Dodaj do ulubionych

Obmierzłe lektury szkolne

31.01.06, 12:22
Macie na sumieniu jakąś lekturę, której mimo najszczerszych chęci nie
przeczytaliście? Ja nie byłam w stanie zmusić się do "Granicy" Nałkowskiej...

Ale za to bardzo podobał mi się znienawidzony przez wszystkich "Pamiętnik z
Powstania Warszawskiego" Białoszewskiego.
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 12:41
      pamiętnika nie nienawidziłam, u mnie nie był obowiązkowy, a nawet chyba go w
      ogóle na liście lektur nie było, a i tak kojarzę, że go czytaliśmy.

      Nie zmogłam Dziadów części 3, ale fragmentarycznie to i owszem. Podobnie z
      Panem Tadziem, ale tu już całość zaliczona, tyle, że nigdy po kolei, a zawsze w
      najróżniejszych konfiguracjach, to 4 księga, to druga itd...
    • chiara76 Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 12:42
      "Syzyfowe prace"...dla mnie przemęczenie tego w podstawówce stanowiło właśnie
      taką prace Syzyfa.
    • Gość: magdamusi Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.kalisz.mm.pl 31.01.06, 12:52
      u mnie tez "Granica" Nałkowskiej, gdy omawialismy w szkole nie mialam czasu na
      jej przeczytanie /zakochana wtedy bylam, w kazdym razie tak mi sie wtedy
      wydawalo/ a potem jeszcze pare razy probowalam to nadrobic i przeczytac, ale
      chyba jakas bariera psychiczna mi sie zrobila bo odpadalam po paru stronach,
      ale nie poddaje sie i kiedys do niej wroce
    • gatta13 Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 13:59
      To już było. :)
      Ale się nie powstrzymam od wpisania po raz kolejny tego cholernego Porwania w Tiutiurlistanie!

      ;)
      • nchyb Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 14:01
        a zapomniałam o tym, też nie cierpiałam i nie przeczytałam... :-)
      • formaprzetrwalnikowa Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 14:43
        gatta: to juz bylo! ale tez nie moge sie powstrzymac od wpisania Porwania w
        Tiutiurlistanie - jedyna ksiazka jaka wyrzucilam przez okno.
        Pozdrawiam wspolcierpiaca ;-)
        • hajota Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 15:09
          Ludzie, co wy z tym "Porwaniem"? Ja to czytałam z przyjemnością, bez przymusu,
          książka za moich czasów nie była lekturą szkolną, bardzo ją lubiłam. Czyżby
          "ulekturowienie" potrafiło upupić każdą książkę?
          Natomiast z "Syzyfowymi pracami", których czegóś szczerze nie znoszę, łączy mi
          się następujące wspomnienie. Na egzaminie wstępnym do liceum jeden z tematów z
          polskiego brzmiał: "Z jaką postacią ze znanej mi książki chciał(a)bym się
          zaprzyjaźnić?" I oto jedna z koleżanek wybrała sobie nieskazitelnego (aż do
          mdłości) Jędrzeja Radka z "Syzyfowych prac". Wydało mi się to szczytem
          zakłamania, szkolnego oportunizmu, podlizywania się nauczycielom, i w ogóle...
          • gatta13 Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 15:16
            hajota napisała:

            > Czyżby "ulekturowienie" potrafiło upupić każdą książkę?

            Na pewno nie chodzi o ulekturowienie, większość lektur przeczytałam bez problemu, część mi się może nie podobała, ale dało się przeczytać. Krzyżaków przeczytałam z wielkim bólem, ale jakoś przeczytałam.
            A tego Porwania nie zmogłam i już.
          • Gość: gabrielle Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 19:04
            hajota, lepszy Radek niż Ojciec Robak.
            Pisałam na ten nieszczęsny temat i wybrałam Tomka Wilmowskiego.

            Gdybym wtedy była bardziej odważna i mniej przestraszona egzaminem, napisałabym
            o Alicji z książek Chmielewskiej:)
            • bdx65 ksiądz! ksiądz Robak!!!!!!!!!!!!!!! 13.02.06, 08:18
    • eeela Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 15:57
      Nie przeczytalam "Krzyzakow". Nie zdzierzylam.
      Ledwo przeczytalam "Kamienie na szaniec". Oj, ledwo.
    • Gość: ta Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.mt.pl / 80.51.255.* 31.01.06, 16:18
      Chlopi brrrr, Faraon brrr, Mala apokalipsa brrr
      • eeela Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 16:18
        Samych dobrych rzeczy nie lubisz ;-P
        • Gość: ta Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.mt.pl / 80.51.255.* 31.01.06, 16:34
          brrr
    • sto100 Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 16:58
      jedna mi się zdarzyła, Grażyna, no i wpadłam.
      Za to Pamiętnik zrobił na mnie oszołamiające wrażenie.
      Wtedy nie była to lektura. Powstanie zwykłych ludzi,
      nie podręcznik historii, i to podrasowanej.
      Bo wojny to życia ludzi, a nie tylko bitwy i przywódcy.
    • apostfoor Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 18:13
      duzo bylo lektur. syzyfowym prac nie przebrnalem... krzyzakow z ledwoscia...
      dziaDY nie wzbudzily niczego we mnie. najgorsze meczarnie w moim zyciu to:
      Smie - wiecie - . nawet nie chce wymawiac ale ok. zrobie to : sierotka marysia.
      bleeeeeee....
      najlepsza to chlopcy z placu broni.

      ale sierotka ;(;(;(;(;(;(;( <placz><zygi>
      pozdrawiam

      sirotka :(...
    • zielony_banan Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 21:08
      Niestety moja lista jest długa... zapewne zbyt długa :) Na szczęście poza szkołą
      czytałem bardzo dużo innych książek więc kompletnym tłukiem nie jestem...

      jedziemy:

      - Król Maciuś Pierwszy (co za kupa!)
      - Syzyfowe Prace
      - Cierpienia Młodego Wertera
      - Dziady III
      - Zbrodnia i Kara (wiem i wstydzę się)
      - Ojciec Goriot
      - Lord Jim
      - Konrad Wallenrod (no sorry, ale nie dałem rady)
      - Lalka (do połowy dotarłem)
      - Nad Niemnem
      - Chłopi
      - Granica
      - Ferdydurke (zamierzam przeczytać, jak najszybciej)
      - Kamienie na szaniec

      i pewnie jeszcze sporo...



      • bdx65 Re: Obmierzłe lektury szkolne 31.01.06, 21:17
        Za nieprzeczytanie "Potopu" jedyna pała w LO z polskiego; cóż i tak musiałem
        przeczytać, a teraz bardzo mi się podoba.
        Do pewnych książek trzeba dorosnąć.
        Cała Konopnicka natomiast była i jest nie do strawienia.
        • Gość: marta Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: 81.210.89.* 31.01.06, 21:57
          krzyzacy (12 stron), syzyfowe prace (1 rozdzial), kamienie na szaniec (chyba
          nic...), w pustyni i w puszczy (sienkiewicz= odruch wymiotny), antygona (prawie
          skonczylam, ale...) balladyna (eeee...) i nie lektura, ale potrzebna mi byla do
          olimpiady polonistycznej: buszujacy w zbozu (skoczylam ale po ciezkich bolach)
          wiecej grzechow nie pamietam, ale wszystko jeszcze przede mna (1 klasa liceum)
          • Gość: marta Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: 81.210.89.* 31.01.06, 22:04
            aaa i jeszcze cos konopnickiej o takim chlopcu co mieszkal w angli; bardzo
            cienkie, w podstawowej sie to omawia..., latarnik (skonczylam, ale...), stary
            czlowiek i morze (to samo co z latarnikiem), i jeszcze raz konopnicka; trudno
            to nazwac lektura lecz mimo to: dym no i wreszcie- droga klasa podstawowki:
            filonek bezogonek :D
            • bdx65 Maria, ale Dąbrowska 31.01.06, 22:07
              Gość portalu: marta napisał(a):

              > aaa i jeszcze cos konopnickiej o takim chlopcu co mieszkal w angli; bardzo
              > cienkie, w podstawowej sie to omawia...,>

              "Marcin Kozera"

              • Gość: marta Re: Maria, ale Dąbrowska IP: 81.210.89.* 31.01.06, 22:38
                oj sory; taki straszne to bylo ze jak najszbciej chcialam zapomniec o wszystkim
                co zwiazane z ta ksiazka....
    • Gość: dowcipna Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:30
      założę się,ze gdyby Wam te lektury przesłać SMS to może jednak? ?))))
      Moj bratanek proponował by mu tym sposobem umilic Pana Tadeusza, serio!!
      • Gość: jaija Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.01.06, 23:39
        Ale jaki rachunek za te sms-y ;)
        Moje znienawidzone:
        Granica, O krasnoludkach i sierotce Marysi, Nad Niemnem (nawet film rzygg i
        ledwo zmęczony, bo książka już nie), Trylogia, Lord Jim (Boże! Katorga na
        Syberii!!!)Dodam, ze w liceum czytałam bardzo dużo ciekawych książek i na pewno
        wolałabym je jako lektury, a nie te koszmary (oprócz sierotki, która nie w
        liceum psuła krew ;)
    • autumna Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 12:41
      Ja teoretycznie przeczytałam wszystkie, ale niektóre tak po łebkach, że pamiętałam treść mętnie i w zarysach.
      Szczególnym obrzydzeniem napawały mnie dramaty, które, moim zdaniem, służą do prezentacji scenicznej, a nie do czytania. W ten sposób nawet do Mrożka można człowieka zniechęcić. I odwrotnie, "Balladyna" czy inna "Antygona" jako spektakl da się strawić.
    • furry Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 13:39
      halev napisał:
      > Macie na sumieniu jakąś lekturę, której mimo najszczerszych chęci nie
      > przeczytaliście? Ja nie byłam w stanie zmusić się do "Granicy" Nałkowskiej...
      > Ale za to bardzo podobał mi się znienawidzony przez wszystkich "Pamiętnik z
      > Powstania Warszawskiego" Białoszewskiego.
      >

      hehe, widzę mamy dokładnie te same gusta :) JEDYNĄ lekturą którą dosłownie
      wyj*****m była "Granica". Do dziś nie wiem, jakie "wartości" niesie ze sobą ta
      książka. Powwinni ją wydać w serii harlequinów albo . Przeczytałem 50-60 stron,
      łamiąc żelazną zasadę, że każdej książce daję szansę do 100 strony.

      "Chłopi" byli czytani podczas deszczowych ferii u babci, gdyby nie to, pewnie
      nie dałbym rady, a to błąd, bo książka to przynajmniej przyzwoita

      "Przedwiośnie" - straszne, przeczytałem z wielkim niesmakiem, dziś już nic nie
      pamiętam

      "Nad Niemnem" - po ominięciu wzrokiem kultowych "opisów przyrody" książka robi
      się strawna

      "Bitwa o Monte Cassino" - lekturą są "Szkice...", a ja w domu miałem sporo
      Wańkowicza, przeczytałem, a właściwie pochłonąłem "Bitwę" w 2 dni - genialna.
      Uczniów krzywdzi się, każąc czytać pocięte "Szkice".

      "Potop" - właściwie "przeleciałem" 3 tomy w ciągu 2 dni, jeśli chodzi o fabułę,
      to, że się tak wyrażę, kicha straszliwa :(

      fr
    • marquis Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 15:01
      "Ludzie bezdomni" - żeby nie wpaść przeczytałem streszczenie i dialogi w
      powieści. Bo Żeromskiego nie znoszę.
      Potem po łebkach przeleciałem literaturę obozową (kompletnie mnie to nie obchodzi).
      Za to z lubością oddawałem się lekturze wielkich powieści XIX wieku (francuskich
      i rosyjskich).
      • prettybubble Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 15:52
        Dużo ich było. Ale do dziś pamiętam- "Ojciec Goriot" samym tytułem mnie od
        siebie odpychał :)
        • Gość: dowcipna Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 16:33
          Jak dobrze,ze Autorzy tych dzieł tego nie slyszą !!!
    • setorika Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 16:40
      Lalka - w połowie odpusciła,
      Ogniem i Mieczem
      Ferdydurke
      • marquis Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 17:45
        Lalka obmierzła? Ferdydurke nawet?? Nieee, to jakiś żart.
        • setorika Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 19:13
          Nie, to nie żart. Jednemu smakują irysy, drugiemu krówki. I tyle.
        • Gość: agrafka Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 19:27
          moja lista wygląda tak:

          -Ferdydurke ( kiedy próbowałam przeczytac kasiąka wydała mi się
          beznadziejna...zamierzam nadrobić i przeczytać...kiedyś...)
          - Granica (tak jak u większośći- odruch wymiotny budzić ona bedzie u mnie
          zawsze)
          -Dżuma (za ciężki klimat)
          -Tango (Mrożka lubię ale nie to dzieło, mogliby dać coś fajniejszego)
          -Kartoteka (nie miałam czasu...)

          Więcej grzechów nie pamiętam...a na swoje usprawiedliwnienie dodam że wszystkie
          inne przeczytałam skurupulatnie i w większości bardzo mi się podobały w
          szczególności Zbrodnia i KAra Dostojewskiego- dzięki któremy zainteresowała
          mnie powieść rosyjska , Zeromski i Reymont też są wg. mnie okej:),a Henia S.
          kocham od W pustyni i w puszczy... (wyjątkiem jakimś jestem czy co??)
          • szakal35 Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 21:21
            Nie trawię Sienkiewicza.Rozumiem,że istnieją czytelnicy lubujący się w takich
            powieściach historycznych,ale gros społeczeństwa ma awersję do "Potopu".Zaliczam
            się do nich.
    • amused.to.death Re: Obmierzłe lektury szkolne 01.02.06, 23:13
      "Pan Tadeusz"

      i do tej pory się nie przekonałam do niej.
    • Gość: kosma Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 14:32
      Caly Zeromski, Pan Tadeusz, Nad Niemnem, Dziady. Do tej pory nie wiem po co nas
      do tego zmuszali. Ja rozumiem, ze ktos chce isc na polonistyke i czytac to
      wszystko, ale wciskac nastolatkom Przedwiosnie albo jakie inne arcydziela tego
      typu, skoro i tak nie rozumieja polowy? Bezsens.
      • bdx65 Re: Obmierzłe lektury szkolne 03.02.06, 15:43
        Trzeba wreszcie wyrosnąć z nastolata i tyle...
        Ciągle będziesz czytał panów samochodzików i Tomków?
        • Gość: agrafka1 Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 10:28
          z tym nierozumieniem lektur... cóż wydaje mi się że wiele 17, 18 latków jest na
          takim poziomie intelektualnym że coś niecoś potrafią zrozumieć i wyciągnąć
          wnioski (oczywiście jesli chcą) Uważam że te ksiąki rozwijają intelektualnie, a
          bez "szkolenego przymusu" wiele osób by po nie nie sięgneło. Rolą nauczyciela
          natomiast jest zainspirować, zasugerować możliwe interpretacje (inną sprawa ilu
          nauczycieli jest tymi z powołania którzy naprawde to potrafia...) Ja miałam to
          szczęscie i w liceum miała naprawe niezwykła polonistkę (moja wychowawczynię).
          Własnie to dzieki niej w dużej mierze reprezentuje taki poziom jaki reprezentuje
          (bez lekcji z nią podejrzewam że moja wrażliwość na literaturę byłaby mniejsza)
    • kaye Re: Obmierzłe lektury szkolne 04.02.06, 11:22
      "Syzyfowe prace" i "Ludzie bezdomni"
      Jednak nie moge powiedzieć, że cały Żeromski mi "nie leżał" gdyż "Przedwiośnie"
      mi się podobało
    • sylvie21 Re: Obmierzłe lektury szkolne 08.02.06, 20:50
      Ja na początku pierwszej klasy gim,miałam za lekturę "Krzyzaków"
      I nie przeczytałam jej aż do końca roku szkolnego.Wzięłam się za nią w wakacje
      i mam z głowy!
      • zanilk Re: Obmierzłe lektury szkolne 08.02.06, 22:13
        krzyżacy jak dla mnie to ciekawa lektura.
        • bdx65 Re: Obmierzłe lektury szkolne 09.02.06, 17:24
          zanilk napisała:

          > krzyżacy jak dla mnie to ciekawa lektura.


          SYZYFOWE PRACE też, zobaczysz, jak skończysz czytać; są gorsze
    • zanilk Re: Obmierzłe lektury szkolne 08.02.06, 22:12
      stare, syzyfowe prace.
      Boże, męczyłam się i nie przeczytałam.nie wiem,ale nie mogę się przekonać.
      • Gość: Lila Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: 80.51.253.* 10.02.06, 16:04
        Ja nie przełknełam Dżumy ,Latarnika i Siłaczki zgroza.Za to Krzyżacy Syzyfowe
        Prace czy Nad Niemnem do strawienia.
        • cichom22 Re: Obmierzłe lektury szkolne 10.02.06, 18:13
          Z tym systemem nauczania rzeczywiście musi być coś nie tak, jeśli pozycję,
          którą możnaby przyrównać do ledwie poprawnego wypracowania na zadany temat
          (Siłaczka), porównuje się z prawdziwą literaturą (Dżuma)... Bezsensem jest, że
          w szkole wrzuca się do jednego worka te dwie kategorie - podczas, gdy
          przeważająca większosć pozycji pozytywistycznych (a wszystkich nowel, z
          wyjątkiem Prusa) czytanych w szkole mogłaby służyć co najwyżej jako teksty
          źródłowe służące rekonstrukcji ideologii tamtych czasów w ramach lekcji
          historii..
          C.
          • bdx65 Re: Obmierzłe lektury szkolne 10.02.06, 18:15
            ciągle Was pozytywizm wkurza, a może by tak "popastwić się " nad romantyzmem i
            modernizmem?
            • cichom22 Re: Obmierzłe lektury szkolne 11.02.06, 22:39
              Pastwić się można nad wszystkim :) zwłaszcza że program lektur (nie wiem, jak
              to się obecnie kształtuje) zdominującą poezją i literaturą do XIX wieku, z
              całkiem po macoszemu potraktowanym wiekiem XX, woła o pomstę do nieba. A ja nie
              krytykowałem pozytywizmu, jako takiego, ale nowele z tamtego okresu (a
              przynajmniej te "przerabiane" w szkole, innych - przyznaję - nie czytałem, ale
              tych się zebrało z kilkanaście, więc - zakładając racjonalność osób
              układających program - mogę uznać, że są reprezentatywne, albo wręcz najlepsze
              i z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że stoją na poziomie, który jest w
              stanie osiągnąć inteligentny uczeń I klasy liceum (ciągle myślę, w starym
              systemie, teraz to chyba III gimnazjum???)). Rozumiem, że można pokazać jedną,
              czy dwie, jako przykład panującego wówczas sposobu myślenia, ale do licha - po
              co ich aż tak wiele, skoro pomija się tyle ważnych powieści XX-wiecznych).
              (to samo można oczywiście odnieść do poezji romantycznej, a także do części
              poezji i prozy z okresu międzywojennego). Po prostu szkoła jest za krótka,
              uczniowie i tak za mało czytają i jest tak wiele dobrej literatury, którą się
              pomija, że naprawdę nie warto czytać tej złej, w imię źle rozumianej tradycji
              C.
    • Gość: killkenny Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.06, 18:05
      Pan Tadeusz - na samą myśl chce mi się rzygać!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • nadinka_nadinka Re: Obmierzłe lektury szkolne 12.02.06, 14:19
      u mnie tez bedzie dluga lista i raczej malo oryginalna:
      chlopi
      ludzie bezdomni
      nad niemnem
      granica
      lalka
      pan tadeusz
      dziady, grazyna, konrad wallennrod
      syzyfofe prace
      i pewnie jeszcze cos by sie znalazlo
    • ambjutiful Re: Obmierzłe lektury szkolne 14.02.06, 11:14
      :) niezły wątek:)

      ja nie umiałam przeczytać "Pana Tadeusza", jak byłam w liceum; ale po jakichś 2-
      3 latach po ukończeniu liceum, jak juz byłam na "emigracji", to przeczyatłam i
      olśniło mnie :) Dosłownie - "Pan Tadeusz" jest teraz dla mnie jedna z
      piekniejszych lektur, czytaną setki razy:) duże fragmenty znam na pamięć, he
      he:))
    • krwawymsciciel Re: Obmierzłe lektury szkolne 14.02.06, 16:29
      chyba caly romantyzm, wlasciwie lektury od pozytywizmu dopiero zaczely mi sie
      podobac
    • Gość: sekstyll Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.06, 22:41
      Nad Niemnem. MA SA KRA
      • Gość: Aja Re: Obmierzłe lektury szkolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 01:47
        Ludzie Bezdomni -koszmar!!!,Przedwiośnie -w zasadzie też ,
        Szkice węglem ,Nieboska Komiedia,coś Witkacego-nie pamiętam tytułu ale nie
        Szewcy , w zasadzie Dżuma,Nasza Szkapa-blee,Gloria Victis-rany ,Chłopi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka