Dodaj do ulubionych

zakładanie książek

27.12.06, 00:25

czym?
zakładką? lubię empikowe i właściwie innych nie używam
banknotem? ;)
zapałką?
inne?
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: zakładanie książek 27.12.06, 00:59
      tylko zakładkami, które kolekcjonuję (mam nawet kilka przysłanych od
      znajomych)...
    • wampuka Re: zakładanie książek 27.12.06, 01:43
      Jeśli zaczynam czytać od razu po wyjściu ze sklepu, to paragonem :D
      • Gość: q Re: zakładanie książek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 09:14
        Zakładką albo mało obszarganą metką ciuchową. Zależy to od formatu książki.
    • Gość: norsk_skogskatt Re: zakładanie książek IP: *.w86-209.abo.wanadoo.fr 27.12.06, 09:34
      wykałaczką,
      paragonem,
      kopertą
      ołówkiem lub długopisem
      obrożą kota
      łyżeczką
      papierem toaletowym
      co wpradnie pod rękę mimo licznych
      zakładek do książek zalegających po kątach
    • Gość: centusia Re: zakładanie książek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 10:31
      Wszystkie kartki świąteczne, zaproszenia na wernisaże i takie tam. Masa tego
      leży wszędzie. A dziecko uparcie zakłada poskładaną w dziesięcioro karteczką.
    • kamkap Re: zakładanie książek 27.12.06, 13:19
      Głownie zakładki.
      Ale czasem biletem lub jakąś karteczką, kartą do gry :) jeśli brak zakładki pod ręką
    • Gość: Myszor Re: zakładanie książek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 14:12
      Zakładką, kalendarzykiem kieszonkowym (mam kilka bardzo ładnych, odłożonych na
      tą okazję) lub kartami do gier strategicznych.
    • escott Re: zakładanie książek 27.12.06, 21:43
      A ja biletami pociągowymi (w desperacji także autobusowymi), bo dużo jeżdżę :) Czasem superważnymi kartkami, które potem wypadają na przystanku i giną bez wieści. Najbardziej lubię skrzydełkiem od okładki - ale to działa tylko na początku i pod koniec :)
    • agni_me Re: zakładanie książek 27.12.06, 23:08
      Niczym. Pamiętam numer strony. Zawsze. A jak zbiegiem nieszczęśliwych wypadków
      coś (czytaj: piesy albo koty) zamknie mi książkę i tak pamiętam konkretne słowo
      po tej, nie innej, stronie (lewej-prawej) na tej, nie innej, wysokości. Trafiam
      bezbłędnie.
      • Gość: jaija Re: zakładanie książek IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.12.06, 23:10
        Najgorsze jest to, że niektórzy zakładają chyba kanapkami z kiełabasą :/
        • bdx65 Re: zakładanie książek 28.12.06, 14:22
          robię zakładki z herbaty pu-erh (tej prasowanej w kostki) - to piękne
          kartoniki, które mam w wielu książkach;
          z herbaty Dilmah też;
          mam też parę oryginalnych np. z wyd. Czarne
        • Gość: czytanka Re: zakładanie książek IP: 195.136.50.* 04.01.07, 15:28
          Obok książek do swej teczki
          wcisnął Grzesio dwie bułeczki
          Żadnej w papier nie owinął,
          bo mu nagle papier zginął.

          Dzień był ciepły, w teczce ciasno.
          Wypłynęło z bułek masło
          I na książkach gęsty tłuszcz
          Zrobił tysiąc plam i już.

          Gdy to ujrzał Grześ, to zbladł
          Co ja teraz będę jadł?
          Rzekł mu Tomek: to jest jasne
          Książki, Grzesiu, książki z masłem.
      • mietowe_loczki Re: zakładanie książek 02.01.07, 19:48
        agni_me napisała:

        Mam tak samo :-) Czasami pozwolę sobie jednak na luksus położenia otwartej
        książki do góry grzbietem. A później a to sobie na nią siądę, a to na niej
        pośpię. Zawsze się do czegoś przyda.

        Przypomniała mi się taka jedna historyjka ze studiów: w jednej z grup
        seminaryjnych ludzie dostali do przeczytania skserowany rozdział na temat taki
        i owaki, w którym to komplecie ksera "zabrakło" jednej kartki. Prowadząca pani
        profesor, co za zbieg okoliczności, zaczęła pytać o przykłady podane na tej
        właśnie kartce. Potem już była wielka awantura, że nikt nie zauważył brakującej
        strony. Bo w sumie trzeba być nieźle ...
      • waldemar_batura Re: zakładanie książek 04.01.07, 22:21
        agni_me napisała:

        > Niczym. Pamiętam numer strony. Zawsze. A jak zbiegiem nieszczęśliwych wypadków
        > coś (czytaj: piesy albo koty) zamknie mi książkę i tak pamiętam konkretne słowo
        >
        > po tej, nie innej, stronie (lewej-prawej) na tej, nie innej, wysokości. Trafiam
        >
        > bezbłędnie.

        A ja praktycznie nigdy nie zakładam książek, rzadko pamiętam numer strony, ale
        błyskawicznie znajduję miejsce, w którym przerwałem lekturę, niemal jakby sama
        się na nim otwierała. Często zastanawiałem się, skąd to się bierze (tzn.
        oczywiście to musi być jakiś rodzaj podświadomej pamięci wzrokowej, ale o ile
        wiem, podobne zjawiska nie są jeszcze dokładnie naukowo zbadane).
    • fatalna_jendza Re: zakładanie książek 28.12.06, 17:44
      ołówki, długopisy, chusteczki higieniczne, papier toaletowy, piloty od TV, stare
      kartkówki, sprawdziany, testy, wypracowania, zdarzyło mi się kilka razy myszką
      komputerową założyć, a czasami po prostu kładę książkę otwartą grzbietem do
      góry, od czasu do czasu zakładki, których mam pełno, ale nigdy nie ma ich akurat
      wtedy, kiedy potrzebuję :)
      • fatalna_jendza ...i jeszcze płyty CD :P n/t 28.12.06, 17:46
        • schaetzchen Re: ...i jeszcze płyty CD :P n/t 28.12.06, 20:01
          Czym popadnie - teraz w jednej książce mam reklamówkę kremów na które mnie nie
          stać, a w drugiej tekturkę po próbce perfum :)
          • Gość: xxx karta pokładowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 00:40
            A Ja zaznaczam kartą pokładową na samolot
            Kiedyś w czasie lotu zacząłem coś czytać i zaznaczyłem tym co miałem pod ręką i
            tak mi zostało: )
    • sylvie21 Re: zakładanie książek 29.12.06, 08:49
      mam same oryginalne zakładki i tylko nimi zakładam książki...
      • makalaya Re: zakładanie książek 29.12.06, 09:16
        A ja różnie. Zakładkami, pocztówkami, ulotkami, metkami od ubrań, zdjęciami.
        • mzrr21 Re: zakładanie książek 29.12.06, 11:12
          Miesięcznymi biletami tramwajowymi.
    • Gość: asia Re: zakładanie książek IP: 165.72.200.* 29.12.06, 11:19
      Nikt tu nie wpisał, może jestem okropna.. ale ja zaginam rogi. Zakładki zawsze
      potem gubię, bo czytam w róznych miejscach i jestem roztargniona, róg zagiąć
      jest mi najwygodniej.
      • Gość: maladanka Re: zakładanie książek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 00:50
        pani z biblioteki wspomniała kiedyś o dokładnie wylizanej kostce z kurczaka...
    • Gość: iza-bel Re: zakładanie książek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 14:46
      niczym
      znalezienie odpowiedniego miejsca nigdy nie zajmuje mi więcej niż kilkanaście sekund
    • holka7 Re: zakładanie książek 30.12.06, 18:34
      Jakieś tekturki, papierki różne, metki od ciuchów. Ale najfajniejsze są takie
      bibułki - papierki z perfumerii do wąchania zapachów, potem cała książka
      pachnie :-)
      • wieslawa-siemiankowska Re: zakładanie książek 30.12.06, 18:59
        Wyłącznie zakładkami, które zbieram wszędzie i chomikuję od wielu lat.
      • mettea Re: zakładanie książek 03.01.07, 08:50
        holka7 napisała:

        > Jakieś tekturki, papierki różne, metki od ciuchów. Ale najfajniejsze są takie
        > bibułki - papierki z perfumerii do wąchania zapachów, potem cała książka
        > pachnie :-)

        Świetny pomysł z tymi bibułkami z perfumerii! Powinnaś go opatentować:)
        Przyjemność czytania w parze z przyjemnością zmysłową - to rozumiem. Brawo!

        Pozdrawiam (i pędzę do perfumerii, ;) )
    • pandora_ Re: zakładanie książek 30.12.06, 23:02
      Niczym, bo zazwyczaj czytam książkę jednym tchem. Jak muszę odłożyć, to cierpię
      fizycznie. Ale potrafię zapamiętać nie tyle numer strony co "miejsce".
      • makalaya Re: zakładanie książek 31.12.06, 11:04
        A`propos oryginalnych zakładek to widziałam już grzebień, opakowanie po
        prezerwatywie i takie małe dłutko (nie wiem jak to poprawnie nazwać)do
        odsuwania skórek przy paznokciach !!! :-)
    • agnieszka_azj Re: zakładanie książek 31.12.06, 15:09
      Najczęściej zakładkami, chyba że jestem w nagłej potrzebie, to wtedy czym
      podejdzie - byle płaskim ;-)
      Zakładek mam sporo, można powiedzieć, że je kolekcjonuję. Niestety ozdoba
      kolekcji przywieziona z muzeum Alfonsa Muchy w Prace przepadła gdzieś w
      czeluściach biblioteczki, ale mam nadal nadzieję, że jeszcze się odnajdzie.

      Ostatnio zdarzyło mi się kupić piękną zakładkę na jarmarku w skansenie we
      Wdzydzach Kiszewskich. Była tam pani, która je sprzedawała - zakładki z długą
      wstążką zakończoną jakąś ozdóbką. Zakladkę wklada się na koniec książki, a
      wstążką zaznacza miejsce czytania. Każda ma okrągły otwów wypełniony siateczką,
      który jest elementem ozdoby - np. na zakładce plaża, a otwór -słoneczko, pająk -
      pajęczyna, wzór z haftu kaszubskiego - środek kwiatu itd. Do tego dobrane
      tematycznie "ozdóbki" na końcu wstążki - kwiatki, kamyczki i in. Po prostu małe
      dzieła sztuki. Kupilismy po jednej "na głowę" i teraz bardzo żałuję, że tak
      mało :-(((
      Opisuję je tak dokładnie, bo może ktoś wie, gdzie je można kupić. Może jakaś
      galeria ??? Moża namiary ne tę Panią, która sprzedawała też aniołki z bibułki
      na patyczkach ??? Aniołki ozdabiają teraz naszą choinkę.
    • strasnazaba Re: zakładanie książek 01.01.07, 15:30
      Namietnie uzywam w tym celu starych biletow okresowych na MPK :)
    • hermionagranger5 Re: zakładanie książek 02.01.07, 20:13
      Ostatnio przeważnie własną głową;-)
      ale próbowałam większości ww.
      • jb2006 Re: zakładanie książek 02.01.07, 20:23
        hermionagranger5 napisała:

        > Ostatnio przeważnie własną głową;-)
        A mój mąż grzbietem (książki do góry)
        a mnie diabli biorą...
        • hermionagranger5 Re: zakładanie książek 02.01.07, 20:29
          jb2006 napisała:

          > hermionagranger5 napisała:
          >
          > > Ostatnio przeważnie własną głową;-)
          > A mój mąż grzbietem (książki do góry)
          > a mnie diabli biorą...


          Ale ja nieświadomie;-)
          Może namów go, żeby rogi zaginał? Z dwojga złego, to mniej nieszczycielskie..
        • judytta Re: zakładanie książek 03.01.07, 09:02
          Przeważnie pocztówką.
    • cob.don Re: zakładanie książek 03.01.07, 19:26
      Zazwyczaj zakładką, a jak nie to to, co mam pod ręką, np.: bilet, kawałek
      kartki itd.:)
      • madana2 Re: zakładanie książek 04.01.07, 09:25
        Ponieważ czytam ksiązki w otoczeniu dwójki małych dzieci, wszelkie zakładki
        typu: "luzem" odpadają, bo albo stanowią gryzak dla młodszej pociechy,albo są
        świetną linijką dla starszej dzieciny :D:D albo po prostu gubią się zanim
        trafią do książki...
        Dlatego mam swój patencik...Pewnie widzieliscie nieraz w ksiązkach takie paski
        z reklamą np. RAdio zet poleca itp., które obejmują całą ksiązkę i są zagięte
        do wewnątrz okładki książki...
        Zrobiłam wiec sobie podobne zakładki (z koszulek biurowych, na niektórych
        wykaligrafowałam sobie pisakiem niezmywalny,jakiś fajny cytat z książki),
        tyle,że przymocowuję je do tylnej okładki Ksiązki taką "gumką" "żelką" (reklamy
        kosmetyków w gazetach często są przyczepione takim "czymś")Efekt: mam na stałe
        zamontowaną zakładkę,która nie "szwęda" się dzieciakom pod zdolnymi rączkami (i
        ząbkami ;) ) i szybko mogę zaznaczyć miejsce ostatnio czytane.
        Dla mnie to duże ułatwienie...
        • Gość: perfect_insanity Re: zakładanie książek IP: 83.238.171.* 04.01.07, 10:23
          tylko czasem do zakładania książek używam zakładek w tym celu wyprodukowanych
          zazwyczaj używam w zamian:
          rachunków ze sklepów
          wyciągów bankowych
          spinaczy
          metek z ubrań
          papierków po cukierkach
          notatek ze szkoły
          kartek wyrwanych z zeszytów tudzież gazet
          zeszytów jako takich (w sensie: w całości)
          innych książek
          wykałaczek
          raz nawet był słony paluszek
          ale moim rekordem jest pilot od telewizora

          kiedy akurat nie mam nic takiego pod ręką (a zawzwyczaj mam) to zaginam róg strony

          nie mogę mieć jednej zakładki, której używałabym cały czas, gdyż ponieważ
          albowiem czytam średnio po 5 książek jednocześnie
          • scoutek Re: zakładanie książek 04.01.07, 13:07
            zafoliowalam sobie stare egipskie banknoty i nimi zakladam
            mam jeszcze dwie bardzo oryginalne zakladki, ale jakos wole te banknoty....
    • pinacoladaa Re: zakładanie książek 04.01.07, 10:15
      tym co w zasięgu wzroku i wyciągniętej ręki :)) ale najczęściej mętką z ciuchów,
      jakąś pocztówką, ołówkiem, błyszczykiem, pilotem od telewizora, gazetą albo
      poprostu grzbietem do góry, bo rogów nie mam w zwyczaju zaginać :)
    • sztuka.latania świstkami 04.01.07, 17:42
      Każdym świstkiem papieru, który mam pod ręką. Nie używam zakładek, tylko
      skrawków papieru, paragonó, biletów, jak nie ma czym to czasem zaginam rogi, ale
      raczej nie lubię tak robić :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka