biblioteczny_kurz
04.04.06, 14:38
Jeden z bohaterów ksiązki obracający się w kręgach anarchistycznych:
"Zawsze marzyłem o zespole ludzi bewzględnie zdecydowanych odrzucić wszelkie
skrupuły przy wyborze środków, ludzi dostatecznie silnych, by nazwać się
szczerze niszczycielami, i wolnych od skazy tego zrezygnowanego pesymizmu, od
którego gnije świat. Żadnej litości dla czegokolwiek na ziemi, w tym i dla
siebie samych, i śmierć zaprzęgnięta na dobre w służbę ludzkości."
[Pisownia oryginalna]
Nie jest to wcale fragment z kolejnego przemówienia Osamy Bin-Ladena i spółki.
Właśnie kończę czytać tę książkę i poraża mnie jej aktualność. Została
napisana w 1907 roku!!! Gdyby zmienić parę szczegółów w opisach tła akcji
(dorożki) to nikt by się nie zorientował, że ksiązka ta powstała sto lat
temu. Sytuacje opisane w tej książce, postacie, ich motywy i problemy są jak
żywo "bliskie" naszym czasom.
Chylę czoła przed rodakiem. Jestem pod wrażeniem!