Dodaj do ulubionych

Ciekawe biografie

11.10.02, 15:06
Czy jest jakaś biografia (autobiografia), która wywarła na Was wrażenie ?
Jeżeli chodzi o mnie, to podobała mi się biografia Katarzyny Aragońskiej,
Henryka VIII, a z bardziej współczesnych, choć nie żyjących już sławnych
postaci to biografia Hitlera (ciekawa, choć przerażająca ) oraz zaskakująca
mnie osobiście biografia Marylin Monroe(miałam o niej zupełnie inne
mniemanie - książka "Blondynka").
Obserwuj wątek
    • givenchy Re: Ciekawe biografie 16.10.02, 13:11
      Czy Nikt nie czyta biografii ?? :-(((
      • Gość: agata Re: Ciekawe biografie IP: proxy / 10.30.1.* 16.10.02, 14:45
        Dosc ciekawa jest ksiazka "Panie Bialego Domu"Longina Pastusiaka.

      • Gość: Dr.KrisK Czytanie biografii.. IP: *.eng.fsu.edu 16.10.02, 16:10
        Ciekawe pytanie - rzeczywiście, jak grzebię w pamięci, to w stosach
        przeczytanych przeze mnie książek biografii nie pamiętam. A szkoda.
        Zaraz, zaraz, czytałem ciekawą o Ludwiku Bawarskim, coś o braciach Goncourtach
        (tych od nagrody literackiej), Maria Stuart .. więcej nie pamiętam.
        A przecież to znakomite źródło wiedzy o ludziach, o nas samych też..
        Czytajmy biografie!
        KrisK Biograficzny
        • givenchy Re: Czytanie biografii.. 16.10.02, 16:31
          Dzięki, dzięki, dzięki...:-)))
          Będę szukać...
          • Gość: Dr.KrisK Re: Czytanie biografii.. IP: *.eng.fsu.edu 16.10.02, 16:37
            Aha - i jak wspaniale czyta się opasłe biografie popijając dobre wino!
            Wyjątkowo pasuje.
            Pozdrawiam.
            KrisK
            • givenchy Re: Czytanie biografii.. 16.10.02, 16:44
              a.. tego jeszcze nie próbowałam :-))
              Wszak delektować możemy się różnymi rzeczami...
              • Gość: Dr.KrisK Wino i biografie... IP: *.eng.fsu.edu 16.10.02, 16:56
                Już to pisałem na forum winnym, ale lubię popijać jakieś dobre (albo
                kiepskie :) wino do lektury.
                Do klasyków - czerwone. Na przykład ostatnio czytałem "Gospodę pod Królową
                Gęsią Nóżką" France'a pod niezłego merlota. Wspaniale się komponowało.
                Pisarzy współczesnych - pod białe. Za wyjątkiem mojego ulubionego Hrabala -
                tylko piffo, rzecz jasna.
                Pod Asti Spumante - tylko poezje. Ale niestety nie jestem zagorzałym
                czytelnikiem owych, a więc wina musujące pijam patrząc w dal, a nie ślęcząc nad
                książką.
                Na zdrowie!
                KrisK
                • givenchy Re: Wino i biografie... 17.10.02, 08:48
                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                  > Już to pisałem na forum winnym, ale lubię popijać jakieś dobre (albo
                  > kiepskie :) wino do lektury.
                  > Do klasyków - czerwone. Na przykład ostatnio czytałem "Gospodę pod Królową
                  > Gęsią Nóżką" France'a pod niezłego merlota. Wspaniale się komponowało.
                  > Pisarzy współczesnych - pod białe. Za wyjątkiem mojego ulubionego Hrabala -
                  > tylko piffo, rzecz jasna.
                  > Pod Asti Spumante - tylko poezje. Ale niestety nie jestem zagorzałym
                  > czytelnikiem owych, a więc wina musujące pijam patrząc w dal, a nie ślęcząc
                  nad
                  >
                  > książką.
                  > Na zdrowie!
                  > KrisK

                  Jesteś niezłym znawcą win.
                  Cóż, ja lubię tylko i wyłącznie słodkie, ostatecznie półsłodkie wina, ale nie
                  znam się na nich dobrze. Jak dotąd Asti smakowało mi najbardziej.
                  W odróżnieniu jednak od Ciebie, chyba nie mogłabym rozkoszować się smakiem
                  dobrego wina(kiepskiego raczej nie mogłabym przełknąć :-))przy książkach
                  bulwersujących,kontrowersyjnych czy tragicznych, np. przy biografii Hitlera. Te
                  dwa doświadczenia (smakowe i duchowe) kiepsko by z sobą współgrały.
                  Pozdrawiam, g.

    • Gość: Lobelia Re: Ciekawe biografie IP: 195.187.102.* 17.10.02, 13:24
      Uwielbiam biografie i autobiografie, czytuję serię
      biograficzną Ossolineum i PIW, niestety rzadko pamiętam
      autorów, ale z serii PIW podobała mi sie na pewno
      biografia Elżbiety I, Wolter, Danton, Richelieu (bodaj
      Baszkiewicza?).
      Poza tym, już z konkretnych książek:
      Chyba największe wrażenie wywarły na mnie pamiętniki
      Benvenuta Celliniego - niesamowicie malownicza (i
      awanturnicza ...) postać, o ile dobrze pamiętam to polski
      przekład był Staffa.
      Poza tym klasyk - "Maria Antonina" Zweiga.
      "Delfina Potocka" Rudzkiego - może nie do końca odpowiada
      mi sposób narracji, ale jeśli kogoś interesuje
      romantyczna obyczajowość, to polecam. Ten sam autor
      napisał książkę o polskich królowych, ale ja wolę
      "Delfinę...".
      "Kobiety Habsburgów" - H. Andics, trochę habsburgofil ale
      masa ciekawych faktów o żonach i kochankach Habsburgów
      (nie tylko o Sissi i Mayerlingu bynajmniej)
      Fabularyzowane - książki P. La Mure ( ja najbardziej
      lubię "Moulin Rouge" o Toulouse-Lautrecu, ale i "Miłość
      niejedno ma imię" i "Claire de lune") czy Stone'a ("Pasję
      życia" wolę niż "Udrękę i ekstazę")
      Z dzieciństwa mam sentyment do książki "Duet" o Klarze
      Wieck i Robercie Schumannie (autorka nazywała sie bodaj
      Kyle? nie pamiętam).
      Oj, chyba mogłabym wymieniać i wymieniać - zerknę w
      chałupie na półkę i zobaczę co tam jeszcze ciekawego
      biograficznego stoi polecenia godnego.
      Pozdrawiam pożeraczy biografii
      • givenchy Re: Ciekawe biografie 17.10.02, 13:44
        Lobelio,
        dzięki wielkie za nowe tytuły.
        Czuję się trochę jak...laik przy ekspercie, ale postaram się nadrobić
        moją "biograficzną wiedzę".

        Pozdrawiam,
        G. :-))
        • Gość: Lobelia Re: Ciekawe biografie IP: 195.187.102.* 17.10.02, 14:35
          Ja się absolutnie nie czuję jak ekspert, uwielbiam
          biografie od dawna po prostu, to mój ulubiony typ
          literatury. Miło spotkać kogoś, kogo też to interesuje.
          Nb. zarówno w biograficznej serii Ossolineum jak i PIW
          zdarzają się pozycje dosyć drętwo napisane (lub kiepsko
          przetłumaczone) - mnie jako biograficznemu nałogowcowi to
          już tak nie przeszkadza, ale jeśli ktoś poszukuje
          lżejszej lektury to przy niektórych pozycjach może się
          nudzić. Fajnie czytają się książki G. Bidwella poświęcone
          znanym postaciom z historii Anglii (Elżbieta I, Drake,
          Marlborough, Wellington, Nelson, królowa Wiktoria)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka