Dodaj do ulubionych

Borges - od czego zaczac?

17.02.06, 14:07
Probowalam kilka razy przeczytac cos w/w. Efekty tych prob do dzis stoja na
polkach. Przyznaje sie szczerze, ze nie dotarlam dalej niz do 10 strony, choc
ksiazeczki niewielkie byly (sa). Od dluzszego czasu maialam zamiar zapytac na
forum, od jakiej ksiazki zaczac, zeby sie nie zrazic a nawet: zarazic??
sprowokowal mnie watek o polecaniu ksiazek 'na dobry poczatek'.
Od czego wiec zaczyac czytac Borgesa, zeby zmniejszyc prawdopodobnienstwo
odrzucenia?

ps. zaliczylabym siebie do grona czytelnikow zaprawionych w bojach z
ksiazkami grubymi, bez obrazkow, z niekoniecznie wartka akcja i mala iloscia
dialogow, aczkolwiek ostatnio brakuje mi cierpliwosci w przekonywaniu sie, ze
warto czytac dalej.
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 14:33
      Hmm - od czegobys nie rozpoczęła, to i tak trafisz na to samo. Więc może układ
      klasyczny - Alef, Fikcje, potem Eseje (jak zdobędziesz...) później jesli się
      wkręcisz, to bedzie obojetne po co siegniesz. Od osób, które bez przekonania po
      pana B siegały dowiedziałem się, że najgorzej jesli się zacznie od Księgi
      piasku, lub Powszechnej Historii Nikczemności, ale to tylko mogę powtórzyc, bo
      mnie sie akurat obie bardzo podobają.

      P:)
      • formaprzetrwalnikowa Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 14:37
        Probowalam m.in. Ksiegi piasku i Powszechnej historii...
        dzieki za rade :)
        sprawdze, co tam mi sie jeszcze paléta po polkach, jak wroce do domu
    • akondze Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 15:32
      Ja najpierw czytałem 'Powszechną Historię Nikczemności' i wciągnęło bardzo...
      Ale może też być tak, że Borges komuś po prostu nie leży...
      'Księga piasku' też mi się podobała - zwłaszcza tytułowe opowiadanie - no ale
      trzeba polubić ten klimat nieskończoności w skończoności, którego dobrym
      przykładem jest także opowiadanie 'Alef'...

      ----------
      ...skwak?
    • ben-oni Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 16:44
      Stanowczo krótka forma. "Alef" i "Fikcje" nie mogą znudzić, bo opowiadanka na
      trzy-cztery strony.
    • akondze Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 16:59
      Większość to krótka forma... także 'Powszechna Historię Nikczemności' jak
      i 'Księga piasku'

      Ja bym był raczej za chronologią, no chyba że takie podejście nie ma tutaj
      zastosowania - kwestia gustu...

      Jako ciekawostkę można podać, że jeden z nikczemników z 'Powszechnej
      Historii..' pojawił się kilka lat temu w filmie 'Gangi Nowego Jorku'

      ----------
      ...skwak?
    • chihiro2 Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 17:35
      A ja bym polecala "Autobiografie" - wedlug mnie po "Fikcjach" i "Alefie"
      najlepsza ksiazka Borgesa. Dowiesz sie, dlaczego pisal, o czym pisal i jak jego
      zycie wplynelo na pisarstwo. A wszystko przewrotnie dowcipne, na 94 stronach.
      Niedluga autobiografia, bo Borges nudziarzem wielkim byl (w zyciu, nie jako
      autor), ale czcze go jak boga. Mysle, ze Borgesa sie albo kocha, albo nic do
      niego czuje. Wiec moze byc tak, ze Ci w ogole nie podpasuja jego obsesje,
      maniakalne fascynacje labiryntami, imionami, zmyslonymi osobami, legendami
      argentynskimi.
      Aha - jak sie rozsmakujesz, to siegnij po "Kroniki Bustosa Domecqa" Borgesa i
      Casaresa. Ubolewam, ze tylko jedna ich wspolnie napisana ksiazeczka zostala
      przetlumaczona na polski :((( Do dziela, tlumacze!!!
    • chihiro2 Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 17:46
      I jeszcze jedno: nie cwicz angielskiego na Borgesie! Borges tylko po polsku!
      (no i w oryginale, jak ktos potrafi, ja jeszcze nie...).
      • noida Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 17:53
        A to akurat ciekawe, bo przecież dla Borgesa język angielski był językiem
        ojczystym...
        • chihiro2 Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 17:59
          No bez przesady, Borges swietnie wladal angielskim, ale pisal wylacznie po
          hiszpansku. Wszelkie angielskie wydania Borgesa sa tlumaczeniami i brzmia jakos
          tak... nie tak. Wydaje mi sie, ze polski i hiszpanski sa wyjatkowo
          kompatybilne, bardziej niz angielski i hiszpanski.
          • noida Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 18:03
            A wydawałoby się, że to powinno mieć jakiś wpływ jedno na drugie, nie? Tak się
            zastanawiam okołojęzykowo...

            Mnie się w ogóle wydaje, że angielski jest wyjątkowo niekompatybilny z innymi
            językami (no, może ze skandynawskimi...). Cokolwiek przetłumaczone na angielski
            automatycznie jest do bani. Aczkolwiek to nie działa w obie strony, tj.
            angielski przetłumaczony na inne języki jest ok.
            • chihiro2 Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 18:10
              Zgadzam sie. Angielski jest jakims takim dziwnym jezykiem, malo mozna w nim
              zwrotow nacechowanych emocjonalnie. No bo co to jest, ze Anglicy mowia do
              kochanych osob: "dynio"? Moze jezyk ma cos wspolnego z mentalnoscia? Ich
              zachowawczosc i tylko powierzchowna wylewnosc znajduje odbicie w jezyku...
              • noida Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 18:56
                Zawsze tak uważałam, a im więcej języków poznaję (bo trudno powiedzieć, że
                znam ;), tym bardziej jestem o tym przekonana. Język zdecydowanie wpływa na
                świadomość. W angielskim jeszcze brak odmiany przez osoby bardzo rzutuje na
                charakter narodowy... no bo nigdy nie wiadomo, o kim mowa... w ogóle dużo
                trzeba zgadywać z kontekstu i łatwo popełnić gafę.

                Za to jeśli ktoś mówi po hiszpańsku, z tymi wszystkimi jamas, quiero, creer,
                bomberos, churro, no to czyż on może być nadęty i ponury?
      • formaprzetrwalnikowa Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 20:07
        hmm.. ciekawe. przeczytam tych kilka po polsku, ktre mam jeszcze z Tamtych
        Czasów, ale spróbuje tez po angielsku - chozby z ciekawosci porównania
        tłumaczenia.
        hiszpanski - dopiero jak będę mówic tym językiem wystarczająco
    • noida Re: Borges - od czego zaczac? 17.02.06, 17:56
      Hmmm... jak dla mnie wszystko jest świetne, chociaż opowiadania na pewno
      łatwiejsze. Może po prostu Borges Ci nie podpasował?
      • ada08 A może wiersze? 17.02.06, 18:20
        Po polsku wyszedł tomik "Pochwała cienia" w przekł. Andrzeja Sobol-
        Jurczykowskiego. Moze jeszcze coś, ale nie znam. W innych językach
        może więcej.
        a.


        • chihiro2 Re: A może wiersze? 17.02.06, 18:27
          wyszedl tez zbior dwoch tomikow w jednej ksiazce: "Historia nocy"
          i "Spiskowcy" - mnie sie, poza wyjatkami, nie za bardzo te wiersze podobaja. Z
          tych, co czytalam, najlepszy jest moim zdaniem "Chrystus na krzyzu".
          • ada08 Re: A może wiersze? 17.02.06, 18:47
            Ja za wierszami JLB też nie za bardzo przepadam; tak jakby z jakiegoś obowiązku
            je pisał; no to ja z obowiązku przeczytałam :-))
            A tu wspomniałam o nich, bo może ... , kto wie co się komu moze spodobać...

            A dla mnie JLB, poza swymi indywidualnymi dokonaniami, tymi świetnymi tomikami
            opowiadań, które tu wymieniono, zawsze będzie współautorem "Kronik Bustosa
            Domecqua", które tu wspomniałaś, uwielbiam je :-)) To jedna z moich ukochanych
            w ogóle książek :-)
            a.
            • chihiro2 Re: A może wiersze? 17.02.06, 18:49
              Dla mnie tak samo i chcialabym wiecej! W ogole szkoda, ze Casaresa jest po
              polsku tak malo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka