Gość: madzia IP: *.pszczyna.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 13:54 Czy ktoś z Was lubi książki Małgorzaty Musierowicz? Które i dlaczego? Napiszcie, podzielcie się wrażeniami. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.net.bialystok.pl 26.10.01, 14:37 Jestem wielką fanką ksiązek Musierowicz. Bardzo lubię "Kwiat kalafiora", "opium w rosole" i "dziecko piątku".Bruloin Bebe B. musiałam czytać kilka razy, żeby go zaakptowac. Ale Kalamburkę uważam za niewypał. Jednak stre książki były lepsze. A moją ulubioną postacią jest oczywiście Gabrysia. i Kreska. Odpowiedz Link Zgłoś
agma Re: do fanów Jeżycjady 27.10.01, 00:25 Fajnie, ze pojawil sie taki watek. Ja uwielbiam Jezycjade i co ciekawe, jakos nie przechodzi mi to z wiekiem. To ten gatunek ksiazek, do ktorych zawsze wracam. Moimi ulubionymi sa Kwiat Kalafiora, Ida Sierpniowa, Opium.. i Szosta Klepka. A ulubiony bohater? Chyba wszyscy Borejkowie, zawsze tez mialam slabosc szczegolna do Robrojka... Jesli chodzi o ostatnia ksiazke, to na poczatku mialam mieszane uczucia, nie tego oczekiwalam. Nie dalo jej sie lyknac tak latwo jak wszystkie poprzednie, sposob narracji troche to utrudnia, ale koniec koncow podobala mi sie, i to bardzo! Ale czy to nie koniec calego cyklu? Pozdrawiam, A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anneke ulubione postaci IP: 212.160.117.* 08.02.02, 10:20 Zaczęłam, gdy miałam 11 lat od rudej Idy, która malowała dzieci na zielono (śmiech...), potem Cesia vel Cielęcina, gdzieś po drodze była Genowefa Trombke- Bombke-Zombke, całkiem odleciany Ojciec Borejko, subtelna Kreska "obsmyczona na Trojanowską", poetyczna, eteryczna Natalia, zadziorna Bella z warkoczykami, nadwrażliwy Przeszczep,..., etc. Każda postać namalowana (napisana?) b. żywo, chcę wierzyć, że tak niebanalnych ludzi można realnie spotkać. Gdyby wybrać tylko jedną książkę z cyklu? Trudna sprawa. Na Wigilię jest "Noelka", Sylwester to Gabrysia pozdrawiająca obcych ludzi kapeluszem z "Kwiatu kalafiora", Prima Aprilis to przybite do podłogi buty "Pulpecji"...Znów sobie dziś poczytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: do fanów Jeżycjady IP: 195.116.167.* 27.10.01, 11:53 Ja najbardzie lubię " Brulion Bbb", "Szósta klepkę " ( niezapomniany Bobcio+ bakterie +witaminy+pisanki z hitlerem + pożarotwórcza zabawa w nerona) no i niezbyt lubiana Pulpecje ( bo Pulpecja to troche ja- dzieciuch jednym słowem).A "Opium w rosole " nie lubię z powodu Matyldy okropnej. " kalamburka" jest...inna.Fajna inaczej;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominika Re: do fanów Jeżycjady IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 19:55 zawsze wracam do jezycjady,mniej wiecej raz na rok,kiedy złapie mnie sentyment...potrafie wtedy siasc i przekartkowac wszystkie!ale oczywiscie mam swoje ulubione,to na pewno 'pulpecja','nutria i nerwus','kwiat kalafiora'...... 'kalamburki' jeszcze nie czytalam,szczerze mowiac troche sie boje,bo slyszalam duzo nienajlepszych opinii,generalnie ze jest nie w stylu poprzednich tomow i psuje nieco wrazenie...ktos ma inne zdanie?? Odpowiedz Link Zgłoś
lily Re: do fanów Jeżycjady 29.10.01, 21:45 Dorastając byłam wielką fanką Jeżycjady, wyrosłam na niej. Mogłam się identyfikować z bohaterkami i kochać je jak siostry. Najwięcej razy przeczytałam Szóstą Klepkę i Brulion Bebe. Niesamowite w tych książkach jest pokazywanie realiów dnia codziennego. Cesia stoi w długich kolejkach za karpiem, marzy o tuszu do rzęs, a w ostatniej książce Mila korzysta z laptopa a Aniela z komórki :-) Pozdrawiam miłośniczki Jeżycjady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: do fanów Jeżycjady IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.01, 09:57 Ja przeczytałam "Szóstą Klepkę" jak miałam 8 lat teraz mam o 20 więcej i ciągle czytam Jezycjadę, Najbardziej lubię "Pulpecje" bo Patrycja jest moją rówieśnicą i jej problemy kiedyś były mi bardzo bliskie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: do fanów Jeżycjady IP: *.icpnet.pl 12.11.01, 18:23 Baardzo lubię Jeżycjadę, a rówieśniczką Gabrysi jestem... Czytam zawsze, kiedy mi sie robi smutno. Ostatnio oprowadzałam rodzinkę z Lublina po tych wszystkich znanych im z powieści miejscach... Ledwo mi się udało odwieść jedno takie dziewczę od zapukania w drzwi Borejków... I sama czasem się łapię, że "stoję w tym samym miejscu, gdzie wtedy Kreska"... PS A Kalamburka też mi się podobała. I felietony Musierowicz w TP też są fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Re: do fanów Jeżycjady IP: *.pszczyna.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 15:21 Zaczęłam ten wątek, a sama nie napisałam o moich ukochanych książkach. Są to "Opium w rosole" i "Noelka". Zresztą, generalnie jak są Borejkowie, to jest fajnie, "Kalamburkę" niedawno czytałam po raz drugi, nie do końca mi pasuje do całego cyklu, ale może to jest pożegnanie MM z czytelnikami? Co sądzicie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efka Re: do fanów Jeżycjady IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 20:32 ja mam oczywiscie nadzieje ze to nie jest jeszcze koniec...jasne,wiem ze zaden cykl nie moze sie ciagnac w nieskonczonosc,ale jak pomysle,ze mam juz nigdy nie przeczytac niczego nowego o borejkach,to tak mnie jakos sciska w gardle...nie bedzie to nic oryginalnego,jesli powiem ze te ksiazki to cale moje dziecinstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dina Re: do fanów Jeżycjady IP: 195.116.167.* 13.11.01, 21:39 a ja chce wiedzieć co z Laurą!!!! I z Nutria i Robrojkiem!!!No i tak dalej....To dla mnie zywi ludzie.Głupie? Odpowiedz Link Zgłoś
diana5 Re: do fanów Jeżycjady 13.11.01, 21:47 Też mam nadzieję że to nie koniec. Ze smutkiem muszę przyznać, że z wiekiem i z poznawaniem realiów coraz bardziej się od Jeżycjady oddalam i czasem denerwuje mnie jej naiwność. Zawsze jednak będę trzymać ją na półce i czekać na kolejną część. Moje ulubione bohaterki: Natalia i Kreska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efka Re: do fanów Jeżycjady IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 14:30 ale ta 'naiwnosc',o ktorej mowisz(ja bym tego tak jednak nie nazywala),to przeciez wlasnie to co najbardziej sie kocha w tych ksiazkach...taka odskocznia od codziennych problemow,i innych 'powazniejszych' pozycji czytelniczych... ja w kazdym badz razie bede czekala cierpliwie na nastepna czesc...mam nadzieje ze sie doczekam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.net.bialystok.pl 17.11.01, 18:30 Mam nadzieje, ze to nie koniec cyklu. Kalamburka wprawdzie wyglądała na pozegnanie, ale... Chciałabym sprawdzić, czy Robrojek jest wreszcie szczęśliwy- mam nadzieję, że tak. I w ogóle trudno rozstac sie z książkami, którymi sie zyło jakieś 9 lat- czyli poł życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Re: do fanów Jeżycjady IP: *.pszczyna.sdi.tpnet.pl 10.12.01, 09:52 Ostatnio wpadł mi w ręce podręcznik do języka polskiego dla piątej klasy i ku swemu zdumieniu zobaczyłam, że jest tam kilka fragmentów Jeżycjady, m.in. z Idy i Kwiatu kalafiora. W piątej klasie ja osobiście jescze kontaktu z Jeżycjadą nie miałam (zaczęłam rok później i wsiąkłam na dobre), a tu proszę już dzieci mają możliwość...Choć uważam, że 11 lat to trochę za wcześnie, by poznawać książki MM, ale górnej granicy nie ma. Czy ktoś z Was czytał biografię MM lub ma do niej dostęp? Pozdrowienia dla wszystkich fanek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.net.bialystok.pl 16.12.01, 11:53 Widzieliście wczoraj córkę Musierowicz w Milionerach? Wygrała 32000. A poza tym czytałam wczoraj Noelkę i stwierdziłam, że to idealna opowieść przed świętami. I chciałabym znalezc faceta jak Tomek Kowalik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: do fanów Jeżycjady IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 12:33 a ja jak baltona. czy tez 'florek' chociaz pasuje mi tez nerwus :> I - wiem, ze to oryginalne tutaj- mam nadzieje, ze to koniec cyklu. Ostatnie ksiazki nie mialy juz uroku jak dawniejsze. Imieniny, roza i tygrys.. dla mnie to juz nie to. kalamburka szkoda gadac, tym bardziej ze musierowicz sama sobie zaprzecza - w noelce bylo powiedziane, ze ignacy nie poznal kolezanki mili nigdy [tesciowej idy] a w kalamburce nagle jest inaczej.o. jak sie pisze takie sagi trzeba byc jednak konsekwentnym! Lepiej wiec, zeby ona juz jezycjade zostawila. Jest cudowna seria, ktora kolejna zla ksiazka moze popsuc. zniszczyc urok itp. Takie jest moje zdanie. A moje ulubione to zaleznie od humoru.. zazwyczaj jednak szosta klepka, pulpecja, kwiat kalafiora, nutria i nerwus. pozdrawiam ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja Re: do fanów Jeżycjady IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 22:01 ooo,ja tez jestem za nerwusem!z takim to sie nie mozna nudzic....!;)) 'kalamburki' nie czytalam,troche sie obawiam,bo opinie sa co najmniej mieszane...zreszta pomysl uwiklania 'jezycjady' w historie wydaje sie sam w sobie kiepski..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: do fanów Jeżycjady IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 14:10 oj tak nie mozesz mowic. Przeciez cala historia jezycjady opiera sie na historii. Historia przenika ja w te i we wte. losy borejkow, pobyt w wiezieniu ignaca, wszystko W sumie to jest ukazanie losow polakow na przestrzeni tych ostatnich 30? lat. A ze ukazane sa na przykladzie takich fajnych rodzin jak borejkowie itp i problemach codziennych ludzi, dorastajacych dziewczat - to wlasnie caly urok tej ksiazki. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gania Re: do fanów Jeżycjady IP: 62.233.201.* 09.07.02, 15:20 E tam Nerwus. Najfajniejszy jest Baltona. I w ogóle cała Pulpecja. Dla mnie Pulpecja jest najfajniejsza z tych nowych. Bo mnie już trochę denerwowały te ckliwe romantyczne zwiewne pozytywne bohaterki. A Pulpa - rumiana, zbuntowana, inna niż wszystkie dotąd. A poza tym to Pulpecja i Baltona to takie współczesne wcielenie pary Scarlet O'Harra-Rett Butler. Sam miód. Jedno i drugie harde, nie chce się przyznać do słabości. No i wyznanie "Mój ty Florianie na świecie jedyny" No i ostatnie zdanie "Wuju, zagra wuj w makao?". Uwielbiam. A ze starych... Stare lubię wszystkie. Najbardziej chyba Szósta klepka i Opium w rosole. Szósta klepka oczywiście za Bobka. I za to, że Cesia miała za grube łydki. A Kalamburka to jedno z moich największych rozczarowań, jeśli chodzi o kultowe cykle. Tam, gdzie w starych częściach były tylko subtelne aluzje, tu jest grubo ciosana polityka. Błe. Gdyby jescze była chociaż jakaś faktycznie fajna historia... A tu jej nie ma. Strasznie się zawiodłam. Na pociechę musiałam sobie przeczytać Pulpecję i Szóstą, żeby zatrzeć okropne wrażenie. Ale tak czy inaczej Musierowicz napisała kupę dobrych książek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ptasia Re: do fanów Jeżycjady IP: *.wcp.pl 04.02.02, 21:23 ja najbardziej lubię "Opium", "Brulion" i "Pulpecję". Nie znoszę "Dziecka piątku", choć ten pomysł Kozio+Aurelia to podsunęła moja koleżanka, obecna wraz ze mną na spotkaniu autorskim z panią M. (o rany, to było prawie 9 lat temu... chlip). Co do biografii; czytałam "Tym razem serio", jeśli to o to chodzi, jest O.K. z tą córką w milionerach to prawda???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.net.bialystok.pl 06.02.02, 18:22 Gość portalu: Ptasia napisał(a): > z tą córką w milionerach to prawda???? Ano, prawda. Podobna jak dwie krople wody. Emilia Musierowcz, studiuje polonistykę na UAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akka Re: do fanów Jeżycjady IP: *.sponsor.com.pl 09.02.02, 15:52 Pomimo, że kończę już studia cała seria Jeżycjady stoi na regale w honorowym miejscu. Zawsze do nich wracam! W innych książkach drażniłoby mnie, że wszyscy są tam tacy wręcz nienaturalnie szczęsliwi. Ale nie w tych, ta seria powala mnie emocjonalnie (w pozytywnym znaczeniu). Też uważam że pierwsze pozycje (Kwiat kalafiora, Ida sierpniowa ...) są nie do pobicia, ale ostatnie wątki z córkami Gabrysi (którą uwielbiam)też są ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
ellivia Re: do fanów Jeżycjady 15.02.02, 17:51 Trudno powiedziec, którą najbardziej lubię, każda jest inna w swoim rodzaju, no może niektore lubię mniej, np. Brulion Bebe B. ciężko mi sie czytalo. Moją ulubioną bohaterką jest Aniela- "Kłamczucha" , bo to taka dziewczyna z "powerem":) No i jeszcze Pulpecja, Elka i... Tygrys, bo jest ostra :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula Re: do fanów Jeżycjady 16.02.02, 06:41 Wszyscy piszą tylko o Jeżycjadzie. A "Małomówny i rodzina"? To taka fantastyczna książka! A seria "Czerwony helikopter" - "Bla-bla" - "Srebrny kluczyk" - "Światełko"? Występuje w nich wspomniana Emilka, a także Andrzejek, Zosia i Bolo... Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miętówka Re: do fanów Jeżycjady IP: *.provider.pl 28.03.02, 21:15 Ja Jeżycjadę uwielbiam. Nie chciałabym i nie umiałabym jej porzucić. Nawet teraz, choć powinnam dzień i noc zakuwac do matury, na zmianę - ukradkiem i całkowicie otwarcie - podczytuję Musierowicz. Kolejny raz, choć znam ją juz niemal na pamięć i zamęczam bliskich cytatami z Jeżycjady. Najmniej lubię "Kłamczuchę" i "Dziecko Piątku". Zaś co do "Kalamburki"... na początku byłam nieco rozczarowana - smutna i przygnębiona. Spodziewałam się wyłącznie salw śmiechu i łez szczerego rozbawienia, tymczasem zostałam nagle zderzona z historią, z szarzyzną, z inną rzeczywistością. Nie chciałam jej więcej czytać, ale parę dni temu sięgnęłam po nią i ... utonęłam. Pochłonęła mnie całkowicie, zakochałam się w "Kalamburce" i patrzę teraz na nią z innej perspektywy. Zrozumiałam, że jest bardzo ważna, bardzo prawdziwa. Niesamowite jest to, iloma, z pozoru niedostrzegalnymi, detalami połączona jest z całym cyklem. Zrozumiałam, chyba po raz pierwszy tak wyraziście, że nasza wiedza o rodzicach jest aż tak znikoma, tak częściowa, niepełna, wyrywkowa. Dotarło do mnie, jak mało mogą wiedzieć o sobie ludzie, którzy myślą, że doskonale się znają. Dostrzegłam subtelny humor, tęczę nastrojów. I mam wrażenie - choć mogę się mylić - ze to wcale nie jest pożegnanie, lecz po prostu, którą M.M. zawsze chciała napisać. Taki delikatny rozrachunek z czasami, o których wielu chciałoby może zapomnieć, a inni nie mają o nich zielonego pojęcia. To naprawdę piękna książka. Po prostu inna. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: do fanów Jeżycjady 28.03.02, 21:25 uwielbiam !!!!!! cudna atmosfera, wspaniale poczucie humoru, garscie optymizmu ;o) za najlepsza uwazam "opium w rosole" ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka link 28.03.02, 21:26 polecam stronke: jenniferek.republika.pl/glowna.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miętówka Re: link IP: *.provider.pl 28.03.02, 22:40 Zapomniałam wspomnieć o niesamowitej erudycji autorki :) Rzecz zdecydowanie godna podziwu. No i doprowadzona do perfekcji narracja, dzięki której czujesz się jednym z bohaterów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: link IP: *.net.bialystok.pl 29.03.02, 12:55 A, tak. Często cytuję "jej" łacińskie sentencje i inne filozoficzne ciekawostki. Czasem to nawet źródła nie podaję... Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: tlumaczenia na rosyjski 02.04.02, 15:32 Wybaczcie pytanie troche obok tematu, ale interesuje mnie, czy ktorakolwiek z ksiazek MM byla przekladana na rosyjski. Z informacji o miedzynarodowych nagrodach mozna by wnosic, ze tak, ale co, kto, kiedy? Wielkie dzieki za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasik Re: do fanów Jeżycjady IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 13:42 Hej! Hej!Dopiero znalazłam ten wątek i natychmiest przyłączam się do kręgu fanek Jeżycjady.Mam wszystkie części , ciągle do nich wracam i nigdy mi się jeszcze nie znudziły. Mam nadzieję ,że moja córka w przyszłości pokocha te książki tak samo jak ja.Teraz czekam na dalsze losy (chyba małżeńskie )Nutrii i Robrojka.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: 80.48.102.* 14.05.02, 14:25 Obawiam się, że następnych części nie będzie. Tak ostatnio deklarowała gdzieś Musierowic... Odpowiedz Link Zgłoś
magda_b Re: do fanów Jeżycjady 28.05.02, 16:13 ja niedawno gdzieś czytałam, ze faktycznie MM nosiła się z planami zakończenia cyklu, ale podobno czytelnicy ją dopingują do dalszego pisnia. Ja osobiście mimo swoich 26 już lat wciąż chętnie do Jeżycjady wracam- czego dowodem jest m.in ten wątek. Gdyby któraś z fanek miała ochotę napisać- czekam a sygnał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzelka Re: do fanów Jeżycjady IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 28.05.02, 18:39 uwielbiam ksiązki MM są to jedne z nielicznych książek które czytałam po kilkanascie razy ,jeśli nie więcej :) najfajniejsze dla mnie to Kłamczucha ,Szósta klepka brulion bebe pozdrawiam wszystkie dziewczyny które tak jak ja przepadają za borejkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vera Re: do fanów Jeżycjady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 20:46 Och ja te książki uwielbiałam i uwielbiam, a nawet teraz mój mąż się ze mnie nabija, że czytam książki dla nastolatek. Ale one działają jak magnez na mnie. To ciepełko jakie bije od ich rodziny jest jak balsam na obolałą duszę. Ja strasznie lubię całą Jeżyciadę i moimi ulubieńcami są Ida i Nutria. Takie całkowiete oderwanie od materializmu i niezaradność życiowa jednak nas podtrzymują na duchu. pozdrawiam Vera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: do fanów Jeżycjady IP: *.datastar.pl 06.06.02, 08:59 Mam 31 lat i czytam Jeżycjadę tak z pięć razy do roku, mimo że wiele rzeczy mnie w niej wkurza. Aha, mieszkam w Poznaniu :-) Najmniej lubię "Brulion", ta książka jest w sumie bardzo smutna, ludzie w niej przytłoczeni kłopotami, okropna szkoła, bezczelni chuligani, trudna sytuacja polityczna... "Kalamburka" mnie zafascynowała. Tak naprawdę znaliśmy Milę i Ignacego już jako osoby dorosłe (Gabrysia miała juz 17 lat). Pomysł powolnej retrospekscji jest genialny, gratuluję autorce... A ilu z was zauważyło, że przemądrzały nastolatek Tunio Ptaszkowski z "Małomównego" to - parę lat później - równie przemądrzały besserwisser, żeglarz Natalii, brat Filipa? :-)))))) I jeszcze ciekawostka. Bratem pani Musierowicz jest znany poeta Stanisław Barańczak :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 06.06.02, 18:51 Gość portalu: Jo napisał(a): > I jeszcze ciekawostka. Bratem pani Musierowicz jest znany poeta Stanisław Barań > czak :-)))))) To się wie. Czytałam jej autobiografię. A mnie najbardziej ciekawi, czy MM, pisząc Kwiat kalafiora i teorząc postać Janusza Pyziaka, przewidziała, jaki z niego będzie drań, czy wyszło jej to niejako spontanicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża Re: do fanów Jeżycjady IP: 195.116.167.* 06.06.02, 19:59 Janusz Pyziak był draniowaty od początku i od początku nie podobał się Mamie Borejko.Wydaje mi się, że był wymyslnony " jednorazowo" a że w dalszych częściach dla odsłodzenia potrzebny był jakiś czarny charakter to on sie nawinął i tak juz zostało. Ponad to Janusz Pyziak potrzebny jest po to, żeby wspomagać męczeństwo Gabrysi i jej wzorcową dzielność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Portret Janusza IP: *.datastar.pl 07.06.02, 11:08 A ja nie jestem taka pewna. Gdzie mnie tam równać się do pisarzy, ale pisuję sobie czasami i wiem, że czasami postać rozwija się niezupełnie zgodnie z intencjami autora. Chmielewska też o tym wspominała - postaci zaczynają żyć własnym życiem. Co swiadczy nb o nieprzeciętnej wyobraźni autora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża Re: Portret Janusza IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 12:08 Zgadzam się. Mam jednak wrażenie , że książki Pani Musierowicz są jak układanka. Nic w tym złego oczywiście. chodzi mi o to, że na przykład autorka " życzy " sobie , że Gabrysia ma byc dzielna mimo porażek życiowych. I się zastanawia: co by tu zrobic , czymby tu podeprzeć a! był taki pyziak 4 książki dalej, draniowaty trochę , może być. Jak juz mówiłam to nic złego a to tylko moje subiektywne wrażenie i sobie tak właśnie wyobrażam pisanie książek Jeżycowych, które swoją droga bardzo lubię i czytam conajmniej jedną raz w tygodniu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Portret Janusza IP: *.datastar.pl 07.06.02, 12:26 > Zgadzam się. Mam jednak wrażenie , że książki Pani Musierowicz są jak > układanka. Nic w tym złego oczywiście. chodzi mi o to, że na przykład autorka " > życzy " sobie , że Gabrysia ma byc dzielna mimo porażek życiowych. I się > zastanawia: co by tu zrobic , czymby tu podeprzeć a! był taki pyziak 4 książki > dalej, draniowaty trochę , może być. Niewykluczone... Pyziak występuje ostatni raz "na żywo" w "Idzie"... potem w "Opium jest wspomniany że wraca z Australii, a potem dopiero po potężnym skoku w "Noelce" zdaje się? Muszę powiedziec, że zmartwiłam się, jak się okazał takim łobuzem :-), bo wracając z antypodów rokował jeszcze jakieś nadzieje... Najbardziej jednak przykro mi było z powodu braci Lisieckich, którzy też mogli wyrosnąć na porzadnych ludzi. Ale jak już wspominałam, "BB" jest wyjątkowo smutną i pesymistyczna książką. Aha: nie lubię Anieli. Lubiłam ja jako nastolatkę, ale wyrosła z niej wyjątkowo antypatyczna baba :-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża Re: Portret Janusza IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 12:58 Anielce woda uderzyła do głowy , to fakt... A Bracia Lisieccy to faktycznie ...przykro się robi , bo stanowią "realistyczny" zgrzyt w krzepiących książkach. Mam tylko nadzieję, że będzie dalszy ciąg o Tygrysku: według mnie Tygrys zostanie pisarka albo ... no nie wiem...A. I nie lubie też Idusi. Wredna małpa ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: Portret Janusza IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 08.06.02, 16:01 Idusia jest wredną babą??? Ona jest tylko sarkastyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Portret Janusza IP: *.datastar.pl 10.06.02, 08:06 Idusia jest ostra facetka :-) To o tyle ciekawe, że to zazwyczaj nie idzie w parze ze skłonnościami do histeryzowania :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mawi Jeżycjada IP: 212.41.132.* 10.06.02, 16:25 Najbardziej fajne jest to, że te książki wcale się nie starzeją, wciągaja tak samo jak 20 lat temu, kiedy przeczytałam pierwszy raz Szostą Klepkę (ulubioną). To tak jak z Anią z Zielonego Wzgórza. Klasyka po prostu. Kalamburka mi sie spodobała od razu i chyba właśnie dlatego, że jest inna troszkę - mam zamiar przeczytać ją sobie od końca (rozdziałami oczywiście) i zobaczę jaki będzie efekt. Natomiast nie mogłam się długo przekonać do Opium w Rosole, po pierwsze dlatego, że smutna, a po drugie dlatego, że nigdy nie zapomnę wybuchu śmiechu jaki nastąpił kiedy nauczycielka zapytała mnie na j.polskim co ostatnio czytałam, a ja bez zastanowienia rzuciłam "O.w R.". Dodam, że wtedy o Musierowicz mało kto wiedział, wiec tytuł kojarzył się z jakimś marnym kryminałem. Przy okazji tak z ciekawości - są tu jacyś meżczyźni czytający Musierowicz? pozdro. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Jeżycjada IP: *.datastar.pl 11.06.02, 08:23 > Kalamburka mi sie spodobała od razu i chyba właśnie dlatego, że jest inna > troszkę - mam zamiar przeczytać ją sobie od końca (rozdziałami oczywiście) i > zobaczę jaki będzie efekt. tez na to wpadłam. Czyta się świetnie!! :-))) > Natomiast nie mogłam się długo przekonać do Opium w Rosole, po pierwsze > dlatego, że smutna, a po drugie dlatego, że nigdy nie zapomnę wybuchu śmiechu > jaki nastąpił kiedy nauczycielka zapytała mnie na j.polskim co ostatnio > czytałam, a ja bez zastanowienia rzuciłam "O.w R.". Dodam, że wtedy o > Musierowicz mało kto wiedział, wiec tytuł kojarzył się z jakimś marnym > kryminałem. ROTFL!!!! A moja przygoda z MM zaczęła się właśnie od "Opium", które wówczas w odcinkach (taka wyjmowana książeczka z srodka) drukował "Płomyk". Dopiero potem przeczytałam inne. Te wcześniejsze znaczy :-) A "Idę" wygrałam na jakimś kiermaszu :-) A "Noelkę" (?) podpisała mi autorka na jakimś spotkaniu. I wtedy pamiętam, że ją pytałam, co będzie jak Ignacy Grzegorz pójdzie do szkoły, bo z takim imieniem... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mawi Re: Jeżycjada IP: 212.41.132.* 11.06.02, 10:05 Gość portalu: Jo napisał(a): > A moja przygoda z MM zaczęła się właśnie od "Opium", które wówczas w odcinkach > (taka wyjmowana książeczka z > srodka) drukował "Płomyk". to ja też właśnie z tego Płomyka to czytałam :)! Dodam, że teraz Opium cenię sobie bardzo - jest w mojej czołówce ulubionej. pozdr. M. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Jeżycjada 14.06.02, 23:40 mawi napisał(a): > Kalamburka mi sie spodobała od razu i chyba właśnie dlatego, że jest inna > troszkę - mam zamiar przeczytać ją sobie od końca (rozdziałami oczywiście) i > zobaczę jaki będzie efekt. to swietny pomysl, sama zaraz po "normalnym" przeczytaniu, zaczelam czytac "od konca" - super ;o) ale nie polecam czytac "od konca" jako pierwsze czytanie tej ksiazki > Natomiast nie mogłam się długo przekonać do Opium w Rosole, po pierwsze > dlatego, że smutna, ojej, a dla mnie "opium w rosole" to najlepsza i najsmieszniejsza (najsmieszniej napisana) czesc calej "jezycjady" - to moja ukochana ksiazka pytalas tez o mezczyzn, czytajacych musierowiczowa - moj mezczyzna czyta ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pletwa3 Re: do fanów Jeżycjady 11.06.02, 12:35 Szósta klepka to moja ulubiona książka Musierowicz. Może dlatego, że pierwsza? Przeczytałam ją po raz pierwszy ponad 20 lat temu i nie zliczę ile jeszcze razy od tamtej pory. Potem oczywiście wszystkie następne, z których wiele także uwielbiam (Opium w rosole, Kwiat kalafiora, Ida sierpniowa itd.). Jeżycjadę kocha też moja córka. I chociaż obie zgadzamy się, że dużo w tym naiwności, idealizmu, czasem nachalnego dydaktyzmu - to jednak ciągle się do nich wraca. Czasem w chwilach chandry biorę z półki wypełnionej Jeżycjadą pierwszą z brzegu książkę, otwieram, czytam choćby parę kartek - od razu lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 12.06.02, 13:42 Proponuję rozważania na temat "Terapeutyczne właściwości ksiązek MM". Niemało tego będzie, jak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda_b Re: do fanów Jeżycjady IP: *.pszczyna.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 17:01 Gość portalu: Ginny napisał(a): > Proponuję rozważania na temat "Terapeutyczne właściwości ksiązek MM". Niemało > tego będzie, jak sądzę Jeśli terapią można nazwać poprawę nastroju i dawkę dobrego humoru, to skorzystałam z tego wielokrotnie. Poza tym ilekroć czytam książki MM, mogę sobie pomarzyć o lepszym świecie, lepszych ludziach (zasadniczo), relacjach miedzyludzkich. To podbudowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilja rysunki IP: *.elartnet.pl 14.06.02, 15:12 oprocz tresci wazne sa, moim zdaniem, tez ilustracje, bo dzieki nim inaczej sie patrzy na ksiazke. np. moim zdaniem nietrafione sa w "opium..." i psuja nieco atmosfere, a z kolei "nutria..." nie bylaby ta sama ksiazka, gdyby nie naprawde fajne obrazki. takie delikatne, jak nutria. no i dlatego wlasnie ten tom; poza tym "pulpecja" i "brulion...". a "malomownego..." ktos ode mnie pozyczyl i nie oddal :( tak jak jeszcze dwie. brakuje mi ich... z wiekiem przestaje sie miec ulubione, zaczyna przeszkadzac, ze zna sie je na pamiec... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 Re: do fanów Jeżycjady 11.08.02, 22:40 Ja właśnie robię sobie taka terapię (właśnie po 5,5 roku rzucił mnie facet, skończyłam studia i od wielu miesięcy bezskutecznie poszukuję pracy). I dzięki tym książkom przypominam sobie szczęśliwe chwile z przeszłości, staram się od nowa uwierzyć w miłość, że może jeszcze kiedyś. A tak w ogóle to moja ulubiona książką jest "Opium w rosole". "Kalamburka" też fajna (i rzeczywiście lepsza czytana od tyłu) - nareszcie MM mogła przedstawić wiele wydarzeń, których wcześniej z powodu cenzury nie mogła wyraźnie ukazać. Mam nadzieję, że to nie koniec - bo dla mnie bohaterowie są naprawdę kimś ważnym, pozwalają uwierzyć, że nieprakktyczność, wiara w człowieka (i inne cechy, o których nie muszę pisać fankom Jeżycjady) nie są niczym złym i nie świadczą o głupocie człowieka, który je posiada. Pozdrawiam Jeżycfanki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: do fanów Jeżycjady IP: 212.160.155.* 15.06.02, 12:22 Kocham chyba wszystkie książki Musierowiczowej(miałam niewielkie problemy z zaakceptowaniem Kalamburki)nie tylko te z serii Jeżycjady. Dlaczego? Za ogromne ciepło w nich zawarte oraz poczucie humoru i niewielką dawkę ironii. Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: do fanów Jeżycjady 07.07.02, 15:42 a więc przeczytałam Kalamburkę "od tyłu" i tak jak myślałam - ciekawie to wyszło. Gizela pokazała mi się w innym świetle. Przy "prawidłowym" czytaniu wydała mi się postacią raczej negatywną (może to subiektywne wrażenie), natomiast teraz ukazała mi się jako bohater jak najbardziej pozytywny. Oczywiście rozwój akcji ma na to wpływ, ale interesujące jak zmienia się obraz sytuacji kiedy odwrócimy historię. Ponownie też zdałam sobie sprawą jak mało wiem o historii własnej rodziny. Rzadko się o to pyta, a potem nagle za późno... pozdro. niegdyś mawi, obecnie martolka:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: good son Re: do fanów Jeżycjady IP: *.phils.uj.edu.pl 08.07.02, 15:55 Jedno mnie zafrapowało w tym wyśpiewanym unisono hymnie na cześć najwybitniejszej polskiej autorki epickiej - jak pogodzić "przenikanie historii w te i wewte" oraz "ukazanie losow polakow na przestrzeni tych ostatnich 30 lat" z opowieściami o "lepszym świecie, lepszych ludziach (zasadniczo), relacjach miedzyludzkich"? Rozumiem, że chodzi o zrealizowanie w książce ideału estetycznego telenoweli - ma być niezwykle realistycznie, ale nie tak znowu bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: do fanów Jeżycjady 08.07.02, 21:01 Gość portalu: good son napisał(a): jak pogodzić "przenikanie historii w te i > wewte" oraz "ukazanie losow polakow na przestrzeni tych > ostatnich 30 lat" z opowieściami o "lepszym świecie, > lepszych ludziach (zasadniczo), relacjach > miedzyludzkich"? Rozumiem, że chodzi o zrealizowanie > w książce ideału estetycznego telenoweli - ma być > niezwykle realistycznie, ale nie tak znowu bardzo. Odsyłam miłego kolegę do opracowania Krzysztofa Biedrzyckiego "Małgorzata Musierowicz i Borejkowie", tam znajdziesz niewątpliwie odpowiedzi na frapujące cię pytania:))) Tym czasem mały cytat: "...przy całym konkrecie opisu, Jeżycjada jest cyklem - baśni. Nie w sensie dosłownym, nie spotykamy tu fantastyki. Pojawiają się tu jednak motywy baśniowe, a przede wszystkim baśniowa koncepcja świata nakłada się na wizję konkretną, realistyczną. (...) Światopogląd baśniowy zakłada ufność wobec świata. Jest to jednak ufność wyraźnie zaprojektowana, ufność wobec świata takiego, jakim chcielibyśmy, żeby był. (...) Ta dwuznaczność - między projektem świata idealnego a obrazem świata realnego jest najwazniejszą cechą Jeżycjady, w niej zawiera się istota przesłania tego cyklu." [stona59] Resztę polecam przeczytaniu jako, że nie chce mi się przepisywać całego rozdziału :) pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: good son Re: do fanów Jeżycjady IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 12:31 Gdybym chciał się dowiedzieć, co myśli o sprawie dr Biedrzycki, mógłbym przeczytać jego ksiązkę, albo porozmawiać z nim osobiście - o ile się bowiem orientuję, jest on z Krakowa, a nawet z mej Alma Mater. Nawet bardzo nabożny stosunek do ulubionej pisarki nie powinien przeszkadzać w posiadaniu własnego zdania. Albo się pisze baśnie, albo opowieści o żywych ludziach z przysłowiowej krwi i przysłowiowej kości. Mieszanie jednego z drugim - to właśnie differentia specifica telenoweli. Istnieje słówko "eskapizm"; będę wdzięczny za informacje, czy znalazło się w indeksie książki doktora Biedrzyckiego (o własne poglądy przemiłych koleżanek wolę już nie pytać). Jeżeli nie - autorka w charakterystycznej dla familii Barańczaków erudycji, jakże błyskotliwej erudycji, nie omieszka wyjaśnić, co to słowo znaczy. Nie jest jednak wcale wykluczone, że pewnego dnia urocze damy obudzą się i stwierdzą, że świat jest jednak trochę ciekawszy i bardziej zajmujący niż "idealny świat" poznańskiego tasiemca. Wcale nie najmniejszą zaletą kosmosu za oknem jest, że nie dzieli się na dwóch czy trzech negatywnych bohaterów i dominującą populację ciepłych kluch. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: do fanów Jeżycjady 09.07.02, 14:33 Drogi Good Son, Po pierwsze: dziękuję za komplement w imieniu kobiet z tego wątku (vide "urocze damy"). Po drugie: sprostowanie - nie żyję w idealnym świecie i od bardzo dawna zdaję sobie z tego sprawę, nie ma potrzeby mnie budzić, oraz nie ma potrzeby tłumaczenia słówka "eskapizm" (nie odpowiadam za resztę uczestników wątku). Po trzecie: nie feruj, drogi kolego, wyroków o nieznanych sobie osobach. Oceny takowe są z regóły błędne - mnie rozśmieszają swoją niecelnością, ale co bardziej wrażliwa osoba może się obrazić. Ale pewnie o to ci chodziło:) Po czwarte wreszcie: nigdy nie zagłębiałam się w specyfikę telenoweli, nie oglądam, nie interesuję się, wobec czego nie narzuciły mi się porównania (dziękuję za wskazówkę:). Pozwól, że zapytam czy czytałeś w ogóle Jeżycjadę, a jeżeli tak to poproszę o parę konkretnych przykładów "telenowelizmu". Wracając do poprzedniego twojego postu i, cytuję, "hymnu unisono na część", cóż, nie widzę w autorce wyroczni, nie traktuję Jeżycjady jako przepisu na życie. Wracam do tych książek od czasu do czasu jako do jednych z nielicznych pozostałości z dzieciństwa (obok "Alicji") dla czystego relaksu oraz z nostalgii (wspomnienia, skojarzenia, itp). Ale dla mnie to jednak bajki (nie telenowele, choć nie ja tu jestem ekspertem;), a niewątpliwie zdajesz sobie sprawę, że baśnie kryją czasami o wiele większy ładunek ciekawych spostrzeżeń świata realnego niż książki tak pisane (patrz znów "Alicja"). Prawdopodobnie masz rację co do telenoweli, założyłeś jednak (czy się nie mylę?), że losów rzeczywistych Polaków nie można pogodzić z wyimaginowanym światem Musierowicz. Czyżby? W ogóle? Hmm... Zdarzają się historie, o których nie śniło się filozofom;) Z drugiej strony, dlaczego zaraz je godzić? serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martolka sprostowanie ortograficzne 11.07.02, 10:28 poprawiam siebie samą - "z reguły" oczywiście, ale ortografia nigdy nie była moją mocną stroną, przyznaję bez bicia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.elk.mazury.pl 10.07.02, 13:23 Jakkomus mogło przyjść do głow, że nie zauważyłam przez 19 lat mego życia, iż świat jest ciekawszy niż jakakolwiek książka??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: good son Re: do fanów Jeżycjady IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 23:54 Gość portalu: Ginny napisał(a): > Jakkomus mogło przyjść do głow, że nie zauważyłam przez 19 lat mego życia, iż > świat jest ciekawszy niż jakakolwiek książka??? 19 lat to nie jest dużo i wielu rzeczy można jeszcze w tym czasie nie zauważyć. Nie całkiem jednak rozumiem. Jak pogodzić powtarzające się w tym wątku zachwyty nad troszeczkę lepszym światem stworzonym przez Musierowicz, światem, jaki powinien być, z twierdzeniem, że ten świat bynajmniej nie jest ciekawszy od świata rzeczywistego? Tzn. jest lepszy, ale nudniejszy? Świat, jaki powinien być, w którym nie chciałoby się żyć... Prawdziwi ludzie są bardziej zajmujący niż bohaterowie Musierowicz, ale chciałabym chodzić z Tomkiem Kowalikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: do fanów Jeżycjady 11.07.02, 13:09 Gość portalu: good son napisał(a): > Jak pogodzić powtarzające się w tym wątku zachwyty nad troszeczkę lepszym światem stworzonym przez Musierowicz, światem, jaki powinien być, z twierdzeniem, że ten świat bynajmniej nie jest ciekawszy od świata rzeczywistego? Tzn. jest lepszy, ale nudniejszy? Świat, jaki powinien być, w którym nie chciałoby się żyć... < Chcieć a musieć - dwie różne rzeczy. Rzeczywisty świat jest lepszy od "lepszego świata Musierowicz" właśnie dlatego, że jest rzeczywisty. Nie martw się o młode czytelniczki, dorosną i zauważą prędzej czy później gdzie żyją, chociaż mogą zdarzyć się wyjątki, nie przeczę. Ale czy ty aby nie namawiasz właśnie do eskapizmu zmuszając do wybrania idealnej jeżycjadowej rzeczywistości (skoro tak tu się nią zachwycają)? "Świat ciekawszy, nudniejszy"? - nie. Jeżeli cokolwiek, to rzeczywistość równoległa. > Świat, jaki powinien być, w którym nie chciałoby się żyć...< Chciałoby czasami, ale się nie da. Jakby się dało, to może bym się przeniosła - ale jeżeli tak, to dałoby się żyć i w innych światach z innych książek. O!, wtedy musiałabym się zastanowić gdzie byłoby mi najlepiej. Poza tym wiadomo, że świat jest idealny dopóki nas tam nie ma. Mogłabym tu jeszcze podyskutować o tym, że sami tworzymy swój świat, mimo okoliczności, swoją postawą - ale mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: good son Re: do fanów Jeżycjady IP: *.phils.uj.edu.pl 11.07.02, 17:21 Droga Martolko, Nie jestem pewien, Pani, czy uda mi się odpowiedzieć na Twoje posty z równie uwodzicielską kurtuazją. Porównując "Alicję" z "baśniami" Musierowicz sama dałaś mi broń do ręki. Ta pierwsza baśń jest naprawdę baśnią: nieraz przewrotną, dwuznaczną, ironiczną czy wręcz okrutną. Trudno się dziwić, że dobry katolicki wujcio Chesterton twierdził, iż ta książka nie jest po to, aby dziecko się mogło bawić, lecz raczej, aby psycholog mógł oszaleć (jeżeli to faktycznie powiedział Chesterton, nie pamiętam, nie ma to większego znaczenia). Tak naprawdę dobrzy, ciepli wujciowie mogliby w ten sposób wypowiedzieć się o każdej baśni z braćmi Grimmm na czele i moim ulubionym (obok właśnie "Alicji") Andersenem. Baśnie nie ukazują "idealnego", ciepłego i przytulnego świata, przynajmniej nie baśnie z prawdziwego zdarzenia. Od dziewiętnastego wieku zaczęła się kastracja i upupianie książek dla dzieci, ohydne przeróbki, których kwintesencją są filmy Disneya. "Alicja" też nieraz stawała się ofiarą poprawiaczy, cukierników i dobrych nianiek. To jednak właśnie świadczy, że ta opowieść jest niepokojąca i żywa. A czy w ogóle możnaby jakoś wykastrować (i po co?) książki Musierowicz? Aby stały się one jeszcze większą miską grysiku z dżemem, można chyba już tylko usunąć Pyziaka - jak Alexis z "Dynastii" (OK, przyznaję, porównanie do telenoweli jest efekciarskim chwytem, nie będę go więcej stosował). To nie są prawdziwe baśnie, książki dla dzieci - to raczej książki dla podlotków i duszpasterstw akademickich. Nie chcę zresztą, Martolko, obrażać pisarza, do którego masz tak osobisty i sentymentalny stosunek. Nie ma sensu toczyć krucjaty przeciwko Musierowicz, tak jak nie ma sensu toczyć krucjaty przciwko kilku innym popularnym autorom. Najwyraźniej ogromna grupa ludzi potrzebuje od literatury dokładnie tego, co oferuje poznański tasiemiec. Mnie po prostu męczą i śmieszą pisarze, którzy zbyt dobrze wiedzą, jak idealny świat wyglądać powinien. Od tych książek bije odorek resentymentu. Może po prostu coś jest nie tak z moim nosem, ale taki już mam spaczony węch. Kłaniam się nisko, Good Son Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Good Son again 11.07.02, 21:04 Dziękuję za ukłony, miłe słowa (nomen omen) i ponowne komplementy. Dodatkowo dziękuję za zmuszenie mnie do myślenia oraz za rozruszanie tego wątku, który bez ciebie dawno by, za przeproszeniem, zdechł. "Either criticism is no good at all or else criticism means saying about an author the very things that would have made him jump out of his boots" (odn. także obrońców autora) - na pewno Chesterton:) Cóż, muszę się zgodzić z tym, co napisałeś o baśniach jako takich (Mały Książę byłby tu też dobrym przykładem). Resztę muszę sobie przemyśleć. Nie jestem na stałym łączu, kończę więc - z żalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: do fanów Jeżycjady IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 16.07.02, 16:42 Gość portalu: good son napisał(a): > 19 lat to nie jest dużo i wielu rzeczy można jeszcze w tym czasie nie zauważyć. A ty ile masz?Pytam z ciekawości, bo ja odkrycia, że życie zawsze jest ciekawsze od ksiązki zrobiłam już parę ładnych lat temu... > Nie całkiem jednak rozumiem. Jak > pogodzić powtarzające się w tym wątku zachwyty nad troszeczkę lepszym światem s > tworzonym > przez Musierowicz, światem, jaki powinien być, z twierdzeniem, że ten świat byn > ajmniej nie jest ciekawszy od > świata rzeczywistego? Tzn. jest lepszy, ale nudniejszy? Świat, jaki powinien by > ć, w którym nie chciałoby się żyć... > Prawdziwi ludzie są bardziej zajmujący niż bohaterowie Musierowicz, ale chciała > bym chodzić z Tomkiem > Kowalikiem... Świat Musierowicz jest lepszy, bezpieczniejszy,a Tomek Kowalik to "prostszy" obiekt do chodzenia niż rzeczywisty chłopak. Ale w tym świecie jestem tylko, gdy czytam książkę. Potem idę żyć. A że chciałabym spotkać kogos podobnego do Tomka K., to już inna broszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melva Re: do fanów Jeżycjady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 12:37 Masz rację. Czyta się jeszce jako tako (pisze to kretynka wypaczona przez japońskie komiksy, fantasy i głuuuuuuuuuupie gry w rodzaju Warcraft3) ale mimo to powodu do zachwytów na taką skalę nie widzę(to samo myślę o Harrym Potterze). Po za tym sorry, ale według mnie cykl jest o niczym. Tz. jest o miłości i życiu codziennym, a już samo to nie każdy w książkach trawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melva Re: do fanów Jeżycjady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 12:37 Masz rację. Czyta się jeszce jako tako (pisze to kretynka wypaczona przez japońskie komiksy, fantasy i głuuuuuuuuuupie gry w rodzaju Warcraft3) ale mimo to powodu do zachwytów na taką skalę nie widzę(to samo myślę o Harrym Potterze). Po za tym sorry, ale według mnie cykl jest o niczym. Tz. jest o miłości i życiu codziennym, a już samo to nie każdy w książkach trawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Szósta klepka IP: *.dialup.medianet.pl 08.10.02, 18:39 Szósta klepka to jedna z najlepszych, NAJZABAWNIEJSZYCH i najciekawszych książek pani Małgorzaty, czytałam ją chyba 10 razy. Lubicie ją? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzik Re: Szósta klepka IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 08.10.02, 20:09 Gość portalu: Asia napisał(a): > Szósta klepka to jedna z najlepszych, NAJZABAWNIEJSZYCH i najciekawszych > książek pani Małgorzaty, czytałam ją chyba 10 razy. Lubicie ją? ja ja uwielbiam najbardziej jest najlepsza i jeszcze kłamczucha moge czytać w nieskończoność Odpowiedz Link Zgłoś