Dodaj do ulubionych

Co grozi książkom?

IP: *.koba.pl / *.koba.pl 14.07.06, 20:32
Spalenie, porwanie, zjedzenie, przeczytanie, i co jeszcze (wpisujcie
natychmiast!)? I jak się je przed tym chroni?
Obserwuj wątek
    • monia145 Zapomnienie:( 14.07.06, 20:45
      A jak je przed tym chronić? Bibliofilom nie trzeba mówić:))) Prawda?
    • Gość: norsk_skogskatt Re: Co grozi książkom? IP: *.w86-200.abo.wanadoo.fr 14.07.06, 23:10
      zalanie wodą, może być powódź, wielka burza, która zrywa dach i wybija okna, albo pożar.
      To zdarzyło się znajowym. Tzn pożar. Strażacy szybko ugasili, książki nie spłonęły, ale zostały
      zniszczone przez wodę podczas akcji dzienych strażaków. Kompletnie.
      Obawiam się, że ochronić się nie da. Siła wyższa.
      Przecież pożar nie musi się zacząć w twoim własnym domu.A w czasie akcji
      przeciwpożarowej są niestety ważniejsze rzeczy do ratowania, niż książki: życie własne i dzieci.
      • zyrafa46 Re: Co grozi książkom? 15.07.06, 00:55
        Wyrzucenie przez dowcipnego kolegę z okien ekspresu Warszawa - Kraków.
        Jak się chronić? Gdy kolega zapyta: Potrzebujesz teraz swoją książkę - należy
        odpowiedzieć, że TAK.
    • queenbee Re: Co grozi książkom? 15.07.06, 23:39
      Zajrzyj do książki '451 Fahreheita' Raya Bradbury, to dowiesz się, co im grozi,
      jeśli ogłupianie społeczeństw (na ich własne życzenie) będzie postępowało w tym
      tempie. Autor był prorokiem, pisząc tę książkę w latach 50-tych, kiedy nie było
      jeszcze plazm, telenowel, samochodów pędzących 120 mph, wtornego analfabetyzmu,
      itp...
      • wlodekbar Re: Co grozi książkom? 16.07.06, 17:15
        A to ciekawa musi byc pozycja...
        • wlodekbar Moj kuzyn, menedzer... 16.07.06, 17:30
          ...gdu go cholerycznosc wezmie, a co rusz jakies nowe pomysly menedzerskie ma,
          dzwoni do mnie i wukrzykuje mniej wiecej tak:
          Po co ty sie ksiazkami zajmujesz!? Teraz juz niky ni czyta ksiazek! Dzisial
          przejezdzalem obok ksiegani (tu wymienia nazwe) i nikogo tam w srodku nie bylo!.
          Ksiazki tyom jest przezytek! Teraz wszyscy maja net! ksiazki sie skonczyly! Na
          jakim ty swiecie zyjesz! Ja na przyklad ani jednej ksiażki nie przeczytalem w
          zyciu! Po co ci ksiazki! Po co ludziom ksiazki! I telewizja jest od dawna!
          A ja czekam, az mi przejdzie, i konczymy rozwowe.
          Tak to wygląda mniej wiecej.
          MOze przeczyta ewentualne posty bedace odpowiedzia na ten, i sie zreflektuje?
          Chociaz watpie w to :(.
          • wlodekbar Przepraszam za literowki :) b.t. 16.07.06, 17:32

        • Gość: cthulhu877 Re: Co grozi książkom? IP: *.net / 80.48.159.* 18.07.06, 21:20
          Ja swoją ukochaną książkę po prostu obłożyłem, ponadto profilaktycznie
          posklejałem taśmą na wypadek gdyby kiedyś klej nie wytrzymał:), rozwazma
          również kupno kopii:D. Może to zakrawa na szaleństwo, ale...
          • butters77 Re: Co grozi książkom? 19.07.06, 22:10
            Ja też ukochane owijam (w starannie dobrane strony gazet;) i kleję na bieżąco.
      • android3 Re: Co grozi książkom? 20.07.06, 15:03
        Oświecony człowieczku: nie w latach 50-tych, tylko 50.
        Tak piszemy od dawna liczebniki porządkowe.
        A książki są bez sensu: ciężkie, nieporęczne, i coraz bardziej wydumane.
        Telewizja w zupełności wystarcza, zarówno jako żródło informacji, jak i
        rozrywki kulturalnej. Internet dopełnia reszty. Nie ma miejsca na tradycyjną
        książkę - jeżeli koniecznie ktoś chce coś przeczytać, net wystarczy.
    • Gość: Aga Re: Co grozi książkom? IP: 193.0.116.* 19.07.06, 10:21
      Ja się wczoraj w bibliotece dowiedziałam, że zniszczyłam książkę, bo zaraziłam
      ją plesnią (chyba zdolna jestem, bo nie wiem, jak miałabym to zrobić, a
      zrobiłam). Więc do listy nalezy dopisać zagrożenie pleśnią.
      • butters77 Re: Co grozi książkom? 19.07.06, 22:11
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Ja się wczoraj w bibliotece dowiedziałam, że zniszczyłam książkę, bo zaraziłam
        > ją plesnią

        :))))
    • wlodekbar Re: Co grozi książkom? 19.07.06, 23:35
      W Krakowie, w strukturze Biblioteki UJ, funkcjonuje od niedawna Klinika
      Książki, ktora - odkwasza je.
      Jest to bardzo wazne, zwlaszcza w przypadku ksiazek wyprodukowanych mniej
      wiecej do konca 20 w. (dominujaca inna technologia produkcji papieru).
      Klinika Książki oferuje takze uslugi osobom z zewnatz, no i chyba rowniez
      firmom.
      • orinus Re: Co grozi książkom? 20.07.06, 22:34
        "Znakomity papier. Nie to, co dzisiejsze celulozy... .Wie pan, jaki jest średni
        wiek książek drukowanych obecnie? Powiedz panu, Pablo.
        - Siedemdziesiąt lat - poinformował drugi z braci z pretensją w głosie, jakby
        winę za to ponosił Corso - siedemdziesiąt nędznych lat.
        Starszy z braci grzebał wśród przyborów leżących na stole. Wreszcie wydobył
        specjalne szkło powiększające i zbliżył je do książki,
        -Za sto lat - mruknął unosząc jedną kartkę i przyglądając jej się pod światło -
        prawie wszystko, co znajduje się w bibliotekach, przepadnie. A te dzieła,
        wydrukowane dwieście czy pięćset lat temu, pozostaną nietknięte.Takie mamy
        książki i taki świat, na jaki zasłużyliśmy. Co nie, Pablo?
        -Gó..ane książki na gó..anym papierze.
        Pedro Ceniza kiwał potakująco głową, wciąż ogladając książkę przez szkło.
        -Sam pan słyszał. Papier celulozowy żółknie i robi się kruchy jak opłatek,
        rozpada się bezpowrotnie. Starzeje się i umiera."

        [Arturo Perez-Reverte "Klub Dumas", przekład Filip Łobodziński]
        • android3 Re: Co grozi książkom? 21.07.06, 15:34
          orinus napisał:

          > "Znakomity papier. Nie to, co dzisiejsze celulozy... .Wie pan, jaki jest
          średni
          >
          > wiek książek drukowanych obecnie? Powiedz panu, Pablo.
          > - Siedemdziesiąt lat - poinformował drugi z braci z pretensją w głosie, jakby
          > winę za to ponosił Corso - siedemdziesiąt nędznych lat.
          > Starszy z braci grzebał wśród przyborów leżących na stole. Wreszcie wydobył
          > specjalne szkło powiększające i zbliżył je do książki,
          > -Za sto lat - mruknął unosząc jedną kartkę i przyglądając jej się pod
          światło -
          >
          > prawie wszystko, co znajduje się w bibliotekach, przepadnie. A te dzieła,
          > wydrukowane dwieście czy pięćset lat temu, pozostaną nietknięte.Takie mamy
          > książki i taki świat, na jaki zasłużyliśmy. Co nie, Pablo?
          > -Gó..ane książki na gó..anym papierze.
          > Pedro Ceniza kiwał potakująco głową, wciąż ogladając książkę przez szkło.
          > -Sam pan słyszał. Papier celulozowy żółknie i robi się kruchy jak opłatek,
          > rozpada się bezpowrotnie. Starzeje się i umiera."
          >
          > [Arturo Perez-Reverte "Klub Dumas", przekład Filip Łobodziński]

          Książka Pereza w połączeniu z filmem Polańskiego to przykład na wyższość sztuki
          filmowej nad pisarską; obraz w tym przypadku bije na głowę ciekawą, ale w
          gruncie rzeczy nędzną i płytką przygodową powieść. Książki są przeżytkiem.
          Telewizja, kino, Internet stanowią kulturalną przyszłość świata.
    • tanczacy.z.myslami Doigrały się... 20.07.06, 12:20
      Był tu kiedyś wątek o książkach atakujących swoich właścicieli. Skoro są takie
      mądre, to powinny były chyba przewidzieć jakieś reperkusje? :)
      • good_morning no i wlasnie 20.07.06, 12:40
        atakuja plesnia. a w dodatku sprytnie przesuwaja podejrzenia na czytajacego :)
    • Gość: nicia Re: Co grozi książkom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:22
      prosty sposób kupuj i sprzedawaj odrazu po przeczytaniu albo pozyczaj jesli mozesz i oddawaj równie szybko :D a wtedy na bank łpot sam zniknie jeśli masz natomiast ksiązki bardzo wazne których nie chesz sprzedać kup se sejf <lol2.
      • book_of_the_month Re: Co grozi książkom? 20.07.06, 12:56
        Grozi użycie ich w charakterze przycisku do otwierającej się kieszeni na płyty w
        wieży (tablice matematyczne w twardej oprawie i słownik angielsko-angielski
        sprawdzają się doskonale).
        Jak się chronić? Kupować wieże z kieszenią wysuwaną, a nie otwieraną do góry.
      • tanczacy.z.myslami Re: Co grozi książkom? 20.07.06, 14:11
        Gość portalu: nicia napisał(a):

        > eśli masz nato
        > miast ksiązki bardzo wazne których nie chesz sprzedać kup se sejf

        Oczywiście otwierany od wewnątrz, żeby w razie czegoś złego mogły się ewakuować :)
    • lucyna.sekowska Re: Co grozi książkom? 20.07.06, 13:11
      co grozi książkom? pytanie na które coraz trudniej znależć sensowną odpowiedz...
      przede wszystkim Polakom grozi wtórny analfabetyzm!Zobaczcie jakie pustki w
      ksiegarniach,w dobie blogów internetowych i tym podobnych wynalazków ludziom nie
      chce się sięgnąć po słowo pisane!Jestem miłośniczką prozy H.Krall.Wspaniała proza
      tej publicystki i dziennikarki szczególnie poświęcona tematyce Holocaustu,historii
      żydów na ternach Polski.Oby takiej literatury młodzież poznawała jak najwięcej
      Ja czytając tę prozę poznaję specyficzny język reportażu....
      Konkludujac:takie będą narody, jakie ich książek czytanie!
    • iontichy Re: Co grozi książkom? 20.07.06, 16:54
      Mogą trafić pod strzechy. Sposób ochrony: spalić strzechy.
      • frant3 Re: Co grozi książkom? 20.07.06, 18:45
        Szkoda ludzi, pod strzechami ludzie żyją!

        --
        Frant - humor, satyra, krytyka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka