Dodaj do ulubionych

"Dag, córka Kasi"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.03, 18:00
Znacie zapewne tę powieść Lilian Seymour-Tułasiewicz o dziewczynce
ze "starej emigracji" którą jako kilkulatkę krewni zabrali ze sobą do
Ameryki?
Mimo ze jest ona potwornie smutna, pesymistyczna itd., często do niej
wracam. Od czasu do czasu czytuję kontynuację "Ostatnie lato", ale to już
nie jest tak ciekawe, akcja toczy się juz w Polsce podczas okupacji i wcale
nie jest weselsza.
"Dag" to jedna z najsmutniejszych książek, jakie w życiu zdarzyło mi się
wziąć do ręki. Przeraża mnie fakt, ze ktoś moze mieć przez całe życie
tak "przerąbane" - od urodzenia aż do śmierci zapewne. Jedyna rzecz, z
której Dag mogła mieć satysfakcję, to zdobyte wykształcenie. Ale jakim
kosztem?...
Nic, jeśli ktoś nie czytał, to polecam - bodajże swojego czasu widziałam
nawet wznowienie...
Obserwuj wątek
    • Gość: hair Re: 'Dag, córka Kasi' IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.01.03, 18:44
      Czytalam ta ksiazke, tym bardziej ze moja mama nazwala mnie Dagmara po
      przeczytaniu wlasnie tej ksiazki:)))
      • Gość: hair Re: 'Dag, córka Kasi' IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.01.03, 18:47
        Kwestia w tym ze moja mam widziala w tej dziewczynie niesamowita sile i to
        dlatego nadala mi takie imie.
        • Gość: Jo Re: 'Dag, córka Kasi' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.03, 18:57
          Gość portalu: hair napisał(a):

          > Kwestia w tym ze moja mam widziala w tej dziewczynie niesamowita sile i to
          > dlatego nadala mi takie imie.

          Tylko dzięki tej sile zniosła to wszystko, co jej los zgotował. Ja bym chyba
          nie zniosła.
          • Gość: N.C. Re: 'Dag, córka Kasi' IP: *.satkabel.com.pl 05.01.03, 21:43
            Może to głupio zabrzmi, ale wiele można znieść. Tylko póki nie dojdzie to
            takich sytuacji, powtarzamy sobie, że ... ja bym tego nie zniosła, nie
            przeżyła. A cóż takiego przydarzyło się Dag? Straciła ukochanego? Nie ona
            pierwsza i nie ostatnia. Mimo wszystko i tak miała szczęście,że dane jej było
            zaznać chwil szczęścia. Ale fakt faktem, żadna inna książka L. S-T nie
            poruszyła mnie tak bardzo i żadnej też nie potrafiłam przeczytać więcej niż
            raz. Tę czytałam wielokrotnie, Dag była silna. Tak silna, jak wiele jest
            kobiet. A przekonują się o tym dopiero wtedy, gdy tej siły potrzebują. Nawet
            jeżeli w międzyczasie dochodzi do incydentów z przecinaniem sobie żył
            • Gość: Jo Re: 'Dag, córka Kasi' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.03, 22:05
              > A cóż takiego przydarzyło się Dag? Straciła ukochanego? Nie ona
              > pierwsza i nie ostatnia.

              Nie tylko, to by było - okrutnie to zabrzmi - za mało. Popatrz na całe jej
              życie - od historii z wszami na okręcie po przyjęcie oświadczyn Walewskiego
              (nie wiem, czy znasz ciąg dalszy). Ludzie których spotykała, poza paroma
              wyjątkami, byli beznadziejni, perspektywy żadne, i jeszcze Wielki Kryzys. Te
              miesiące przeżyte z Jimem to były jedyne jej radośniejsze chwile - i to też
              musiało jej zostać odebrane. Pewnie, są gorsze dramaty, i to prawdziwe, nie
              książkowe. Ale to nie zmienia faktu, ze Dag urodziła się pod złą gwiazdą.
              • nchyb Re: 'Dag, córka Kasi' 06.01.03, 10:55
                (N.C.)
                Czytałam ciąg dalszy. Cóż, taka prawda, że książki o szczęśliwej panience,
                która zaraz po pierwszych oświadczynach wychodzi za mąż i potem żyje długo i
                szczęśliwie, raczej nikt nie chciałby czytać. Dopiero trudne dzieciństwo,
                przejścia itp. czynią książkę ciekawą. Czy zwróciłaś uwagę, że nawet bajki
                kończą się właśnie: gdy Kopciuszek poślubia księcia i żyją szczęśliwie itp.
                Nikt nie opowiada co było dalej, bo to już byłaby nuda. Dlatego Dag tak wiele
                złego się przytrafiło. Ale w sumie, to czy więcej nieszczęść na nią spadło, niż
                na przeciętną kobietę? Czy naprawdę znasz mało kobiet, które raz, drugi itp.
                zosały porzucone przez ukochanych? Którym mężowie umierali? Odchodzili?
                Zdradzali? Bili? Itp... A one mimo to ( a przynajmniej wiele z nich) żyją
                dalej, zakładają nowe rodziny, układają sobie nowe życie.
                Są silne, bo muszą! I Tobie też tego życzę, oczywiście pomijając powody, dla
                których siła czasami z człowieka wyłazi :-))))!
        • dagg Re: 'Dag, córka Kasi' 03.02.03, 12:56
          Moi rodzice też na podstawie tej książki wybrali moje imię, podobała im się
          własnie siła bohaterki.
          A tak swoją drogą, w jakim jestescie wieku, Dagmary? Ja mam 25 lat.

          Dagmara
    • Gość: Dia Re: 'Dag, córka Kasi' IP: *.zawiercie.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 13:42
      jejku.......zachecona opowiesćia mamy o tej ksiązce ,szukałam jej chyba przez
      rok ,było to dosc trudne zadanie ,poniewaz znałam tylko tytuł ,a nie miałam
      pojecia kto to napisał....no ale dzięki takiemu magicznemu wynalazkowi jakim
      jest internet ,w koncu dowiedziałam sie kto to napisał...pobiegałam do jednej
      biblioteki ,do drugiej...do trzeciej i w koncu znalazłam ....pani biliotekarka
      była tak miła i poinformowała mnie ,ze "Ostatnie lato " to dalsze losy naszej
      bohaterki...wypozyczyłam obie czesci i natychmist zabrałam sie do
      czytania ..moje ciekawosc była tym wieksza,ze ja również "odziedziczyłam "imie
      po "Naszej " bohaterce...(specialne pozdrowienia dla mojej imienniczki o nicku
      hair:))))) a jeszcze na dodatek na drugie mam Katarzyna hehehehe :))))sama
      ksiazka jest smutna..nie powiem ,zebym była nią zachwycona ,ale mozliwe ,ze
      czytałam ja w nieodpowiednim momencie .Na szczescie całkiem niedawno udało mi
      sie zakupic "Dag ,córke Kasie" za niebotycznnną cenę .....AZ 1 zł !!!!!!:)))
      takze w każdym momencie moge po nią siegnąć :))))pzdr
    • quba Re: 'Dag, córka Kasi' 03.02.03, 11:34
      "na pociechę" powiem Wam , że ta powieść oparta jest na biografii autorki
      pozdrowka
    • Gość: Dia Re: 'Dag, córka Kasi' IP: *.zawiercie.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 21:16
      " dokładnie cztery miesiące po slubie ,urodziła córke i to w dodatku tak
      brzydką,że asystujaca przy porodach w trzech wsiach ,takiego szkaradzieństwa
      nie widziała"

      hmmmmmmmm...to oczywscie fragmencik z początku ksiażki ...jak łatwo sie
      domyślić ,to któciutka charakteryzacja głownej bohaterki ......jestem jej
      imienniczka jak pisałam już wczesniej i mam 20 lat :))) pzdr cieplutko :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka