Dodaj do ulubionych

Literatura do łóżka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:26
Czyli - co czytacie, gdy chorujecie? Czy różni się zasadniczo dobór lektur,
czy też odmienne stany świadomości ;) spowodowane gorączką nie mają znaczenia?

pytanie na czasie
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 12:07
      u mnie nie ma znaczenia. Najczęściej czytam to co pod reką, bo przy gorączce
      nie polecę do księgarni ani biblioteki...
      • blue_a1 no tak 25.01.07, 12:10

        :)
        ja też sięgnę po coś, co mam akurat obok łóżka.
        ale naszła mnie myśl: kurczę, no wreszcie sobie poczytam, dokończę zaczęte etc.
        czytałam o ludziach, którzy właśnie wtedy biorą się za literaturę psychologiczną np.


        (zaszczyt mnie kopnął, odpowiedź z ptaszkiem...:)
        • nchyb Re: no tak 25.01.07, 13:03
          > (zaszczyt mnie kopnął, odpowiedź z ptaszkiem...:)
          bo zajęta byłam i nie miałam szybko czasu odptaszkować :-)

          A co do sedna tematu, w wolnym czasie cztam to,na co nie mam czasu w innych
          sytuacjach. Czyli np. tomy grubaśne, których nie wożę ze sobą d poczekalni
          dentysty, ale już przy poduszce leżeć ogą... :-

          A na serio, własnie grubość się iczy. Przy ostatnie poważnej chorobe 6 tom
          Harrego Pottera byl najsampierw... A później 5, 4, i resztę dokonczyłam po raz
          kolejny już będąc zdrowa...
          • blue_a1 oddaj mi ptaszka! 25.01.07, 14:55
            :)
            Pasje utajone mi jakoś nie szły (Freud kroił i robił z nich preparaty, a
            atmosfera prosektorium to nie coś, co wilki lubią najbardziej i rzuciłam) więc
            teraz. Brr :)
            • blue_a1 mózgi kroił... 25.01.07, 14:59
    • zaba_pelagia Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 12:08
      jak byłam mała, to zawsze czytałam pozycje a propos - "Wśród niewidzialnych
      wrogów i przyjaciół", o dwoinkach i paciorkowcach
      • blue_a1 Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 12:12
        cha cha cha

        Żabo, dobrze się śmieję? Może przez samo h? :))

        U mnie chyba dziś literatua czeska - absurdalne to i zabawne.

    • waldemar_batura Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 12:20
      Gość portalu: blue_a napisał(a):

      > Czyli - co czytacie, gdy chorujecie? Czy różni się zasadniczo dobór lektur,
      > czy też odmienne stany świadomości ;) spowodowane gorączką nie mają znaczenia?
      >
      > pytanie na czasie

      A ja właśnie sobie choruję (gorączka nawet 39 stopni) i muszę nie tylko czytać
      tak fascynującą lekturę jak procedury (zamiast jakichś fajnych fabuł), ale
      jeszcze je poprawiać. IT SUCKS! :-( Teraz oczekuję, że ktoś się użali nad moją
      dolą na forum i powie dobre słowo... ;-)

      No i zobaczymy, jak wyjdą te procedury opracowywane w odmiennych stanach
      świadomości. :-)
      • Gość: lu Re: Literatura do łóżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:43
        Ja się użalę- niestety wiem, co oznacza czytanie procedur i nie wyobrażam sobie
        jak można je czytać z gorączką. Szczerze współczuję
      • Gość: Myszor Re: Literatura do łóżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:48
        waldemar_batura napisał:
        > A ja właśnie sobie choruję (gorączka nawet 39 stopni) i muszę nie tylko czytać
        > tak fascynującą lekturę jak procedury (zamiast jakichś fajnych fabuł), ale
        > jeszcze je poprawiać.

        Ja również sobie choruję, choć moze w łagodniejszej postaci. Gorączki nie
        posiadam, za to nie mam jak oddychać przez katar, a węzły chłonne bolą jakbym
        świnke miała. No i żeby było milej poświęcam sie czytaniu Biologii Villee'go.
        Też średnio przyjemne na czas choróbska.
      • blue_a1 biedaku... 25.01.07, 14:59
        Oddaj trochę ciepła! Ja mam 35,7. Osłabienie i mówię lekarz, że 25,7, a ona tak
        na mnie patrzy, patrzy...ja oglądam się za siebie... ;)
        Zdrowia.
        Tylko fabuły.
        I dobre jedzenie.
        I dobre filmy.
        Jak chorować, to całą buzią.
        I w dobrym forumowym towarzystwie.
      • peek-a-boo Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 19:50
        No i sprawdza sie teza,że procedury tworza ludzie...chorzy;PPPPP
        • waldemar_batura Re: Literatura do łóżka 27.01.07, 21:52
          peek-a-boo napisała:

          > No i sprawdza sie teza,że procedury tworza ludzie...chorzy;PPPPP

          Celna uwaga. :-)
    • chiara76 Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 13:05
      o, raczej coś leżejszego, po pierwsze, bo wiadomo, jak jest w chorowaniu,
      człowiek często podsypia i lepiej przerwać mniej skomplikowaną lekturę, do
      której łatwo wrócić...no i coś raczej na wesoło, krzepiącego itd. No, ale co
      kto woli.

      Zdrowia życzę (jeśli potrzeba, bo tak zrozumiałam z postu).
    • agnieszka_azj Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 14:11
      W pierwszej kolejności to, co leży obok łóżka i czeka na swoja kolej. Jeśli
      jednak to okazało by się "za ciężkie" lub za mało by było, to sięgam po
      sprawdzone czytadła typu: Krystyna córka Lavransa, Noce i dnie czy cykl o
      Mitford.

      Teraz chętnie bym sobie pochorowała, bo przed chwila dostałam z
      Merlina "Ślimaki w ogrodku" - czyli drugi tom "Przyjaciół" Marty Madery :-)))
    • pavvka Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 14:27
      Do łóżka najlepsza chyba "Kamasutra"...
      • Gość: blue_a Re: Literatura do łóżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 15:01
        no nie, do wielu pozycji trzeba jednak wyjść z łóżka, stanąć na rękach etc.
    • Gość: gaba Re: Literatura do łóżka IP: *.rekin.net 25.01.07, 14:50
      Zwykle nadrabiam zaległości.
      Często czytam o kinie. Zdarzyło się,że przeczytałam opasły tom o Bergmanie
      Tadeusza Szczepańskiego i była to pasjonująca lektura. Równie dobrze czytało mi
      się o Polańskim autorstwa p.Jankun-Dopartowej. Pysznie było!
      Ale wszystko zależy od tego czym się interesujesz, no i jak się czujesz...
      Dużo zdrowia! pozdrawiam
      • blue_a1 Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 15:05
        Dziękuję, chorować bedzie przyjemniej.
        O Biologii Villego pomyślałam w kontekście mikrobów Żaby Pelagii, ale nie.
        Albo Gra w klasy, tym razem bez kartkowania i rodzynków tylko systematyczniej.
        Mam ją na oku - pierwsza pozycja na stertce.
        • Gość: Myszor Re: Literatura do łóżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 15:44
          blue_a1 napisała:

          > Dziękuję, chorować bedzie przyjemniej.
          > O Biologii Villego pomyślałam w kontekście mikrobów Żaby Pelagii, ale nie.

          Mnie ta Biologia to akurat do matury, ale w kontekście mikrobów też by dobra
          była. Tylko tam głównie o fizjologii tych mikrobów a nie o wywoływanych przez
          nie choróbskach.
        • waldemar_batura Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 16:19
          Dziękuję wszystkim za życzenia zdrowia, nawzajem (nawet aktualnie zdrowi mogą
          ich rychło potrzebować ;-)). Odwaliłem większość roboty - jeszcze tylko errata i
          jutro będę mógł wrócić do względnie normalnej obecności na forum. :-)

          Ale pomysł z "Biologią" Villego (czy raczej obecnie Villego i współautorów) jest
          bardzo dobry; od razu nabrałem ochoty na lekturę podobnie opasłej,
          encyklopedycznej knigi. Co by tu mogło wchodzić w grę z tego, co mam w domu; na
          militaria czy zwykłe encyklopedie/atlasy chwilowo nie mam ochoty... Wiem:
          postudiuję sobie dokładniej "20th Century American Literature".
          • Gość: masonka Re: Literatura do łóżka IP: *.pools.arcor-ip.net 25.01.07, 17:01
            Biblia, albo jakis "dopasowany" psycho-poradnik na polepszanie zycia. Zasypia
            sie latwo, lekko i przyjemnie z nadzieja na lepsze jutro.;)
            • blue_a1 Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 18:16
              z tą psychologią to chodziło o to, że choroba miałaby wskazywać, że coś musimy
              ze swoim życiem zrobić. no i tego, i Niebiosa zsyłają nam taki czas do
              zastanowienia się nad sobą. przyznam się, ja to się cieszę, że bez skrupułów
              poleniuchuję.
          • Gość: Myszor Re: Literatura do łóżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 19:56
            Nooo, czyli jednak mój Ville na coś się przydał. Fakt, Villego i spółki, ale i
            tak nadal jest to po prostu Bilogia Villego :D A jej rozmiary naprawdę nadają
            się na zimowe choróbsko.
            PS. Szybciutko wracaj do zdrowia. no, chyba, ze masz ochotę trochę pochorowac i
            sie polenić ;)
            • waldemar_batura Re: Literatura do łóżka 25.01.07, 20:06
              Dzięki. Polenić się to ja mam ochotę zawsze :-), tylko tym razem nawet podczas
              choroby nie mogłem - ale może przedłuży się zwolnienie, żeby wreszcie pochorować
              jak Bóg przykazał, w pełni relaksacyjnie. ;-)
    • Gość: bbbzyta Tolkien IP: 148.81.232.* 25.01.07, 18:26
      Przy okazji dłuższej choroby (dość dawno temu, odpukać! ***) przeczytałam po raz kolejny "Hobbita" + "Władcę pierścieni" i byłam przeszczęśliwa :)
      Teraz czuję, że chętnie wzięłabym się po wielu latach za "Tajemnice zamku Udolfo" (chyba tak?) pani Radcliff, żeby się porządnie oderwać od rzeczywistości. Uwielbiam angielską gotycką powieść grozy :)
      • peek-a-boo Re: Tolkien 25.01.07, 20:08
        Na katar najlepsza jest chyba "bzowa babulenka", a na każdą inna
        chorobę "Świniopas" z refrenem "Ach mój miły Augustynie, wszystko minie, minie
        minie". Mozna tez siegnać do "pamietników tatusia Muminka", w których tenże
        cierpi na okropne przeziebienie w srodku lata. poza tym z innych
        lektur "grypowo-anginowych" najmilej wspominam Kubusia Fatalistę, Tędy i owędy
        i Opowieści o Pilocie Pirxie.

        buksy
        • blue_a1 Re: Tolkien 25.01.07, 20:37
          :))
          wybieram Muminki.
          • wampuka Muminki zawsze i wszędzie! 25.01.07, 20:45
            A w łóżku z muminkami - toż to sama frajda ;) !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka