e.lalka
14.10.06, 23:06
...tak o Niccolo Machiavellim gada mój mąż i chyba nie tylko on. No więc
wzięłam dzisiaj w rączki swe "Księcia" i nawet cztać zaczełam no i teraz nie
wiem...kurde, podoba mi się!
Dlaczego "machiavellizm" nabrał tak negatywnego znaczenia??
Wiem, że ta obowiązkowa w końcu pozycja literatury musiała być na tym forum
obrabiana wielokrotnie, więc jeśli ktoś z was jakieś wątki wcześniejsze ma,
byłabym wdzięczna.