życiu
      conajmniej tyle książek co ja. A zatem to o niczym nie świadczy.
      No i jeszcze jeden przykład- razem z moją siostrą wychowywałyśmy się w tym
      samym domu, razem z tą samą zbzikowaną na punkcie książek matką i ja czytuję
      książki w zasadzie pasjami a ona- nie. Książki czyta, owszem, ale tak, jak ja
      chodzę do teatru- od czasu do czasu. Za to robi zdjęcia, rysuje, uwielbia uczyć
      się języków (już chyba 4-ty zalicza a jest 4 lata młodsza ode mnie...),
      uwielbia kino itp. Też jej podtykałyśmy z mamą mnóstwo rzeczy i nic.
      Mówiła "aha", po czym książke odstawiała na półkę ;-) I jaki z tego wniosek? Że
      ludzie są różni. Może Twój Młody wcale nie będzie tak kochał czytać jak Ty i
      nic na to nie poradzisz.
      Jednym słowem- daj dzieciakowi spokój. Przyjdzie czas, to sam się zabierze za
      Nienackiego i Mikołajka, a może przeskoczy od razu do Marqueza? W każdym razie
      wątpię, żeby udało się "sprowadzić go na właściwą drogę".
      Nie ma się czym przejmować.
      Noida.
      • Gość: daria13 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 19:26
        I po to między innymi jest forum FK:) Kiedy wysłucha (przeczyta) się tyle
        głosów rozsądku, od razu człowiekowi rozjaśnia sie w głowie, ustawia się
        hierarchia wartości, poprawia sie humor i odzyskuje wiarę w siłę rozsądku:).
        Przekonaliście mnie. I uspokoiliscie. Zwłaszcza niezastąpiona Noida - dzięki:).
        Mały będzie czytał, ale jeśli nie tak namiętnie jak ja, to też nic się nie
        stanie. A podsuwać mu książki też nie zawadzi, tyle że lepiej wybierać jednak
        te współczesne, bo wśród nich też jest wiele dobrych pozycji. Ot co.
        Pozdrawiam:)
    • sol_bianca Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 10.11.05, 19:21
      Wiesz co? Mnie w wieku 10 lat Mikołajek też nie śmieszył.
      Nienacki i Ożogowska - nie dziwię się, bo to strasznie anachroniczne.

      > chyba chodzi o język za mało może współczesny, za mało wartka akcja, sama już
      > nie wiem. Mały czyta chętnie wyłącznie wspólczesne opowieści, w których musi
      > się dużo dziać

      Eee to chyba nie jest wina HP, tylko tego, że świat ogólnie przyspieszył.
      Wszystkie media są "winne" po części. Ja bym nie panikowała, po prostu młode
      pokolenia inaczej widzą świat, czy to zmiana na gorsze? Trudno powiedzieć, na
      pewno nie można nic wnioskować na przykładzie dziesięcioletniego dziecka.
      Zobaczymy, jaki będzie jak dorośnie.
      O gustach literackich u 10-latka też niewiele można powiedzieć (ja się w
      dzieciństwie zachwycałam takimi książkami, że teraz mi wstyd ;))) Dorośnie,
      "wyciszy" się, to sięgnie po ambitniejszą literaturę.
      • venus22 Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 10.11.05, 22:45
        ale macie problemy :)

        dzieciak ma 10 lat, dobrze ze w ogole czyta, i to Harrego ktory przeciez
        rosnie z wiekiem. Porownajcie tom 1-szy z tym ostatnim.. nie wiem czy dla
        10'latka ten ostatni jest taki taki prosty w odbiorze.
        Mysle ze przez kolejne 10 lat gust mu sie ze sto razy zmieni...i przez
        nastepone 10 tez..

        Nienacki, Ozogowska, Kubus Puchatek- pewnie ze teraz to juz anachronizmy. Kto
        sie na tym wychowal to to lubi, wydaje mu sie to swietne. Moj dziadek sie
        dziwil ze mnie nie interesuja takie ksiazki jak "Ksiaze Wa-tunga" czy cos
        takiego.. tylko jakas Siesicka.

        podobnie z filmami- Casablanca taki klasyk dlaczego dzieci nie chca tego
        ogladac?

        Venus

        • verdana Re: Czy Harry Potter może wypaczyć gust literacki 11.11.05, 09:51
          Mój syn uwielbia i Harrego Pottera i Mikołajka.
          Ale rozumowanie typu "dobra literatura, to ta, która mnie się podobała, a
          reszta to chłam" - jakoś do mnie nie przemawia. Ożogowska to lektura, która
          obecnie wymaga przypisu co trzecie zdanie - dzieje się w tak innej
          rzeczywistości. Podobnie uwielbiany przeze mnie w dzieciństwie Niziurski.
          Jestem pewna, ze obecne pokolenie będzie dzieciom przymusowo wtykało Harrego,
          ubolewajac, że nie chca czytac cennej literatury, tylko nowoczesne dziwactwa.
          • sto100 Re: dlaczego? 11.11.05, 22:14
            Dlaczego wypaczać? Wielu zaczyna od niego czytanie,
            takie długie, a nie tylko instrukcje gier komputerowych.
            Bo gust zależy jednak nie tylko od tego, ale również od domu.
            Przede wszystkim, nie tylko od książek na półkach, ale od rozmów,
            wartości, zachowań. A jak dom nie daje, no to bohater bajek.
            Byle nie zadużo smrodku dydaktycznego, jak mawiał Wańkowicz.
            Ja nie znosiłam Andersena,chociaż przeczytałam. Ani kształtował ani wypaczał.
            10 lat, a co my czytaliśmy wtedy? Też takie różności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka