Dodaj do ulubionych

Skandal z promocją "Harrego Pottera"

IP: *.iwch.lodz.pl 01.10.01, 11:20
Ta szumnie w mediach wszelakich zapowiadana promocja IV tomu "H.P." okazała się
niezłym picem. Punktualnie o 24.00 pojawiłam się z dzieckiem na ul.
Piotrkowskiej w Łodzi, pod jedną z wyznaczonych księgarni i... Wielkie NIC.
Jedyną atrakcją tej nocy była długa kolejka i długopis dołożony do zakupionej
książki. Z tego co wiem w innych księgarniach nie było lepiej, a w PEGAZIE
zabrakło książek po 10 min sprzedaży. Czy przypadkiem nie jest to nabijanie
naszych pociech w butelkę????
Obserwuj wątek
    • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.01, 10:46
      Jak jesteś taka naiwna, że włóczysz się z dzieckiem po północy... W ramach promocji mogliście
      jeszcze dostać po głowie i zapewne nie od Valdemorta. Okazuje się, że rodziców bardzo łatwo wodzić
      za nos.
      • Gość: imbir Re: Skandal z promocją IP: 193.227.223.* 19.10.01, 08:01
        Sprzedaż piwa podczas promocji także nie powinna mieć miejsca. W końcu było tam
        dużo nieletnich. A rozdawanie papierosów przez jedną z pracownic firmy
        tytoniowej przebraną za czarodzieja jest moim zdaniem niedopuszczalne.
      • mikolaj7 Re: Skandal z promocją 27.10.01, 22:25
        Gość portalu: Dorota napisał(a):

        > Jak jesteś taka naiwna, że włóczysz się z dzieckiem po północy... W ramach prom
        > ocji mogliście
        > jeszcze dostać po głowie i zapewne nie od Valdemorta. Okazuje się, że rodziców
        > bardzo łatwo wodzić
        > za nos.

        Dorota zaczyna mnie wqurwiac przyczepia sie do kazdego,
        kto choc slowo powie, o tym, ze akceptuje Harry`ego
        Potter`a. A swoja droga, skoro tak go nie lubi, to czemu
        wykazuje tak dziwna znajomosc tresci?
        • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 17:59
          Dogi Mikołaju. Jeśli masz siedem lat to rozumiem, że łatwo Cię wyprowadzić z
          równowagi. Agresja w wieku wczesnoszkolnym jest zjawiskiem często spotykanym.
          Natomiast Twoje oburzenie, że znam imiona bohaterów książek o przygodach
          Harrego Potera jest dla mnie niezrozumiałe. Czyżbyś wolał, abym wypowiadała się
          o czymś czego nie czytałam ?
          • Gość: mikolaj Re: Skandal z promocją IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 20:17
            Taa, odgrywac na Dorocie sie nie bede, bo przeciez jestem
            taki agresywny, a ona sie na tym zna, bo przeciez ma
            agresywne dziecko w "wieku wczesnoszkolnym", o czym
            juz pisala przy okazji innego postu
            • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:02
              Nie wiem po czym poznałeś, że mam agresywne dziecko. Dzieci mają prawo błądzić,
              ulegać modom i być niesforne. Mój syn jest nad wyraz spokojnym i mądrym
              dzieckiem. Uczy się bardzo dobrze, otrzymuje świadectwa z wyróżnienie, dostał
              nawet nagrodę w konkursie matematycznym. Jest lubiany i ma wielu kolegów. Nie
              zabraniam mu czytać HP, ale niestety nie uważam aby to była wartościowa
              literatura i to wszystko.
              • iaffelos Re: Skandal z promocją 02.11.01, 11:07
                Gość portalu: Dorota napisał(a):

                > Nie wiem po czym poznałeś, że mam agresywne dziecko.

                Pisalas to chyba przy okazji "Harry Potter - zenada", ze
                podobal mu sie najbardziej czwarty tom, bo bylo najwiecej
                trupow...

                Dzieci mają prawo błądzić,
                >
                > ulegać modom i być niesforne. Mój syn jest nad wyraz spokojnym i mądrym
                > dzieckiem. Uczy się bardzo dobrze, otrzymuje świadectwa z wyróżnienie, dostał
                > nawet nagrodę w konkursie matematycznym. Jest lubiany i ma wielu kolegów. Nie
                > zabraniam mu czytać HP, ale niestety nie uważam aby to była wartościowa
                > literatura i to wszystko.

                No to nie mozna napisac tylko tego? A nie naskakiwac na
                zwolennikow? Moge sie z Toba nie zgadzac, ale nie
                przeszkadza mi ani Twoje zdanie ani nikogo innego, dopoki
                nie zaczyna narzucac go innym.

                To by bylo chyba na tyle.
                Pozdrawiam

                Aha jestem zalogowany na iaffelos, ale to ja - mikolaj
                • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 13:01
                  Mikołaju. Jestem przeciwniczką bezkrytycznego ulegania modom, nawet tym
                  lansowanym przez GW. Nawet Ginny, z wątku Thomasa zgadzała się ze mną, że z tą
                  promocją o północy to skandal, także któryś z dorosłych miłośników HP przyznał,
                  że nie powinny go czytać dzieci poniżej 14 roku. Znam przykład chłopca 7
                  letniego któremu mama /lekarz zresztą/ czytała na dobranoc HP a potem chłopiec
                  zaczął miewać koszmary senne. Moje krytyczne stanowisko wynika bardziej z
                  troski o zdrowie naszych dzieci a nie z chęci narzucania komuś swego zdania. A
                  to że komuś podoba się IV tom bo jest w nim dużo trupów, może niepokoić, ale
                  nie jest jednoznaczne, że ten kto jest agresywny. Teraz syn czyta Old Surehanda
                  i tropi ślady chomika, który znowu uciekł i buszuje po mieszkaniu.
                  Mikołaju masz bardzo ładne imię i jeśli jeszcze nie czytałeś przygód Mikołajka
                  Sempe Gościnnego to zachęcam, fajny relaks dla dużych i małych. Pozdrawiam
                  Dorota
                  • iaffelos Re: Skandal z promocją 02.11.01, 15:26
                    > Mikołaju. Jestem przeciwniczką bezkrytycznego ulegania modom, nawet tym
                    > lansowanym przez GW. Nawet Ginny, z wątku Thomasa zgadzała się ze mną, że z tą
                    > promocją o północy to skandal

                    Moze tak: pomysl byl oryginalny, tylko "troche" im nie
                    wyszedl...

                    , także któryś z dorosłych miłośników HP przyznał,
                    >
                    > że nie powinny go czytać dzieci poniżej 14 roku. Znam przykład chłopca 7
                    > letniego któremu mama /lekarz zresztą/ czytała na dobranoc HP a potem chłopiec
                    > zaczął miewać koszmary senne. Moje krytyczne stanowisko wynika bardziej z
                    > troski o zdrowie naszych dzieci a nie z chęci narzucania komuś swego zdania. A
                    > to że komuś podoba się IV tom bo jest w nim dużo trupów, może niepokoić, ale
                    > nie jest jednoznaczne, że ten kto jest agresywny. Teraz syn czyta Old Surehanda

                    Ja tez czytalem May`a, jak mialem tyle lat

                    >
                    > i tropi ślady chomika, który znowu uciekł i buszuje po mieszkaniu.

                    Hehe, ja tez tak robilem, ale chomik zdechl.

                    > Mikołaju masz bardzo ładne imię i jeśli jeszcze nie czytałeś przygód Mikołajka
                    > Sempe Gościnnego to zachęcam, fajny relaks dla dużych i małych.

                    Wiem, czytalem to chyba od zawsze. Alcest byl najlepszy.
                    "Psiakrew, cholera, naprawde jest pan niepoprawny" ;)
                    • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 19:42
                      Fajnie, że często zaglądasz na forum książki a nie np. Big Brother II.
                      Ciekawa jestem, czy nie zauważasz podobieństwa między grami komputerowymi a HP ?
                      Pozdrawiam Dorota
                      • Gość: Ginny Re: Skandal z promocją IP: *.net.bialystok.pl 03.11.01, 11:12
                        Ja nie zauważm. Powód? Nie gram w te gry, bo uważam, że to poniżej mojego
                        poziomu.
                      • mikolaj7 Re: Skandal z promocją 03.11.01, 16:36
                        Gość portalu: Dorota napisał(a):

                        > Fajnie, że często zaglądasz na forum książki a nie np. Big Brother II.

                        Bez przesady, az tak nisko nie upadlem.

                        > Ciekawa jestem, czy nie zauważasz podobieństwa między grami komputerowymi a HP
                        > ?

                        Zauwazam jedno podobienstwa i chyba nie o nie Ci chodzilo:
                        Niedlugo wychodzi gra komputerowa HP

                        Poza tm co ma HP do gier komputerowych? Moim zdaniem
                        jest dla nich dobra alternatywa, Wciaga tak samo, a mimo to
                        nie trzeba siedziec przed komputerem i debilnie ruszac
                        myszka albo wciskac klawisze, mozna sie nieco rozwinac
                        umyslowo. Chyba, ze uwazasz, ze bardziej rozwijajace sa
                        gry.
                        • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 16:54
                          A jednak jakiś punkt wspólny już mamy.Wciąga i nie można się oderwać. Dodała
                          bym jeszcze to, że bez przerwy coś się dzieje, zero czasu na refleksje, akcja
                          trzyma w napięciu, bohaterowi ciągle grozi śmierć, nierealny świat a jednak
                          martwimy się co będzie dalej...
                          • iaffelos Re: Skandal z promocją 03.11.01, 17:26
                            Gość portalu: Dorota napisał(a):

                            > A jednak jakiś punkt wspólny już mamy.Wciąga i nie można się oderwać. Dodała
                            > bym jeszcze to, że bez przerwy coś się dzieje, zero czasu na refleksje, akcja
                            > trzyma w napięciu, bohaterowi ciągle grozi śmierć, nierealny świat a jednak
                            > martwimy się co będzie dalej...

                            Noo, nareszcie cos z czym moge sie zgodzic. A swoja droga
                            to nie przeszkadza mi brak czasu na refleksje, na to jest
                            pora jak skonczy sie czytac cala ksiazke. Pottera najlepiej
                            czyta sie bez przerwy, raz, ze strasznie wciaga i ciezko sie
                            oderwac, a dwa, ze nie trzeba sie wtedy skupiac na roznych
                            powiazaniach, miedzy poczatkiem i koncem ksiazki, tzn. nie
                            ma czasu na doglebne analizowanie fabuly, a to w tym
                            przypadku akurat dobrze, bo jest bardzo skomplikowana...

                            • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 22:05
                              Mikołaju skoro napisałeś, że HP jest alternatywą dla miłośników gier
                              komputerowych to znaczy, że znajdują oni w nim to co do tej pory trzymało ich w
                              napięciu przed monitorem. Ale przecież po odłączeniu się od komputera jest
                              pustka, natychmiast się zapomina co się właściwie wydarzyło, do tego się nie
                              wraca, nie wspomina, nie opowiada. Nic w nas nie pozostaje, no może poza
                              poczuciem straty czasu. Dlaczego zwolennicy gier komputerowych znajdują w HP to
                              co lubią ?
                              • iaffelos Re: Skandal z promocją 03.11.01, 22:46
                                Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                > Mikołaju skoro napisałeś, że HP jest alternatywą dla miłośników gier
                                > komputerowych to znaczy, że znajdują oni w nim to co do tej pory trzymało ich w
                                >
                                > napięciu przed monitorem. Ale przecież po odłączeniu się od komputera jest
                                > pustka, natychmiast się zapomina co się właściwie wydarzyło, do tego się nie
                                > wraca, nie wspomina, nie opowiada. Nic w nas nie pozostaje, no może poza
                                > poczuciem straty czasu. Dlaczego zwolennicy gier komputerowych znajdują w HP to
                                >
                                > co lubią ?

                                hehe, to wymaga glebszego zastanowienia, ale jeszcze
                                odpowiem - tak, ze sie nie przyczepisz. Swoja droga podoba
                                mi sie ta wymiana zdan.
                              • iaffelos Re: Skandal z promocją 03.11.01, 23:23
                                Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                > Mikołaju skoro napisałeś, że HP jest alternatywą dla miłośników gier
                                > komputerowych to znaczy, że znajdują oni w nim to co do tej pory trzymało ich w
                                >
                                > napięciu przed monitorem. Ale przecież po odłączeniu się od komputera jest
                                > pustka, natychmiast się zapomina co się właściwie wydarzyło, do tego się nie
                                > wraca, nie wspomina, nie opowiada. Nic w nas nie pozostaje, no może poza
                                > poczuciem straty czasu. Dlaczego zwolennicy gier komputerowych znajdują w HP to
                                >
                                > co lubią ?

                                Bo podstawa gier komputerowych jest akcja. Wystarczy
                                spojrzec - tzw. mordobicia, strzelanki, rpg i inne 'typy' gier
                                musza miec wartka akcje, zeby blysnac na rynku, zdobyc
                                popularnosc. Ja tak uwazam, sam gram, ale nie tak duzo, ak
                                wielu innych ludzi w moim wieku (2 kl. liceum), a nawet malo
                                w porownaniu z wieloma (zawdzieczam rodzicom, ktorzy
                                gry takowe uwazaja za zlo koniczne i po zastanowieniu
                                jestem im wdzieczny...). Poza tym gry komputerowe
                                wciagaja, masz racje, ze pozniej czas uwazam za stracony,
                                ale nie moge sie oderwac. Z HP jest podobnie (ale nie tak
                                samo! nie zrozum mnie zle) - wciaga, tylko, ze ja po jego
                                przeczytaniu nie uwazam czasu za stracony, duzo sie
                                dzieje, akcja nie zwalnia tempa, az do pkt. kulminacyjnego.

                                I chociaz sa pewne podobienstwa to uwazam, ze po prostu
                                zadnej ksiazki, nie wazne, Potter, czy cokolwiek innego, co
                                nie jest ksiazka typu Pokemony (nie wiem, czy sie juz z tym
                                zetknelas - kilkanascie stron z obrazkami za kilkanascie
                                zlotych...) nie mozna porownac do gry komputerowej. To sa
                                zupelnie inne kategorie wartosci. Co by nie mowic, sa
                                ksiazki o wiele gorsze od HP, ale tez o wiele lepsze do gier
                                komputerowych.

                                Chyba wyrazilem moje zdanie w miare skladnie.

                                Mikolaj
                                • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 22:04
                                  Mikołaju jesteś fantastyczny. Chociaż nie do końca się zgadzamy, zreszta wcale
                                  nie musimy, Twój stosunek do gier komputerowych jest bardzo budujący. Muszę
                                  zawołać swego syna, aby też przeczytał, że jest jakiś 16 latek, który uważa
                                  czas poświęcony grom za stracony, bo mój jeszcze tego nie dostrzega. Gratuluje
                                  Twoim rodzicom.
                                  Staram się eliminować z jego kolekcji gry "truponośne" ale nawet różne Fify i
                                  skoki narciarskie są dla mnie złem koniecznym. Może jedynie zapewniają mu
                                  częste odwiedziny kolegów. Książeczkę o Pokemonach też posiadamy. Beznadzieja.
                                  Szał wydawania pieniędzy na pokemony, ukróciłam podnosząc kieszonkowe i teraz
                                  jak ma z własnej kasy wyłożyć, to już się dłużej zastanawia czy warto.
                                  Wracając do HP, czy będziesz do tych książek jeszcze kiedyś zaglądać, tak jak
                                  np. do Mikołajków ? Czy nie wydaje Ci się, że te mrożące krew w żyłach
                                  przygody, czytane po raz drugi będą już nudne ?
                                  A chomik jeszcze żyje. Codziennie w nocy znika trochę jedzenia.
                                  Pozdrawiam Dorota
                                  • mikolaj7 Re: Skandal z promocją 04.11.01, 23:20
                                    Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                    > Mikołaju jesteś fantastyczny. Chociaż nie do końca się zgadzamy, zreszta wcale
                                    > nie musimy, Twój stosunek do gier komputerowych jest bardzo budujący.

                                    no bez przesady, czasem mam chwile slabosci i tez
                                    zagram... A to ze nie gram, wcale nie znaczy, ze nie siedze
                                    przy komputerze, moze tylko w bardziej rozwijajcym celu,
                                    ale i tak dlugo, za dlugo.

                                    Muszę
                                    > zawołać swego syna, aby też przeczytał, że jest jakiś 16 latek, który uważa
                                    > czas poświęcony grom za stracony, bo mój jeszcze tego nie dostrzega. Gratuluje
                                    > Twoim rodzicom.
                                    > Staram się eliminować z jego kolekcji gry "truponośne" ale nawet różne Fify i
                                    > skoki narciarskie są dla mnie złem koniecznym. Może jedynie zapewniają mu
                                    > częste odwiedziny kolegów.

                                    Czeste zjawisko, mnie irytuje.

                                    Książeczkę o Pokemonach też posiadamy. Beznadzieja.
                                    > Szał wydawania pieniędzy na pokemony, ukróciłam podnosząc kieszonkowe i teraz
                                    > jak ma z własnej kasy wyłożyć, to już się dłużej zastanawia czy warto.

                                    ja tak mam od zawsze, chociaz jak chce kupic np. ksiazke
                                    (nie jakies komiksy, czy cos takiego) to nie musze wydawac
                                    ze swoich, tylko rodzice mnie wspomagaja z radoscia.

                                    > Wracając do HP, czy będziesz do tych książek jeszcze kiedyś zaglądać, tak jak
                                    > np. do Mikołajków ? Czy nie wydaje Ci się, że te mrożące krew w żyłach
                                    > przygody, czytane po raz drugi będą już nudne ?

                                    Nieee, tu Cie chyba rozczaruje, ale kazdy tom czytalem
                                    wiecej niz dwa razy, zwlaszcza te ciekawsze kawalki. A od
                                    Mikolajkow musialem sobie zrobic duza przerwe, bo je
                                    znalem prawie na pamiec, a to nie sprzyja czytaniu juz
                                    zadnej ksiazki. Nie wiem jak to bedzie za kilka lat, tzn. po
                                    wydaniu siodmego tomu, przeczytam go pewnie nie raz, ale
                                    potem nie bedzie juz chyba takiej potrzeby do tego wracac.
                                    Poki co 'odgrzewam' moja znajomosc ksiazek HP przy okazji
                                    kazdego nowego tomu, trwa to miesiac, moze dluzej, a
                                    potem siegam po co innego. Wiec jest calkiem mozliwe, ze
                                    za 10 lat nie bede juz wracal do HP, bo nie bede juz mial
                                    potrzeby. Ale to za 10 lat i tylko spekuluje.


                                    > A chomik jeszcze żyje. Codziennie w nocy znika trochę jedzenia.

                                    A cale dnie spi pewnie, chomiki to smieszne stworzenia,
                                    szkoda, ze rodzice jakos nie maja ochote na kupno
                                    nastepnego. Niby nie duzo roboty przy nim, ale...

                                    Pozdrawiam
                                    Mikolaj
                                    • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 10:04
                                      Dzisiaj o trzeciej w nocy chomik została złapany. Wlazł do syna na łóżko i
                                      jakimś cudem dał się złapać. Przedtem były problemy żeby go wyciągnąć z klatki,
                                      tak szybko potrafił zmykać, a tym razem po prostu sam wlazł w ręce. Uciekł gdy
                                      po okresie rui samica już nie życzyła sobie jego towarzystwa i zanim kupiliśmy
                                      następną klatkę czmychnął z pudełka po butach, ale swoje zdążył zrobić... Za 2
                                      tygodnie oczekujemy powiększenia chomiczej rodziny. Są to chomiki dżungalskie,
                                      takie szaro-białe, z czarną pręgą na grzbiecie. Pan w sklepie przekonywał mnie,
                                      że mają bardziej zgodny charakter niż syjamskie i że mogą mieszkać razem. Jeśli
                                      chcesz parkę pod choinkę, to zapraszam do W-wy.
                                      Chyba będę musiała założyć nowy wątek. Kto chce chomika...Ale póki jesteśmy na
                                      forum książki, to nie przekonałeś mnie. Wydaje mi się, że główną zaletą HP jest
                                      ciągła niewiadoma, co będzie na następnej stronie, czytając kolejny raz,
                                      element ciekawości, niepewności już odpada. I nawet jeśli nie można postawić
                                      znaku równości między HP a grami komuterowymi, to ja widzę dużo stycznych.
                                      Pozdrawiam, i nie siedż do północy przed komputerem, skoro w poniedziałek
                                      trzeba iść do szkoły, i nie daj Boże klasówka na pierwszej lekcji.
                                      Dorota
                                      • iaffelos Re: Skandal z promocją 05.11.01, 17:16
                                        Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                        > Dzisiaj o trzeciej w nocy chomik została złapany. Wlazł do syna na łóżko i
                                        > jakimś cudem dał się złapać. Przedtem były problemy żeby go wyciągnąć z klatki,
                                        >
                                        > tak szybko potrafił zmykać, a tym razem po prostu sam wlazł w ręce. Uciekł gdy
                                        > po okresie rui samica już nie życzyła sobie jego towarzystwa i zanim kupiliśmy
                                        > następną klatkę czmychnął z pudełka po butach, ale swoje zdążył zrobić... Za 2
                                        > tygodnie oczekujemy powiększenia chomiczej rodziny. Są to chomiki dżungalskie,
                                        > takie szaro-białe, z czarną pręgą na grzbiecie. Pan w sklepie przekonywał mnie,
                                        >
                                        > że mają bardziej zgodny charakter niż syjamskie i że mogą mieszkać razem. Jeśli
                                        >
                                        > chcesz parkę pod choinkę, to zapraszam do W-wy.
                                        > Chyba będę musiała założyć nowy wątek. Kto chce chomika...

                                        Mojego nie probowalismy rozmnazac, bo nikt by tego nie
                                        wytrzymal nerwowo. Wystarczyl jeden, ktory potrafil wyjsc
                                        ze szklanej klatki i zwidzic w nocy cale mieszkanie.

                                        Ale póki jesteśmy na
                                        > forum książki, to nie przekonałeś mnie. Wydaje mi się, że główną zaletą HP jest
                                        >
                                        > ciągła niewiadoma, co będzie na następnej stronie, czytając kolejny raz,
                                        > element ciekawości, niepewności już odpada. I nawet jeśli nie można postawić
                                        > znaku równości między HP a grami komuterowymi, to ja widzę dużo stycznych.

                                        Tu zgadzam sie z Ginny, w pelni. Za pierwszym razem jestem
                                        ciekaw bedzi na nastepnych stronach, co bedzie sie dzialo, a
                                        potem czytam wszystko spokojnie i mam wiecej czasu na
                                        zanalizowanie tresci, zwrocenie uwagi na rozne aluzje i
                                        odnosniki do wczesniejszych rozdzialow. A potem wracam
                                        do najlepszych fragmentow...

                                        > Pozdrawiam, i nie siedż do północy przed komputerem, skoro w poniedziałek
                                        > trzeba iść do szkoły, i nie daj Boże klasówka na pierwszej lekcji.

                                        Co za zbieznosc sytuacji, taak byla klasowka na pierwszej
                                        lekcji.
                              • Gość: Sędzia Re: Skandal z promocją IP: *.chello.pl 09.12.01, 01:37
                                Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                > Mikołaju skoro napisałeś, że HP jest alternatywą dla miłośników gier
                                > komputerowych to znaczy, że znajdują oni w nim to co do tej pory trzymało ich w
                                >
                                > napięciu przed monitorem. Ale przecież po odłączeniu się od komputera jest
                                > pustka, natychmiast się zapomina co się właściwie wydarzyło, do tego się nie
                                > wraca, nie wspomina, nie opowiada. Nic w nas nie pozostaje, no może poza
                                > poczuciem straty czasu. Dlaczego zwolennicy gier komputerowych znajdują w HP to
                                >
                                > co lubią ?

                                I tutaj się wmieszam, ponieważ zauważyłem maniakalną tępicielkę gier
                                komputerowych. W stosunku co do niektórych, bezmyślnych strzelanek czy mordobić
                                zgodzę się, że niczego nie dają. Ale Twoja wypowiedź wprost poraża bezmyślnym
                                uogólnieniem. Tak się składa, że wiele gier strategicznych uczy czegoś, co nie
                                potrafi większość nauczycieli w szkołach - logicznego myślenia. Tak się składa,
                                że dzięki grom komputerowym można wyrobić sobie solidne podstawy języka
                                angielskiego - w końcu trzeba zrozumieć to co pisze na ekranie. Dzięki grom
                                komputerowym można się wreszcie zrelaksować, co w czasach, gdy największym
                                wrogiem człowieka jest stres, nie może być tak bezmyślnie odrzucane. Wreszcie gry
                                komputerowe są doskonałym wprowadzeniem do obsługi komputera - ileż to
                                wspaniałych informatykó zaczynało od grania w zwykłe gry? Poza tym dzisiaj, gdy
                                młodzi ludzie nie mają żadnych rozrywek zapełniających ich wolny czas, przez co
                                sięgają po narkotyki i alkohol, gry komputerowe mogą być doskonałą alternatywą.
                                Oczywiście nie można przesadzać, siedzenie przy komputerze 10 godzin bez przerwy
                                jest z pewnością szkodliwe. Ale postawę, którą pani przyjmuje, przystoi raczej
                                wiejskiej starowinie, a nie dojrzałej, inteligentnej kobiecie. Chyba że co do
                                ostatniego przymiotnika się mylę, i należało by wstawić "ograniczonej", ale mam
                                nadzieję, że nie.
                                A co do HP, to jest to świetna alternatywa dla wielbicieli szklanego boga -
                                wystarczająco wielu ich na tym świecie. Dzięki niej wiele dzieciaków wróci do
                                czytania. Chyba że szanownej pani na tym także nie zależy.
                  • Gość: Ginny Re: Skandal z promocją IP: *.net.bialystok.pl 05.11.01, 15:44
                    Pozwola państwo, że się wtrącę? otóż uważam, że HP to nie jest książka
                    jednorazowa. Raz czytam ja dla pochłaniania oszałamiającej akcji, a drugi, by
                    rozkoszować się opisami, śmiesznymi dialogami( zwłaszcza Rona i Hermiony),no i
                    analizowac powoli przebieg wydarzeń. A potem zwracam wielokrotnie do ulubionych
                    fragmentów. A gry kopmuterowe...jakoś mnie nie wciagają...
                    • mikolaj7 Re: Skandal z promocją 08.11.01, 20:58
                      Dorota! where are thou? Czyzby ta porywajaca dyskusja
                      sie skonczyla?!
                      • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 10:53
                        Mikołaju
                        Chyba już temat mnie znudził, tak jak i IV tom przygód HP. Nie mam nic więcej
                        do powiedzenia. Książki podarowałam bibliotece szkolnej, bo wracać do nich nie
                        zamierzam. Na film pewnie pójdziemy. Teraz zaczyna mnie już irytować
                        roztrząsanie kto i dlaczego jest za a kto przeciw, tak jak poprzednio wkurzało
                        mnie wariactwo związane z promocją. Wolę kontynuować wątek chomiki... Jak tam
                        poniedziałkowa klasówka?
                        Jednak ma się tego rodzicielskiego nosa.
                        Pozdrawiam Ewa
                        • iaffelos Re: Skandal z promocją 09.11.01, 16:22
                          > Chyba już temat mnie znudził, tak jak i IV tom przygód HP. Nie mam nic więcej
                          > do powiedzenia. Książki podarowałam bibliotece szkolnej, bo wracać do nich nie
                          > zamierzam.

                          A Twoj syn? Moze on by chcial wrocic???

                          Na film pewnie pójdziemy. Teraz zaczyna mnie już irytować
                          > roztrząsanie kto i dlaczego jest za a kto przeciw, tak jak poprzednio wkurzało
                          > mnie wariactwo związane z promocją.

                          Racjaaa, jest irytujace, ale do tego sprowadzaja sie
                          wszystkie posty o HP na tym forum, no bo o czym innym
                          zwiazanym z HP tu pisac, zeby zainteresowac ludzi?

                          Wolę kontynuować wątek chomiki...

                          Eee, ja nie jestem juz dlugo w temacie. I pewnie nie bede.

                          Jak tam
                          > poniedziałkowa klasówka?

                          Przyzwoicie, chyba...

                          > Jednak ma się tego rodzicielskiego nosa.

                          Bede utrzymywal wersje, ze to byl zbieg okolicznosci ;)
                          • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 22:24
                            iaffelos napisał(a):


                            > A Twoj syn? Moze on by chcial wrocic???
                            >
                            Jak będzie chciał to może pójśc do biblioteki. Kupując ciągle książki
                            odzwyczaiłam go od korzystania z bibliotek. A Wy, czy korzystacie z takich
                            przybytków kultury, czy lubicie mieć książki na półce?
                            Dorota
                            • Gość: mikolaj Re: Skandal z promocją IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 23:39
                              Gość portalu: Dorota napisał(a):

                              > iaffelos napisał(a):
                              >
                              >
                              > > A Twoj syn? Moze on by chcial wrocic???
                              > >
                              > Jak będzie chciał to może pójśc do biblioteki. Kupując ciągle książki
                              > odzwyczaiłam go od korzystania z bibliotek. A Wy, czy korzystacie z takich
                              > przybytków kultury, czy lubicie mieć książki na półce?

                              Nie lubie bibliotek, tzn. sa dobre i potrzebne, ale wole
                              korzystac ze swoich zasobow. mam do czynienia glownie ze
                              szkolnymi bibliotekami, a te oferuja ksiazki w ciekawym
                              stanie, az nieprzyjemnie dotykac. zreszta moi rodzice wola,
                              zeby ksiazka byla w domu, bo i tak kiedys sie jeszcze moze
                              przydac. tak wiec konkludujac: wole wybrac sie do ksiegarni
                              niz biblioteki, nawet jesli mialbym tylko popatrzec na to co
                              chialbym, zeby sie znlazlo na mojej polce.



                    • Gość: Paula Re: Skandal z promocją IP: *.caffe.com.pl 10.11.01, 14:35
                      Gość portalu: Ginny napisał(a):

                      > Pozwola państwo, że się wtrącę? otóż uważam, że HP to nie jest książka
                      > jednorazowa. Raz czytam ja dla pochłaniania oszałamiającej akcji, a drugi, by
                      > rozkoszować się opisami, śmiesznymi dialogami( zwłaszcza Rona i Hermiony),no i
                      > analizowac powoli przebieg wydarzeń. A potem zwracam wielokrotnie do ulubionych
                      > fragmentów.

                      Zwłaszcza, że fabuła jest mocno skomplikowana, powiązania, zachowania, teksty nie
                      są zrozumiałe od razu i myślę,że konieczne jest ponowne przeczytanie- żeby
                      wiedziec:kto, co , z kim, komu, do kogo, dlaczego i kiedy zrobił, powiedziałetc.
                      Pozdrawiam cię Ginny serdecznie. "Harry" jest świetny, i dla dzieci (moja
                      siostra) i dla dorosłych (ja)- wiem to z doświadczenia :)

                  • Gość: rav Re: Skandal z promocją IP: *.pkobp.pl 15.11.01, 10:16
                    A ja mam znajomego ktoremu mama na dobranoc czytala bajki Oscara Wild`a. Owszem
                    bajki przepiekne, ale i bardzo smutne. Chlopak jednak wyrosl na madrego
                    mezczyzne i zostal najmlodszym doktorantem w Polsce.
                    Nie chce porownywac Wilda z Rowling, ale jak widac rozne ksiazki mamy czytaja
                    dzieciom i chyba Harry Potter nie jest horrorem. Moze sie podobac lub nie, ale
                    nie mozna go chyba "kasowac" z taka zawzietoscia. Przeczytalem te ksiazke w
                    wakacje za namowa zony i jakos zyje. A przyznam, ze nie interesowalem sie wcale
                    promocja i reklama HP. Podszedlem do niego z marszu i nie rozumiem szumu wokol
                    Harrego. Nic wybitnego, ale bardzo sympatyczne
                    • iaffelos Re: Skandal z promocją 15.11.01, 23:31
                      Gość portalu: rav napisał(a):

                      > A ja mam znajomego ktoremu mama na dobranoc czytala bajki Oscara Wild`a. Owszem
                      >
                      > bajki przepiekne, ale i bardzo smutne. Chlopak jednak wyrosl na madrego
                      > mezczyzne i zostal najmlodszym doktorantem w Polsce.
                      > Nie chce porownywac Wilda z Rowling, ale jak widac rozne ksiazki mamy czytaja
                      > dzieciom i chyba Harry Potter nie jest horrorem. Moze sie podobac lub nie, ale
                      > nie mozna go chyba "kasowac" z taka zawzietoscia. Przeczytalem te ksiazke w
                      > wakacje za namowa zony i jakos zyje. A przyznam, ze nie interesowalem sie wcale
                      >
                      > promocja i reklama HP. Podszedlem do niego z marszu i nie rozumiem szumu wokol
                      > Harrego. Nic wybitnego, ale bardzo sympatyczne

                      Nie moge sie nie zgodzi, zwlaszcza z ostatnim zdaniem.
                      Chyba najlepsze podsumowanie calej dyskusji (nie liczac
                      watku o chomikach i grach komputerowych ;)
              • Gość: ja Re: Skandal z promocją IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.11.01, 15:49
                Twój synek kojarzy mi się z Dudziaczkiem. Wiesz zapewne o kim mowa skoro
                czytałaś Harrego Pottera. Co prawda nie znam Twojego synka ale sposób, w jaki o
                nim mówisz kojarzy mi się z wypowiedziami ciotki Petuni na temat Dudley'a.
                • iaffelos Re: Skandal z promocją 19.11.01, 17:20
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > Twój synek kojarzy mi się z Dudziaczkiem. Wiesz zapewne o kim mowa skoro
                  > czytałaś Harrego Pottera. Co prawda nie znam Twojego synka ale sposób, w jaki o
                  >
                  > nim mówisz kojarzy mi się z wypowiedziami ciotki Petuni na temat Dudley'a.

                  Hehe, ja bym sie tak nie posuwal daleko w sadach, bo nawet
                  polubilem Dorote. A poza tym ona i tak nie bedzie pewnie
                  juz odpowiadac na ten post. No, ale troche zbieznosci
                  miedzy Dudleyem a jej synkiem to... eee... no jest... Sorry
                  Dorota! Nie moglem sie powtrzymac :)
                  • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 15:52
                    Ten Dudziaczek to ma być mój 11 latek polujący na chomiki, czy raczej
                    najmłodszy doktorant który przed snem słuchał Oskara Wild'a ?
                    11 latek waży 33 kg i nie przypomina orki, więc się nie poczuwam.
                    Poza tym jest w drużynie Orlików. Kto się zna na sporcie to będzie wiedział
                    jaką dyscyplinę uprawia. Dudziaczek może miałby szanse w zawodach sumo.
                    Mikołaj a swoją drogą to fajnie, że dzięki internetowi możliwa jest nić
                    porozumieni i sympatii pomiedzy 16 latkiem a starą babą. Jaką bez wątpienia
                    jest dla nastolatka, bez mała 40 letnia księgowa, która go na początku
                    wqurwiała...
                    • mikolaj7 Re: Skandal z promocją 22.11.01, 19:25

                      > Mikołaj a swoją drogą to fajnie, że dzięki internetowi możliwa jest nić
                      > porozumieni i sympatii pomiedzy 16 latkiem a starą babą. Jaką bez wątpienia
                      > jest dla nastolatka, bez mała 40 letnia księgowa, która go na początku
                      > wqurwiała...

                      hmm, az 40 lat?!

                      Zartuje, w sumie nie ma roznicy, czy 18 (Ginny), 16, czy
                      prawie 40. Lubie sobie popisac i niewazne do kogo, byle z
                      sensem.
                      • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 22:11
                        No, jeszcze nie całkiem, ale już bliżej niż dalej.
                        Wracając do podobizn, to chyba mnie bliżej do Petunii, niż synalkowi do
                        Dudziaczka, ale taki już matczyny los. Pocieszam sie tylko, że Petunia nie
                        jeżdzi konno, i nie chodzi po górach. W tym roku byliśmy z synem m.in. na
                        Zawracie, Krzyżnem i Skrajnym Granacie. Miłośnikom szalonych galopów po
                        bezkresnych mazurskich łąkach polecam stronę www.szarza.pl
                        Czaruś to kochane dziecko,... nawet śpiewa ostatnio w churze.
                        • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 15:18
                          Czaruś, ten od rudego kotka śpiewa oczywiście w chórze
                        • mikolaj7 Re: Skandal z promocją 23.11.01, 16:09
                          Gość portalu: Dorota napisał(a):

                          > No, jeszcze nie całkiem, ale już bliżej niż dalej.
                          > Wracając do podobizn, to chyba mnie bliżej do Petunii, niż synalkowi do
                          > Dudziaczka, ale taki już matczyny los. Pocieszam sie tylko, że Petunia nie
                          > jeżdzi konno, i nie chodzi po górach. W tym roku byliśmy z synem m.in. na
                          > Zawracie, Krzyżnem i Skrajnym Granacie. Miłośnikom szalonych galopów po
                          > bezkresnych mazurskich łąkach polecam stronę www.szarza.pl
                          > Czaruś to kochane dziecko,... nawet śpiewa ostatnio w churze.

                          Gratuluje wycieczek, ja zadko opuszczam w ogole Krakow,
                          ale teraz na narty sie bede wybieral. Nareszcie. Wprawdzie
                          tylko w Polskie gory (jak sie bylo we Wloszech to po Polsce
                          juz sie nie chce jezdzic :), ale zawsze to cos.

                          A co do Petunii... Trudno kogokolwiek porownywac do
                          Dursleyow, jakby nie patrzyc nie byli normalni, nie dlatego,
                          ze nie tolerowali magii, ale dlatego, ze znecali sie nad
                          Harrym, w gruncie rzeczy nie ma znaczenia nad kim sie
                          znecali, ale wazny jest sam fakt. Dlatego nie bylbym taki
                          samokrytyczny :)
                          • Gość: Dorota Re: Skandal z promocją IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 22:06
                            Zimą jechaliśmy też na narty do Białki i w Mc Donald's za Częstochową byliśmy
                            świadkami jak pewien maluch siedział przy stoliku z tatą i chyba kolegą taty.
                            Obaj panowie zajęci rozmową nie zważali na malucha który już chciał wyjść. W
                            koncu małolat złapał tatusia za krawat /siedział na przeciwko/ i zaczął okładać
                            po głowie. Tatuś na to "tak tak synku, masz rację zaraz wychodzimy" i dalej
                            siedział o synek go kopał i szarpał. Mój synalek wtedy zareagował - patrzcie
                            tam siedzi Dudley. Mąż nie załapał, bo nie czytał, a mnie szczerze rozbawił. W
                            ferie byliśmy w Szczyrku i chyba w tym roku to powtórzymy. Adres kwatery
                            znalazłam w inernecie. Polecam - ewab.pnet.pl
                            A ty jaką masz ulubioną górkę ?
                            Ale aby podtrzymać watek Potterowski muszę trochę ponarzekać.
                            Okropny, niesmaczny i w złym guście uważam był pomysł z cukierkami o smaku
                            wymiocin. Kiedyś widziałam bezdomnego, który siedział na murku i wyciągał z
                            torby jakieś ciągnące się flaki i je zjadał. Miałam wrażenie, że zjada
                            wymiociny. O mało sama się nie porzygałam. Podobnych odruch miałam czytając o
                            tych cukierkach.
                            • iaffelos Re: Skandal z promocją 24.11.01, 13:37
                              Gość portalu: Dorota napisał(a):

                              > Zimą jechaliśmy też na narty do Białki i w Mc Donald's za Częstochową byliśmy
                              > świadkami jak pewien maluch siedział przy stoliku z tatą i chyba kolegą taty.
                              > Obaj panowie zajęci rozmową nie zważali na malucha który już chciał wyjść. W
                              > koncu małolat złapał tatusia za krawat /siedział na przeciwko/ i zaczął okładać
                              >
                              > po głowie. Tatuś na to "tak tak synku, masz rację zaraz wychodzimy" i dalej
                              > siedział o synek go kopał i szarpał. Mój synalek wtedy zareagował - patrzcie
                              > tam siedzi Dudley. Mąż nie załapał, bo nie czytał, a mnie szczerze rozbawił.

                              Nie spodziewalem sie naprawde, ze takie rzeczy sie
                              zdarzaja, teraz Dursleyowie jakos wydaja mi sie bardziej
                              realni, bo wczesniej te historie to byly dla mnie nieco
                              naciagane.

                              W
                              > ferie byliśmy w Szczyrku i chyba w tym roku to powtórzymy. Adres kwatery
                              > znalazłam w inernecie. Polecam - ewab.pnet.pl
                              > A ty jaką masz ulubioną górkę ?

                              Moze bede mial w tym roku ulubiona gorke, planujemy z
                              przyjaciolmi pare wyjazdow na narty jeszcze w tym roku i
                              moze trafimy na ocs ciekawego, jak do tej pory to raczej
                              zaden stok w polskich gorach nie zachwycil, tak zebym
                              chcial koniecznie wracac... Co innego we Wloszech, rok
                              temu, niestety teraz musze obejsc sie smakiem...

                              > Ale aby podtrzymać watek Potterowski muszę trochę ponarzekać.
                              > Okropny, niesmaczny i w złym guście uważam był pomysł z cukierkami o smaku
                              > wymiocin. Kiedyś widziałam bezdomnego, który siedział na murku i wyciągał z
                              > torby jakieś ciągnące się flaki i je zjadał. Miałam wrażenie, że zjada
                              > wymiociny. O mało sama się nie porzygałam. Podobnych odruch miałam czytając o
                              > tych cukierkach.

                              Ci bezdomni... Na forum krakowskim byl watek o kobiecie
                              sprzedajacej precle (obwarzanki, kazdy to inaczej nazywa
                              :) na Rynku Glownym. To jest dopiero ochyda, tym bardziej,
                              ze nieraz ja widzialem i musze przyznac, ze mi sie zbieralo
                              na wymioty...

                              A te cukierki, no coz, musialy byc "wszystkich smakow",
                              wiec i takie tez musialy sie znalezc; coz niektorych
                              zniechecaja pozniej do wszystkich innych smakow, mnie
                              pewnie tez by zniechecily, ale ile osob mialo takiego pecha,
                              ze akurat je zjedza? To wszystko kwestia szczescia, a
                              zapewniam, ze mozna wymyslic gorszy smak ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka