Gość: kruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:11 Właśnie skończyłam to tomiszcze. I chociaż zakończenie trochę rozczarowuje, to jednak warto. Gorąco polecam! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monikate Re: Kwinkunks 21.05.06, 16:28 Dlaczego uważasz, że rozczarowuje? Moim zdaniem jest bardzo konsekwentne a jednocześnie zaskakujące. Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Kwinkunks 21.05.06, 16:35 Może do rozpoczęcia dyskusji przyda się wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=8734330&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Kwinkunks 21.05.06, 16:41 I ten: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=8506123&v=2&s=0 Fajnie byłoby porozmawiać o "Kwinkunksie"! Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Kwinkunks 21.05.06, 18:40 Ja tez skonczylam pare dni temu, dzis zagladam i jak na zamowienie - wiedze ten watek! Absolutnie mnie nie rozczarowalo zakonczenie, bylo bardzo dopelniajace i pasowalo do glownego bohatera. Teraz nie mam czasu na wiecej, ale mam nadzieje, ze watek sie rozwinie i tez wtedy dopiesze wiecej wrazen. Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Kwinkunks 21.05.06, 18:47 jakie wyjasnienia autora? te na koncu? czy trzeba je przeczytac przed rozpoczeciem własciwej lektury? jestem w srodku drugiego rozdziału, ale chwilowo zrobiłam sobie przewe na Holy Fire, bo Kwinkus za gruby na codzienne taszczenie w reklamówce (do torebki mi sie nie miesci) :) Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Kwinkunks 21.05.06, 19:13 Ja zajrzałam do wyjaśnień autora w trakcie czytania "Kwinkunksa", ale nic się nie stało :) Lepiej jednak przeczytać je po zakończeniu lektury. Wciągnie Cię, wciągnie formo...:) drugi rozdizał to jeszcze mały pikuś :) Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Monika 24.05.06, 10:50 Przeczytałam jeszcze raz te stare wątki i łza wirtualna zakręciła mi się w oku: widzisz, jak kiedyś miło dyskutowało się z panem B.? Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Yango 24.05.06, 16:57 Czyli dobrze, że je wyciągnęłam z wirtualnych czeluści :) Mam nadzieję, że rozkręci się jeszcze większa dyskusja na temat "Kwinkunksa"; sama widzisz, ile osób go czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
wenus.z.willendorfu Re: Kwinkunks 25.07.06, 10:40 Wczoraj skończyłam "Kwinkunksa". Fakt, momentami się gubiłam w natłoku faktów, różnych wersji tych samych wydarzeń, osób i stopnia ich pokrewieństwa, ale bardzo mi się podobał. Co do zakonczenia, hmmm, myślę, że konsekwentnie pasuje do całości książki. Odpowiedz Link Zgłoś
aldonka77 Re: Kwinkunks 26.07.06, 14:32 właśnie skończyłam i jestem zachwycona. jest tylko jedno ale, że nie ma części dalszej Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Kwinkunks 26.07.06, 22:25 a mnie pierwsza wystarczajaco zmęczyła. przekombinowana. skonczyłam z litości dla Johna i mamusi-gąski, zeby już nie pokutowali w mojej głowie jak nieszczescia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aldonka77 Re: Kwinkunks 27.07.06, 09:50 fakt - mamusia to gąska, chwilami mnie to drażniło. Mnie się wydaje, że mamusia noc poślubną z Peterem Clothierem spędziła przed ślubem. Przecież w dzień zaślubin byli tacy.. "zabiegani", i tyle się działo. A wy jak uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Kwinkunks 27.07.06, 10:03 a doczytalas do konca? ja mysle, ze te noc poslubna to mamusia-gaska spedzila przed slubem, ale z kim innym. a potem tatus-dziadek chcial coreczke opchnac byle komu, byle szybciej, byle sie nei zorientowal. peter clothier swietnie sie do tego nadawal. mnie tez mamusia chwilami draznila, ale wtedy myslalam sobie, ze ona jest typowa przedstawicielka kobiet z tej grupy spolecznej, z tamtych czasow; najwazniejsze bylo odpowiedniego meza znalezc, 'zeby bylo sie na kim oprzec'. takie czasy, droga pani. takie czasy ;) Odpowiedz Link Zgłoś