mulka
24.01.06, 17:48
Czy pamiętacie pierwszą książkę, którą sami, z własnej woli, kupiliście?
Ja pamiętam :-)
Na spacerze z mamą zobaczyłam w księgarnianej witrynie książkę "Saga o jarlu
Broniszu".
Nie wiedziałam co to jest saga, a o jarlu pomyślałam, że to takie imię: Jarl.
Nie znałam nazwiska autora (Władysław Jan Grabski), ale wiedziałam, że
koniecznie muszę mieć tę książkę, pierwszą ksiązkę, którą sama kupię. W domu
było dużo książek, ja tez dużo dostawałam w prezencie, ale sama dotąd nie
kupowałam, a takie miałam pragnienie, żeby kupić sobie książkę.
Właśnie dostałam jakieś ekstra kieszonkowe od dziadka i wtedy na spacerze z
mamą zobaczyłam tę książkę i od razu wiedziałam, że muszę ją kupić. Mama nie
oponowała, weszłyśmy do księgarni, kupiłam (ja !!! nie mama !!!) zapłaciłam
(ja!!!), wyszłam z księgarni niosąc "moją" książkę, byłam w nastroju tak
podniosłym, jakbym szła do Pierwszej Komunii :-)
Nie pamiętam ile miałam lat wtedy, może osiem albo dziewięć, nie więcej.
Książkę przeczytałam. Pamiętam z niej Sigrydę-Świętosławę i Olafa Tryggvasona
oraz dramatyczny ich romans.
Pamiętam Svena Widłobrodego i Haralda Sinozębego, tych zapewne z powodu
oryginalnych przydomków :-)
Co ciekawe: nie pamiętam jarla Bronisza, tylko z tytułu go pamietam. No i z
tego, że był bohaterem pierwszej ksiązki, którą sama kupiłam :-)
m.