Dodaj do ulubionych

Programy telewizyjne o książkach.

04.02.06, 14:32
Temat zapodaję bo:
1. niemrawi jacyś dziś jesteście - ciśnienie atmosferyczne? polityka was
dołuje? odpoczywacie?
2. temat podjąć może każdy bo TV ogląda wielu i każdy coś tam kiedyś oglądał.
3. nie jest z tym dobrze.
4. mozna sobie ponarzekać, a Polak to lubi.
5. dopuszczam głosy z krajów innych.

Wczoraj jacyś panowie, nudni jak 2689 odcinek "Mody na sukces" obłożyli się
książkami Miłosza, Brodzkiego i... no włąśnie tak nudzili, że nie pamietam
kto był trzeci! jakiś umrzyk, ględzili nic nie przekazując. Zgadzali sie ze
sobą we wszystkim. Ach tak - A. Watt. Było im i wesoło i nostalgicznie i bez
sensu. Stare rzeczy w nowym wydaniu. Czemu to miało służyć?
Obserwuj wątek
    • ada08 Re: Programy telewizyjne o książkach. 04.02.06, 15:02
      ben-oni napisał:

      > Wczoraj jacyś panowie, nudni jak 2689 odcinek "Mody na sukces" obłożyli się
      > książkami Miłosza, Brodzkiego i... no włąśnie tak nudzili, że nie pamietam
      > kto był trzeci! jakiś umrzyk, ględzili nic nie przekazując. Zgadzali sie ze
      > sobą we wszystkim. Ach tak - A. Watt. Było im i wesoło i nostalgicznie i bez
      > sensu. Stare rzeczy w nowym wydaniu. Czemu to miało służyć?

      A jeden z nich, z tych panów znaczy, wyznał, ze zawsze chciał być ogrodnikiem,
      i kiedyś ogrodnikiem zostanie, ale póki co to książki w telewizji obmawia, tak
      powiedział ten pan.

      Wyjątkowo durny program.

      Oczywiście mówili o Brodskim (w ich wykonaniu to jest Brodzki).
      No i jeszcze o czymś tam ...

      A głównie to pokazywali kobietę, która talerzyki ustawiała, talerzyk na stosie
      talerzyków w bufecie; ten stosik talerzyków był wysoki i ja się cały czas
      bałam, że stosik talerzyków runie, ale jednak nie runął; widać zatrudnili
      kobietę-fachowca, w odróżnieniu od tych facetów.

      A potem wszyscy wyszli z księgarnio-kawiarni, co kamera skrupulatnie
      zarejestrowała.

      Idiotyczny program, co tu dużo gadać.
      a.


      • ben-oni Re: Programy telewizyjne o książkach. 04.02.06, 15:16
        Ale oni biorą za to pieniądze. Najgorsze jest to, że program niczego nie
        przekazywał. Ci co lubią i znają Brodskiego, Miłosza czy Wata nie słuchali
        bo... znają to. Ci co chcieli się czegoś dowiedzieć, dowiedzieli się, że
        Wat "flirtował z komunizmem i mu przeszło". I nic poza tym. Aż powstało we mnie
        podejrzenie, że oni nie czytali tego co przynieśli.
    • eeela Re: Programy telewizyjne o książkach. 04.02.06, 15:20
      Mieszkam sobie w akademiku w UK. Akademiki maja to do siebie,ze nie oferuja
      humanitarnych warunkow telewizyjnych, i mozna ogladac tylko cztery kanaly. Na
      tych czterech kanalam nigdy - NIGDY - nie widzialam zadnego programu o ksiazkach.
      • ben-oni Re: Programy telewizyjne o książkach. 04.02.06, 15:34
        Bo na publicznej trzeba mieć szczęście i przypadkiem wstrzelić sie miedzy
        bloczki reklamowe. Te książkowe zajawki trwają zazwyczaj b. krótko.
        N.p. "Książki z górnej półki" na 3-ce, gdzie sympatyczny, kulturalny pan (bez
        ironii), spokojnie omawia nowości. Na nieszczęście, często wypycha sie
        dziełkami typu: "sto sposobów na wykwintny stół". Ale zaleta jest, ze gości b.
        często autorów.
        • eeela Re: Programy telewizyjne o książkach. 04.02.06, 16:04
          W Polsce rowniez w ogole nie mialam okazji zaobserwowac, ale to dlatego, ze nie
          posiadalam w domu telewizora :-) Internet i tak zzeral za duzo czasu. Moj Boze.
          Wracam do pracy, ilez mozna siedziec na forum i z niecierpliwa gorliwoscia
          wypatrywac postow ben-oni :-DDD
    • malgorzata-bez-mistrza Re: Programy telewizyjne o książkach. 04.02.06, 18:22
      Niestety jedynym programem o książkach na jaki czasem trafiam jest ten
      prowadzony przez Kazimierę Szczukę, czy jak jej tam się zwie ;P
      Ale całkiem ciekawy, nie mogę powiedzieć, ciekawy :)
      • listyznod Re: Programy telewizyjne o książkach. 04.02.06, 22:23
        Szczuka rozmawia z takim starszym gościem? Ten program ma jedna zaletę. Ludzie
        mówią o książkach a nie o autorach lub "didaskaliach". No i zapraszani są
        autorzy.
        Był kiedys program na jedynce, który mi odpowiadał. No i go oczywiscie
        skasowano, bo polska telewizja się na mnie uwzięła i mnie nie lubi. Tam trzy
        osoby omawiały trzy książki. Każdy z krytyków był wprowadzającym dla
        pozostałych. Ładnie potrafili się nie zgadzać za sobą!:)) Szczuka tam była
        również. Ta kobieta potrafi powiedzieć - "to jest szmira" i to mi sie podoba.
        Chociaż nie zawsze podzielam jej zdanie.
    • Gość: ropuch_Pelagiusz Re: Programy telewizyjne o książkach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 22:26
      Szczuka być ok
      szczegolnie w poprzedniej wersji - w tv publicznej
      teraz w TVN mi jakos umyka
      • Gość: Monika Re: Programy telewizyjne o książkach. IP: 82.160.104.* 04.02.06, 23:04
        Ale Sz. czasami przyznaje, że coś jest kiczowate a jej się to podoba. Nie
        pojmuję tego. I słaba jest gdy chwali. Taka wazelinowata. Nie umie chwalić.
        • zielonamysz Re: Programy telewizyjne o książkach. 05.02.06, 10:05
          A dlaczego nie mozna chwalic literatury popularnej skoro jest dobrze napisana?
          Ja podobnie jak p.S lubie przeczytac romans i nawet jak jest troche kiczowaty
          czy stereotypowy ale sprawnie napisany i zabawny. Sensacje tez sa w koncu dosc
          schematyczne - to gra z konwencja, bo przeciez wszystko juz bylo.
          Lubie Wydanie drugie wlasnie dlatego,ze omawiaja wszystkie ksiazki a nie sa
          fanami jakis grup czy grupek.I omawiaja też literature popularna czyli tą ktora
          akurat mnie interesuje. Dzieki Bogu,ze taka literastura w POlsce powstala bo
          jeszcze 15 lat temu w zasadzie byla tylko Chmielewska.
        • Gość: ropuch_Pelagiusz Re: Programy telewizyjne o książkach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 11:07
          ależ świadomy kicz jest rozkoszny!
          ja tam lubie i jelonka, i jej oczy omdlewające z rozkoszy na jego ramieniu
          gorsze jest snobowanie sie na cos, czego i tak nikt nie rozumie, ale wszyscy
          czytają (albo udają)
      • eeela Re: Programy telewizyjne o książkach. 05.02.06, 15:01
        Kazimiera Szczuka potrafi wymowic poprawnie "r", ale tylko wtedy, gdy mowi
        "Chuck Norris".
        • ben-oni Re: Programy telewizyjne o książkach. 05.02.06, 16:06
          Jej popisowym numerem jest: "to jakieś koszmarrne brrednie". A najukochańszym
          tekstem jaki kiedyś powiedziała o pewnej książce to: "To są jakieś suche bobki"
          (w programie wyżej wspomnianym "ich troje").
          • Gość: lola Re: Programy telewizyjne o książkach. IP: 87.207.179.* 07.02.06, 03:00
            A co omawiała Kazia z profesorem dziś ??? Napiszcie bo mi umknęło a wiedzieć
            chcę...
            • Gość: t Re: Programy telewizyjne o książkach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 13:29
              Salimar Klaun Rushdiego i album fotografii Sławomira Mrożka wykonanych w ciągu
              ostatnich trzech lat przez Andrzeja Nowakowskiego.
              • aldonka77 Re: Programy telewizyjne o książkach. 07.02.06, 13:48
                a o której jest ten program i w jakie dni?
                • sutekh1 Re: Programy telewizyjne o książkach. 07.02.06, 14:14
                  przerażające są te zejścia programów bardzo ciekawie prowadzonych i zejscie
                  poziomu szczuki też jest przerażające. pierdziele w "tele-noweli" to jakieś
                  niedopatrzenie na skalę globalną. człowiek, który chce sie czegoś dowiedzieć o
                  jakiejkolwiek książce dostaje:
                  -gwar i trudno przebijający sie przez niego głos rozmówców
                  -głupawe pomysły tfurcuf proghhhhrammmu gdzie w tym samym lokalu umieścić
                  rozmawiających i jak ich ustawić oraz zastawić ich książkami
                  -rozmowy są o tym że panom się bardzo nudzi w życiu czasem jakiejś pani też, a
                  książek nie muszą czytać bo jeśli występują w telewizji mówiąc o książkach to
                  znaczy że ich nie mogą czytać - rozmawiają tylko o tekście z obwoluty albo o
                  skrótach z obiego0wych frazesów!!!
                • Gość: t Re: Programy telewizyjne o książkach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 16:19
                  Wydanie drugie poprawione Kazi Szczuki jest w TVN 24 w piatek o 17:00;
                  nastepnie sa powtorki w sobote i niedziele o 7:00 i dla nieokablowanych w
                  ogolnodostepnym TVN w poniedzialek jakos tak pomiedzy 24:00 - 1:00 :(

              • martolka Re: Programy telewizyjne o książkach. 07.02.06, 14:15
                Gość portalu: t napisał(a):

                > Salimar Klaun Rushdiego

                To omawiala tez grupka facetów na TV Kultura w okolicach 21:00 bodajze w
                niedziele - dosc ciekawe to bylo, ale i tak mnie nie skusza. Wygladalo na
                program cykliczny.
                • aldonka77 Re: Programy telewizyjne o książkach. 07.02.06, 14:44
                  nie skuszą na książkę czy program?
                  • martolka Re: Programy telewizyjne o książkach. 08.02.06, 14:39
                    > nie skuszą na książkę czy program?

                    na ksiazke tym razem :-)
    • kowianeczka Re: Programy telewizyjne o książkach. 07.02.06, 15:16
      U dziadzia w monitorku na polce sa kwartety literackie.

      kowianeczka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka