nula8
26.01.06, 08:57
Drażni mnie katolicki konserwatyzm Musierowicz, nie mówiąc już o tym, że
trochę wyrosłam z książek dla nastolatek. Większość nowych powieści
Chmielewskiej mnie drażni, bo stanowią przerost formy nad treścią. Rozśmiesza
mnie przeiwdywalność i miałkość języka Dana Browna.
Ale za każdym razem, kiedy widzę w księgarni nową powieść Musierowicz,
Chmielewskiej czy Browna (a w przypadku Musierowicz czy Chmielewskiej także
rzeczy o Nich), to MUSZĘ ją kupić!!! Nawet próbuję się powstrzymać, biorę coś
innego, tylko po to, żeby potem przez cały wieczór żałować,że nie kupiłam i
na drugi dzień prosto po pracy lecieć i kupić. I potem jestem straszliwie
szczęśliwa, czytając... Jak już ochłonę, to dostrzegam wszystko, co mi się
nie podoba. A następnym razem cała polka się powtarza.
Ciekawa jestem, jakie Wy macie grzeszki? :)