Dodaj do ulubionych

Irwin Shaw - czy zapomniany?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 19:04
Czy ktoś czyta książki Shaw'a ?
Wydaje się,że jest autorem zapomnianym,odkąd śledzę forum nikt o nim nie
wspomniał. Wciąż omawia się (i poleca) nowości wydawnicze bądź klasykę a
warto przypomnieć jego powieści psychologiczno-obyczajowe:
Hotel św.Augustyna
Młode lwy
Lucy Crown
Pogoda dla bogaczy
Dwa tygodnie w innym mieście
Chleb na wodę płynący
i inne
Polecam jako lekturę na zbliżające się lato.
pzdr.
Obserwuj wątek
    • raba Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 06.05.06, 21:40
      Gość portalu: opty napisał(a):
      > Pogoda dla bogaczy

      Fajny film kiedyś widziałam.

      • raba Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 06.05.06, 22:31
        > Fajny film kiedyś widziałam.

        Prawie z łóżka wyskoczyłam, bo nagłe przypomnienie starcze komórki
        przypomnieniem niespodziewanym rozbłysły: Nick Nolte!!! Jakiż on piękny był w
        tym filmie, prawie jak młody Marlon B. Ech, ci idole młodości;)

        Przepraszam, bo pewnie nie na temat, ale tak jakoś...
    • cien_wiatru Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 06.05.06, 21:43
      Ja nie zapomnialam. Przeczytalam w mlodosci wiekszosc ksiazek Shawa. Z czystym
      sumieniem polecam Pogode dla bogaczy i opowiadania " Glosy letniego dnia". Cos
      mnie tak tknelo i nie tak dawno przeczytalam ponownie Mlode lwy i nie podobalo
      mi sie - ciagnie sie, dluzyzny, no po prostu nuda.
    • Gość: remedios Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? IP: *.crowley.pl 07.05.06, 12:33
      Przeczytałam "Lucy Crown" i "Chleb na wody płynące". "Lucy Crown" to książka
      przeciętna, niewiele z niej pamiętam... Natomiast "Chleb na wody płynące" jest
      przede wszystkim fatalnie przetłumaczona na polski. Poza tym odnoszę wrażenie,
      że autor, owszem miał ciekawy pomysł, ale nie do końca go wykorzystał.
      • Gość: bluestone Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? IP: *.petrus.com.pl 05.06.06, 10:48
        Właśnie czytam pogodę dla bogaczy i bardzo mi się podoba. Dosyc smutna historia
        jak na razie, ale w 3 dni połknęłam jakieś 250 stron (a mam teraz sesję;).
        Siedzę i co chwila porównuję się z różnymi postaciami. Więc z czystym sumieniem
        polecam.
      • marla8 Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 05.06.06, 13:10
        Przeczytałam dokładnie te dwie i juz raczej nie sięgnę po tego autora. Powieści
        obyczajowe, problemy, reakcje bohaterów wydumane, przynajmniej dla mnie. NIe
        mówię że to książki lekkie ale nie ma w nich nic co by mnie dotykało od środka.
        To chyba rodzaj tej literatury gdzie autor nie podaje kawy na ławę ale ja nie
        moge tej kawy wydobyć i spod ławy :)) i nie dlatego ze jej tam nie ma bo pewnie
        jest ale ja nie potrafię.
        Charakterystyka postaci bogata i wnikliwa tyle że ten :profil" jest mi zupełnie
        odległy.
        Czyli jak zawsze - rzecz gustu :)) ale próbować zawsze warto.
    • Gość: marta354 Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 11:22
      Przeczytałam chyba wszystkie jego książki kilka lat temu. Za bardzo już nie
      pamiętam (czas sobie odświeżyć), ale wiem że czytałam z zapartym tchem jedną po
      drugiej zartwając noce. W każdym bądź razie polecam!!!!
    • margie Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 05.06.06, 14:51
      znam wszystkie. Mila, sympatycznalektura na lato. Zapomniany chyba dlatego, z
      ejuz wszytsko co napisal sie ukzalo i to dosc dawno temu... Ze smiesznych
      sytuacji: moja ciotka kiedys pozyczyla ode mnie jaks jego ksiazke (nie pamietam
      ktora) i bardzo jej sie podobala. Za rok przyniosla w prezencie immieninowym
      mojej Mamie ( ciotka lat 74 mama- 72) Jednoroczna wdowe Johna Irvinga z textem -
      tak mi sie podobala tamta ksiazka, co mi pozyczylas, ze kupilam mamie te, bo
      to taki swietny autor.... No comments:))
    • mister1 Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 05.06.06, 16:14
      troche dawno , ale "Mlode lwy" pamietam
    • inside_dopester Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 08.06.06, 23:40
      czytałem wiele lat temu "hotel św. augustyna", ale w pamięci nie pozostał mi
      żaden ślad, żadne wzruszenie, nic - co prawda byłem szczeniakiem wtedy. no i
      młode lwy - nigdy nie dokończyłem, chociaż zaczynałem pare razy chyba.

      natomiast wyczytałem gdzies-kiedyś,że shaw napisał ponoć świetną powieść
      portretującą środowisko hollywoodzkie - czy ktoś wie, kojarzy tytuł np.?
      • julchen33 Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 09.06.06, 00:20
        oj, czytalam to i podbalo mi sie. niestety tak dawno temu, ze nie pamietam
        tytulu. cala rzecz dziala sie w Cannes, w trakcie festiwalu. bohaterowie, ci
        ktorych pamietam - rezyser nie pierwszej mlodosci (albo byl to producent?),
        mloda dziewczyna, ktora chce byc dziennikarka, aktorka?
        he, he, jak widac tez niewiele mi zostalo w pamieci po latach. Ksiazki Shawa
        zawsze mnie wciagaly, tez chyba wszystkie przeczytalam, ale to wlasnie taka
        lekka literatura (choc niektore opowiadania staraja sie poruszac powazne
        tematy), ktora sie szybko czyta i chyba szybko tez zapomina.
        • julchen33 Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 09.06.06, 00:23
          Juz wiem! To "Wieczor w Bizancjum". Kto by pomyslal, znalazlam te ksiazke na
          polce, nie wiedzialam, ze ja mam. To sie nazywa skleroza!
          • inside_dopester Re: Irwin Shaw - czy zapomniany? 09.06.06, 13:37
            dzięki!
    • monia145 Lucy Crown 09.06.06, 13:57
      Czytałam wszystkie jego książki ale "Lucy Crown" jest dla mnie najważniejsza i
      często do niej wracam. Stoi na półce blisko łóżka. Niesie poteżny ładunek
      emocjonalny, mnie przynajmniej zmusza do zastanowienia sie nad
      odpowiedzialnością za swoje czyny.
      Warta do przeczytania przed wakacjami osobno:)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka