Gość: rybkawanda
IP: *.pool.mediaWays.net
05.12.02, 16:04
sprawa wydaje sie jednak beznadziejna,jako iz nie znam ani autora ani
tytulu.Do tego nie potrafie tego utworu zacytowac bowiem slyszalam go raz w
zyciu - w radiowym wadaniu-program nie do uchwycenia-po drodze w samochodzie.
Tak jak czuje i pamietam moge to opowiedziec: otoz w pierwszej czesci
(strofie) mowa jest o tym,ze woda plynac wygladza,czy tez poleruje kamien,
dalej chodzilo o zmieniajacy powielokroc skore rdzy metal lub zelazo, a na
koncu podmiot liryczny chyba autor sam, mowi o miejscu i czasie w ktorym
znalazl sie tylko na chwile: "to miejsce,ktore nie jest moje" . A moze sie
uda? Dziekuje za pomoc.