Gość: Marta
IP: *.iwch.lodz.pl
01.10.01, 11:20
Ta szumnie w mediach wszelakich zapowiadana promocja IV tomu "H.P." okazała się
niezłym picem. Punktualnie o 24.00 pojawiłam się z dzieckiem na ul.
Piotrkowskiej w Łodzi, pod jedną z wyznaczonych księgarni i... Wielkie NIC.
Jedyną atrakcją tej nocy była długa kolejka i długopis dołożony do zakupionej
książki. Z tego co wiem w innych księgarniach nie było lepiej, a w PEGAZIE
zabrakło książek po 10 min sprzedaży. Czy przypadkiem nie jest to nabijanie
naszych pociech w butelkę????